Dzięki Dawałem jej marchewkę którą jak jestem spokojny tzn, nie ruszam się - zje. A jak myślicie, zacząć ją głaskać?
PS. I zauważyłem coś takiego że gdy weźmie się za jedzenie a ja jej przerwę czyli znacznie się poruszam to przerywa ale jak zacznę mówić to powoli przegryza to co ma w pyszczku
Póki jeszcze sie nie oswoiła z tobą myślę, że przy głaskaniu nie będzie wydawała żadnych dźwięków przynajmniej z moim maxem tak było.
Dużo do niej mów, bierz na ręce i pozwól jej by przyzwyczaiła się do twojego zapachu i głosu
Moja Bąbela już ma prawie stały plan dnia.
Wstaje rano, drze się o żarcie.
Potem jak zje to idzie popić.
Następnie kładzie się spać blisko sianka.
Wstaje, zżera sianko, patrzy na mnie i powolnymi ruchami mieli jedzonko.
Idzie coś zjeść z karmy.
Drze się o owoce/warzywa.
Potem ją biorę na ręce/wybieg.
Potem znów coś je.
Pije, je, je, pije.
Tu się waha, czy poprosić o owoce, czy może iść spać, bo strasznie nerwowa jest.
Tu zwala poidełko i staje na nim, żeby poprawić jej. Potem idzie spać.
Mniej więcej tak...
_________________ " Zabrała łuk i kilka strzał, zapięła płaszcz z kapturem, nie patrząc w tył, ruszyła w dal, szukając swojej runy" - By Arayna Eidniela.
Gucio je mi z ręki, daje się czasem głaskać po czym ucieka prędko do swojego domku, na ręce nie da się wziąć i nie wiem czy mam go gonić po całej klatce i go brać jak ucieka?
Parę razy już go brałam na ręce bo musiałam wymienić ściółkę. I chyba się do mnie zraził bo widać że się mnie boi tylko jak coś mam to podchodzi. Głaskałam go ostatnio w domku czyli wkładałam rękę do domku i go głaskałam. Myślałam że takim sposobem się oswoi i będzie dawał się wyciągać. Czy to dobry sposób?
Błagam pomóżcie bo jestem zdezorientowana.
Ja na twoim miejscu bym wyjęła domek zanim się nie oswoi bo wtedy nie będzie tak uciekał tylko się przyzwyczai. Ja mam Pegi 7 miesięcy i dalej nie ma domku przyzwyczaiła się i kiedy
idzie spać kładzie się pod poidełkiem i jest święcie przekonana że nikt jej nie widzi
Mmm.. Z tego co już kiedyś czytałam to jak świnka kładzie się na pleckach i rozkłada łapki (lub tylko się kładzie) to może mieć niedobór wit. C, albo zachorować. Udaj się z nią szybko do weterynarza i opowiedz dokładnie, co się dzieje.
_________________ Tata przekonany (mówi, że prośki to najcudowniejsze gryzonie świata ), a mama?
Nad mamą pracuję.
Dołączyła: 18 Sty 2010 Posty: 1268 Skąd: Helsinki, Finlandia
Wysłany: 2010-07-30, 18:59
swinki, ktore klada sie na plecach moga miec tez problemy z sercem, na plecach latwiej sie oddycha. to nie jest naturalna pozycja dla swinki morskiej. poza tym wybaczcie, ale ile z waszych swinek kladzie sie na plecy i turla jak pies jesli turkocze to mozliwe, ze po prostu swinka nie chce byc dotykana i gwaltownie sie rzuca machajac nogami i wydajac odglosy 'zostaw mnie' . moje tak czasem robia jak dotykam tylnych lapek...ale zeby zaraz na plecy to przesada.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach