Herbal Pets
NOWE ŚWINKOWE FORUM Strona Główna NOWE ŚWINKOWE FORUM
Świnkowe forum serwisu www.swinkimorskie.org

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pomocy! (świnka caly czas sie drapie)
Autor Wiadomość
Iras 
ŚwinkoPasjonat


Dołączyła: 21 Wrz 2005
Posty: 1491
Wysłany: 2005-12-06, 12:47   

jeśli gdzieś w grzbiet to podskórny :wink:
 
 
Teeta
ŚwinkoPasjonat


Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 366
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2005-12-07, 12:34   

u mnie świnka dziwnie się drapie, raz mniej, a raz więcej, już sobie pomyślałam, że na mnie jest uczulona, ale to chyba niemożliwe, bo jak trzymałam ją na kolanach przez ok. 2 godziny, to ani razu się nie drapnęła.
tak sobie myślę, że jeżeli dywan jest w tym samym pokoju i jest często odkurzany to też może się od tego drapać? z tydzień temu przeniosłam klatkę koło drzwi (bez dywanu, bez kaloryfera), ale tam też się drapała...

no i przed zastrzykiem świnka rzeczywiście się drapała prawie non-stop. ale w dniu kiedy dostała zastrzyk (chyba "Ivomec") jakby od razu przestała, czy to możliwe, że zastrzyk tak szybko podziałał?? następnego dnia znów mi się podejrzanie drapała, choć nie tak przesadnie jak to miało miejsce kilka dni temu... :roll:
_________________
avatar zrobił: Vin
 
 
Iras 
ŚwinkoPasjonat


Dołączyła: 21 Wrz 2005
Posty: 1491
Wysłany: 2005-12-07, 19:52   

a ile razy dostała zastrzyk? skoro ivomec podzialal to najprawdopodobniej ma po prostu pasozyty.
 
 
paulina
ŚwinkoMan

Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 17
Wysłany: 2005-12-07, 19:56   

Iras..a tak wlasciwie to sad ty sie tak znasz?:D :> mhm?
 
 
 
Iras 
ŚwinkoPasjonat


Dołączyła: 21 Wrz 2005
Posty: 1491
Wysłany: 2005-12-07, 20:26   

sa dwa powody - jeden to studium weterynaryjne, drugi to, że przez wakacje ślęczałam w lecznicy specjalizującej sie w gryzoniach, a że niejedzenie i drapanie sie to jedne z najczęstszych dolegliwości, no to zielona nie wyszłam... Sa rzeczy o których nie mam poj ęcia - moge co najwyżej domniemać, co do leczenie to tez jestem w większej cześci zielona - ale zapamiętałam akurat leki na psaożyty - choć za chiny nie pamietam dawkowania
 
 
Xenia 
Moderator


Dołączyła: 13 Lut 2005
Posty: 4609
Skąd: Rybnik / Niemcy.
Wysłany: 2005-12-08, 11:46   

Iras ,zazdroszcze Ci naprawde.Zawsze o takiej pracy marzylam.Moze tez dlatego latam tak czesto do weterynarza.Ostatnio wahalam sie dosyc powaznie nad tym ,by zaczac prace i nauke w lecznicy weterynaryjnej.Tutaj bardzo popularnym zawodem jest asystent weterynarza.W zasadzie jego wiedza jest ogromna,jednak odpowiedzialnosc spada na weterynarza.Jednak nie wiem czy dam rade.Placze jak swinka ma lyse plaki a co dopiero zwierze z wypadku... :x Zrezygnowalam.
_________________
 
 
 
Teeta
ŚwinkoPasjonat


Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 366
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2005-12-08, 12:44   

Tweety dostała 2x zastrzyki, wiem, że ostatni to Ivomec, pierwszy - nia mam pojęcia. i pytanie. czy po jednym zatrzyku Ivomec'u powinien już być spokój czy zwykle potrzeba więcej tego leku?

a co studium. to co po takim studium jest? technik weterenaryjny i co? pracuje się jako asystent weterynarza, czy jak?
_________________
avatar zrobił: Vin
 
 
paulina
ŚwinkoMan

Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 17
Wysłany: 2005-12-08, 14:00   

<brawo> :D no wlasnie tylko pozazdroscic ... :lol: ale ja to bym sie bala..ze cos zle zrobie albo cos..mhm...czy nie bede umiala sobie poradzic
 
 
 
Iras 
ŚwinkoPasjonat


Dołączyła: 21 Wrz 2005
Posty: 1491
Wysłany: 2005-12-08, 16:57   

Cytat:
technik weterenaryjny i co? pracuje się jako asystent weterynarza, czy jak?
dokładnie - technik, czyli asystent lekarza, przy czym poziom obowiązków zalezy od weta, lecznicy i zaufania do technika (czyli tez umiejętności)

Cytat:
ale ja to bym sie bala..ze cos zle zrobie albo cos..mhm...czy nie bede umiala sobie poradzic


dlatego między innymi nie zamierzam wybierać się na studia - na posadzie technika te obawy są hmm... mniejsze...

co do dawek - zwyle potrzeba więcej - pasożyty cały czas się rozmnażają i o ile jeden zastrzyk wytłucze te które już sa, to nie zaszkodzi za bardzo tym które dopiero co się wylegają, zazwyczaj 3 -4 zastrzyki wystarczą - przy czym zalezy to tez od stopnia zarobaczenia.
 
 
Merlin
ŚwinkoMan

Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 11
Wysłany: 2006-01-03, 10:39   

mim zdanie powinnaś iść jak najszybciej do na wszelki wypadek do dwóch weterynarzy ponieważ moja świnka morska miała coś podobnego i zakończyło to się tym , że umarła na raka krtani :!:
 
 
Teeta
ŚwinkoPasjonat


Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 366
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-03, 12:20   

Merlin napisał/a:
że umarła na raka krtani :!:


od drapania??
_________________
avatar zrobił: Vin
 
 
Aga=)
ŚwinkoManiak


Dołączył: 28 Paź 2005
Posty: 126
Skąd: Krk
Wysłany: 2006-01-03, 19:39   

chyba to nie mozliwe zeby umarla na raka krtani od drapania .Przynajmniej ja tak mysle .Moja swinka tez sie drapie al nie czesto to chyba normalne przeciez ludzie tez sie drapia a to nie oznacza odrazu ze maja grzybice. mam nadzieje ze twoja swinka szybko wroci do zdrowia
_________________

Pozdrawiamy ja i Łatuś
 
 
 
Iras 
ŚwinkoPasjonat


Dołączyła: 21 Wrz 2005
Posty: 1491
Wysłany: 2006-01-03, 20:59   

Cytat:
mim zdanie powinnaś iść jak najszybciej do na wszelki wypadek do dwóch weterynarzy ponieważ moja świnka morska miała coś podobnego i zakończyło to się tym , że umarła na raka krtani


no tak, oczywiscie, a od zatwardzenia dostaje sie zapalenia mozgu... czlowieku, zastanow sie co piszesz...
 
 
Żelula
ŚwinkoMiłośnik


Dołączył: 08 Sie 2005
Posty: 76
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2006-01-24, 14:38   

Dawno mnie tu nie było:
Chyba klika dni po tym jak pisałam, że mam taki sam problem jak Paulina Gruby dostał kolejnego ataku drapania. Byl on tak silny, że nie wiedziałam co z nim zrobić. Wziełam go na ręce. Uspokoil się i nie ruszał. Kiedy wyciągnęłam rękę spod niego zobaczyłam, że jest... cała zakrwawiona. Pierwsze co to szok... Sprawdziłam czy się gdzieś nie rozciął albo coś, ale nic nie znalazła. Potem zauważyłam łapę... Całą we krwi. Wypadł mu pazur.. Tak jakby po prostu odpadł. Świnka się nie poruszała na moich rękach, więc nie mógł o nic zahaczyć... Nie wiem co się stało.... Krwawił strasznie. A ja wpadłam w taką panikę, że w akcie desperacji powiedziałam mamie, że to koniec i idziemy świnkę uśpić, bo nie mogę już patrzeć jak on cierpi... Płakałam jak dziecko... Byłam totalnie zdesperowana. Idąc do weta trochę się uspokoiłam. Jednak kiedy weszłam do gabinetu i nikt nie przychodził znowu zaczęłam ryczeć... Łzy same płynęły mi po policzkach i wtedy wszedł wet. Nie wiem co wtedy pomyslał, ale wiem, że ja byłam w tragicznym stanie. Powiedziałam co się dzieje, a on stwierdził, że nie pozwoli go uśpić i zrobi wszystko co się da, aby pomóc Grubemu.
A więc, mój Gruby dostał chyba ten sam zastrzyk co świnka Pauliny. W kark i piekielnie go to bolało. Weterynarz poinformował mnie, ze to jakiś lek, który ma działać przez tydzień i ma mu pomóc, po czy może spuchnąć miejsce ukłucia. Powiedział też, że swinkę będzie to bolało. I owszem... bolało go. Trzymałam go najmocniej jak potrafiłam, musiała mi pomóc mama. Musiałam mu trzymać też pyszczek, żeby nie użarł weta, co doprowadziło do tego, że pogryziona byłam ja /normalnie Gruby nie gryzie/ ....
Wet dał mi też pojemniczek z różowym płynem do rozrobienia. Kazał mi robić okłady. Nie kazał mi za niego płacić. Zapłaciłam jedynie za zastrzyk.
Lekarz jest dobry...
Kiedy wróciłam z Grubym do domu i wziełam go na ręce zobaczyłam, że on po prostu płacze! Prawdziwe łzy płynęły mu z oczu przez jakiś czas... To było straszne.
W każdym razie z Grubym jest lepiej. Robię mu okłady za każdym razem jak sprzątam w klatce. Już się tak nie drapie.. Ograniczyłam jego kontakty z moim psem. Zamknęłam go w klatce.. Już nie jest odkryty... Narazie nie ma problemów z nim. Wszystko jest ok. Lekarz mi kazał przyjść gdyby okłady nie pomagały, albo zaczęło się znowu pogarszać...
Póki co jest dobrze... I oby tak było jak najdłużej...
Cieszę się, że mam dobrego weta...
_________________
"Całe życie czekamy na wyjątkowego człowieka, zamiast zwykłych ludzi przemieniać w niezwyczajnych"
 
 
 
Meg 
ŚwinkoPasjonat


Dołączyła: 09 Gru 2005
Posty: 993
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-01-24, 15:15   

To dobrze że znalazlaś dobrego weta!Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Twojej świnki :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group