Herbal Pets
NOWE ŚWINKOWE FORUM Strona Główna NOWE ŚWINKOWE FORUM
Świnkowe forum serwisu www.swinkimorskie.org

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
KASTRACJA
Autor Wiadomość
Kasia
ŚwinkoFan


Dołączył: 12 Cze 2006
Posty: 33
Wysłany: 2006-06-19, 17:06   KASTRACJA

Wyjaśnijcie proszę zalety kastracji oraz koszt tego zabiegu dla świnek morskich. Byłabym bardzo wdzięczna. :D :D :D
Czy po zabiegu kastracji samca świnki morskiej zniknie nieprzyjemny zapach wydzielany przez niego? Jest on dość intensywny i nie pomaga nawet codzienne sprzątanie klatki .Chciałabym wiedzieć ile kosztuje taki zabieg i czy niweluje on agresywne zachowania wobec innych samców?
 
 
 
Ewa007
ŚwinkoPasjonat


Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 579
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-06-19, 19:46   

Na ten temat jest dosc duzo na forum, skorzystak z opcji szukaj :wink:
 
 
 
tusiatko_1987
Zablokowany


Dołączył: 13 Sie 2005
Posty: 1716
Skąd: MalmĂ?
Wysłany: 2006-06-19, 19:50   Re: KASTRACJA

Kasia napisał/a:
Czy po zabiegu kastracji samca świnki morskiej zniknie nieprzyjemny zapach wydzielany przez niego? Jest on dość intensywny i nie pomaga nawet codzienne sprzątanie klatki.

Zapach moze ulec drobnej poprawie - tak bylo w moim przypadku

Kasia napisał/a:
Chciałabym wiedzieć ile kosztuje taki zabieg i czy niweluje on agresywne zachowania wobec innych samców?

Cena zalezy od miasta w ktorym mieszkasz i od ceny weterynarza. zachowanie nie niweluje.
 
 
 
Indi
ŚwinkoPasjonat


Dołączył: 08 Sty 2006
Posty: 334
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-06-20, 11:25   Re: KASTRACJA

Kasia napisał/a:
Chciałabym wiedzieć ile kosztuje taki zabieg i czy niweluje on agresywne zachowania wobec innych samców?

Jeśli twój świnek nie miał kontaktów z samicą, to zaakceptuje małe, świnkowe dziecko samca, kastracja do tego niepotrzebna.
_________________
 
 
AniaM 
ŚwinkoPasjonat


Dołączyła: 28 Lut 2006
Posty: 2696
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-06-20, 13:38   

Zapach zdecydowanie jest mniej intensywny po kastracji. Koszt zabiegu zależy od lecznicy, od rodzaju narkozy, masy świnki i jej reakcji na narkozę (jednym potrzeba mniej, innym więcej środka). Ja płaciłam rok temu około 70 zł, przy czym to było raczej drogo.
Jeśli nie musisz kastrować świnki to tego nie rób (np. żeby pozbyć się zapachu), jeśli masz lub planujesz towarzystwo odmiennej płci to oczywiście kastracja jest konieczna. Jeśli jednak planujesz toarzystwo drugiego chłopca, to kastracja nie jest konieczna, samce się dogadają, o ile w pobliżu nie będzie samic.
 
 
 
Anielka 
ŚwinkoPasjonat


Dołączyła: 27 Sty 2006
Posty: 1379
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-06-20, 14:01   

Jakoś nie mogę dopatrzyć się sensu kastrowania samca po to, aby mu dokupić samicę. Dokup mu po prostu drugiego samczyka.
_________________
MOJE DRZEWO : http://aniellka.posadzdrzewo.pl
 
 
Alexandra
ŚwinkoPasjonat


Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 267
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-06-22, 18:12   

Przykro mi to pisać, zapewne kilka osób z forum naskoczy na mnie, ale ja boję się wykastrowac swojego Grzeska, świnki są bardzo wrazliwymi zwierzetami nie widze powodu by ryzykować, niewykluczam kupna drugiej świnki , ale jestem pewna ,że będzie to samiec, aby nie narazac Grzesia na zabieg.
Przemyśl swoją decyzję .... czemu upierasz się na kupnie samicy ? Twojej śwince nie zrobi to róznicy, ze swinki i tak nie będą mogły się rozmnażac ...(i słusznie)
_________________


4-17 lipca NIEOBECNA , jestem na obozie tanecznym ;) )
 
 
 
tusiatko_1987
Zablokowany


Dołączył: 13 Sie 2005
Posty: 1716
Skąd: MalmĂ?
Wysłany: 2006-06-22, 18:14   

wiesz roznie bywa.. kastracja niesie za soba zawsze ryzyko. Twoja decyzja ze nie chcesz wykastrowac, jesli nie bedzie samicy to spoko. tylko ze coraz czesciej zdarzaja sie pomylki w sprawie plci nowych swinek.
 
 
 
Xenia 
Moderator


Dołączyła: 13 Lut 2005
Posty: 4609
Skąd: Rybnik / Niemcy.
Wysłany: 2006-06-22, 18:21   

Ryzyko jakie niesie za soba kastracja to :
-powstawanie ropniow,krwiakow,skrzepow
-niewybudzenie sie z narkozy.
Obydwa zdarzaja sie niezwykle rzadko.
Aby jeszcze bardziej obnizyc ryzyko powiklan nie kastruje sie zwierzat:
-chorych
-slabych
-niedozywionych
-tych powyzej 2-3 gora roku.
Narkoza jest ta sama jak i przy korygowaniu trzonowcow.Zabieg przeprowadzony u dobrego weterynarza,majacego doswiadczenie w kastrowaniu jest bezpieczny.
W schronisku w ktorym "sprzatam" kastruje sie samcow masowo.
Bez wzgledu na to czy one znajda dom czy nie.
Dotychczas slyszalam tylko o jednym samczyku ,ktory nie przezyl.
_________________
 
 
 
finka_01
ŚwinkoPasjonat

Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 523
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2006-06-22, 19:30   

Dzięki Xeniu. A możesz podać dobre strony? Bo mama znów mi zaczyna swoej udoskonalenia wmawiać
_________________
jestem wymyślona
jak kropla rosy
przy ziemi
w upalny dzień.
 
 
 
finka_01
ŚwinkoPasjonat

Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 523
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2006-06-22, 19:49   

Oki. Wręczyłam mamie lekturę na całą stronę A4. :D Drobnym druczkiem :twisted:
_________________
jestem wymyślona
jak kropla rosy
przy ziemi
w upalny dzień.
 
 
 
Xenia 
Moderator


Dołączyła: 13 Lut 2005
Posty: 4609
Skąd: Rybnik / Niemcy.
Wysłany: 2006-06-22, 19:50   

finko ,najwieksza zaleta kastracji bedzie to,ze juz nigdy nie bedziesz musiala rozdzielac Lilki ze Stefanem.Jako milosnik swinki wiesz,ze samica moze miec gora 2-3 mioty w zyciu.Wiesz tez,ze majac parke w jednej klatce ciaze sa non stop. Bez sensu jest tez obliczanierui,oddzielanie bo czlowiek moze sie pomylic.
Bedziesz miala jedna klatke a nie dwie,w ktorych siedzialaby dwie osamotnione i probojace sie nawolywac i uwolnic zwierzaki.
Wierz mi,to przykry widok.Dla mnie zabieg kastrowania to juz nic nowego i wiem,ze gdybym miala znow podjac decyzje zrobilabym to samo.
Pierwszego dnia po zabiegu swinka jest ospala i oszolomiona narkoza i srodkami przeciwbolowymi.Nastepnego dnia moj samiec byl juz energiczny.Trzeciego dnia byl na tyle sprawny by splodzic potomstwo.
Jedynie trzeba sprawdzac,bo probuja sobie same zdjac szwy.Mikesz w nocy sobie sam "rozbabral" jednak nic mu nie bylo.Kupilam zwykla masc na ranki.

Poza tym nastepna zaleta jest to,ze samczyk wcale sie nie zmienia.Ma ten sam charakter.Zachowuje poped seksualny,wiec zycie w klatce tetni.Mysle,ze dla samicy to tez ma wielkie znaczenie :roll:
Po zabiegu zanika lub bynajmniej minimalizuje sie "zapach" wydzielany przez samcow,majacy na celu wabienie samiczek.
Wykastrowane samce nie znacza terenu ,wiec mozna je smialo puszczac na dywan.
Z wykastrowanym samcem mozemy trzymac tyle plodnych samic ile nam sie tylko zamarzy.
_________________
 
 
 
finka_01
ŚwinkoPasjonat

Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 523
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2006-06-22, 19:52   

Dziękuję.
_________________
jestem wymyślona
jak kropla rosy
przy ziemi
w upalny dzień.
 
 
 
chojraczeyna
ŚwinkoManiak


Dołączył: 25 Mar 2006
Posty: 172
Skąd: Long Eaton
Wysłany: 2006-06-23, 12:37   

Mam pilna sprawe. Wlasnie bylam u kolezanki, ktorej prosiak byl wczoraj kastrowany. Robil to wet, ktory zajmowal sie moim Bijou, wiec mam do niego zaufanie. Ale jest problem: swiniakowi wyrosla jakby gulka, rozowa, w sumie wyglada jak zywe mieso. Swinka zachowuje sie normalnie, tzn. nie jest osowiala, nie widac, zeby cos ja bolalo. Dzwonilysmy do weta i powiedzial, ze to moze byc krwiak i ze sam odpadnie. Spotkaliscie sie z takim czyms? Naprawde sie niepokoimy
_________________
Oby do grudnia:)
 
 
 
Xenia 
Moderator


Dołączyła: 13 Lut 2005
Posty: 4609
Skąd: Rybnik / Niemcy.
Wysłany: 2006-06-23, 14:38   

Wiesz,wlasnie te krwiaki sa wada kastrowania.Pomimo tego,ze sa rzadko to jednak sa.
Krwiaki powstaja w wyniku niewielkich uszkodzen tkanek,naczyn krw. -w wyniku czego powstaje niewielki wylew krwi.
Jedna swinka znajomej miala krwiaka,jednak byl malutki i rzeczywiscie zniknal bez interwencji i usuwania.Wchlonal sie.
Krwiaki przewaznie sie same wchlaniaja,wiec nie ma pozniej po nich sladu.
Zeby jednak zaczal sie wchlaniac ,musi sie najpierw caly uformowac.To troche trwa.
U ludzi to sie stosuje dodatkowo zimne oklady,bo zimno obkurcza naczynia krwionosne.Jednak u swinki to troche ciezko,bo sie bedzie bronic.
Zeby przyspieszyc ten proces wchlaniania stosuje sie tez rozne masci,kremy dostepne w aptece.
Niestety nie znam nazwy,wiec nalezy poprosic o cos na krwiaki lub ewentualnie cos leczniczego ,gojacego .
Skoro wet powiedzial,ze nie bedzie zle,nalezy miec taka nadzieje.
Niestety wyjatek potwierdza regule.Jesli to miejsce bedzie sie coraz bardziej chorobowo zmieniac i swinka zacznie odczuwac bol,trzeba isc do lekarza ,bo wtedy to juz beda komplikacje i potrzebne bedzie usuwanie chirurgiczne.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group