NOWE ŚWINKOWE FORUM
Świnkowe forum serwisu www.swinkimorskie.org

Chcę kupić świnkę i mam pytanie... - Druga, trzecia, kolejna świnka i pytania z tym związane.

Michalo - 2006-10-07, 14:34
Temat postu: Druga, trzecia, kolejna świnka i pytania z tym związane.
Mam pytanie czy świnki lepiej czują się jak są dwie czy same?

Mam już 6 miesięcy świnkę i chcę dla niej jak najlepiej.

Mnie specjalnie nie zależy na kupnie drugiej świnki, ale dla Gutka wszystko :D

b - 2006-10-07, 14:48

Wiadomo, że w grupie. Ja tydzień temu dokupiłem drugą świnkę i jest git : D
Madzik - 2006-10-07, 14:52

Hm...

Tu wszyscy propagujemy aby trzymać świnki w grupie tj. conajmniej we dwojkę. Masz wtedy gwarancje, że świnaczek jak jest sam nie męczy się bo ma swojego towarzysza. Jak masz samca najlepiej by było jakbyś dokupił mu małego kolegę, dogadają się, z dorosłym samcem tak łatwo by nie było. Gdy jednak zdecydujesz się na samicę musiałbyś wykastrować swojego świnka, każda ciąża bowiem osłabia organizm samicy i skraca jej życie.

Dla świnki najlepiej jak ma swojego towarzysza.

Nikita - 2006-10-07, 15:17

Wiadomo, że nikt nie chce być sam. Twoja świnka też.
pawel_pj - 2006-10-15, 16:21

Mam Zuzię i nie wiem czy nie dokupić jej kompana ( oczywiście samiczki ). A więc czy miałyby wtedy żyć w jednej klatce. Jak tak to jakie są potrzebne wymiary tej klatki ?
Nikita - 2006-10-15, 16:28

Nie ma sensu dokupywać drugiej świnki jakby zwierzaki mieszkały w osobnych klatkach. To tylko dla nich jeszcze większa męczarnia. Uważam, że odpowiednie wymiary dla dwóch świnek to klatka 100 cm :) , choć wiadomo, ze czym większa tym lepsza :nod:
Myszka - 2006-11-14, 16:52

Jeśli chodzi o świnki morskie to po co druga, czy trzecia świnka? Świnki morskie w przeciwieństwie do koszatniczek czy myszoskoczków nie mają potrzeby, aby "wychowywać" je w towarzystwie innych świnek morskich :)
Nikita - 2006-11-14, 17:11

Myszka napisał/a:
Jeśli chodzi o świnki morskie to po co druga, czy trzecia świnka? Świnki morskie w przeciwieństwie do koszatnic czy myszoskoczków nie mają potrzeby, aby "wychowywać" je w toważystwie innych świnek morskich :)

A skad takie informacje?
Świnki morskie to zwierzęta stadne. One POTRZEBUJĄ towarzystwa!

agudzidzia - 2006-11-14, 17:13

Myszka skąd masz takie informacje? Wiadomo, że świnki lepiej czują się mając towarzysza swojego gatunku. Ja od ponad dwóch tygodni mam drugiego prosiaczka i choc mam z nim niemałe problemy (pisałam o tym na forum ) to bardzo sie ciesze ze jest i Kajtek tez cieszy sie z towarzystwa (mimo ze nadal pokazuje malemu kto tu rzadzi)
Xenia - 2006-11-14, 22:55

Mnie rowniez ciekawi ,skad Myszka ma takie informacje...
Przetrzasnelam juz cale mnostwo ksiazek,prospektow,poradnikow nawet gazete Meerschweinchen [swinki morskie] sobie kupuje ,wszystko po to aby jak najlepiej swinki poznac i zapewnic im wspaniale zycie.
Nigdzie jeszcze nie pisalo,zeby swinki hodowac samotnie.Wprost przeciwnie.
Najlepiej byloby posiadac grupke,jednak jest to z oczywistych wzgledow dla wielu niemozliwe.
Nawet w naturze swinki morskie nie zyja pojedynczo tylko tworza sie stadka skladajace sie z jednego samca i kilku/kilkunastu samic.Swego rodzaju harem.

Lata obserwacji dowiodly ,ze swinki calkiem szczesliwie moga zyc sobie tylko we dwojke,o ile nie jest to plodna parka (kastrat jak najbardziej),bo wtedy spokojne zycie zmienia sie w smutna gehenne z powodu ciaglych ciaz samiczki.

Z racji tego,ze mieszkam w Niemczech to chcialabym wspomniec kilka slow o tym ,co jest tutaj.
Otoz,kazdy szanujacy sie hodowca informuje potencjalnego kupca o tym,aby jego swinka nie mieszkala samotnie.Mi samej zdarzylo sie juz kilka razy podczas kupna swinek rasowych udowadniac ,ze one nie beda mieszkac samotnie ani tez z krolikiem a jak wspomnialam ,ze chce kupic samice a w domu mam samca - zazadano dokumentu z kastrowania.
Przesada ...Powie ktos,jednak ja uwazam,ze lepiej na zimne dmuchac.
Jesli ktos sie decyduje na kupno swinki to tym samym zgadza sie zapewnic jej takie warunki jakich ona oczekuje.
Powstala nawet wspaniala polska strona na wzor niemieckiej ,popierajaca kampanie o hodowaniu swinek w grupie,ktora ja jako pierwsza naglosnilam w Polsce. \:D/ Byly tam wspaniale teksty stowrzone przez osoby majace wiele swinek ,wszystko po to aby przekonac jak najwieksza ilosc ludzi...

Niestety zalozycielka strony tusiatko usunela ja z niewiadomoych przyczyn :thumbsdown:

Anielka - 2006-11-15, 09:22

A ja rozumiem Myszkę. Sama czytałam w jakiejs ksiązce, ze świnki są samotnikami. :-#
Widac w niektórych książkach tak pisali, a ja wypożyczyłam właśnie taką felerną. Na szczęście sama uznałam, ze moja Sonia jest samotna i tak, poszukując rady trafiłam tutaj na forum. Myszka tez zapewne zmieni zdanie.

agudzidzia - 2006-11-15, 16:12

Jeśli myszka trochę posiedzi na forum , poczyta stare posty i dyskusje to zmieni zdanie, forum wciąga. Ja codziennie musze zobaczyc co sie tu dzieje. Niewielu moich znajomych ma zwierzaki, a tu wszystkim chodzi o jedno - o prosiaczki :D
MarCia_ - 2006-11-16, 22:51

Co do tematu to wiem że świniak cierpi sam ale nie mam jak trzymać dwoch :( Mały pokój który muszę dzielić z bratem, więc narazie bedzie tylko jeden prosiaczek :) Mocno kochany przez cala rodzine :* A jak się przeprowadzimy to znajdziemy jej kompana ;] póki co ja zastąpię jej kumpla prosiaczka ;] Pokwicze z Nią ...
Tygrysek - 2006-12-09, 09:22
Temat postu: Trzy samce?
Jest na forum ktoś kto trzyma razem trzech chłopaków? Bo ja własnie jestem o krok od podjęcia decyzji o zakupie półtoramiesięcznego malucha... Jakie są szanse że prosiaki sie dogadają, mniej więcej takie jak przy dwóch? Czy też moim panowie (skąd idąd nie zawsze zgodni... :rolleyes: ) mogą zjednoczyć się przeciwko maluchowi? Bambuś ma w tej chwili 8 miesięcy, a Homek ok. 5-6 miesięcy, maluch jak już mówiłam troszke mniej niż półtora miesiąca. Dodam, ze tak jak gdy dokupowałam do mojego już ś.p. prosiaczka Skwarusia, Bamba, mam zamiar od razu sprawić dżentelmenom nowiutką klatkę, bo w 80tce raczej mieszkać we trzech nie mogą. Poprzednio ten patent sprawdził się naprawde dobrze - nie było właściwie żadnych walk o terytorium. Ponieważ obawiam się nieco o jakość charakteru Homka, zastanawiam sie też nad ewentualnym zastosowaniem metody z dezodorantem, o której wspominała mi Xenia przy poprzednim łączeniu smczyków.
magdah - 2006-12-09, 09:48

My przez dłuższy czas trzymaliśmy razem dorosłego samca Malibu, dwóch kilkumiesięcznych samców Checkmate i Bornego i najmłodszego samca Such Like Ufo. Dogadywały się bardzo fajnie, teraz po prostu Checkmate i Borneo są z samicami.
Myślę, że trzech samców może się dogadać równie dobrze jak dwóch. Oczywiście jeżeli nie łączy się trzech dorosłych świnek, a ciebie ten problem nie dotyczy, bo trzeci samiec jest jeszcze malutki ;)

Nikita - 2006-12-09, 11:41

Tak nie powinno być problemów. Powinni się dogadać.
SMAKUSIA - 2006-12-09, 13:38

Hihi Tygrysek ubiegłaś mnie :P
Mam teraz te same obawy co Ty bo jak niektórzy wiedzą w niedziele ma do mnie przybyć nowe maleństwo a juz mam dwóch chlopców. Oni dogadali sie w 24h bo mieli nowiuska klatke bez zadnych zapachów 1 a teraz zastanawiam sie czy nie bedzie problemow. Fakt faktem nie biją sie ale od jakiegoś czasu starszy daje młodszemu po glowie ale z 2 stronu mu sie nie dziwie jak mały mu do pyszczka zaglada albo przytula sie glowa do boku z calej sily jakby chcial w niego wejsc :confused:
No i teraz sie zastanawiam gdzie je polaczyc hmm :confused:

Tygrysek - 2006-12-09, 14:17

Smakusia, a ten samczyk to nie ten mały peruwiańczyk który szukał domu za pośrednictwem domu? Bo jeśli tak to już wiem kto mnie do niego ubiegł :P Wczoraj sie zdecydowałam ze go biorę, a dzis rano okazało sie że sprawa już nie aktualna :( Ale sobie poszukam jakiegoś innego długowłosego cuda ;) Za to będe już bogatsza o Twoje doświadczenia z trzema panami ;)
emisia - 2006-12-09, 17:39

Smakusia adoptuje tego gładkiego samca z Bielsko białej.
SMAKUSIA - 2006-12-10, 10:45

Ja juz mam jedno długowłose cudo i jedno pół długowłose a teraz jednak chcę gładkiego. W przyszłości dopiero planuje peruwiankę z prawdziwego zdarzenia :)
Tygrysek - 2006-12-10, 11:09

Śliczny ten Twój nowy podopieczny :) Kiedy do Ciebie trafi?

Ja już mam swojego kandydata... jest identyczny jak mój ś.p. Skwaruś (ten na moim avatarze) :) Ale na razie nie podaję żadnych więcej informacji żeby nie zapeszyć :P Czekam na wiadomość od jego obecnago właściciela...

Smakusia, trzymam kciuki za integrację Twoich trzech chłopakó i niecierpliwie czekam na relacje!

SMAKUSIA - 2006-12-10, 13:48

Hehe dziekuje bardzo przyda sie trzymanie kciukow :)
Dzisiaj koło 17:30 ma do mnie maluszek trafic :) Juz sie doczekac nie moge :)

Mam nadzieje ze wszystko bedzie ok no ale zobaczymy ...
Wszystko Wam opowiem co i jak jak z chłopakami :)

SMAKUSIA - 2006-12-10, 19:55

No wiec malec już jest u mnie.

Włożyłam wszystkich 3 panów do wyszorowanej klatki. Mały ma swój świat i wyglada tak ze nie interesuje go co robia tamte dwa wariaty odrazu zaczął podskubywać sianko. Ale niestety nie mial za dużo spokoju bo chlopaki zaczęły go molestować a potem zaczęły sie bic o niego jakby to samiczka była. Na szczescie nie do krwi ani nie za ostro.
Miśki jak to świniaczki tańcuja, spłaszczaja sie, gruchają a maly ma ich w nosie. Czasmi groźnie wyglada jak na niego wskakuja ale to tylko no wiecie ;)
W każdym razie już jakiś dłuższy czas są razem i nic strasznego sie nie stało :)
Jej widze że pospałam tej nocy :) :rolleyes:

Teraz Bożuś jest w rogowym domku razem z Dagusiem :/ nie wiem na jakich zasadach a Burek leży rozwalony na dachu tego domku. Malec jest centralnie osaczony ..

Tygrysek - 2006-12-10, 21:42

Nie wygląda to źle z tego co piszesz :) Gratuluje nowego nabytku i grzecznych starszaków :)

U mnie też sukcesy, jestem juz umówiona na piątek po odbiór mojego nowego cuda! :) Tu możecie go sobie zobaczyć (to ten karmelowo-biały przystojniak ;) ):

http://www.allegro.pl/ite...e_warszawa.html

SMAKUSIA - 2006-12-10, 21:51

Przed chwila ogladalam allegro i tez bardzo mi sie ten misiek podobal hehehe taki poczochrany jest fantastycznie :)

U nas sie sytuacja zabardzo nie zmienila mały w domku burek na domku lub przed domkiem lezy i patrzy na malego , a Dagonet raz z malym w domku a raz w 2 domku.
Malego nie atakuja tylko do siebie starsi startuja :/ A niepokoi mnie to ze mały zabardzo nie moze z domku wyjsc :/ wlozylam mu kawalek marchewki i pietruszki i dalam troche sianka myslicie ze to wysarczy ?

Tygrysek - 2006-12-10, 22:52

Myśle że maluszkowi nic nie będzie. Takie przepychanki między starszymi Panami mogą niestety trochę potrwać :( Czy maluszek był cały czas trzymany razem z mamą? Możliwe ze starszym chłopakom po prostu pachnie z tego powodu samiczką i dlatego biorą się "za łby" zamiast zainteresować nowym przybyszem. Ale przynajmniej maluszka w ten sposób nie męczą... Nie martw się, na pewno się wszystko uspokoi za jakiś czas, najważniejsze to dopóki nie dzieje się nic groźnego nie interwniować. A jeśli już będzie trzeba to pamiętać o gruuubych rękawicach. Co do jedzonka, maluszek dziś w nocy będzie z pewnością bardzo zestresowany - możliwe że nic nie zje. Ale jest porsta metoda na sprawdzenie, poszukaj maleńkich kupek ;) Jednak nie denerwuj się jeśli rano jeszcze ich nie będzie, tak jak mówię stres może być śilniejszy od głodu. A właśnie, a jak zareagowała mama? Widziała juz maluszka?
SMAKUSIA - 2006-12-10, 23:11

Nie ogolnie jest ok teraz spia wszyscy na kupie burek przed domkiem Dagus zaraz za nim a za Dagiem wystaje kawalek małego (zeby sie tylko kruszyna nie udusila).
Bożuś coś tam konsumuje jak moze czy sianko czy tez jak mu ta marchewke podrzucilam to zjadl cosik.

Ale to chyba masz z tym racje ze musi samicami pachniec bo mial sesje z mama i siostra robiona przed przyjazdem i pozegnanie tak wiec to moze od tego. Bo naprawde moje mlokosy na niego wskakuja w wiadomych celach... ogolnie to maly mieszkal z tata i po polaczeniu ich odrau ponoc chcial ojczulka zdominowac ale nie udalo mu sie :P Tak wiec Bozus jest odwazny dosc

Dobrze ze mi o tych rekawicach przypomnialas ale miejmy nadzieje ze nie beda potrzebne :/

Nie dotykam ich narazie nie podchodze zajmuje sie soba ale niekiedy groznie wygladaja niektore sceny :/

Tygrysek - 2006-12-11, 11:51

Ja też mam nadzieję że nie będą potrzebne, myślę ze chłopkai szybko sie dogadają :) a to że na małego wskakują starsze samce, to po prostu ustalanie "kto tu rządzi" ;) Jak tam po nocy? Spałaś, czy co chwilę zaglądałaś? ;)
Xenia - 2006-12-11, 13:38

Mi to wyglada jak wywalczyc prawo wlasnosci do malucha.
Pomimo ,iz maly nie jest samiczka jest nowym nabytkiem.
Malym osobnikiem ,ktorym latwo bedzie manipulowac.
Teraz trzeba ustalic hierarchie aby maly wiedzial z kogo brac wzor.Nam wydaje sie to niezwykle dziwne i smieszne ,jednak u swinek zawsze musi byc ten lepszy.
W wiekszych stadkach swinek zawsze jest jakis wodz (tylko w przypadku grupy skladajacej sie z samych samcow,bo jak sa to samice to tylko jeden samczyk dopuszczalny).
Tak np. jak w Dzikim Parku (o ktorym czasem pisze),gdzie samcow jest kilkadziesiat utworzylo sie kilka sporych grupek (ze wzgledu na wielki obszar) i kazdej przewodzi jeden samiec.
Jak Pani opiekujaca sie pokazala mi ,ktory to ,to az sie zdziwilam.
Byle jaki obskubaniec,watly a mimo to jest szefem bandy.Jak podszedl do jedzenia,wszystkie robily mu przejscie.
Komiczne to bylo ale mniej wiecej na takich zasadach to funkcjonuje.Trzeba wywalczyc pozycje by pozniej godnie zyc i miec pierwszenstwo pokarmu,lepsze miejsce do spania itp.

Twoje o klatke nie walcza,bo dotychczas siedzialy w tej samej.
Tutaj chyba walka jest wlasnie o malego.
Kogo sie ma sluchac aby ewentualnie z czasem tego kogos nie wygryzl i nie byl ponad niego.
W razie problemow i natarczywego molestowania- malenki domek z mala dziurka.U mnie sie sprawdzil ,bo tylko maluch tam zdolal wejsc i sie wyciszyc.

SMAKUSIA - 2006-12-11, 14:14

Po nocy hmm no dziwnie. Spałam jak zabita bo miałam "ciezki weekend" wiec ich przepychanki nie byly w stanie mnie obudzicc, mimo ze klatka dotyka jednym bokiem lozka :P

Jest chyba tak jak Xenia napisala... Miski moje walcza o malego, widzialam jak Burek Dagowi zeby kilka razy do boku przystawil i lekko pokasal ale krew sienie leje, teraz sa na siebie obrazone i kazdy lezy osobno. Chociaz dagus dosyc czesto wciska sie do domku z malym w srodku i cielskiem zastawia wyjscia czasami boje sieby maly sie nie udusil. Burek wtedy wyklada sie przed domkiem albo na domku....
Jak maly jest w domku to ma w miare swiety spokoj gozej jak wyjdzie... wtedy to jest masakra a najgorszy jest Dagonet bo on wskakuje na malego i .... no chyba wiecie co mam na mysli :/ wtedy podlatuje Burek i bije Daga "z głowki" wtedy ten odchodzi naburmuszony. A burek pokreci tylkiem chwile i daje malemu przejsc...

W sumie Bozydarek dobrze sobie radzi i ma zlewke na to co te dwa glupole robia tyle ze spokojnie zjesc nie moze przy misce jak na świnka przystalo ... Dlatego tez wrzucam mu do domku jedzonko i przysowam pod "drzwi" sianko i sobie wtedy spokojnie je:)

Przed chwila dalam im natke pietruchy i sie nie popbily :D a wszystkie 3 jadly a Bozydarek nawet wyrwał lodyzke Burkowi z pyska :unibrow: \:D/

DODANE:
Wyciagnelam przed chwila chlopakow na lozko zeby w 3 sobie pietruche poszamali i sobie jedli kurturarnie, maly po 2 listkach przestal byc pietruszka zainteresowany i zainteresowal sie wlosami Dagoneta a pozniej Burka obwachiwal im tylki kiedy te jeadly sobie w najlepsze tylko ze Dagus sie kapnal w pewnym momencie bestia jedna i poszla zmolestowac malca do rogu a Burek wygodnie polozyl sie przy mojej nodze i ogladal spektakl a gdy Dag zas wskoczyl na malego w wiadomym celu ... zerwal sie jak oparzony i pobiegl malemu z odsiecza... Ja maluszka troszke pozniej popuczylam i dalam bu buziaczki mmm slodki jest, a moje dwie bestie polozyly sie przy moich nogach. Pozniej malego odnioslam , wymietosilam Daga wlozylam do do klatki no i zostal Burek do czesania ja go zaczynam czesac a Dag zaczal okropnie piszczec chodzic po klatce, szukac (nawet malego nie zauwazyl) i wola i wola, na to Burek zaczal to samo, nie chcial usiedziec na nogach w celu czesania szarpal sie i lecial na kraj lozka i patrzyl do klatki i wolal ... kurcze co za milosc :confused: ja juz nic z tego nie kumace :retard:
No a jak Burka wsadzilam do klaty to odrazy zaczely sie wachac i polecialy do kolby i razem sobie skubaly jeden z jedenej strony 2 z drugiej a jakos do tej pory byly bojki o kolbe :/ a maly spokojnie dreptal za ich plecami iszamal sobie w najlepsze :unibrow:

emisia - 2006-12-12, 18:10

To coś podobnego do tego co się zdarzyło dziś u mnie w domciu. Dziewczyny latały po pokoju i jak zwykle Mićka wlazła do klatki a mała szukała wejścia. Potem wreszcie je znalazła i zaczeła wcinać sianko w klateczce. Mićka przyzwyczaiła się że jak wejdzie do klatki to zaraz musi iść po małą żeby pokazać jej wejście. Patrzy a tu jej nie ma i przez 5 minut latała po pokoju i tak płakałą i kwiczała żeby przywołać malutką.A ta jak gdyby nigdy nic siedziała sobie w klatce i wcinała sianko.

Dziewczyny zaczeły dzisiaj ze sobą gadać, jak to słodko brzmiało. Wiem że to w tym temacie #-o nie pasuje, ale po co kolejny post pisać :-s ?

Tygrysek - 2006-12-12, 18:18

Smakusia, czytałam już wczoraj Twoje posty w tym temacie, a w tym o Bożydarku chciałam zapytać tylko co tam nowego w relacjach między chłopakami :) Z tego co piszesz naprawde jest nieźle :) Moi panowie dwaj na poczatku lali się dosłownie non-stop - musiałam wychodzić z pokoju bo nie mogłam na to patrzeć...
Boże jak ja się denerwuje tą perspektywą trzeciej świnki, strasznie się boję że sie nie pogodzą jednak :( A właśnie, powiedz mi jeszcze jak wyglądały relacje Twoich chłopaków kiedy jeszcze byli we dwóch? Idealna symbioza, czy też bywało że się tłukli? Ciekawa jestem jak duży to ma wpływ na ewentualne relacje po przybyciu trzeciego samca.... brrrrr.....

SMAKUSIA - 2006-12-12, 18:36

Nowego u chlopakow slychac tyle ze jest lepiej maly juz wychodzi chociaz niedawno dostal w leb od Burka nawet nie wiem za co. Ale jest juz w miare ok...

U moich 2woch panow bylo tak ze Burek lazil wokolo i gonil Dagoneta i burczyl i gruchal i krecil tylkiem kilka razy go walnal ale tylko przez pierwsze 3 dni tak bylo w sumie to tak samo jak teraz ...

Trzymam kciuki zeby i Tobie sie udalo tak jak mi :) \:D/ :nod:

Alexandra20 - 2007-02-18, 20:56
Temat postu: DRUGA,TRZECIA,KOLEJNA ŚWINKA I PYTANIA Z TYM ZWIĄZANE
Zamierzam dokupić mojemu Poczochrańcowi kolege :) Jeśli macie jakies wieści bądz male prosiaczki ...samce :) to jestem zainteresowana :) Jak polecacie mi ich połączyć... żeby nic się nie działo złego... Chociaż mój Nunuch (ma ok.8-9m-cy) jest chyba pokojowo nastawiony do innych stworzeń :D Czy umyć klatke dokładnie, nasypać trocin i wsadzić małego do środka i dopiero Poczochrańca? Czy on sie nie zezłości wtedy?? :rolleyes: Czy lepiej poznać ich na podłodze...Jakby nie było bardziej neutralnym terenie chyba...Tylko maluszek moze byc zestresowany chyba wtedy...? Co polecacie zrobić??
SMAKUSIA - 2007-02-19, 08:57

Ja swintuchy wszystkie laczylam w wyszorowanej klatce.
Mozesz rowniez na podlodze ale w pokoju w ktorym wczesniej twoj lobuz nie biegal. Tylko wiesz zaszyja sie gdzies po katach i to bedzie dluzej trawlo. A w klatce sa skazani na siebie.

florcia - 2007-02-19, 11:45

Najlepiej połączyć na neutralnym podłożu, czyli na podłodze. Maja dużo miejsca do biegania, wiec będzie lepiej. Nie wkładaj nowego do klatki..bo starszy poczuje sie zagrozony i moze cuda czynic...Tyle czasu siedzial sam a tu nagle kogos obcego mu wkladasz do domku. Połącz na podłodze i daj im czas na dotarcie. Niech sie dobrze poznają. Wymyj dobrze klatke i włóż ich po jakims czasie razem do klatki.
Powodzonka:)

kaja111 - 2007-02-19, 12:31

Ja też moich samców łączyłam na nutralnym terenie, czyli nowiusim kocyku. Świnki się poznawały, biegały - było dobrze (do klatki bym się troche bała włożyć, starszy czuł by się nieswojo, wióry leciałyby na prawo i lewo) i póżniej po około 2 godzinach włożyłam niuniusie do wyszorowanej klateczki.
Wormsdonek - 2007-02-19, 14:00

Ja moją klatę wypucowałam na glans, a potem przedzieliłam siatką na pół i zwierzaki rozstawione na tych dwóch połowach nic złego sobie nie mogły wzajemnie zrobić ;-) Ale i tak Senior był wtedy u mnie tylko kilka dni, więc nie był tak przyzwyczajony i nie narzekał na Juniorka ;-) Siatkę zabrałam po jakimś czasie. A Junior był wtedy malusieńki jeszcze, więc Senior poczuł się tak jakby przyszywanym tatausiem ;-) A jak Junior wyrósł, to Senior go zaczął proganiać i podgryzać ;-) Ale Juniorek zbytnio nie narzeka, tez czasem Seniorowi skórę przetrzepie ;-)
Beata - 2007-02-19, 19:11

Ja łączyłam dwie dorosłe samiczki na neutralnym gruncie.
Czytałam na forum, żeby przy łączeniu posmarować dłonie jakimś żelem, ew. czymś pachnącym (byle nie za dużo chemii !) i pogłaskać obie świnki, tak, żeby miały podobny zapach.
Nie sprawdzałam tego pomysłu, ale może jest to metoda...?

Alexandra20 - 2007-02-19, 19:31

Już jest maluszek :) Jest naprawdę maleńki :) brązowy z białym łebkiem :) Niedlugo wam go pokażę :D Jest śliczny...i taki kruchy... Juz w ten weekend pozna mojego Poczochrańca :) Pojedzie z Bydgoszczy do Warszawy:) Skorzystam z waszych rad :) Dzieki :) hmmm...ale nie ma pokoju, którego Poczochrany by nie zwiedził :D
Ania19 - 2007-02-19, 19:40

Beata napisał/a:
Ja łączyłam dwie dorosłe samiczki na neutralnym gruncie.
Czytałam na forum, żeby przy łączeniu posmarować dłonie jakimś żelem, ew. czymś pachnącym (byle nie za dużo chemii !) i pogłaskać obie świnki, tak, żeby miały podobny zapach.
Nie sprawdzałam tego pomysłu, ale może jest to metoda...?

To było w moim tłumaczeniu (!) Tu jest link: http://swinkimorskie.org/...ighlight=#54352

Alexandra20 - 2007-02-19, 19:46

a oto i świniak


SMAKUSIA - 2007-02-20, 07:58

Ojej, słodkie maleństwo, takie naprawdę maluśkie :)
Mam nadzieje ze sie szybko pokochaja :)

Alexandra20 - 2007-02-20, 17:21

Ja też mam taką nadzieję :) Wczoraj go zważyłam...Cale 11dag :D Jest taki kruchy, ze boję się że go ścisnę za mocno :D A jak głośno kwiczy :D Takie małe cos a taki potężny dźwięk potrafi z siebie wydobyć :D Własnie wcina :D
kurkowna - 2007-02-21, 16:29

Moj swiniak tez malutki, na oko gdzies 20dag. Nie wazylam jej jeszcze a piszczy jak nie wiem, tylko jej sie cos nie spodoba i ryk, ze tylko marchewka pomaga :D :D:D
Alexandra20 - 2007-03-02, 13:38

Jak się wczoraj spotkały to Puszek myślał ze to "mama" :) i szukał "cyca" :D Właził pod Poczochrańca :D grzebał mu w futrze :D itd. Nawet na niego wskakiwal...aż się bałam ze pogoni małego... Żuł sobie spokojnie sianko, a mały skakał mu nad głowa, zaglądał wszedzie...nawet do ucha mu zajrzał jak ten spał na boku :D Chyba trochę go wnerwiał ale był toleracyjny :) Raz chyba nosem go jedynie przesunął :D Poznaliśmy ich na kocyku ...i jak mały zaczął latac za Nunuchem to te zwiał pod tapczan i wykukiwal tylko stamtąd :D (śmiesznie to wyglądało) :) a mały jak Nunuch zwial tak głośno zaczął kwiczc że szok:D



Chodził za Nunuchem krok w krok :D




Nunuch nawet nauczył małego pic z poidła :D
i zjedli razem bułkę ? (ale nie zdazylam fotki zrobic)



I mały od razu skumał o co chodzi


kaja111 - 2007-03-02, 18:21

Cudownie razem wyglądają :)
AniaM - 2007-03-02, 19:15

Są naprawdę śliczne. Dopiero jak się postawi obok siebie dużą świnkę i takiego malucha to widać jak świnki szybko rosną. :)
lulina - 2007-03-02, 20:54

Fantastyczne masz te prosiaczki :nod:
olcia9340 - 2007-03-04, 16:05

Nie chce zakładać nowego tematu :D , ale mam pytanko. Czy klatka o szer. 38cm i dłg. 70cm wystarczy dla dwóch świnek. Albo przynajmniej dla jednej #-o . Bo jak nie to na dwie świnki nie ma co liczyć. pokój 8 m2, jeszcze na poddaszu. na większa nie ma miejsca.
Monyka - 2007-03-04, 19:49

dla jednej napewno wystarczy ;) ale dla dwóch lepsza setka :nod:
kaja111 - 2007-03-04, 20:05

dla jednej świnki to dobre wymiary dla dwóch nie za bardzo
a może znalazłoby się trochę miejsca więcej chociaż na np. 80 na 40

olcia9340 - 2007-03-05, 14:55

No dobra, ale no naprawdę nie mam miejsca na większą. Ledwo mieści się szafa, biórko i łóżko, a na taka klatkę o jakiej wspominałam miejsca akurat i ani centymet więkza. Trudno, bede miała jedną świnke :tear: . Nie jestem za tym żeby świnki chować w pojedynkę... :crybaby: Później pomyśle o drugiej... :nod:
llenka - 2007-03-06, 16:12

Olcia, dobrze pomyśl
Ja też tak tu na forum pisałam, nie, ja nie mam miejsca i co teraz itp
A sama poprzestawiałam meble i teraz mają taką dużą klatke. Naprawde wystarczy baaarrdzo chcieć a zobaczysz potem, że wysiłek sie opłacał, zobaczysz jak dwie świnki są szczęśliwe ze sobą.
Ktoś tu kiedyś na forum powiedział, że jedna świnka nie żyje, jej życie to wegetacja ciągle czekając na ciebie aż ty ją weźmiesz na ręce, popieścisz itp. A dwie to jednak co innego, serio. Sama mam świnki od 2.5 miesięcy i już teraz dobrze widze te różnicę ;)

AniaM - 2007-03-06, 18:22

Powiem tak, lepsza taka klatka z dwoma świnkami niż samotna świnka. Postaraj się wykombinować miejsce na większą, ale jak nie da rady, to trudno. Tak czy siak powinnaś wziąć dwie świnki, żeby były szczęśliwe. A brak miejsca w klatce będziesz im rekompensować częstymi wybiegami i jakoś będzie. Na pewno lepiej tak, niż jakby świnka całe życie miała przeżyć sama...
Mamuna - 2007-03-06, 18:23

Chciałabym dwie świnki, Paro pewnie by odpowiadało :) Ale niestety nie mam warunków i nie mieszkam sama. Ale Paro chyba i tak nie narzeka, staram się spędzać z nią jak najwięcej czasu (na przykład teraz biega po moim biurku i zagląda, na czym to tak stukam ;) )
AniaM - 2007-03-06, 18:51

Mamuna napisał/a:
Ale niestety nie mam warunków i nie mieszkam sama.
Nie uważam, żeby na dwie świnki były potrzebne jakieś specjalne warunki. Po prostu wsadzasz do klatki drugą świnkę i tyle. :wink: Inna sprawa to inni domownicy, zwłaszcza rodzice. :confused: Na to nie ma rady. Można przekonywać, prosić a i tak to nic nie da. Sama wiele lat walczyłam o drugą i nic to nie dało. A teraz widzą sami, że da się nawet z czterema i nic się nie dzieje. :wink:
SMAKUSIA - 2007-03-06, 18:56

Zgadzam sie z Ania ... na dwie swinki jakies hiper warunki nie musza byc...
gorzej z rodzicami np ale ja przeskoczylam ten problem przy 2 swince po prostu gnebilam mame tym co na forum inni pisali i pokazywalam jej pary szczesliwych swinek na zdjeciach... eheh w koncu wzielam kupilam klatke 100 i juz nie miala innego wyboru, a trzecia swinke podstepem przemycilam ;)

Mamuna - 2007-03-06, 20:34

Wiecie, ja już przerabiałam podobną sprawę tyle, że z królikami. Przez pół roku namawiałam rodzinę, że drugi królik dla obecnego to dobry pomysł. Jak się zgodzili, to było OK. Koszty utrzymania dwóch królików bardzo wzrosły. A i problem się pojawił, jak pierwszy królik odszedł.

Warunki mieszkaniowe mam (miałam już klatkę 100cm w pokoju), nie w tym problem. Problem w tym, że moja świnka ma klatkę 60cm (nie mam już tej 100cm), a przecież nie będę trzymać w niej dwóch świnek. Zakup nowej wielkiej klatki, kolejnej świnki, koszt wizyt u weta, jedzonka, ściółek, etc. to dla mnie za duży wydatek, bo Paro utrzymuję sama. Poza tym, znaleźć opiekuna na wakacje dla jednej świnki jest łatwiej, niż dla dwóch.
I największy problem - Paro została kupiona bez zgody rodziny. O ile jedna świnka spokojnie "przeszła", tak z dwiema byłoby piekło.
Ale kto wie - może kiedyś :unibrow:

kurkowna - 2007-03-06, 20:45

Co do tej klatki to moze dalo by sie zrobic jakies przemeblowanie?
SMAKUSIA - 2007-03-06, 20:47

No fakt rozumie Cie... Ale jesli sie cos wyklaruje to zastanow sie nad 2 proskiem :) lepiej pozno niz wcale hihi. Klatka na dwa proski moze miec spokojnie 80cm nie musi byc tak wielka :)
Bedzie dobrze :)

olcia9340 - 2007-03-07, 19:12

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam Anię M, ale czy o to ci chodziło, że taka klatka mogłaby być (dla dwóch świnek), tylko musiałabym je często wypuszczać? Akurat do tego to mam idealne warunki. Pies i koty nie mają wstępu do pokoju, świniaczki mogłyby sobie przynajmniej pobiegać po biurku albo pomyszkować...a latem na pole albo na ogród i już. Jeszcze się chciałam upewnić. Aniu, o to ci chodziło :D ? I czy Wy się z tym zgadzacie? :smirk:
olcia9340 - 2007-03-07, 19:18

Tylko właśnie najwiękzy problem to rodzice. Narazie powiedzieli, że nie mam świnki i nie ma po co myśleć już o drógiej... no cóż. Się zobaczy :D ...
AniaM - 2007-03-07, 22:16

olcia9340 napisał/a:
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam Anię M, ale czy o to ci chodziło, że taka klatka mogłaby być (dla dwóch świnek), tylko musiałabym je często wypuszczać? Akurat do tego to mam idealne warunki. Pies i koty nie mają wstępu do pokoju, świniaczki mogłyby se przynajmniej pobiegać po biórku, albo pomyszkować...a w lato na pole, albo na ogród i już. Jeszcze się chciałam upewnić. Aniu, o to ci chodziło :D ? I czy wy się z tym zgadzacie? :smirk:
Owszem, uważam, że taka klatka dla dwóch jakoś ujdzie. Oczywiście codzienne bieganie po pokoju - OBOWIĄZKOWE. Ale tak jak mówię - po pokoju, podłodze, ale nie po biurku. Stamtąd świnka może spaść, połamać się a nawet zabić. Nigdy nie powinno się świnki puszczać po stole i innych wysokich meblach. Najbezpieczniejsza jest podłoga. Trzeba tylko pozastawiać dziury i puścić prosię. A co do wybiegów na polku, jeśli już to w jakiejś zagrodzie (np. z drobnej siatki) i pod stałym nadzorem. I koniecznie w miejscach nietoksycznych, z dala od ulic, pryskanych lub zanieczyszczonych przez inne zwierzęta trawników.
olcia9340 - 2007-03-10, 14:02

Nie bedzie miała dużo miejsca do biegania, ale w sumie więcej jak ma klatka [i to dużo więcej]. A co do biegania po polu to mam już nawet zakupiony [prawie :D ] płotek :rolleyes:
pucka69 - 2007-03-10, 14:44

słuchajcie - trochę nie na temat - ale tylko trochę... na temat biegania ... bo jak ja Inkę wystawię do biegania - to ona po minucie juz stoi przy klatce i gryzie ja od zewnątrz - ze chce wejść. ona nigdy za bieganiem nie przepadała, strachliwa taka - a mam ją od pięciu lat - to chyba juz się nie zmieni :unibrow: no chyba ze jak Jadzia odeszła to Ince sie zmieni charakter, wetka tak sugerowała... ale klatka jest 100 czyli duża ... mam wyrzuty sumienia o to bieganie, ale przeciez jej nie zmusze jak nie lubi. maci ejakies doswiadczenia z taką swiniką niebiegającą?
kaja111 - 2007-03-10, 14:53

Moje świnki też mało biegają chcą tylko pod łóżkiem, ale tam z kolei nie mogą.
Też mam wyrzuty sumienia, no ale co zrobić #-o

kurkowna - 2007-03-10, 15:08

kaja111 napisał/a:
moje świnki też mało biegają chcą tylko w pod łóżkiem ale tam z kolei nie mogą
też mam wyrzuty sumienia no ale co zrobić #-o


Zdarza się,że moja lili tez obgryza prety od zewnątrz, ale wtedy otwieram jej klatke i jak chce to wchodzi, a jak nie to nie.

pucka69 - 2007-03-10, 15:37

Moja klatka ma tak wysoką kuwete, ze swinka sama nie wejdzie ... a własciwie to Jadzia nie wchodziła - Inke to musze sprawdzic .. A wogóle - teraz to dopiero widze jak bardzo z Jadzia byłam zwiazana, z Inka - zdecydowanie mniej ... Ale jadzie mialam najpierw przez pół roku sama, dopiero potem przybyla inka
shadow42 - 2007-03-10, 17:11

Bahora się nie da puszczać na pokój, bo ucieka do klatki. A jak jest zamknięta to staje na dwóch łapkach i opiera się przednimi o brzeg klatki....Więc muszę im budować korytarzyki z kaset video(kolejnym powodem jest to, że śinie uciekają za szafkę i potem nie chcą wyjść). Ale i tak Bahor potrafi zwalić jedną ścianę, żeby uciec do klatki....a jak się nie da, bo dałam kilka kaset i coś ciężkiego, to.... próbuje wskoczyć :roll:
olcia9340 - 2007-03-11, 07:39

To może najpierw kupię jedną świnkę i zobacze jak ona się będzie zachowywała... w końcu jedna może se biegać, a 2-ga, jak nie będzie lubiała tego robić, to będzie siedzieć w klatce :D
deXter - 2007-03-11, 09:28

Kup od razu dwie będzie lepiej. Będziesz miała mniejszy kontakt ze świnkami bo nie będą Cię traktować jak swojego osobnika ale coś kosztem czegoś. Jak ty pójdziesz do szkoły one są razem mogą harcować. I zawsze będą zadowolone.
shadow42 - 2007-03-11, 12:20

Jedna świnka potrzebuje baaaaaardzo dużo czasu i miłości. Kiedy nie będziesz się nią zajmować to będzie samotna i smutna. Świnki to zwierzątka stadne, więc deXter ma rację. Dwie świnki mają się z kim bawić, kwikać i wogóle im weselej :D
Michalo - 2007-03-11, 17:30

Właśnie udało mi sie przekonać mame na drugiego prosiaczka !!!!! dostane go pod warunkiem ze przez miesiac bede sie dobrze sprawował :D :D .
Niestety mam klatke 75 cm x 40cm i nie ma mowy o większej. Gutek miał zawsze cały dzien wybieg ale ostatnio zaczal gryzc kable wiec teraz go wypuszczam dosyc rzadko tylko 2-3 razy dziennie :thumbsdown: .Powiedzcie mi czy ewentualnie moze byc taka klatka dla dwóch świnek??/
Mam tez w niej hamaczek i gucio uwielbia przesiadywac na nim i na swoim domku :) .

kaja111 - 2007-03-11, 19:04

Klatka dosyć malutka, ale przy otwartej klatce i długim bieganiom powinno jakoś wystarczyć :)
olcia9340 - 2007-03-12, 17:34

Tylko mnie nie ma w domu nawet od 10 godzin. Czy tak długo mogą zostać same?
Czasami bedzie mógł się nimi zająć mój tata, jak nie bedzie miał na I zmiane, mój pokój jest na piętrze, a babcia na pietro nie wejdzie, a klatki znieść bym nie moła bo mam psa, a on by zwariował i mógł by ją (je :P ) nawet zjeść.

olcia9340 - 2007-03-12, 17:41

I czy te 5 godzin na wybiegu wystarczy? Tzn. taką sytuacje mam 2 razy w tygodniu. Mogłabym je wypuścić na jakieś 40 minut rano, później koło 16.00 i mogą latać do, powiedzmy 21.00 z przerwami. A w pozostałe dni jestem po 14.30, koło 15.00. a nawet o 14.00. Do szkoły chodze w Gliwicach, a mieszkam w Taciszowie...;P
AniaM - 2007-03-12, 19:05

Olcia, będzie ok. Dwie świnki sobie poradzą bez Ciebie przez taki czas. Nie będą samotne. Jedna niestety by była. A co do biegania, jak je wypuścisz dwa razy dziennie, w tym raz na dłużej, to naprawdę wystarczy. :)
olcia9340 - 2007-03-13, 17:12

Się cieszę :P
Nowinka - 2007-03-15, 07:36
Temat postu: Pomóżcie mam 3 świnki- które z nich powinny mieszkać razem??
Mam do Was wielką prośbę, gdyż na pewno nie tylko ja mam 3 świnki. Mam 6 letnią samiczkę i 7 miesięcznego samczyka (mieszkają w jednej klatce) i od 2 dni 5 tygodniową samiczkę (mieszka oddzielnie). I tu mam wielki problem. Maleństwo najlepiej się czuje w towarzystwie- staje się wesoła, odstresowana itd. będąc oddzielnie siedzi w domku :smirk:
Niestety musiałam ją odseparować gdyż nie mogłam sobie poradzić z samczykiem a raczej moje samiczki non stop je męczył, gonił - był jeden wielki pisk .
Dwie samiczki się czują OK- ale samczyk będąc sam chyba straci zęby na gryzieniu szczebli by się do nich wydostać.
Co radzicie!? KTO Z KIM? Żal mi małej, że musi być sama - nie wiem czy warto na jakiś czas ją wpuszczać do pozostałych, bo może jeszcze bardziej będzie tęsknić? :smirk: :question:

SMAKUSIA - 2007-03-15, 07:46

A od kiedy samiec jest z samica i dlaczego ?
Nie boisz sie ze samice zaplodni ?

Samiczki powinnas dac razem, a samca wyniesc do 2 pokoju zeby ich nie slyszal i nie czul. Żeby sie nie męczył. Chyba, ze jest wykastrowany to wtedy spokojnie mozesz polaczyc wszystkie trzy. Troche sie z poczatku potarmosza, ale pozniej powinno byc wszystko ok.

magdah - 2007-03-15, 07:46

Ja włożyłabym młodszą samicę do starszej, a samca oddzieliła. Chyba, że jest wykastrowany.
Beata - 2007-03-15, 08:11

J.w. - mam nadzieję, że samiec jest wykastrowany, bo jeżeli samiczka w tym wieku zajdzie w ciążę, to nie wróży to niczego dobrego.
Karena - 2007-03-15, 11:29

W tej sytuacji najlepiej wykastrować samca i wtedy wszystkie świnki będą mogły razem mieszkać.
Madzik - 2007-03-15, 11:38

Wyżej wymienione sugestie są bardzo wskazane. Samiczki powinny mieszkać razem i to teraz najlepiej gdy jedna z nich jest maluszkiem. A samiec z nimi TYLKO WTEDY gdy zostanie wykastrowany. Teraz odzielając je zawsze jakaś cierpi z powodu rozłąki. Świnki będą najszczęśliwsze wtedy gdy będą wszystkie razem, teraz jednak samiec nie powienien być z samicami bo pojawią się młode.
weronika13 - 2007-03-15, 14:40

To właśnie powinno być na odwrót! Jeśli masz 2 samiczki i samczyka, to właśnie on powinien być odseparowany, bo inaczej ciągle bedzie ganiał za samiczkami! Moga być razem jesli go wykastrujesz.
kaja111 - 2007-03-15, 17:53

Co tu więcej dodac, wszystko zostało napisane samiec z samicami tylko wtedy, kiedy jest wykastrowany.
Nowinka - 2007-03-15, 22:55

Bardzo Wam dziękuję ! ..spróbuję Tupiego oddzielić od dziewczyn :)
SMAKUSIA - 2007-03-16, 07:22

Tylko pamietaj, ze jesli nie zamierzasz w najblizszym czasie go kastrowac to lepiej oddziel go tak, zeby nie slyszal i nie czul samic bo wtedy bedzie "plakal" za nimi i bedzie chcial do nich isc z calych sil ....
Madzik - 2007-03-16, 09:26

Chcemy przekonać Cię to kastracji bo wtedy Twoje świneczki będą najszczęśliwsze na świecie. Stworzyłabyś im tym samym dobry, spokojny dom. Wspólny dla każdej z nich.
Beata - 2007-03-16, 13:46

Ja też myślę, że trzy świnki to jest super zespół :D
Jest to wersja najprzyjemniejsza dla świnek, bo wtedy żadna z nich się nie nudzi i oczywiście najwygodniejsza dla opiekuna, bo wtedy do sprzątania jest tylko jeden pokój :nod:
Szkoda samczyka, który będzie gdzieś w odległym pokoju samiutki i znudzony. Pomyśl nad wykastrowaniem - jest to zabieg bezpieczny, a wiele informacji na ten temat znajdziesz na forum. Jakby co - pytaj :)

shadow42 - 2007-03-16, 15:47

Najlepiej będzie albo:

1. Przeprowadzić samczyka do innego pokoju i dokupić mu kolegę, żeby nie był samotny
2. Wykastrować samczyka i połączyć wszystkie trzy futrzaczki (ten pomysł jest najlepszy dla wszystkich)

.... i pozdrawiam świniaki :D

moni - 2007-03-17, 11:32

shadow42 napisał/a:

1. Przeprowadzić samczyka do innego pokoju i dokupić mu kolegę, żeby nie był samotny


Nie wiem czy mam racje, ale gdzieś czytałam na forum że jeśli samiec miał już kontakt z samicą to nie będzie żył w zgodzie z drugim samcem.

magdah - 2007-03-17, 12:22

Samiec, nawet jeśli miał kontakt z samicami, może mieć 'kolegę' - o ile to nie jest druga dorosła świnka, tylko młoda, mniej więcej 1,5 mies. Jak najbardziej mogą żyć w zgodzie.
ZuzQa - 2007-03-17, 21:44

Ale co będzie jak ta druga młoda świnka całkiem niespodziewanie zamieni się w dużą świnkę? :smirk:
magdah - 2007-03-18, 10:36

Wiadomo, że jeśli się dokupi do dorosłego świnkę, która ma już parę miesięcy mogą być problemy. Połączenie dwóch dorosłych samców, niezależnie od tego czy któryś był z samicą, nie wróży nic dobrego.
Ale w takiej sytuacji (dorosły samiec + samiec maluch)... Po pierwsze- jakie niespodziewanie. Świnki będą się już znały i akceptowały. Później nawet kiedy te młodsze dorastają sytuacja się nie zmienia i normalnie razem żyją.

SMAKUSIA - 2007-03-19, 07:52

No tylko w takim przypadku trzeba pamietac o tym aby nie dopuscic do blizszych lub dalszych spotkan z samicami. Nie powinny się ani czuc, ani, widziec, ani slyszec. Bo moze rozpetac sie pieklo.
Wiec moim zdaniem najlepsza w takim wypadku jest kastracja ... :paranoid:

Emi - 2007-04-20, 21:25
Temat postu: " Kolejne swinki i dylemat...."
Witam wszystkich :) . Poradzcie mi , moge miec kolejne dwa prosiaczki :D :unibrow: a mam teraz dwóch samców no i chodza mi takie mysli po głowie ;
Czy do dwóch swinkowych panów którzy zostaną wykastrowani ! moge dokupic dwie panienki ..? - Zaznaczam ze samiec + samica i drugi zestaw taki sam :D beda w przedzielonej klacie o powierzchni 150/60 + do tego dołaczymy z meżem klatke w której kiedys byli 70/40 + bedzie na klatce pietro czyli bedzie ;
Parter 2m + 2 pietra ( po przeciwnych stronach ) po 60/40 i 70/40 :unibrow: , przymierzam sie zeby wam pokazac foty :D klatki 150/60 ale musze obrobic zdjecia i je wstawic a jeszcze nie próbowałam ... :smirk:
Na poczatku myslałam ze kupie 3 i potem 4 samca do tych 2 panów co juz mam ale stwierdziłam, ze bezsensem by było, ze tych dwóch kastruje a tu znowu kolejnych kupie :rolleyes: Jak tu wyczytałam to przy wiekszej liczbie samców kastracja jest konieczna - mam przykład na swoich ze sie kłóca -stad ta decyzja o kastracji :rolleyes: , przeciez nie bede znów dwóch nowych kastrowac wiec wydaje mi sie ze pierwszy pomysł jest swietny \:D/
Co wy myslicie o tym.. wiem ze dwóch samców z dwoma samicami w jednej duzej klacie i tak nie moze byc , prawda ..? Wiec chce te pary oddzielic w tej 2metrowej i kazdy bedzie miał pare. :D
Wyobrazcie sobie ze mąż sie zgodził - pod warunkiem ze im chleba na noc nie dam suchego bo wtedy chrupia ze ho ho , przez całe mieszkanie słychac.. :D

Jeszcze jedno, samiec kastrat chyba zawsze dogada sie z samicą..?

Doradzcie mi prosze zwłaszcza te osoby które mają parki mieszane ..

Dzika - 2007-04-20, 22:16

Według mnie powinnas wziąć...
Ja bym brała świnki przy kazdej nadażającej sie sytuacji.
NNie jestem pewna w 100% czy kastrat z samicą sie dogadają, ale raczej powinni. No, ale kłótnie mogą zdazyć się każdemu :D

KamiKitten - 2007-04-20, 22:18

Na mój "chłopski rozum" to nie powinno się specjalnie nic wielkiego dziać, ale nie jestem pewna co do dwóch par, jak się będą zachowywać. Największy rumor moga robić samce bo moga chcieć ustalić kto rządzi ale jak już ustalą to powinien być spokój :) Będą dwie samice, więc samce może nie będą walczyć o względy panny tak bardzo jak przy jednej, poza tym jak piszesz sa obaj wykastrowani więc tym bardziej hormony nie będą aż tak buzować.
Jednak nie potrafię odpowiedzieć ci jak będzie w 100%, najlepiej to sprawdzić na wybiegu, jak będą sie zachowywać chociaż tu może być ok a w klatce okaże sie ze będą walki.

To tylko moje skromne zdanie :D Tak czy inaczej powodzenia! :cmok:

Emi - 2007-04-20, 22:53

W razie nieporozumien miedzy parami moge je oddzieli siatką i bedzie klatka 2 m na pół dla kazdej pary :D

Jeszcze panienek dla nich nie mam bo na kastracje dopiero pójde wiec.. Potem bedzie tylko przyjemnosc wybrania panienek.. :D :unibrow:

Licze na jeszcze jakies odpowiedzi, bo nie chce popełnic jakis błedów .. :)

AniaM - 2007-04-21, 14:05

Rzeczywiście pomysł wydaje się sensowny. Samiec z samicą dogadują się chyba najlepiej. Jedyna sprawa to "antykoncepcja". Jeśli jednak wykastrujesz ich teraz, to za kilka tygodni spokojnie możesz dodać samice. Obawiam się jednak, że mogą być między samcami bójki o panny, więc najlepiej będzie przedzielić kratką tak jak planowałaś. 4 samce to też nie najgorszy pomysł. Tak jak pisała Xenia, można trzymać wiele samców-kastratów i żyją w zgodzie (warunkiem jest dostateczna ilość miejsca). Być może jednak jak masz tak dużą powierzchnię to jakoś będą zgodnie i 2 parki tam żyły. Wydaje mi się, że kilka domków/kryjówek powinno nieco załagodzić konflikty, a jak i to nie pomoże, to przegroda.
Emi - 2007-04-21, 14:36

Tak , wziełabym kolejnych samców - tylko po co kolejne kastrowac no i wydatek :smirk: Jezeli by sie kłóciły to faktycznie ich rozdziele parami kratką :)
Mam własnie w planie po kastracji kupic samiczki , mam nadzieje ze bedzie ok. :D

kurkowna - 2007-04-22, 11:53

A więc co mam dodać skoro dostałaś już tyle rad. Po prostu powiem, że trzymam kciuki aby wszystko udało się po twojej myśli. :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup:
clover - 2007-04-22, 13:16
Temat postu: Jedna czy dwie świnki ?
Witam
W tym tygodniu mam zamiar kupić świnkę, ale od kilku dni czytam wypowiedzi na tym forum o tym, aby świnka nie żyła w samotności tylko miała towarzysza.
Na początku nie byłem nastawiony do tego przyjaźnie, bo czytałem, że jak się ma dwie świnki to one lubią siebie a już mniej właściciela.
Jestem przekonany, na 80 % że kupię dwie świnki morskie, ale przekonajcie mnie jeszcze na 100 %. Czy to prawda, że one nie będą zwracać uwagi na właściciela i nie będą do niego przywiązane?
Planuję kupić dwa samczyki czy to dobry pomysł? I podpowiedzcie mi jeszcze, jaka duża ma być klatka czy wystarczy 90x60?
Z góry dziękuję

Mamuna - 2007-04-22, 13:50

Świnki preferują swoje towarzystwo bardziej, niż towarzystwo ludzi. Dlatego mogą mieć z Tobą mniejszy kontakt, będą bardziej zainteresowane sobą niż Twoją osobą.

90x60 cm powinno wystarczyć, ale nie zapominaj, że świnki muszą codziennie pobiegać po pokoju czy mieszkaniu.

kaja111 - 2007-04-22, 17:21

Tak, świnki wolą swoje towarzystwo od towarzystwa człowieka i poleca się trzymanie co najmniej dwóch. Ja wiem czy świnki tracą wtedy kontakt z człowiekim... Jeśli się nimi nie zajmujesz to się odzwyczają i będą preferować tylko siebie. Ja mam dwóch samców i wydaje mi się że są do mnie bardzo przywiązani.
Świetnie że zecydowałś się od razu na dwa prosiaczki. Dwie malutkie samice powinny się spokojnie dogadać... a co do klatki to jest ok i tak jak radzi Mamuna musi być jeszcze codzienny wybieg, oczywiście w miare możliwości.

Dzika - 2007-04-22, 18:30

yyy... Ja miałam zamiar jutro iśc po drugą świnke, ale nie chce stracić z moim prosiaczkiem kontaktu #-o
Więc chyba zrezygnuję.........

Xenia - 2007-04-22, 19:16

Nie badzcie egoistami .
Rezygnowac z kupna drugiej swinki tylko ze strachu , ze pogorsza sie relacje miedzy Wami a wasza swinka ?! A moze ta wasza swinka nie chce calymi dniami siedziec sama w klatce i nasluchiwac kiedy wrocicie ze szkoly i raczycie do niej na 5 minut zajrzec a nastepnie znow ja zostawic w spokoju bo leci fajny film w Tv albo znajomi wolaja na dwor...
Rozumiem tych , ktorzy nie moga ale Ci co nie chca z tak blahego powodu? :thumbsdown:

Xenia - 2007-04-22, 19:28

Nie mialam nigdy takiego zestawu ale wydaje mi sie , ze mozna trzymac parke obok parki .
Jestem prawie pewna , ze kastrat pogodzi sie z kazda samica . Na poczatku mozna zaobserwowac ( choc wcale niekoniecznie) opor i niechec samicy oraz wyrazne odrzucanie zalotow samca a to dlatego , iz samica nie wie , ze ten samiec jest kastratem .Samice sa ulegle tylko podczas rui inaczej samca odpychaja . Poza tym u swinek jest rowniez podzial wiekowy i jesli sedziwej staruszce wpuscimy do klatki mlodziutkiego kastracika sprzeczki tez beda .
Jednak o tym nawet nie warto myslec , bo szkoda czasu . Wszystko sie normuje a i z czasem samica przyzwyczaja sie do swojego samca .Zreszta ja mialam podobnie . Znalazlam w internecie doroslego samca i wlozylam go do moich samic.
Majac dwie pary , mozna zrobic eksperyment i sprawdzic , ktory kastrat bardziej przypadl do gustu danej samicy.
Jedne czego jestem pewna , to to , ze biegac musza zawsze na raty .Raz jedna para a raz druga .Jak sie spotkaja wszyscy razem to panowie pobija sie i beda walczyc o samice i teren.
Obecnosc samic moze sklocic nawet najwiekszych kupli.

deXter - 2007-04-22, 19:46

I tak się straci ten kontakt i tak kiedy ty jesteś w szkole twoja świnka jest sama więc jest smutna wiec się od Ciebie odwraca. Coś o tym wiem dziś lała się ze mnie krew stumieniem bo sobie dzid nie dał paznokci przyciąć ;/ ogólnie gryzie mnie, jak go wezmę na łóżko to uważa ze on jest panem nie ja [=\ Dlatego skończyły sie przywileje. Ja tylko sprzątam i daje jedzenie. Nawet jak na ręce wezmę to jest chyba niezadowolony, zależy kiedy. Dlatego na lato kupuje dużą kuwetę i drugiego prosiaka.
Dzika - 2007-04-22, 20:09

Ej, ja tylko tak napisałam, to był taki żarcik. Bylam zaciekawiona jak zareagujecie......
olcia9340 - 2007-04-22, 20:10

Ja mam mniejszą klatkę i mi tutaj powiedziano ,ze wystarczy.

Xenia napisał/a:
Nie badzcie egoistami .
Rezygnowac z kupna drugiej swinki tylko ze strachu , ze pogorsza sie relacje miedzy Wami a wasza swinka ?! A moze ta wasza swinka nie chce calymi dniami siedziec sama w klatce i nasluchiwac kiedy wrocicie ze szkoly i raczycie do niej na 5 minut zajrzec a nastepnie znow ja zostawic w spokoju bo leci fajny film w Tv albo znajomi wolaja na dwor...
Rozumiem tych , ktorzy nie moga ale Ci co nie chca z tak blahego powodu? :thumbsdown:


Ja nie moge mieć dwóch świnek, a może ujmę to tak. Moja mama nie chce mieć dwóch świnek, bo się pytała weta i zoologa i kogoś tam jeszcze (ponoć), czy świnki się trzyma razem. I oni odpowiedzieli (ponoć), że pierwsze słyszą. I że lepiej trzymać same, bo ciężko jest rozróżnić płeć. :tear: :tear: :tear:

Emi - 2007-04-22, 20:58

" clover " wez sobie dwie samiczki bo w pózniejszym wieku samce mogą sie czesto kłócic :smirk: - hormony , tak jest u mnie ..choc i tez czytałam gdzies tu ze i samiczki sie kłóca .Samce chyba jednak bardziej sa konfliktowi u niektórych ( jak tez u mnie ) zdarza sie ze trzeba kastrowac samców :smirk: Po drugie samce wydzielają nie przyjemny zapach kiedy znacza teren , Jezeli ktos ma dywany to wtedy jest to uciazliwe i trzeba prac , czyszczyc.
Wiec ja na twoim miejscu wzieła bym samiczki. :) ale wiadomo kazdy prosiaczek jest kochany i kazdy tobie to powie.. :D

clover - 2007-04-22, 21:06

Wiecie co ? Miałem dwa lata temu świnkę morską samca, i ani razu mój prosiaczek nie zaznaczył terenu, i nic nie smierdziało nawet z klatki.
To jak to w końcu jest ?

Emi - 2007-04-22, 21:07

Tak , tak " Xenia " mam to wszystko na uwadze i dobrze to przemyslam.. :)
Mósze sie przygotowac na rózne ewentualnosci.. myslałam własnie zeby zaobserwowac która para sie ze sobą bardziej bedzie dogadywała :) Dziekuje " Xeniu " za rady sa dla mnie bardzo przydatne :D
" Kurkowna " dziekuje za Pozdrowienia i równiez Pozdrawiam wraz z moimi prosiaczkami ; Toskiem i Tofikiem :D

adiczek - 2007-04-22, 21:57

Też miałam samaca-i równiez biegal po pokoju i nie znaczyl terenu. Moze wydziela feromony(chyba tak to sie pisze :confused: ) ale tylko swinki je czuja? #-o
Emi - 2007-04-22, 22:09

Ta wydzielina jest wyczuwalna przez człowieka ..W wieku 5-6 mcy mój Tosiek zaczął znaczyc teren, pomimo iz był wtedy jeszcze sam.. :smirk: To moze mieliscie samiczki :D bo tak to by było czuc .. :) Znaczą tą wydzieliną i to dosc nawet duzo tego .. :rolleyes:
Tygrysek - 2007-04-23, 01:39

A dla mnie to bzdura z tym ze świnki trzymane razem tracą konakt z właścicielem... ja u swoich nic takiego nie zaobserwowałam, przeciwnie, teraz jest jeszcze lepiej bo interesuje się mną nie jeden, a trzy ryjki na raz :unibrow:

clover, ja na początku miałam tylko jedną świnkę, po ok. pół roku dokupiłam drugą i powiem jedno... nigdy w życiu nie będe już trzymała świnki pojedyńczo. Posiadając towarzystwo tego samego gatunku swinka staje się dużo bardziej radosna, aktywna, ma bogatszy wachlarz reakcji. Widać po prostu że jest dużo szczęśliwsza.

AniaM - 2007-04-23, 11:58

Tak jak pisze Tygrysek, świnki nie tracą kontaktu z człowiekiem. Jedyna różnica jest taka, że im więcej mamy świnek, tym mniej czasu poświęcamy każdej z nich (bo trzeba go dzielić pomiędzy świnki). Im mniej czasu im poświęcamy, tym mniejszy mają z nami kontakt. Często jest też tak, że świnki nie lubią być oddzielnie wyciągane z klatki a właściciele boją się wyciągać dwie naraz. Zatem wyciągają je rzadko. A to zupełnie niepotrzebnie. Można położyć na kanapie koc, wyciągnąć jedną świnkę, potem drugą, będą sobie razem i będziemy sobie obie głaskać. Ja mam 4 i czasem się sprzeczają, którą mam głaskać. :) Jak za długo jedną głaszczę, to za chwilę inna wyciąga nos w moją stronę, albo podgryza tą głaskaną. Tyle właśnie w tym prawdy, że świnki się od nas oddalają...

Ja również polecam dwie samiczki, zazwyczaj łatwiej się dogadują.

pigi i mini - 2007-04-23, 12:06

Najlepiej dwie samiczki młode kupić, na pewno się dogadają. Tylko jak będziesz kupować w sklepie zoologicznym to duże prawdopodobieństwo, że z dwóch samic urosna dwa samce, tak się znaja w sklepach zoologicznych.
kaja111 - 2007-04-23, 12:50

Tak ja też nie wyobrażam sobie trzmania świnek pojedynczo. Świnka jest o wiele szczęśliwsza i bardziej radosna i okazuje to także w stosunku do właściciela, więc kontaktu nie stracimy, no chyba że stwierdzimy że świnki są dwie i nie trzeba ich wyciągać, wtedy jak już pisałam przyzwyczją się do siebie i będą tolerować swoje towarzystwo, ale tak jak napisała Xenia nie bądźmy egoistami, z całą pewonością świnki będą szczęśliwsze w grupie, nie odbierajmy im tego, tylko dlatego że boimy się, że prosiak się od nas odzwyczai.

Olcia9340 niestety tak jest- rodzice nie wierzą nam i muszą się poradzić SPECJALISTÓW, którzy wiedzę o świnkach mają niewielką i odradzają kupna drugiej świnki.
Może pokaż rodzicom to forum i nasze posty może wtedy się przekonają

pozdrawiam :cmok:

clover - 2007-04-23, 14:32

Jestem zdecydowyany na 100 % że kupuje dwie świnki tylko teraz tak:
chciałbym mieć dwa samce ale trochę wystraszyła mnie ta wydzielina którą znaczą teren.
Tak jest przy każdym wybiegu, przez całe życie ?

AniaM - 2007-04-23, 14:42

Niestety samce znaczą teren. Nie jest to jakoś bardzo uciążliwe, ale zapaszek czasem się da poczuć. :) No ale większym problemem jest to, czy się dogadają i czy nie będzie konieczna kastracja. Dlatego polecam samice.
KamiKitten - 2007-04-23, 14:49

Oj tak, znaczą terenik, znaczą. Ostatnio Norman tak zaznaczył, że musiałam moje miejsce siedzenia na podłodze zmienić :lol:

Ja jestem za dwiema świnkami lub więcej. Oczywiście jeśli ktoś ma warunki :D
Miałam dwie samiczki i było super. Po stracie jednej kupiłam drugą. Okazało się że chłopca no i teraz mam problem - nie obejdzie się bez kastracji samca jeśli ma się też samice i chce się trzymać je razem :)
Zdecydowanie proponuję dwie samiczki, jesli sie polubią to nie będzie później zadnych problemów :D

kaja111 - 2007-04-23, 17:39

No więc tak- samce mogą się nie dogadać( chociaż moim żyją w zgodzie), dochodzi jeszcze sprawa znaczenia terenu, zapaszek można poczuć, ale tylko na wybiegu i jak siedzisz blisko nich, także jak ci to przeszkadza to wybierz samice, lecz ja moich chłopaków nigdy bym nie zamieniła :D
Dzika - 2007-04-23, 18:15

Ja popieram trzymanie świnek podwójnie. Sama spróbowałam i jestem zadowolona :thumbsup:
fiolcia85 - 2007-04-23, 18:27

Ja tez mysle o drugiej swinusi, ale kupie dopiero wtedy, jak Lusia sie oswoi i ze mna i wogole :D
Dzika - 2007-04-23, 18:28

fiolcia85 to bardzo dobry pomysł :thumbsup:
fiolcia85 - 2007-04-23, 18:30

Dziekuje, ale mysle, ze to zrobie tak do 5 miesiecy bo wole najpierw zrobic tak, zeby lusia mnie pokochala i z checia do mnie przychodzila, i tak jak wasze piskiem mnie witala :D
kurkowna - 2007-04-24, 09:29

Ja też ciągle szukam przyjaciółki dla Lili, ale kupię ją dopiero po wyleczeniu GRZYBA :retard:


P.S. Nie wie ktoś ile powinno trwać takie leczenie bo ja Lilkę smaruję maścią Clotrimazolum od lutego i nic :confused:

adiczek - 2007-04-24, 11:10

Cytat:
Tak ja też niewyobrażam sobie trzmanie świnek pojedynczo


Oczywiście, że masz rację kaja111, ale niestety są przypadki (taki np. jak był mój), że rodzice nie pozwalają trzymać więcej niż jedną świnkę.

Kiedy miałąm kilka latek rodzice obdarzyli mnie w w dość sympatyczny prezent, czyli dostałam dwie samiczki Ś.M.
Niestety jedna świnka bardzo zaczeła gryźć tą drugą i z wielkim żalem trzeba było oddać jedno maleństwo.

gabi08 - 2007-05-13, 14:02
Temat postu: Nowa, druga swinka
Mam juz jedna swinke (ma okolo 2 miesiecy) i rozmyslam nad kupieniem drugej ,aby pierwsza - Dzik miala towarzysza do figli. Dzik jest trojkolorowa rozetka - bardzo podobna do Zarry na www.ccp.aplus.pl/standardy.html . Z tego, co mi powiedzial pan w zaprzyjaznionym zoologu to Dzik jest samiczka i tez chcialabym znalezc druga samiczke. Rowniez rozetke trojkolorowa. Tylko pytanie gdzie w wawie moglabym to zrobic a chcialabym ominac zoologi, aby zwierzatko bylo zdrowe. Ceny w warszawskich zoologach sa bardzo wysokie. Nie zalezy mi tez na rodowodach, etc. Chcialabym tylko zdrowe malenstwo plci zenskiej. Moze ktos z Was ma pomysl?
Małgosia:) - 2007-05-13, 22:06

Poszukaj na allegro... tam jest dużo ofert. Albo u nas na forum. Zamieść ogłoszenie na forum w dziale kupie, sprzedam świnkę. Na pewno się ktoś odezwie. To super że chcesz dokupić swojej śwince towarzyszkę do figli.
gabi08 - 2007-05-13, 22:18

Dziekuje Ci bardzo za porade. Na pewno zamieszcze ogloszenie w dziale kupie/sprzedam. Swoja droga nie zauwazylam go. Dzisiaj zwiedzilam nastepnych pare sklepow ze zwierzetami i szczerze mowiac tragedia - w jednym miejscu zwierzaki mialy ewidentne problemy skorne a w innych snuly sie smetnie z kata w kat. A ja poszukuje zdrowej, rozbrykanej swineczki. Jesli chodzi o allegro, to znalazlam jedno interesujace ogloszenie, ale odbior wlasny w Koninie i chyba , to dla mnie troche za daleko:(. A tak bardzo chcialabym znalezc towarzyszke dla mojego Dzika. Hmm zastanawiam sie czy jej nie przemianowac na Dziczke. Acha i sprawdzilam ponownie i faktycznie jest samiczka:).
aksaj - 2007-05-14, 11:21

Hej!
Ja własnie mam trzy damskie rozetki, które się urodziły 4.04. Dwie tricolorki i jedną czarną. I też chcę ominać duzym łukiem sklepy:)
Więc jak będziesz chciała to mogę ci podesłać zdjęcia. Albo możemy się jakoś umówić na ogadanie. Z tym, że jedno jest zarezerwowane - tyle że które, to bede wiedziała dopiero w środe wieczorem.
Jedno o nich można powiedzieć na pewno - anemiczne to one nie są:)

Aska

gabi08 - 2007-05-14, 19:57

Bardzo chetnie zobaczylabym fotki maluszkow:) . Dzieki za odpowiedz! Super, ze zywe sreberka:)
gabi08 - 2007-05-14, 20:30

Chyba widzialam zdjecia - Szachownica i Diabelek wygladaja przeuroczo :) Nawet w glowie bije sie z myslami czy nie wziac obu - bo strasznie trudno sie zdecydowac... A tak czy siak planujemy zbudowac swinka klatke okolo 120, wiec i na 3 by miejsca starczylo :D
Małgosia:) - 2007-05-15, 15:12

O jak fajnie by było... Co trzy świnki potrafia wyprawiać to głowa mała. Ja wiem jak moje 2 buszują i świrują.

Jeżeli masz tylko mozliwośc to bierz.

Napisz później czy się zdecydowałaś i daj zdjęcia. Oraz napisz jak przechodzi łączenie świnek.

Pozdrawiamy i trzymamy kciuki.

Buziaki i ściski dla świnki.

Vensha - 2007-05-15, 16:26

Hyh ja mieszkam w Koninie xD. Tamte świnki na allegro są słodkie. Super ze chcesz mieć jeszcze jednoą świnke. Ja też chce i namawiam rodziców xD
gabi08 - 2007-05-15, 16:29

Na pewno dam znac jak poszlo i mam nadzieje, ze jesli wyjdzie z tego dwie, to mnie maz z domu za to nie wyrzuci :confused: . Tak czy siak dam znac.
gabi08 - 2007-05-15, 16:30

Swoja droga to czy przy laczeniu swinek nie ma jakiegos rytualu? Tzn. czy moge je poprostu razem do jednej klatki wlozyc od razu?
kaja111 - 2007-05-15, 17:26

gabi08 napisał/a:
Swoja droga to czy przy laczeniu swinek nie ma jakiegos rytualu? Tzn. czy moge je poprostu razem do jednej klatki wlozyc od razu?


Ja polecem na neutralnym terenie np. koc. Świnki będą gruchały, nie obędzie się bez charakterystycznego piszczenia, mogą być przepychanki i ustalania kto rządzi. Potem do wymytej wcześniej klatki i zostawić. Sama zobaczysz ze to trudne, ale świnki same muszą się dogadać...

gabi08 - 2007-05-15, 22:42

Dziekuje Ci bardzo za podpowiedz - na pewno sie przyda :) Dam znac jak poszlo.
Kuba xD - 2007-07-09, 18:34
Temat postu: Pare spraw przed zakupem. Jedna czy dwie świnki ?
Hej ;D
Moją historię ze świnką już chyba wszyscy znają , więc pominę tę część.
Jak też zapewne wiecie pod koniec lipca kupuję swoją świnkę.
No właśnie i tu się pojawia pytanie: jedna swinkę czy dwie swinki ? Ja bym oczywiście wolał tą drugą opcję, ale mogę mieć tylko klatkę 80
( http://allegro.pl/item209...80_gratisy.html ). Na początku byłem pewny , że się dla dwóch świnek nie nadaje ale przekonujecie mnie , że może być , więc postanowiłem zrobić pięterko.
Wszystko wymierzyłem i zrobiłem a nawet dokonałem przymiarki ( będę miał tą samą klatkę co Kapi).
Zaraz pokaze jak to wygląda ale podkreślam , że fotki są słabe (komórka) i wszystko dopiero dopracuje jak będę miał swoją klatkę ;D
No więc patrzcie i podziwiajcie :)
Mi się podoba .
Świnki miałyby jadalnie u góry a sypialnie i " schowek " na dole. Na pewno by się we dwie mieściły ;D
Oczywiście siano będzie w innym miejscu niż na zdjęciach. A wszystko dopiero zamontuję. Co sądzicie ? Jak się podoba ?










Ania19 - 2007-07-09, 18:47

Mnie się bardzo podoba.
Jak możesz , kup dwie, będzie im weselej :D
Tylko nie kupuj w Tesco czy Carrefour lub innym centrum handlowym.
Tam często samice są trzymane z samcami , co w efekcie daje zaciążone 3 miesięczne samiczki , które same są dziećmi a raczej podrostkami.
Proponuję kupić w zaprzyjaźnionym sklepie zoologicznym, takim, w którym już kupowałeś zwierzątka i byłeś zadowolony a zwierzątka zdrowe.

Tygrysek - 2007-07-09, 18:48

Mi się bardzo podoba :)
Super zrobione pięterko, naprawdę bardzo ładnie to wygląda :) Też głosuję za kupnem dwóch świnek! :)

Kuba xD - 2007-07-09, 18:54

Hmmm... Ja już kupowałem i tam i tam.
Szczerze byłem zadowolony. W normalnym zoologicznym kupiłem chomiki i myszki. Były zdrowe i nie były w ciąży.
Natomiast Pepsi kupiłem właśnie koło Tesco ( była maleńka ), a Colę w Geancie (moje koszatniczki). Też zdrowe i nawet dobrze w sklepie płeć odczytali. Myślę , że trzeba kupować jak świnki są dopiero dowiezione i małe , wtedy jest mała szansa na ciąże. Bo tak naprawdę w większości zoologicznym olewają rozdzielanie samic i samców... Niestety.

kalmah - 2007-07-09, 19:00

:thumbsup:
Poleczka tez pierwsza klasa :thumbsup:
Szkoda , ze to wszystko nie bedzie tak ladnie wygladac jak sie wprowadzi lokatorka (czy lokatorki ;) ) U mnie taki porzadek to nawet pol godziny nie trwa :)
Nawet sie nie zastanawiaj : bierz dwie.

Kuba xD - 2007-07-09, 19:04

No wiem , wiem. Niestety.
4 takie (ale mniejsze) półeczki mają moje koszatniczki.
Na początku zawsze pięknie, po sprzątaniu czyściutko, ale jak kosze wpuszczę... Uuu to już gorzej :P
Fajnie , że Wam się tak podoba . Mam nadzieję , że będą dwie świnki ;D

Czekam na dalsze komentarze ;D

Xenia - 2007-07-09, 19:17

Rowniez zachecam Cie do kupna dwoch swinek. Nalezy jednak pamietac , ze klatka nie jest az tak olbrzymia i trzeba zapewnic swinkom czesty wybieg. Wtedy wszystko bedzie w porzadku a prosiaczki beda szczesliwe.
Najlepiej abys kupil sobie swinki tej samej plci co Kapi , bo jest szansa , ze moze sie pogodza i beda wszystkie razem szalec na wybiegu , gdy brat znowu Wam ja podrzuci wyjezdzajac na urlop. Jesli nie jestes pewny jakiej plci jest Kapi , to wklej nam zdjecie poki czas i nie wierz domyslom , poniewaz wielu juz uwierzylo i pozniej zalowalo.

Jesli chodzi o same swinki to wcale nie musisz kupowac malenkiej w sklepie, mozesz (jesli chcesz): przygarnac jakas niechciana a juz duza i oswojona (czasem sa po dwie do oddania ), obserwowac ogloszenia min. Allegro.
Byc moze u nas na forum ktos sie pojawi , kto bedzie mial jakas swinke lub swinki do oddania.
W sklepie mozesz rowniez kupic. Nalezy wybrac ta , ktora radosnie bryka i czmycha do domku gdy sie wystraszy.
Apatyczne i chore swinki najczesniej nie reaguja na dzwieki otoczenia i siedza napuszone w kacie. Oczy zdrowej swinki sa suche , nos suchy oraz okolice odbytu rowniez powinny byc suche.

Cytat:
Myślę , że trzeba kupować jak świnki są dopiero dowiezione i małe , wtedy jest mała szansa na ciąże.
Fakt . Ryzyko ciazy mniejsze aczkolwiek mozliwe .
Nigdy nie wiemy w jakich warunkach swinki przebywaly zanim trafily do sklepu oraz nie wiemy czym i jak byly karmione. Czesto to wlasnie wprowadza wszystkich w blad , bo swinka wyglada na malenstwo a w istocie powinna juz wazyc raz tyle, bo wiekowo jest starsza.

Kuba xD - 2007-07-09, 19:35

Nie wiem czy coś będziecie w stanie powiedzieć, bo mój fon robi słabe zdjęcia, zwłaszcza jak świnka się wierci jak szalona :) Ale mimo to dam. I podkreślam, że jak naciskam (tak jak pokazane na jednej ze stron), to Kapi wychodzi taka mała glista :P




Xenia - 2007-07-09, 19:41

Niewyrazna samica na pierwszy rzut oka .Zdjecie powinno byc ciut dalej zrobione aby byla pewnosc.
Kuba xD - 2007-07-09, 19:51

Teraz sa dwa zdjecia, nie wiem co sie wczesniej stalo. Mowilem ze slabe zdjecie.

Samica?! To czemu jej wychodzi?

Karena - 2007-07-09, 19:52

A mi się wydaje, że to samczyk :-k
nika73 - 2007-07-09, 20:02

:D Mieszkanko super dla 2 świnek- przecież i tak będziesz je wypuszczał na pobrykanie, więc na pewno im starczy :nod:
A co do płci Kapi, to rzeczywiście widać niewyraźnie.... jeśli pod naciskiem "coś" wychodzi to 100 % chłopak... tylko... czy wychodzi tak "teleskopowo" ( jakby rurka z rurki - to chłopak ) czy przy nacisku taki dzyndzelek się odchyla ( to dziewczyna )
Sprawdź jeszcze raz... albo powtórz zdjęcie z trochę większej odległości :papa:

Kuba xD - 2007-07-09, 20:09

Kurka! Chyba jednak samica! :lol: Odchyla sie dzyndzelek. Sam nie wiem, to jest trudne :P Ale rurka z rurki nie wychodzi... Tylko faktycznie sie chyba odchyla :question: Moze wczesniej zle naciskalme? #-o
kalmah - 2007-07-09, 20:17

A wiecie co ja wam powiem... ze juz sama nie wiem czy na zdjeciu jest chlopak czy dziewczyna, bo ja mam 2 panow i ich podwozia wygladaja tak samo. A ze to sa panowie, to jestem pewna na 100%, bo u jednego widzialam :unibrow: , a u drugiego sprawdzal weterynarz...
Jest jeszcze jeden sposob sprawdzenia plci - mianowicie mozna pomacac na jaderkach, czy nie wyczowa sie siusiaka pod skora. W miejscu mniej wiecej, gdzie sie chowa.
Ja u moich czuje :unibrow:

kaja111 - 2007-07-09, 20:21

:paranoid: moim samcom nic z niczego nie wychodzi, z tego by wynikało że mam samice, ale to 100% faceci :unibrow: Jeśli miałabym powiedzieć, jaka to płeć, to samiec, zależy jeszcze jak mu to wychodzi( trochę czy bardziej) #-o :D
nika73 - 2007-07-09, 20:24

Tu jest zdjęcie, co u chłopaka wychodzi z czego...


Kuba xD - 2007-07-09, 20:27

Sam już nie wiem... I aż się boje kupić dwie świnki, bo jak kupowałem Kapi z brata dziewczyną to się spytałem jakiej jest płci. Ekspedientka nawet nie wysilała się, od razu powiedziała, że nie wie... Nie wiem jak wybiorę dwie świnki rzekomo tej samej płci :retard: Już sie boję... Aczkolwiek zawsze moje gryzonie (oprócz jednego chomika) były samiczkami. A trochę ich było: chomiki, myszki, myszoskoczek, teraz koszatniczki. Może będę miał także szczęście do świnek...

Ciesze się i tak, że w ogole uważacie, że mogę mieć dwie świnki w 80-tce i że podoba Wam się moja przebudowa ^^ ;D

_________________________________________________
Nie maltretuję już świnki, bo nie wie o co chodzi i się stresuje. Poza tym jest tak obżarta, że jak jej jeszcze raz na brzuszek nacisnę to chyba na mnie zwymiotuje :puke: Pozostaje przy tym, że to samiczka. Bardziej jej się odchyla...

nika73 - 2007-07-09, 20:42

jeszcze raz- większe ( coś mi nie wyszło )
samiec


słuchaj.... nawet jeśli Ty nie wiesz, to wet będzie wiedział ( z Kubą ) albo kupując w sklepie 2 - kupisz tak samo wyglądające ( po naciśnięciu- poproś sprzedawcę )

i dla porównania
samiczka


ps. mam nadzieję, że mnie nie zablokują :rolleyes:

Kuba xD - 2007-07-09, 20:47

nika73 napisał/a:

kupując w sklepie 2 - kupisz tak samo wyglądające ( po naciśnięciu- poproś sprzedawcę )


Dokładnie to samo pomyślałem, przecież kupując Colę, wziąłem do sklepu Pepsi i porównywaliśmy. Wziąłem Colę, bo miała tak samo jak Pepsi. To był najlepszy wybór ;D Powiem sprzedawcy: "Proszę nacisnąć tą, ja nacisnę tamtą", hehe. Jak nie będą pasowały to inne pójdą na obdukcje :P

Kapi to SAMICZKA! Teraz już naprawdę się upewniłem ;D

Xenia - 2007-07-09, 20:58

Samiec ma pokazna kule i bez zadnego rozchylania , wyglada ona jakby mala literka i z kropeczka.(dosyc wyrazna kropa ,jakby nakluta szpilka :-# )
Natomiast samiczka na pierwszy rzut oka ma tez malenka kuleczke i bez zadnego rozchylania palcami , widac wyrazna duza literke Y i nad nia sobie sterczy ta oto malenka kropeczka.
Kurcze #-o , ja tego nie potrafie opisac ale wprawne oko zauwazy czy jest to i czy Y. Wiekszosc zdjec jest " zniszczona" bowiem tam nadgorliwy pan rozchyla to palcami , nie wiedzac , ze tylko niszczy schemat.

nika73 - 2007-07-09, 21:00

kaja111 napisał/a:
:paranoid: moim samcom nic z niczego nie wychodzi, z tego by wynikało że mam samice, ale to 100% faceci :unibrow:


:D Kaja :rolleyes: a jesteś całkiem pewna, że to panowie?? :unibrow:

Kuba xD - 2007-07-09, 21:07

Czyli samiczka, tak jak napisałem. Ma wyraźne Y ;D
Problem rozwiązany ;D Kupie 2 samiczki. Chyba sam będę więcej wiedział od sprzedawcy. Jeśli wezmę dwie świnki, to na pewno takie, które będą miały "tak samo" ;)
______________________________________________________

A wracając do tematu, może jeszcze ktoś skomentuje mój remoncik? :nod:

kalmah - 2007-07-09, 21:09

Ja mam podobnie jak Kaja :P
Z tym ze 100000000000000% pewnosc ze to panowie :)

Xenia napisał/a:
Samiec ma pokazna kule i bez zadnego rozchylania , wyglada ona jakby mala literka i z kropeczka.(dosyc wyrazna kropa ,jakby nakluta szpilka )
Natomiast samiczka na pierwszy rzut oka ma tez malenka kuleczke i bez zadnego rozchylania palcami , widac wyrazna duza literke Y i nad nia sobie sterczy ta oto malenka kropeczka.


W moim wypadku akurat jest tak, ze jest jak byk Y, z tym ze nie ma malenkiej kuleczki pomiedzy ramionami tego igreka, tylko ogromna kulka, dlatego w tym wypadku moze byc tak samo...

kaja111 - 2007-07-09, 21:13

nika73 napisał/a:
kaja111 napisał/a:
:paranoid: moim samcom nic z niczego nie wychodzi, z tego by wynikało że mam samice, ale to 100% faceci :unibrow:


:D Kaja :rolleyes: a jesteś całkiem pewna, że to panowie?? :unibrow:




100000%. jeden to zakup hodowlany drugi prawie roczny, stuprocentowy, czasami dający "w nos" samczyk :)

Xenia - 2007-07-09, 21:13

Oddalilam fotke i widze Y z dluga nózka.

kaja111 - 2007-07-09, 21:14

no teraz wyraźnie! już chyba nie ma wątpliwości- dziewczyna! :D
Kuba xD - 2007-07-09, 21:15

Ale w tym przypadku jest wyraźne Y i nie ma dużej, wyraźnej kulki. Tylko malutki, dzyndzelek, który sie odchyla. Dlatego już wiem, że to samiczka ;D Nareszcie temat rozwiązany ;D ;D ;D

__________________________________________
Ktoś jeszcze coś powie na temat tematu?[/b]

Xenia - 2007-07-09, 21:21

No to sobie odbieglismy od tematu. #-o
A jeszcze tak na dokladke , to zdarzaja sie anomalia i wyjatki . Moja Krawatka ma tylek jak ...chlopak. Pojde z nia z tym do lekarza , bo wyglada to jak meska kula a tak wielkie to byc nie powinno.Powinno byc malenkie . Jest taka od urodzenia i nie wykazuje oznak chorobowych.
Na szczescie , zdecydowana wiekszosc naszych swinek jest taka jak na przykladowych schematach .Kapi jest dziewczyna , Ty Kubo kupujesz dziewczyny , wiec o czym tu jeszcze bysmy sobie porozmawiali ?

Kuba xD - 2007-07-09, 21:32

Hmmm... :-s

W sumie na pytanie dostałem odpowiedzi, problem płciowości Kapi został rozwiązany, ale jakoś żal by mi było żeby zamykać ten temat... :rolleyes:
Przy okazji chciałem podziękować za takie przejęcie się sprawą, szybkie odpowiedzi i za miła atmosferę ;D

Może zostawisz ten temat, Xenia? Bo zanim kupie świnkę/świnki na pewno jeszcze będę miał jakieś pytania, lub napisze o tym, że niedługo idę po prosiaka, czy np. spytam o to jaką rasę wybrać :) Jak będę miał klatkę to dam zdjęcia jak ją urządziłem, na pewno coś się znajdzie :) A jak już kupie prosiaczka/prosiaczki , to założę nowy temat w dziale "Przedstaw...", oki? :smirk:

Xenia - 2007-07-09, 21:46

Kuba xD napisał/a:
Hmmm... :-s

W sumie na pytanie dostałem odpowiedzi, problem płciowości Kapi został rozwiązany, ale jakoś żal by mi było żeby zamykać ten temat...

Może zostawisz ten temat, Xenia?
A czy ja cos mowilam o zamykaniu tematu ? :rolleyes: Jedyne co mi sie nie podobalo to zbyt dlugie rozwiazywanie zagadki dotyczacej plci Kapi i moglabym je troche skrocic ale w sumie dlaczego ? Moze komus sie przydac...
Kuba xD - 2007-07-09, 21:55

To fajnie ^^

Jak czegoś nie będę wiedział, lub będę się chciał czymś pochwalić, to na pewno napisze. Dzięki ;D

Kuba xD - 2007-07-10, 12:07

Nooo, to już mam problem ;D Czy świnka sobie nie zrobi krzywdy na pięterku? Dokładniej czy jak się przestraszy i skoczy, albo spadnie to nic jej nie będzie? Niby to mała wysokość, ale jednak zawsze, a ja wole zapobiegać... Co sądzicie?
Tygrysek - 2007-07-10, 12:12

Nic jej nie będzie :) Moje prosiaki ciągle zeskakują z piętrka, często zdarza się tez że spychają się nawzajem ;) Nigdy nic się żadnemu nie stało, a wysokość mają większą (klatka 120 ma wyższą kuwetę). Jednak jeśli masz wątpliwości i się niepokoisz, pomyśl o jakiejś balustradce.
kaja111 - 2007-07-10, 14:28

Moje ostatnio mają problem ze wskakiwaniem, poszło w boczki, poszło ;-) jestem świadkiem że świnki wskakują " do połowy " i staczają się na dół. Nic im się nie staje, ale strasznie to wygląda ;-)
SMAKUSIA - 2007-07-10, 15:12

Moje prosiaki nigdy zadnej drabinki nie miały bo od samego poczatku wiedziały jak wskakiwac i wskakuja i jest ok
Kuba xD - 2007-07-10, 22:09

Jest dobrze, ale może być lepiej ;D A więc dzisiaj zrobiłem małe przemeblowanie w pokoju: komputer zmienił miejsce, przesunąłem materac, ale najistotniejsze, że zrobiłem miejsce na klatkę, a co najlepsze zmieści się 100 ;D Na styk, ale się zmieści. Dzisiaj jeszcze wraca moja mama z urlopu, jak zobaczy jak się postarałem, żeby zrobić miejsce na klatkę to może się da przekonać ^^ Ale o to zapytam dopiero jutro. Na pewno od razu napiszę. Wtedy to już bym mógł mieć dwa prośki bez przeszkód ;D Także trzymajcie kciuki ;D ;D ;D
Tygrysek - 2007-07-11, 01:26

A u mnie Homek jak nie potrafił wskakiwać tak nie potrafi :P Bez drabinki ani rusz... a jak zeskakuje to dosłownie spada z pięterka na ryjek... głupiutkie świństewko :)

Kuba to wspaniale :) Mam nadzieję że mama się zgodzi :) Czekamy na wieści.

Aniuś - 2007-07-11, 11:41
Temat postu: jedna, dwie... a może kilka...??
No właśnie. Jestem świerzo przed przyjęciem prośka/ków do domu i zaczynam się zstanawiać...
Wiem, że świnki to zwierzątka stadne, więc niby lepiej żeby były przynajmniej dwie.
Ale... czy prośki wychowywane pojedyńczo nie zżyją się bardziej z właścicielem, z domowinkammi...??

Słyszłam taką opinię, że jak ma się dwie lub więcej świnek to one są bardzo z sobą zżyte, a z domownikami za to mniej...

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat??

Ja prawie zawsze miałam pojedyńcze prośki, więc doświadczenia mi brak w tym...

motylek1007 - 2007-07-11, 12:47

ja mialam i jedna świnke a teraz mam 2. Róznica kolosalna. Po pierwsze zwierzeta wykazuja o wiele wiecej harcy na wybiegu a takze dzwięków miedzy sobą.
Nie zauwazylam zeby 2 prosiaczki mniej sie ze mna zżyly. Piszcza jak uslysza moj glos i uwielbiaja branie na rece :) a przyjamniej jak jestem w pracy nie nudza sie i zawsze moga sobie pogadac. Z checia, gdybym tylko mogla, powiekszylabym gromade :)

Polecam wiec 2 albo i wiecej - tylko trzeba pamietac o odpowiedniej klatce.

Dodam tylko ze jak ma sie 2 na poczatku trudniej sie oswajaja, ale potem juz jest wszystko oki

nika73 - 2007-07-11, 12:49

Aniuś przecież prosiak będzie po parę godzin sam w domu- w nocy też nikt go nie będzie przytulał.... będzie miał okresy samotności, czy będzie zżyty czy nie- nawet jeśli cały dzień ktoś jest w domu, to na pewno przez kilka lat nie będziecie się tylko prosiakiem zajmować.
Mając towarzystwo swojego gatunku- one się przytulają i są szczęśliwe- ja to zobaczyłam od razu- cieszą się , bawią w klatce, rozmawiają ze sobą prawie cały czas, śpią przytulone do siebie- i zrobiły się odważniejsze i o wiele radośniejsze \:D/
I więcej radości sprawia mi obserwowanie ich ganiania po pokoju :)

Aniuś - 2007-07-11, 12:58

No co prawda - to prawda. Ja pracuję, prosiek musiałby przez większość dnia być sam... Tzn. właściwie to nie do końca sam ;) . Mamy jeszcze pieska Kamę - owczarka niemieckiego, ale wątpię, żeby taki kontakt wystarczył prośkowi...

Kama jest wspaniała. Ostatnia świnka wychowywała się przy niej. Prośka mogła robić z psem co chciała (oczywiście pod moim czujnym okiem). Wchodziła na Kamę, chodziła po niej, skakała przy niej... Oj... ślicznie to wyglądało :) .
Mam zdjęcia Funi brykającej po Kamie ;) , ale niestety nie cyfrowe. Muszę je poskanować (choć przy braku skanera powstaje już problem ;) ).

mruczus188 - 2007-07-11, 13:07

Ja radze kupić dwie prośki (prosiaki) I to zwłaszcza gdy wiekszosc czasu pracujesz. Wtedy świnka bedzie miała towarzystwo
SMAKUSIA - 2007-07-11, 13:14

Świnka morska to nie koszatniczka, owszem w przypadku koszatniczek tak jest ze jak zyja same z wlascicielem to sie bardziej przywiazuja, ale trzymanie ich w pojedynke jest nie wskazane.
Natomiast swinki samotnie zyjace sa troche bardziej płochliwe z tego co sie zorietowalam, a w grupie razniej. Czyli nie zastanawiaj sie i bierz 2 :)
Sama mam 3 panow i kazdy mnie kocha :) :unibrow:

Tygrysek - 2007-07-11, 15:03

Dodam że dopiero na więcej niż dwóch świnkach można zaobserwować zachowania stadne. Tzn. wyraźnie rysuje się hierarchia wśród osobników, różnice między nimi, zwyczaje.
U dwóch świnek nie jest to tak wyraźne, bo przywództwo jest mniej stabilne, każda świnka czuje że w obliczu tylko jednego konkurenta ma szansę porządzić ;)


I kopiuję tu swoją wypowiedź z działu powitań, zeby jkuż było spójnie (wcześniej to pytanie tam się znajdowało) :

Moim zdaniem to że świnek jest kilka, nie ma przełożenia na ich relacje z właścicielami, choć faktyczne panuje takowe przekonanie... Uważam że chodzi tu raczej od podejście ze strony właściciela - jedną swinką zazwyczaj zajmujemy się bardziej, z dwoma wychodzimy z założenia że towarzystwo ma już zapewnione, więc rzadziej bierzemy na kolana itp. Jeśli świnki będą przyzwyczajone od małego do bliskich kontaktów z domownikami, zżyją się z wami i będą zabiegały o uwagę i kontakt, ale nie będzie to wynikało z ich nudy i samotności. Rzecz jasna wiele zależy też od charaktery świnek - u mnie na 5 egzemplarzy chętne do pieszczot i głaskania są tylko dwa, z czego jeden wyłącznie w klatce. Inne odbierają to jako męczarnie, ewentualnie podchodzą całkowicie obojętnie

tomcio95 - 2007-07-11, 20:31

Nie bądź taka samolubna Aniu a ja mam 2 świnki samiczki a wzasadzie to już 4 samiczki (ale chyba zostaną tylko 3 ) i nie jest tak źle swinki okazuja mi tyle miłości co sobie nawzajem bierz od razu przynajmniej 2 chyba że masz zamiar ciągle świnkę mieć przy sobie i z sobą to tak ale ja bym brał dwie od razu chyba że narazie weźmiesz jedną a później drugą :)
Lasya - 2007-07-11, 22:52

tomcio95 napisał/a:
Nie bądź taka samolubna Aniu a ja mam 2 świnki samiczki a wzasadzie to już 4 samiczki (ale chyba zostaną tylko 3 ) i nie jest tak źle swinki okazuja mi tyle miłości co sobie nawzajem bierz od razu przynajmniej 2 chyba że masz zamiar ciągle świnkę mieć przy sobie i z sobą to tak ale ja bym brał dwie od razu chyba że narazie weźmiesz jedną a później drugą :)


Może tak zrobić, ale lepiej wziąć od razu dwie, a nie później to załatwiać. Ja też najpierw miałam moją Matyldę, ale naczytałam się sporo i tak długo męczyłam rodziców, aż pewnego dnia pojechali do sklepu i kupili drugą świnkę :) Naprawdę teraz widzę, jak samotnie musiała się czuć Matylda gdy nie było przy niej Zuzi. Teraz jet szczęśliwym prosiakiem, który każdego dnia cieszy się ze swego życia :P :) W dodatku, jeśli pracujesz to naprawdę, świnka nie będzie sama szczęśliwa, lecz gdy zdecydujesz się na 2 prosiaki oczywiście klatka 100 cm długości będzie obowiązkowa. Nie zastanawiaj się więc, jeżeli chcesz to zwierzątko to bierz dwie, koniec kropka :P !

Aniuś - 2007-07-12, 23:17

Dzięki za odpowiedzi i rady... :)

Już praktycznie postanowione, że będą dwa prośki - dziewczynki :)

SMAKUSIA - 2007-07-13, 08:10

No to ja się bardzo cieszę i czekam z utesknieniem na fotki nowych lokatorow ;)
Małgosia:) - 2007-07-13, 14:38

Kup 2...

Nie wiem czy wpływa to na kontakt z właścicielem. Moja druga świnka sie mniej mnie na początku bała bo miała "towarzysza" a teraz są takie zazdrosniki, że jak jedna biore na ręce to druga z zazdrości sie strasznie drze..

z jedzeniem to samo, jak daje do pyszczka po kawałku warzywa to musze równo dzielić dla każdej po jednym, inaczej sie złoszczą.

Co 2 świnki to nie jedna. Jeżeli nie jestes do końca zdecydowana to kup najpierw jedna a gwarantuje Ci że druga i tak dokupisz...

Kuba xD - 2007-07-14, 23:17

Myślę, że mam dobrą wiadomość :) A mianowicie: będę miał klatkę 100cm ( http://allegro.pl/item211..._granatowa.html ). A to oznacza, że mogę mieć dwie świnki!! \:D/ \:D/ \:D/ Więc jeżeli Kapi zostaje u mnie to kupię nową klatkę i drugą samiczkę, jeżeli jednak nie, to i tak kupię klatkę, ale dwie samiczki. Tak się cieszę :D :D :D

Będę 23.07. Wtedy dam Wam nowe informacje :) Będę zamawiał klateczkę po powrocie :nod:

Karena - 2007-07-15, 10:41

Mam klatkę identyczną :-) Akurat na 2 świnki \:D/ Cieszę się razem z Tobą.
tomcio95 - 2007-07-16, 10:44

To super, taka klatka ci sie na pewno przyda.
słOneCzkO - 2007-07-16, 14:15
Temat postu: Dwie ( po raz kolejny)...
Chciałabym sprawić mojej śwince koleżanke ale gdzieś czytałam na forum iż dwie świnki mocno hałasują tj. piszczą , ganiają się po klatce , budzą z samego rana itp.
Jestem bardzo wrażliwa na dźwięki i gdy coś głośnego usłysze z samego rana , potem nie moge zasnąć.
Moja świnka jest spokojna ale boje sie , że gdy dołączy do niej lokator będe musiała wynieść klatke gdzie indziej a szczerze mówiąc nie mam gdzie. No więc głęboko zastanawiam się nad tą (jakby nie patrzeć) poważną decyzją o przyjęciu nowej świnki.

Małgosia:) - 2007-07-16, 14:17

Słoneczko, no na pewno nie będzie tak cichutko jak teraz ale jak nie nauczysz świnek , że rano dostają jeśc zaraz po wstaniu , to nie powinno być tak najgorzej.

Wiadomo, co dwie świnki to nie jedna i we dwie będą szczęśliwsze , weselsze ale i też głośniejsze. Nie bedzie to jakis straszny hałas.

Powiem tak , na pewno da sie do tego przyzwyczaić. Po pewnym czasie nie bedziesz aż tak na to uwagi zwracać.

tomcio95 - 2007-07-16, 14:27

No nie wiem co Ci poradzić w tym przypadku . Ale chyba jednak zdecyduj się na drugą świnkę. Swinki w nocy tak nie hałasują bo śpią i się nie ganiają ewentualnie jedzą sianko lub karme czy co tam im dasz i potrafią w nocy chrupać glośno suchy chleb a tak to powinno być ok . Tylko na noc musiałabyś im wystarczająco dać jeść żeby nad ranem nie zaczeły szaleć (ogólnie) bawią się w dzień i ganiają :)
A masz samiczkę czy samca ?
Bo jeśli masz samiczkę to nie powinno być z tym żadnego problemu a z samcami to nie wiem bo nie mam .Niech się inni wypowiedzą :)
Ale tak czy siak kup te drugą świnkę :D

słOneCzkO - 2007-07-16, 14:37

tomcio95 napisał/a:
A masz samiczkę czy samca

Samiczkę ok. 1,5r.

kaja111 - 2007-07-16, 18:15

Wiadomo , ze dwie świnki to super sprawa, wspólne zabawy, zero nudy, kompan na dobre i złe, radość obu świnek. Prosiaki to zwierzątka stadne i powinny być trzymane conajmniej we dwie, szczególnie jeśli ktoś nie może im poświęcić tyle czasu ile by chciał.
Jednak gdy masz problemy ze spaniem , nie polecam trzymać ich w tym samym pomieszczeniu. Możesz mieć szczęście , mogą przespać całą noc lecz możesz też trafić na takie łobuzy jak ja, z którymi się nie da wytrzymać i do ich hałasowanie się nie przyzwyczaję, śpią obok w pokoju.
Ps.Gdy dokupisz małą samiczkę (1-2) miesięczną powinny się super dogadać :D

Tygrysek - 2007-07-16, 18:20

Wszystko zależy od charakteru swinek. Jakby hałasowały, można na noc przykrywa klatkę kocem - wtedy one sie uspokajają, a dźwięki z klatki sa lekko stłumione. Najważnejsze to żeby nie nauczyły się ,że dostają jeśc na każde zawołanie, bo dadza Ci w kośc kwiczeniem o świcie. To dobrze że masz samiczkę, zazwyczaj łatwiej i mniej burzliwie się je łączy. U mnie dziewuchy hałasują zdecydowanie mniej od Panów, chociaż to jedna z nich jest syreną alarmową obwieszczającą , że zbliża się pora posiłku, a druga jej wtóruje szarpiąc kraty ;) Ale w nocy i nad ranem jest cicho :) No chyba że ktoś z rodziny czymś nieopatrznie zaszeleści... ;)
Małgosia:) - 2007-07-18, 13:37

I jak słoneczko, przemyślałaś kwestię?

Decydujesz sie na świnkę czy nie?

słOneCzkO - 2007-07-18, 21:08

Małgosia:) napisał/a:
I jak słoneczko, przemyślałaś kwestię?

Decydujesz sie na świnkę czy nie?

Podjęłam decyzje: Tak
Doszłam do wniosku , że świnka potrzebuje jednak świnkowego towarzystwa i myśle , iż może troche przesadziłam z tym , że obawiam sie hałasu z klatki.
Po prostu może bardziej bałam sie hodowli dwóch świnek i odpowiedzialności za nie. W końcu nie jest to nastepna zabawka , którą hodowla może przerosnąć właściciela. I chwała mi za te myślenie :nod: hehe.

fiolcia85 - 2007-07-18, 22:23

Sloneczko i tak trzymac . Naprawde warto miec przynajmniej 2 bo nie musisz sie martwic , ze gdy cie nie ma to tamta pada z tesknoty za toba , badz za towarzystwem :) Widze sama po swojej swince :D W 2 razniej :D i weselej :)
Małgosia:) - 2007-07-19, 08:10

O tak! Słuszna decyzja!
Baardzo się cieszę , że podjełaś taką decyzję. Zapewniam , że odkryjesz swoją świnkę na nowo. Będzie robić rzeczy , których się nie spodziewałaś. I dopiero jak będa dwie to zobaczysz co to jest prawdziwa świnkowa radość...

;-) :lol:

Karena - 2007-07-19, 10:01

To najlepsza decyzja :-) Dwie świnki to 2 razy więcej radości :cmok:
anka - 2007-07-19, 18:23

To super , ze sie zdecydowalas.
tomcio95 - 2007-07-20, 18:05

Tak to super decyzja :thumbsup: :D
i ja tez mysle ze samiczki mniej halasuja w tej chwili mam 4 swinki (samiczki ) w tym dwie male i jest ok :D

Kuba xD - 2007-07-23, 15:04

Hej ;D Już wróciłem, niestety (bo było wspaniale...). Ale nie o tym temat. Mianowicie: termin zakupu świnek (no i klatki) zostanie najprawdopodobniej przeniesiony na ok. 8 sierpnia. Dlatego, że brat wyjeżdża z dziewczyną na 10 dni i będę jak zwykle się opiekował Kapi ( \:D/ ), a co za tym idzie kupię świnki po ich powrocie. W sumie tydzień w tą czy w tą już mi nie robi różnicy :P Tak więc informacja przekazana ;)

Edit: Już wybrałem imiona, najprawdopodobniej moje samiczki będą się nazywały Niagara i Catrina lub Fanta i Mirinda . Nie mogę się zdecydować :P Które lepsze wg. Was?

AniaM - 2007-07-23, 17:17

Super, że będziesz miał świnki. Ja jestem za Niagarą i Catriną, ale pewnie ile osób, tyle zdań na ten temat będzie. :wink:
Tygrysek - 2007-07-24, 15:36

To wspaniale że już niedługo będziesz miał świniaczki! :) Też głosuję na Niagarę i Katrinę, choc to dośc potężne imiona dla dwóch malutkich swinek ;)
Małgosia:) - 2007-07-24, 17:52

Mi się bardziej podoba Fanta i Mirinda, ale powiem tak: Zobaczysz świnki i wtedy podejmiesz decyzję. Łatwiej jest nazwać świnkę która już jest. Może jej wygląd albo zachowanie coś Ci podpowie...
Kuba xD - 2007-07-27, 14:08

Ehhh... Chciałem zniknąć bez słowa, ale tak nie będzie fair. Chciałbym nadal pozostać na forum, ale nie wiem czy tego zechcecie... A więc nie będę miał w ogóle świnek morskich. Wiem, dziwne. Zaraz wytłumaczę. Przemyślałem sobie wszystko bardzo dokładnie i wyszło mi, że nie będę miał wystarczającej ilości czasu, żeby zajmować się prośkami. Trzeba im często sprzątać, bawić się z nimi, wypuszczać i to jest bardzo fajne, ale nie będę im w stanie tego zapewnić. Nie chcę męczyć zwierząt. Koszatniczki i tak pochłaniają dużą ilość mojego wolnego czasu. Na razie są wakacje i looz, ale już niedługo to się skończy. Idę teraz do 3 gimnazjum, więc muszę się przyłożyć bardziej do nauki. Będą próby do bierzmowania. Po za tym jestem lektorem i muszę chodzić na dyżury. A w okresie świątecznym na kolędy, gdzie już w ogóle nie mam czasu. Jest mi trochę smutno na pewno, ale nie ja tu jestem najważniejszy, lecz dobro zwierząt.

Teraz druga informacja: mam malutkiego chomiczka dżungarskiego. Stało się to nie do końca dlatego, że tego chciałem. Moja koleżanka miała mi oddać swojego chomika, bo się nim nie zajmuje i nie ma czasu. Trzyma go w transporterku. Miałem go wziąć. Kupiłem klatkę, wyposażenie, ale co się okazało? Że ona jednak mi go nie odda... A ponieważ już wszystko przygotowałem na jego nadejście, to co miałem z tym zrobić? Wczoraj kupiłem maleńka samiczkę, dżungarka. Nazwałem ją Pianka. Jest cudowna, aczkolwiek wcale tego zakupu nie planowałem. Na nią wyskrobię czas, bo nie potrzebuje tyle opieki co świnki...

Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie i pozwolicie pozostać na forum. W sobotę dostanę Kapi na 10 dni. Trochę się już dowiedziałem o świnkach i chciałbym nadal uczestniczyć w życiu tego forum. Myślę, że kiedyś sobie kupię świnkę, ale nie teraz.

Dziękuję Wam za wszystko i... przepraszam za kłopot. Przeżywaliście wszystkie przygody, historie razem ze mną. Poznałem tu bardzo wiele sympatycznych ludzi. :)

P.S.: Dodam jeszcze, że zanim miałem mieć chomka koleżanki już postanowiłem, że nie będzie świnek...

Jeżeli chcecie to dodam fotki Pianki i jej małego królestwa. Co Wy na to?

Kuba xD - 2007-07-27, 14:09

Ehhh... Chciałem zniknąć bez słowa, ale tak nie będzie fair. Chciałbym nadal pozostać na forum, ale nie wiem czy tego zechcecie... A więc nie będę miał w ogóle świnek morskich. Wiem, dziwne. Zaraz wytłumaczę. Przemyślałem sobie wszystko bardzo dokładnie i wyszło mi, że nie będę miał wystarczającej ilości czasu, żeby zajmować się prośkami. Trzeba im często sprzątać, bawić się z nimi, wypuszczać i to jest bardzo fajne, ale nie będę im w stanie tego zapewnić. Nie chcę męczyć zwierząt. Koszatniczki i tak pochłaniają dużą ilość mojego wolnego czasu. Na razie są wakacje i looz, ale już niedługo to się skończy. Idę teraz do 3 gimnazjum, więc muszę się przyłożyć bardziej do nauki. Będą próby do bierzmowania. Po za tym jestem lektorem i muszę chodzić na dyżury. A w okresie świątecznym na kolędy, gdzie już w ogóle nie mam czasu. Jest mi trochę smutno na pewno, ale nie ja tu jestem najważniejszy, lecz dobro zwierząt.

Teraz druga informacja: mam malutkiego chomiczka dżungarskiego. Stało się to nie do końca dlatego, że tego chciałem. Moja koleżanka miała mi oddać swojego chomika, bo się nim nie zajmuje i nie ma czasu. Trzyma go w transporterku. Miałem go wziąć. Kupiłem klatkę, wyposażenie, ale co się okazało? Że ona jednak mi go nie odda... A ponieważ już wszystko przygotowałem na jego nadejście, to co miałem z tym zrobić? Wczoraj kupiłem maleńka samiczkę, dżungarka. Nazwałem ją Pianka. Jest cudowna, aczkolwiek wcale tego zakupu nie planowałem. Na nią wyskrobię czas, bo nie potrzebuje tyle opieki co świnki...

Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie i pozwolicie pozostać na forum. W sobotę dostanę Kapi na 10 dni. Trochę się już dowiedziałem o świnkach i chciałbym nadal uczestniczyć w życiu tego forum. Myślę, że kiedyś sobie kupię świnkę, ale nie teraz.

Dziękuję Wam za wszystko i... przepraszam za kłopot. Przeżywaliście wszystkie przygody, historie razem ze mną. Poznałem tu bardzo wiele sympatycznych ludzi. :)

P.S.: Dodam jeszcze, że zanim miałem mieć chomka koleżanki już postanowiłem, że nie będzie świnek...

Jeżeli chcecie to dodam fotki Pianki i jej małego królestwa. Co Wy na to?

emjotka - 2007-08-08, 22:30
Temat postu: Dla samotnego świnka drugi świnek poszukiwany...
Kochani,
w imieniu moich przyjaciół oraz ich samotnego świnka Pigusia poszukuję:
młodego samczyka do towarzystwa (dla dorosłego samczyka)
gładkowłosego albo coronet
jednokolorowego (najlepiej czarny, czekoladowy, kremowy)
najlepiej z Krakowa lub okolic Krakowa
jeżeli ktoś miałby wiadomości o takim świnku- bardzo proszę o kontakt na priv
pozdrowienia!

Ptychu1973 - 2007-08-13, 11:38
Temat postu: Druga świnka
Jest to mój pierwszy post, więc witam wszystkich forumowiczów.
W czerwcu zupełnie przypadkiem stałem się (a raczej moja córka) posiadaczem świnki morskiej (niestety, nie mam cyfrowego aparatu, więc zdjęć brak). Maluch trafił do nas razem z klatką, trocinami i siankiem. Powiem szczerze, że początkowo nie byłem tym zachwycony, gdyż nie bardzo miałem ochotę na dodatkowe obowiązki. Jednak córka zajmuje się zwierzaczkiem bardzo odpowiedzialnie i szybko świnka stała się domowym pupilkiem. Miała to być samiczka, więc dostała na imię Tosia. Tosia bardzo się drapała, więc poszliśmy z nią do weterynarza i okazało się, że Tosia to tak naprawdę Tosiek, i że ma świerzb. Były zastrzyki i mikstury podawane ze strzykawki. Teraz jest wszystko OK, ale po przeczytaniu o stadnym życiu świnek chcielibyśmy dokupić Tośkowi towarzystwo. Plan jest taki, żeby biedaka wykastrować i dokupić samiczkę. Problem jest w tym, że cena 60 zł za sztukę wydaje mi się trochę za wysoka. Czy tam gdzie mieszkacie to cena normalna, czy też ktoś chce na tym nieźle zarobić?
Tosia (bo tak mimo wszystko na niego wołamy) to śliczny trójkolorowy "rozetek" i w dodatku bardzo żarłoczny - dosłownie rośnie w oczach. Najbardziej (co mnie bardzo dziwi) lubi skóry z owoców. Jak dostanie ogórka, jabłko, plaster cukini albo arbuza to objada skórę dookoła, a miąż zostawia "na później". Czy Wasze prosiaczki też tak robią?
Pozdrawiam, Wojtek

Ptychu1973 - 2007-08-13, 11:39
Temat postu: Druga świnka
Jest to mój pierwszy post, więc witam wszystkich forumowiczów.
W czerwcu zupełnie przypadkiem stałem się (a raczej moja córka) posiadaczem świnki morskiej (niestety, nie mam cyfrowego aparatu, więc zdjęć brak). Maluch trafił do nas razem z klatką, trocinami i siankiem. Powiem szczerze, że początkowo nie byłem tym zachwycony, gdyż nie bardzo miałem ochotę na dodatkowe obowiązki. Jednak córka zajmuje się zwierzaczkiem bardzo odpowiedzialnie i szybko świnka stała się domowym pupilkiem. Miała to być samiczka, więc dostała na imię Tosia. Tosia bardzo się drapała, więc poszliśmy z nią do weterynarza i okazało się, że Tosia to tak naprawdę Tosiek, i że ma świerzb. Były zastrzyki i mikstury podawane ze strzykawki. Teraz jest wszystko OK, ale po przeczytaniu o stadnym życiu świnek chcielibyśmy dokupić Tośkowi towarzystwo. Plan jest taki, żeby biedaka wykastrować i dokupić samiczkę. Problem jest w tym, że cena 60 zł za sztukę wydaje mi się trochę za wysoka. Czy tam gdzie mieszkacie to cena normalna, czy też ktoś chce na tym nieźle zarobić?
Tosia (bo tak mimo wszystko na niego wołamy) to śliczny trójkolorowy "rozetek" i w dodatku bardzo żarłoczny - dosłownie rośnie w oczach. Najbardziej (co mnie bardzo dziwi) lubi skóry z owoców. Jak dostanie ogórka, jabłko, plaster cukini albo arbuza to objada skórę dookoła, a miąż zostawia "na później". Czy Wasze prosiaczki też tak robią?
Pozdrawiam, Wojtek

motylek1007 - 2007-08-13, 11:47

witaj :)

ciesze sie ze chcesz powiekszyc stadko ale jednak doradzam kupic małego samczyka :)

ja mam 2 bez kastracji i sie dogadauja :) :):)

Warto tez pomyslec o wiekszej klatce ;)

tomcio95 - 2007-08-13, 12:08

Witam :papa:
No nie weim radziłbym dokupić raczej młodego samczyka ponieważ kastracja to też dodatkowe koszty ale nie wiem czy z tym 60 zł chodziło ci o cenę świnek czy o kastracje bo jak o kastracje to bardzo tanio a jak o cenę świnek to drogo ale ja jednak zdecydowałbym się na kupno młodego samczyka od właścieciela bo przynajmniej ma się pewność że jest zdrowy a nie tak jak w przypadku Tosia :) a tak poza tym od włąściciela jest taniej( niektórzy mogą za darmo oddać ) tylko musi być to samiec 1-2 miesięczny . Ale jak mówię na początku będa małe kłótnie pomiędzy samcami ale dopóki krew się nie leje to się tym nie przejmować chyba że już strasznie nie będą się lubieli i będą się billi do krwi to można się wtedy zdecydować na kastracje :)
Tylko jeśli zdecydowalibyście się na dwie świnki to najlepiej przydała by się taka przestronna klatka http://www.allegro.pl/ite..._granatowa.html
ta do której podałem link wychodiz największa i najtańsza ze wszystkich więć ta aukcja jest moim zdaniem najlepsza ja sam teraz czekam na ta klatkę bo zamówiłem na poprzedniej aukcji ta samą ale jak wiem klatki od tego pana są bardzo dobrze wykon ane itp. zresztą niech ci inni potwierdzą :D

kalmah - 2007-08-13, 12:18

Cześć :)
Ja też mam 2 męskie świństwa i to jest super sprawa bo między innymi nie martwię się, że jedno prosięcie zanudzi się na śmierć jak mnie nie ma w domu i nikt nie bierze je na ręce... Dogadują się tak, jak na 2 mężczyzn przystało w swoim własnym M1 ;)

60zł za świniaka to lekka przesada... Moim zdaniem z powodzeniem możesz zamieścić ogłoszenie, nawet tu na forum, albo w Internecie, ew. poszukać gdzies na allegro, albo w ogłoszeniach u weterynarza, a napewno znajdziesz jakiegoś pęknego prosiaczka -wpółlokatora dla Tośka ;)
Tylko pamiętaj, żeby był młodszy od obecnego, wtedy szansa na połączenie wynosci 99,9% i żadne dodatkowe zabiegi typu kastracja, nie będą potrzebne :)

Ptychu1973 - 2007-08-13, 12:20

Ups, rzeczywiście stwierdzenie mało precyzyjne. Chodziło mi 60 zł za świnkę. O koszt kastracji świnki jeszcze nie pytałem, bo druga świnka to na razie tylko plan. Jednocześnie będę wdzięczny za opinie, czy to plan dobry (kastracja samca + samiczka) czy raczej nie. Dzięki, tomcio95.
Aniuś - 2007-08-13, 12:21

Ja też radzę kupić drugiego samczyka. Powód ?? Unikniecie kastracji - co u prosiaczków jest jednak sprawą ryzykowną (narkoza), w dodatku to dodatkowe, w tym przypadku niepotrzebne koszty.

Klatkę też polecam :) . Mam taką samą i jest rewelacyjna :) (choć moje prośki jeszcze się do niej nie wprowadziły ;) ).

A te koszty - 60 zł to wydaje mi się, że są podane w kwestii kastracji.

Aniuś - 2007-08-13, 12:25

Pisaliśmy w tym samym czasie ;-) .

60 zł za kupno świnki to faktycznie dużo. U mnie w Kakadu są świnki po 48 - a i to uważam za bardzo dużo...

Jeśli mogę coś zaproponować to... zaproponuję adopcję prosiaczka. Najlepiej samczyka. Jest bardzo dużo świnek, które czekają na nowe domki... I kosztów się nie poniesie żadnych.

Sama będę miała takie prosiaczki, właśnie na nie czekam :) (jakby co to mogę pomóc w znalezieniu takiej świnki do adopcji :) ).

kalmah - 2007-08-13, 12:26

Tak jak wyżej...
Każda ingerencja chirurgiczna niesie ze sobą pewne konsekwencje i ryzyko np. u ludzi, a co dopiero z taką małą świnką, więc jeżeli jest możliwośc, kup 2 samca...
Po kastracji i tak trzeba przeprowadzić mu kwarantanne, męczy się, tylko po co, jak zamiast kleżanki może mieć kolegę ;)

tomcio95 - 2007-08-13, 13:38

kalmah napisał/a:
Tak jak wyżej...
Każda ingerencja chirurgiczna niesie ze sobą pewne konsekwencje i ryzyko np. u ludzi, a co dopiero z taką małą świnką, więc jeżeli jest możliwośc, kup 2 samca...
Po kastracji i tak trzeba przeprowadzić mu kwarantanne, męczy się, tylko po co, jak zamiast kleżanki może mieć kolegę ;)

Zgadzam się z tym, a u mnie prosiaczki są po 25 - 35 zł, chociaż ja swoja Fionę kupiłem za 10 zł. Ale to dlatego, że miała już 5 miesięcy i już troche się w sklepie zasiedziała, a jest piękna :D

kaja111 - 2007-08-13, 14:07

ja też jako posiadaczka dwóch cudownych panów, spokojnie mogę polecić małego samczyka. Małego chodzi tutaj o 1,5miesięcznego, wtedy ryzyko, że się nie dogadają jest znikome, jednak nie zerowe, wiadomo to samce, zawsze może im coś do głowy strzelić...

Jeśli chodzi o łączenie, to tutaj rzeczywiście najlepiej dogadają się wykastrowany samiec i samiczka. Tak jak już tu było pisane, kastracja niesie za sobą ryzyko, małe, ale zawsze. To niby zabieg nie operacja, ale zawsze trzeba być przygotowanym na najgorsze. Także ja polecam jednak samczyka. teraz sprawa łączenia, bo u samców szczególnie ważne jest, aby ją dobrze przeprowadzić. Ja wyznaję zasadę łączenia na neutralnym terenie, aby żadna ze świnek nie była faworytką i szanse były wyrównane. Gdy już minie ustalanie hierarchii i prośki się mniej więcej dogadają(bo wiadomo kolorowo na samym początku nie będzie) wkładamy je do porządnie wyszorowanej klatki i obserwujemy. Dopóki nie walczą na śmierć i życie, nie rozdzielać, same mają się dogadać. jeśli będziemy litować się nad młodszym i wyjmować go i łączyć ponownie, proces łączenia będzie się wydłużał.

Można też wstawić mały domek z otworkiem do którego zmieści się tylko maluch, to może ułatwić sprawę. Wiadomo świnki szybciej dogadują się w większej klatce, będą mogły od siebie odpocząć, dlatego najlepiej kup 100-tke, koszt nie taki duży, a klatka będzie na lata

Nikita - 2007-08-13, 16:06

Nie ma sensu kastrować samca, aby dokupywać samiczkę. Wydatek będzie z pewnością jeszcze większy. 60 zł za świnkę to w moim mieście nie jest drogo.
Najlepiej dokupić młodego samczyka w sklepie po dokładnym przejrzeniu, ponieważ w sklepach często można dostać gratis pasożyty.

ZuZia - 2007-08-13, 20:21

Radze kupic mlodziutkiego samca, albo najlepiej adoptowac go.
Klatka pokazana powyzej jest bardzo fajna i wystarczy dla 2, a nawet 3 swinek.
60 zl. za swinke to naprawde duzo...

Napisz wiecej co u swinki :]

Karena - 2007-08-13, 21:16

Najlepiej dokupić lub zaadoptować małego samczyka, a 60 zł. za świnkę to dużo.
kalmah - 2007-08-13, 21:22

Nikita napisał/a:
(... )
Najlepiej dokupić młodego samczyka w sklepie po dokładnym przejrzeniu, ponieważ w sklepach często można dostać gratis pasożyty.

Heh... nie tylko pasożyty ale niestety niespodzianke w postaci świniaka, który potem okazuje się świniakową, która na dodatek często ma dodatek w postaci maluszków :(
Dlatego lepiej od kogoś kto ma do oddania świnki i nie zmienia ich płci w zależności od upodobania....

Suzik77 - 2007-08-14, 18:03

Właśnie -kupić samczyka bo jaki sens samiczkę a tamtego kastrować;)
Ja tak czytam że świnki z zoologicznego mają pasożyty, bywają w ciązy to się przeraziłam, bo ja zamierzam kupić świnkę...(drugą)... Ale niestety to prawda;( Jak byłam mała to kupiłam świnkę w ciąży.Urodziła 3 śliczne prosiaki,które zmarły... świnka też po jakimś czasie umarła;(

motylek1007 - 2007-08-14, 18:47

Suzik77 napisał/a:
Jak byłam mała to kupiłam świnkę w ciąży.Urodziła 3 śliczne prosiaki,które zmarły... świnka też po jakimś czasie umarła;(


:tear: smutne :( dlatego ja jestem taka przeciwna rozmnazaniu domowego :(

Masz teraz samczyka czy samiczke?

Suzik77 - 2007-08-15, 08:29

Samiczkę i dlatego kupię jej koleżankę a nie kolegę;) Ja też nie jestem za rozmnażaniem.Ale Gucia (poprzednia świnka) przy porodzie była młodziutka-nie pamiętam ile miała :tear: Pewnie w zoologiku siedziała w jednym akwarium z samcami...
Ale,świnia którą chce kupić ma na razie ok.3 tyg. więc napewno nie jest w ciąży :)

motylek1007 - 2007-08-15, 13:38

Suzik77 napisał/a:

Ale,świnia którą chce kupić ma na razie ok.3 tyg. więc napewno nie jest w ciąży :)


bardzo młodziutka. Jak 2 samicznki to na 99,99% bedzie zgoda :) Musiałby byc naparwde wyjątek aby sie nie dogadały :) wiec życzę powodzonka :)

ps. co do zaciążonych samiczek w zoologach to tylko krew sie we mnie burzy :(

tomcio95 - 2007-08-15, 13:46

motylek1007 napisał/a:
Suzik77 napisał/a:

Ale,świnia którą chce kupić ma na razie ok.3 tyg. więc napewno nie jest w ciąży :)


bardzo młodziutka. Jak 2 samicznki to na 99,99% bedzie zgoda :) Musiałby byc naparwde wyjątek aby sie nie dogadały :) wiec życzę powodzonka :)

ps. co do zaciążonych samiczek w zoologach to tylko krew sie we mnie burzy :(

Tak z samiczkami jest o tyle łatwiej, że nie trzeba ich tak umiejętnie łączyć. Jak się je wrzuci razem do klatki to sie same dogadają, tak ja moje 4 ( teraz gdy sa we 4 ustalają hierarchie, a jak były 2 to nie za bardzo ), ale oczywiście zdarzaja się wyjątki :rolleyes:

Nikita - 2007-08-15, 18:19

Zdarzają, zdarzają.. Ja nie mam gdzie tera mojej jednej małpy wsadzić, bo się upiera, że chce rządzić w stadku :rolleyes:
Ptychu1973 - 2007-08-16, 09:51

Dziękuję wszystkim za rady, ale decyzja już zapadła. Wbrew Waszym sugestiom będzie kastrowanie Tośka i dokupienie samiczki. Dlaczego? Otóż wyjaśnię:
Piszecie, że zarówno w grupach samych samic jak i samych samców występują zachowania seksualne. I niby to normalne, bo w końcu każdemu "buzują hormony" . Ale uwierzcie, te zachowania wcale normalne nie są. Wyobraźcie sobie więzienie (nie ważne czy dla kobiet, czy dla mężczyzn). Są odizolowani od płci przeciwnej, więc wiadomo jak rozładowują swe napięcie seksualne. I gdybyśmy znali tylko świat więzienia, wydawałoby się nam to normalne. Ale patrząc na świat takim jakim jest naprawdę, to coś, co w więzieniu jest normą, na zewnątrz jest dewiacją. (Być może określenie "dewiacja" jest zbyt mocne, ale chodzi mi o coś, co znacząco odbiega od normy). A nie oszukujmy się: choć nie wiem jak wspaniałe warunki zapewnimy naszym świnkom, to i tak zawsze będzie to więzienie. Choć obszerne, extra wyposażone, ze wszelkimi bajerami - ale więzienie.
AniaM napisał/a:
Fiolciu, nie pisz o tym zachowaniu "dojeżdżanie", "molestowanie", "wyżywa się", to jest normalne zachowanie świnek, które chcą zdominować inną świnkę. Zupełnie normalne jest też podgryzanie, takie stukanie zębami. Nie jest to ani objaw agresji, ani jakichś skrzywień, czy nadpobudliwości seksualnej. :) Robią tak i samce i samice (mam sterylizować swoje samiczki, bo się "dojeżdżają"???). Nie ma w tym ani nic dziwnego, ani niepokojącego. To nam się wydaje, że ta mała świnka jest taka biedna, ale dla niej to jest norma. A że piszczy? Moje dziewczyny tak czasem wrzeszczą, że szkoda gadać, a mimo to, to najlepsze koleżanki. Przywyknij do tego. To nic złego.

Z całym szacunkiem AniuM, skąd wiesz, że takie zachowanie jest normalne? Podgryzanie i zgrzytanie zębami może tak, ale czy gwałcenie osobnika tej samej płci też??? Nie wydaje mi się. Dla mnie to sprzeczne z naturą, bo gdyby osobnik miał partnera płci przeciwnej do takiego zachowania by nie doszło. Człowiek, to co innego: ma wolną wolę i może dokonać wyboru z kim chce uprawiać seks, to w końcu jego sprawa. Ale świnki w niewoli wolnej woli nie mają, a trzymając same samce lub same samice, żadnego wyboru im nie pozostawiasz, bo hormony zwyciężą zawsze. I to moim zdaniem, jest o wiele gorsze niż kastracja. To pierwszy powód.
Drugi jest taki, że mam sześcioletnią córkę. Uczę ją życia takim jakim jest: bez żadnych bocianów, kapusty i takich rzeczy. Myślę jednak, że na poznawanie zachowań homoseksualnych jest dla niej jeszcze za wcześnie. A jak jej wytłumaczę, że Tosiek z (załóżmy) Maćkiem starają się o dzidziusia??? Zapewne będzie to dla niej szok.
Dlatego też, mniejszym złem będzie wykastrowanie samca i trzymanie normalnej zwierzęcej "rodziny", niż tworzenie czegoś, co w naturze nie ma miejsca.
Z pełny szacunkiem, Wojtek

tomcio95 - 2007-08-16, 12:10

Ptychu1973 napisał/a:
Dziękuję wszystkim za rady, ale decyzja już zapadła. Wbrew Waszym sugestiom będzie kastrowanie Tośka i dokupienie samiczki. Dlaczego? Otóż wyjaśnię:
Piszecie, że zarówno w grupach samych samic jak i samych samców występują zachowania seksualne. I niby to normalne, bo w końcu każdemu "buzują hormony" . Ale uwierzcie, te zachowania wcale normalne nie są. Wyobraźcie sobie więzienie (nie ważne czy dla kobiet, czy dla mężczyzn). Są odizolowani od płci przeciwnej, więc wiadomo jak rozładowują swe napięcie seksualne. I gdybyśmy znali tylko świat więzienia, wydawałoby się nam to normalne. Ale patrząc na świat takim jakim jest naprawdę, to coś, co w więzieniu jest normą, na zewnątrz jest dewiacją. (Być może określenie "dewiacja" jest zbyt mocne, ale chodzi mi o coś, co znacząco odbiega od normy). A nie oszukujmy się: choć nie wiem jak wspaniałe warunki zapewnimy naszym świnkom, to i tak zawsze będzie to więzienie. Choć obszerne, extra wyposażone, ze wszelkimi bajerami - ale więzienie.
AniaM napisał/a:
Fiolciu, nie pisz o tym zachowaniu "dojeżdżanie", "molestowanie", "wyżywa się", to jest normalne zachowanie świnek, które chcą zdominować inną świnkę. Zupełnie normalne jest też podgryzanie, takie stukanie zębami. Nie jest to ani objaw agresji, ani jakichś skrzywień, czy nadpobudliwości seksualnej. :) Robią tak i samce i samice (mam sterylizować swoje samiczki, bo się "dojeżdżają"???). Nie ma w tym ani nic dziwnego, ani niepokojącego. To nam się wydaje, że ta mała świnka jest taka biedna, ale dla niej to jest norma. A że piszczy? Moje dziewczyny tak czasem wrzeszczą, że szkoda gadać, a mimo to, to najlepsze koleżanki. Przywyknij do tego. To nic złego.

Z całym szacunkiem AniuM, skąd wiesz, że takie zachowanie jest normalne? Podgryzanie i zgrzytanie zębami może tak, ale czy gwałcenie osobnika tej samej płci też??? Nie wydaje mi się. Dla mnie to sprzeczne z naturą, bo gdyby osobnik miał partnera płci przeciwnej do takiego zachowania by nie doszło. Człowiek, to co innego: ma wolną wolę i może dokonać wyboru z kim chce uprawiać seks, to w końcu jego sprawa. Ale świnki w niewoli wolnej woli nie mają, a trzymając same samce lub same samice, żadnego wyboru im nie pozostawiasz, bo hormony zwyciężą zawsze. I to moim zdaniem, jest o wiele gorsze niż kastracja. To pierwszy powód.
Drugi jest taki, że mam sześcioletnią córkę. Uczę ją życia takim jakim jest: bez żadnych bocianów, kapusty i takich rzeczy. Myślę jednak, że na poznawanie zachowań homoseksualnych jest dla niej jeszcze za wcześnie. A jak jej wytłumaczę, że Tosiek z (załóżmy) Maćkiem starają się o dzidziusia??? Zapewne będzie to dla niej szok.
Dlatego też, mniejszym złem będzie wykastrowanie samca i trzymanie normalnej zwierzęcej "rodziny", niż tworzenie czegoś, co w naturze nie ma miejsca.
Z pełny szacunkiem, Wojtek

No w sumie masz racje ale wiesz my ludzi też przyjaźnimy się jako mężczyźni z mężczyznami i tak samo kobiety ale ja uważam że jeśli świnkom nic w naszych domach nie zagraża i maja towarzystwo choć jednego przyjaciela i maja super warunki to to nie jest dla nich więzienie bo na wolności by już napewno zginęły a jeśli w domu są trzymane w grupie z du ża przestrzenią maja wszelkiego rodzaju smakołyki pod nosem i są bardzo przez nas kochane to nie jest im źle a tak poza tym świnki przez nas hodowane nie znaja świata natury i wolności bo dla nich wolnośc to tak jak napisałem wcześniej życie w grupie w olbżymiej klatce i wszystkim co najlepsze a do tych aktów seksualnych jeszcze nigdy u mnie nie doszło i jak już to dochodzi bardzo żadko i tylko przez chwilę u niektórych świnek top nei jest powiedziane że musza to robić ale nie jest też powiedziane że nie musza bo raz czy 2 może się to zdazyć ale one nie robią jak już tego cały dzień tylko chwile poza tym jak już między samcami miałoby dochodzić do takiego czegoś ( wiele osów na forum ktore mają same samce i odwrotnie nie widziały takich aktów homoseksualizmu ) a jeśli będziesz miał samca i samicę napewno bedzie do tego dochodizło :rolleyes: więć nie wiem ja bym wybrał 2 samców bo moje samiczki nigdy tego nie robiły a mam 4 rozumiem przytulanie się itp. to tak jak ludzie, przyjaciele a poza tym człowiek to nie zwierze i zwierze się inaczej zachowuje i mam nadzieje że trochę to wytłumaczyłem :)

Karena - 2007-08-16, 12:23

Ptychu1973 może i w części sie z Tobą zgadzam, chociaż nie wiemy naprawdę jak świnki zachowują się na wolności. Ja jednak bym na kastracje się nie zgodziła, powód? - strach przed narkozą i narażanie na niepotrzebne cierpienie zwierzęcia. Już straciłam jedna świnkę przez długą narkozę (był to młody świnek 1,5 roku - operacja była konieczna, bo miał guz, który się powiększał, miałam więc 2 wyjścia - czekać aż guz go zabija lub sprobować ratować, niestety Duduś nie przeżył narkozy). Moje zdanie jest taki - dopóki zabiegi operacyjne nie są konieczne, unikać ich. A już na pewno nie robić tego dla własnego widzimisię.
Ptychu1973 - 2007-08-16, 13:21

Witam,
tomcio95.
Być może Twoje świnki robią tak, od czasu do czasu, OK. Ale mnie troszkę zaskoczyły zachowania opisywane w niżej zamieszczonych cytatach. Dlatego moja decyzja jest taka, jaka jest. Ktoś może pomyśleć, że fragmenty wyrwane są z kontekstu, ale zapewniam, że we wszystkich chodziło o zachowania homoseksualne (przynjmniej ja tak to odebrałem). Oto wybrane fragnenty, w których pozwoliłem sobie na drobne poprawki, za co z góry przepraszam autorów:

Karena napisał/a:
Mały napastuje Duszka, wczesniej tez to robił, ale rzadziej i sporadycznie, teraz praktycznie cały czas, oprócz czasu na spanie i jedzenie :-)
#-o


SMAKUSIA napisał/a:
U mnie było tak, że Dagonet napastował wszystkich naokoło i Burek nie wytrzymywał, wiec trzeba było Dagusiowy obciać jajka :(


fiolcia85 napisał/a:
Po prostu Lusiek na wybiegu wczoraj zaczął dojeżdżać Małego i tak co jakis czas :(


fiolcia85 napisał/a:
kaja, tyle że ja sie boję, że on zameczy Oskara tym ( Oskar jest bardzo młody ). Lusiek po prostu jak sie nadaży okazja, to robi swoje i to nie raz, ale za każdym razem. Jak sie zbliży do zadeczka Małego choćby głowa, to ten bardzo piszczy, jakby sie ....


motylek1007 napisał/a:
Mały też zaczyna włazic na Bibiego (wiadomo dorasta), ale on go zwala i po sprawie.


fiolcia85 napisał/a:
Tak wiec Motylku, nic prócz tego że Lusio go dojeżdża i w klatce non stop odprawia gruchajac swoje rytualy okreżajace Oskara, w klatce Oskar sobie radzi i nie daje sie , ale od wczoraj Lusiek go zaczął dojeżdżać, nie gryzą sie w ogóle. Z tego co widze, tylko do takich sytuacji dochodzi, Oskar też czesto zaczepia Luśka, bo chce się bawić, a Lusiek myśli o czymś zupalnie innym. A najgorsze to to, że kolejna noc z przerwami spałam, bo bałam sie, że mi zameczy Oskusia :( Jak Lusiek zbliza sie pyszczekiem wachajac do jego pupki, czy jak Oskar je albo coś, to Mały strasznie piszczy, ale z tego co widze to Mały cały czas za nim goni jak są na wybiegu, tylko Lusiek wyżywa sie na nim :(


AniaM napisał/a:
Fiolciu, nie pisz o tym zachowaniu "dojeżdżanie", "molestowanie", "wyżywa się", to jest normalne zachowanie świnek, które chcą zdominować inną świnkę. Zupełnie normalne jest też podgryzanie, takie stukanie zębami. Nie jest to ani objaw agresji, ani jakichś skrzywień, czy nadpobudliwości seksualnej. :) Robią tak i samce i samice (mam sterylizować swoje samiczki, bo się "dojeżdżają"???). Nie ma w tym ani nic dziwnego, ani niepokojącego. To nam się wydaje, że ta mała świnka jest taka biedna, ale dla niej to jest norma. A że piszczy? Moje dziewczyny tak czasem wrzeszczą, że szkoda gadać, a mimo to, to najlepsze koleżanki. Przywyknij do tego. To nic złego.


AniaM napisał/a:
Nie zaszkodzi. Wszystkie moje świnki były "gwałcone" za młodu, teraz same to robią innym. Normalne świnkowe zachowanie w grupie.


SMAKUSIA napisał/a:
Zgadzam sie z Ania i reszta.
U mnie to samo bylo z Dagusiem i Bozydarem...
Dagus od samego poczatku gwalcil Bozydara kilkadziesiat razy dziennie, ten piszczal w nieboglosy i nie wazne czy to byl jego tylek, glowa czy bok, Dagus robil swoje.

W kazdym razie po 4 miesiacach musialam Dagoneta pozbawic jajek, ale tylko dlatego, że sie bil z Burkiem o przywodctwo w klatce i bili sie do krwi.

Myslalam ze po tym Dag sie uspokoi a tu nic kicha :D z Burkiem sie nie bije to fakt i Burek go kompletnie zdominowal, ale Dagus dalej Gwalci Bozydara ile wlezie :) No i dodatkowo Dagi jest teraz molestowany przez Burka ;) taki 3kacik od co ;)


Podobne historia opisywane są między samiczkamii, ale nie będę ich już wyszukiwał. Tak więc widzicie, jest tego sporo.

Karena
Przykro mi z powodu Dudusia. Moim zdamiem postąpiłaś słusznie, choć wyszło tak jak wyszło.

tomcio95 - 2007-08-16, 13:57

No wiesz na forum użytkuje bardzo ale to bardzo dużo osób ... :)
No nie wiem czy to będzie dla córki dobrze jeśli ciągle będziesz jej mówił że staraja się o dziecko a nigdy go jeszcze nie maja chociaż już się starali 1000 razy to co powiesz że są bez płodni bo moim zdaniem jeśli powiesz córce że to normalne zachowanie u świnek to nic nie będzie a może w ogole tewgo nie będą robić :)
Moim zdaniem wtedy i tak samiec bedzie napastowywał samice a ona będzie już tym zmęczona :nod:

Ptychu1973 - 2007-08-16, 14:12

Tak, rozumię, ale nie chodzi o to, żeby tyle razy dziecku to powtarzać. Poza tym ciężko mi będzie wytłumaczyć, że to normalne zachowanie u dwóch samców.

tomcio95 napisał/a:

Moim zdaniem wtedy i tak samiec bedzie napastowywał samice a ona będzie już tym zmęczona :nod:

Czy to tak naprawdę jest, że samiec cały czas molestuje samiczke? Myślałem, że tylko w czasie rui.

Nikita - 2007-08-16, 15:00

Póki się nie zorientuje, czy samiczka jest płodna będzie za nią biegać, ale to pierwsze godziny po połączeniu. Później lata za nią tylko w czasie rui, czyli średnio jeden dzień co 2 tygodnie.
Niby kopulacja nie zakończy się ciążą, ale nie wiem, czy łatwiej bedzie wytłumaczyć dziecku to, że samiec po prostu gwałci samicę wbrew jej woli, a tak jest. Samica będzie uciekać, wyrywać się i kwiczeć.

Emi - 2007-08-16, 15:02

Moim zdaniem " Ptychu1973 " ma duuuzo racji :nod: Sama mam 2 samców i 2 samiczki oddzielone i widze jak samce czesto sie napastuja i po sobie skaczą :smirk:
Napewno nie jest to takie zdrowe i tak całkowicie dobre jak czesto piszecie.. :rolleyes: Mi tez osobiscie to sie nie podoba :smirk:

Emi - 2007-08-16, 15:20

Tak Nikita- bedzie moze i ganiał samice ale samce tez ganiają za sobą i to dziennie skaczą po sobie :retard: Ja tak mam , dzien w dzien włazą na siebie .. Wydaje mi sie ze samiec wykastrowany moze skakac po samicy badz nie .. to sprawa raczej indywidualna , jezeli samczyk siedzi teraz sam i go" Ptychu1973 " wykastruje to jest duza szansa ze moze nie skakac po samicy - nie miał kontaktu wczesniej z samica .Wiec zanim kupi samiczke trzeba samca wykastrowac..A jak raz na 2 tyg. pogania za samiczką to i tak nie jest tak zle jak to w przypadku napalonych samców które dziennie sie kłócą kto ma byc na kim i sie molestuja :retard:
Mam tez samiczki i o dziwo nie mam z nimi narazie zadnych problemów ( pisałyscie kiedys ze tez sie mogą napastowac ) a u mnie jedynie pogruchaja niekiedy i tyle. Nie sa konfliktowe wcale , zachowuja sie jak siostry.

tomcio95 - 2007-08-16, 17:25

Emi napisał/a:
Moim zdaniem " Ptychu1973 " ma duuuzo racji :nod: Sama mam 2 samców i 2 samiczki oddzielone i widze jak samce czesto sie napastuja i po sobie skaczą :smirk:
Napewno nie jest to takie zdrowe i tak całkowicie dobre jak czesto piszecie.. :rolleyes: Mi tez osobiscie to sie nie podoba :smirk:

Z tego co wiem to masz wielka klatke przedzielona na pół w jednej 2 samce a w drugiej 2 samiczki więc się nie dziw że samce się napastowują bo czuja samiczki i już nie moga wytrzymac :unibrow: i dlatego gwałcą kolege :nod: towja zaleta w tym przypadku jest to że samce się odziwo nie gryzą ( jak są 2 samce razem i czuja samiczki to moga się nawet pozabijać ale nie musza ) ale się gwałca bo np. w hodowli Nikity tak nie jest bo jest jakaś odległość między klatkami a u ciebie takiej nie ma więc widzisz :) ...

Karena - 2007-08-16, 17:53

Co do cytatu z mojego posta - sytuacja, o której w nim mowa już dawno się zmieniła. Mały uspokoił się, czasami tylko grucha i kręci zadkiem, myślę, że to był "świnkowy okres dojrzewania" który mija.
Suzik77 - 2007-08-16, 22:07

Hmm...Przełóżmy to na ludzi. Ja myślę,że przyjaźń damsko-damska lub męsko-męska jest duużo częściej spotykaną przyjaźnią niż damsko-męska. Tak więc jeśli będą tej samej płci to jest większe prawdopodobieństwo że się zaprzyjaźnią...
PS. są jeszcze homo... :)

No nie wiem, chyba cuś głupio piszę ale spać sie chce.Są różne świnki, różne przypadki;)
I ja myślę jeszcze, że najwięcej problemów to bęzie w okresie dojrzewania, a potem to sporadycznie...

Xenia - 2007-08-17, 12:07

Moja Koronka czesto "gwalci" Krawatke ( swoja corke)...Dlaczego ? Skoro zyla w normalnej rodzinie , od samego poczatku z samcem kastratem, ktory i dzis sie temu przyglada...
Ciekawe co powiesz , jak samica przejmie inicjatywe i zacznie kopulowac samca ?
W swiecie swinkowym sa sytuacje , ktorych wyjasnic sie nie da .Co wiecej , nawet nie trzeba , niech sbie zyja jak chca.
Na wolnosci swinki zyja w grupach skladajacych sie z kilku (kilkunastu) samic i jednego samca .Samiec jest przewodnikiem ale trzyma sie na uboczu . To samice zyja bardziej ze soba niz z samcem.
W warunkach domowych doskonale sprawdza sie hodowanie swinek tej samej plci , bez przykrej konsekwencji jaka jest ( niechciana ciaza). I tak oto miedzy tami swinkami moze byc przyjazn lub milosc homoseksualna , na ktora my wplywu nie mamy.
Ja sama wole kupic 2 samcow niz narazac swinki na strach i bol .
Jednak to twoja sprawa i masz prawo postepowac tak jak uwazasz za stosowne.

Emi - 2007-08-17, 13:08

" Tomcio95 " Owszem teraz mam samców obok samic .. ale wczesniej nie miałam samic i było to samo :retard: Dziennie sie gwałciły i bedą bo nie mają i nie miały innych mozliwosci.. Wykastrowała bym samców i połączyła z samicami ale nie robie tego tylko ze wzgledu na to ze musze swinki sprzedac :tear: ze wzgledu na alergie męża na siano które jest nieodłacznym elementem ich pozywienia.. :tear:
Niestety i mnie cos dopadło ale nie wiem czy tez to siano czy siersc.. Też mam katar i kicham wiec niestety . Dobrze ze jak narazie dziecko nie ma objawów ale z tym to nigdy nie wiadomo.

Jednak ja uwazam , ze nie po to Bóg stworzył płeć przeciwną zeby teraz je rozdzielac.Mozna poprostu wykastrowac samca , chyba ze byłby to wybór swinki jakby ze stadka wybrała samica -samiczke , a tak my decydujemy i nie zawsze dobrze ,bo jednak czesto dochodzi do tego ze trzeba któregos z samców kastrowac bo sie np samce gryzą . Szkoda mi patrzec ze samce jednak wolałby z samiczkami byc a samiczki widze ze tez do nich chcą . Jednak samiec zawsze z samicą sie dogada- to sa Wasze słowa.
Wiem ze kastracja to tez ingerencja w nature ale cóz zrobic zeby swinek nie było za duzo :smirk: A tak jak pisałam wyzej , nigdy nie wiadomo czy i któregos z samców nie trzeba bedzie kastrowac w razie niezgody .. :smirk:

kalmah - 2007-08-17, 13:20

Przypadków, kiedy samiec z samcem czy samica z samica, nie może się dogadać, można policzyć na palcach jednej ręki. Sama mam 2 panów.
Chciałabym zauważyć, że nie ma co tu mieszac boga, bo to jes natura - instynkt i wiadomo, że zwierzętom chodzi właściwie tylko o to by przedłużyć gatunek i nie ma tu mowy o żadnych świadomych wyborach.
Cytat:
Wiem ze kastracja to tez ingerencja w nature ale cóz zrobic zeby swinek nie było za duzo

Wziąć świnki tej samej płci.
Cytat:
A tak jak pisałam wyzej , nigdy nie wiadomo czy i któregos z samców nie trzeba bedzie kastrowac w razie niezgody ..

Nie spotkałam się z przypoadkiem, że trzebabyło kastrować 1 z 2 samców mieszkających razem... co innego jak jest 3 i więcej panów, ale chyba teraz nie mówimy o takiej sytuacji...

Emi - 2007-08-17, 13:26

" Suzik77 " nie mozemy porównywac przyjazni damsko- damskiej i męsko -męsKą z zachowaniem swinek :rolleyes: , bo to zupełnie co innego.. Mozna wsród ludzi sie przyjaznic oczywiscie ale co do czego to przeciez kazdy wraca do swojej ukochanej i ukochanego , a swinka co ma zrobic jak czuje popęd ? nie moze nic zrobic wiec gwałci ! :retard:

No chyba ze chciałas tu napisac o homoseksualizmie :smirk: Jednak to wybór , a my swinkom wyboru nie dajemy :smirk:

Jednak kazdy ma swoje zdanie , ja od kąd mam swinki widze ze to nie jest takie dobre zeby je tak testowac - a moze sie dogada samiec z samcem lub samica z samicą ? i gdybac a potem one sie złoszcza bo nie mogą dac ujsciu swoim potrzebom i sie męczą..napastuja :rolleyes:
Gdyby tylko była inna mozliwosc niz kastracja , ale niestety nie ma innej antykoncepcji zeby pozniej nie było nie chcianych swinek :tear:

Emi - 2007-08-17, 13:33

Wiem ze tu był ktos , nie wiem czy nie czasem " Smakusia " ? Ktos kastrował samca bo sie gryzły ..
Nie wiem ,to było tylko moje zdanie , kazdy patrzy na to inaczej :nod:
Niech kazdy z nas postepuje jak uwaza za słuszne , byle zeby nie było pozniej nie chcianych swinek .

kalmah - 2007-08-17, 13:46

Smakusia, Tygrysek, one maja po 3 samców i wtedy dopiero zaczynaly sie problemy, jeśli się mylę to zwracam honor.
No fakt... szkoda ze nie ma złotego środka...

Suzik77 - 2007-08-19, 11:20

Wiecie ja tak trochę pomyślałam i się chyba zgadzam z Ptychu 1973... Dziecku łatwiej będzie wytłumaczyć " skąd się biorą dziec i" niż tłumaczyć to i jeszcze homoseksualizm...

Tyle , że ja słyszałam że samce po kastracji są dużo bardziej "napalone", więc przygotowania do rozmowy trzeba już zaczynac ;)

motylek1007 - 2007-08-19, 13:00

Suzik77 napisał/a:

Tyle że ja słyszałam że samce po kastracji są dużo bardziej "napalone",


a ja sądzilam ze własnie mniej... :confused:

kalmah - 2007-08-19, 13:41

Suzik77 napisał/a:

Tyle że ja słyszałam że samce po kastracji są dużo bardziej "napalone",

Nie mogą być bardziej napalone ;) za względu tego, że zostają pozbawione tych swoich klejnotów, które są odpowiedzialne ze produkcję tego "świnkowego testosteronu"...
Nie mogłam tego inaczej zobrazwać :ninja:
:P

Suzik77 - 2007-08-19, 15:10

Ja myślałam ze wogóle nie są napalone ale gdzies na forum to znalazłam... Ale to nie potwierdzone, wiadomo;)
Hela - 2008-02-20, 16:28
Temat postu: Czy kupić drugą świnkę?
Słuchajcie, mam wielki dylemat!!! Zastanawiam sie czy kupić 2 świnkę, ponieważ wszyscy mówią że świnki są szczęśliwe kiedy są 2 (lub więcej), a są nieszczęśliwe w liczbie pojedynczej. Mam 1 świnkę, która jest u mnie tylko 5 dni więc chyba nie jest jeszcze za póżno żeby dokupić tą drugą. Nie chcę żeby moja Lola zdominowała tą drugą, więc muszą być w podobnym wieku, a Lola nie może się jeszcze czuć tak tu pewnie . Wiem, że musze działać szybko.
Proszę pomóżcie !!! To jest dla mnie bardzo ważne !!!!
Jeśli okaże się, że to dobry pomysł zaczne szukać już jutro.

POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie wiem co robić!!!! :paranoid:

eddka - 2008-02-20, 16:49

Masz rację, świnki są szczęśliwe kiedy są 2 (lub więcej). Na dokupienie 2 świnki nigdy nie jest za późno więc nie ma co się stresować ;) W jakim wieku jest Lola? Z tą dominacją to się nie zgodzę... Jeśli dokupisz świnkę w tym samym wieku (bądź bardzo zbliżonym) mogą wybuchnąć walki itp ale to wszystko zależy od charakteru świnki. W cale nie musisz działać szybko, wręcz przeciwnie- nie powinna to być pochopna decyzja. Jeśli już myślisz o tym naprawdę serio, masz warunki (klatka co najmniej 100 cm!) to kup małą samiczkę. Powodzenia ;)
Hela - 2008-02-20, 17:02

Lolka ma 2 miesiące i ja bardzo poważnie myśle, żeby dokupić jej koleżanke. Tylko czy ona ma być młodsza????

Bardzo DZIEKUJE za radę!!!

Dyzio - 2008-02-20, 17:17

Jak mówi eddka nie mogą być w tym samym wieku, bo będą częste walki. Najlepiej niech podrośnie, niech porządnie się oswoi. I koleżanka musi być młodsza, się podporządkuje jej i będzie zgoda ,ale to nie znaczy że będzie jadła raz w tygodniu bo ona tak karze .
Hela - 2008-02-20, 17:49

Dzięki Dyzio ale sie boje że jak lola bedzie sie tu czuła pewnie i dojdzie do niej jakiś malec to ona może poczuć sie silniejsza i może tamtą zdominować , bo lola ma charakterek chociaż jest bardzo miła i zabawna np.jak była jeszcze w sklepie żyła sobie w klatce (osobno bo była jeszcze za mała na sprzedaż)z mamą i 2 braćmi i zawsze sie rozpychała do mleka mamy i oczywiście sie wepchnęła a bracia musieli na ten czas odejść od mamy i tak samo było ze wszystkim. Mówię Ci...........ona to jest...... :)
eddka - 2008-02-20, 19:50

Hela, ale tak właśnie ma być. Lola zdominuje malca bo jest starsza i tego nie unikniesz. Tak już jest u świnek (chyba u wszystkich gatunków zwierząt no i u ludzi;) ). Uwierz mi, że malcowi nic się nie stanie ;) Lola będzie już np. za 2-3 miesiące oswojona itp. i wtedy dokup mniejszą, taką półtora miesięczną samiczkę i zapoznawaj je "w naturalnym terenie" czyli na wybiegu ;) Nie wolno wrzucić drugiej świnki do klatki Loli i "niech sobie będzie" bo wtedy Lola będzie bronić swojego terenu ;)
Hela - 2008-02-20, 22:01

Jak to Eddka ona nie może mieszkać razem z Lolą na początku??? To gdzie ma mieszkać? Czy nie lepiej by bylo dokupić już teraz???
eddka - 2008-02-21, 07:58

Helu, czy ty myślałaś, że od razu po zakpieniu maluszka możesz wsadzić do klatki Loli? Przecież wiadomo, że Lola będzie bronić swojego terenu. Musisz najpierw zapoznać je na wybiegu. Niech się zapoznają. ;) Pozdrawiam ;)
motylek1007 - 2008-02-21, 08:18

Teren musi byc neutralny dla obu świnek, poza tym klatke musisz wyszorowac porządnie całą, wszystko, pręty, miski, kuwete, aby nie bylo zapachu poprzedniej świnki....

Klatka powinna byc oczywiscie odpowiednio duza (setka), na malym terenie o konflikt łatwo.

Zapomnialam dodać, ze nie wtrącamy sie w sprawy świnkowe póki krew sie nie poleje :nod:

SMAKUSIA - 2008-02-21, 08:34

Tak jak było pisane wyżej

Tylko tak myśle że im szybciej dokupisz małego prosiaka tym lepiej, będą się dziewczyny wychowywać razem i oswajać razem i będą się kochały jak siostry, wiadomo ta świnka która była pierwsza zawsze będzie dominować i to jest normalne i nic sie nie dzieje

Swinki łączymy na neutralnym terenie i ja myśle że kwarantanna nie jest jako tako potrzebna, najlpeij isc z zoologicznego do veta sprawdzic swinke plec i ogólny stan zdrowia, przyjechac do domu, wpuscic na wybieg obie proski szybko wyszorowac klatke, albo do świeżo kupionej najlepiej potem wpakować obie proski

Mysle ze przy maluchacch walk zadnych nie bedzie tak do krwi wiec choćby nie wiem co sie dzialo nie rozdzielach ich no chyba ze sie krew poleje jak Motylek pisala

Hela - 2008-02-21, 13:22

Ale mam nadzieje że nie będzie żadnych bitw??? Przed chwilą tak jak mi ktoś powiedział w innym temacie "ponękałam" troche Lolkę. Podniosłam jej domek, próbowałam ją wziąć na ręce, ale strasznie biegała i sie nie dało. No więc chciałam ją pogłaskać. Chwile sie udało, ale nie długo. Potem położyłam jej domek, i o dziwo od razu sie nie schowała. Zaczeła jeść, ale była bardzo czujna, mój najmniejszy ruch ją wypłoszył. Spróbowałam jeszcze raz, ale wszystko potoczyło sie tak samo, tylko potem nie jadła i schowała sie od razu. Jak tak będe robiła to czy ona sie do mnie nie zrazi? Nie będzie sie mnie bała? Prosze o pomoc! #-o
motylek1007 - 2008-02-21, 13:25

Nie zabieraj jej domku, to jej azyl, miejsce gdzie czuje sie bezpiecznie....

Bedzie sie oswajala moze i dłuze,j ale z mniejszym stresem, mow i probuj dawac smakołyk z reki, czekaj cierpliwie az wezmie i glaskaj po nosku.

Meg - 2008-02-22, 18:55

Zastanów się: świnka jest w całkiem nowym otoczeniu, wszystko jest dla niej nieznane i po prostu sie boi, to normalne... A jeżeli Ty nie będziesz jej w ogóle do siebie przyzwyczajać (brać na ręce, wyciągać z klatki) to sie do tego przyzwyczai i wciąż będzie sie ciebie bała. Wniosek jest oczywisty- przyzwyczajaj świnkę, ale powoli, nie narzucaj jej się co 5 minut, możesz np. mówić do niej spokojnym głosem, stosuj "taktyke jedzeniową" :) i świniak napewno Cię polubi. I pamietaj, że nie znasz jeszcze nawyków swojego pupila, więc nie możesz stwierdzic, czy lubi biegać, czy lubi głaskanie- jest zwyczajnie za wcześnie na stawianie takich tez:)
Hela - 2008-03-09, 16:55

Słuchajcie z tą 2 świnką, to będe ją miała od koleżanki za ok 3 miesiące. Słyszałam, że nie można tej 2 od razu wpuścić do mojej Loli, bo będzie bronić terenu, że jak ta 2 będzie chora to zarazi Lolke itp. Po 1 o zarażeniu chyba nie ma mowy, bo pierwsze co zrobie to pojade z tą 2 do weta, ale co z tym bronieniem terenu? Nie mam 2 klatki ... Co mam robić ???
ZuZia - 2008-03-10, 00:26

Najwazniejsze zeby prosiaki byly tej samej plci i spotkały sie poza klatka, na czystym terenie.
Albo wyszoruj dokladnie klatke, choc watpie zeby udalo ci sie ja wyszorowac na tyle, aby nie bylo zapachu twojej swinki.

Hela - 2008-03-10, 15:06

Na czystym terenie, czyli w pokoju na dywanie, tam gdzie moja świnka codziennie wychodzi? Klatki jak sama mówisz ZuZia, pewnie mi się nie uda tak dokładnie wyszorować, więc będzie zapach Lolki, ale czy te 2 świnki nie będą ze sobą walczyły ? Czego mogę się spodziewać na początku? Np. Jak będą się zachowywać?


Pozdrawiam :D

Anai - 2008-03-10, 15:15

Ja sie krew lac nie bedzie, to dojda do porozumienia. Na pewno beda na poczatku "tance" wokol siebie i klapanie zebami, pokazywanie kto tu rzadzi, ale po kilku dniach powinno sie uspokoic.
...Mateusz... - 2008-03-10, 18:53

U mnie na początku jak wpuściłem Lole do Rudej to bylo tylko popisikiwanie i spokój...
Dyzio - 2008-03-10, 19:12

Mam pytanie a mianowicie: Przeczytałem te wszystkie posty, no i w najbliższym czasie będę miec drugą świnkę więc na podstawie postów ułożyłem plan i chciałem wiedziec czy jest odpowiedni i zgodny z zasadami BHP :smirk: no więc

1.Kupuje młodą świnkę tej samej płci, o wiele młodszą.
2.Przywożę świnkę do domu.
3.Daje ją do klatki 60, która jest w piwnicy, bo mamy nową.
4.Oswajam ją i codziennie daje na wybieg razem z Dyziem.
5.Gdy już się zapozna i polubi z Dyziaczkiem to dodaje do 80 .
6.A potem żyli wszyscy długo i szczęśliwie.
7.Koniec.

mona_ - 2008-03-10, 20:13

Ja zrobiłam inaczej (choć nie wiem czy dobrze :smirk: ) ale się udało :) Tj. Dałam świnki (nowa i "starą") do nowej klatki i tyle ... ;)
motylek1007 - 2008-03-10, 20:28

Dyzio napisał/a:

5.Gdy już się zapozna i polubi z Dyziaczkiem to dodaje do 80 .


80tka jest za mala na 2 swinki :confused:

ZuZia - 2008-03-11, 02:22

Hela napisał/a:
na czystym terenie czyli w pokoju na dywanie, tam gdzie moja świnka codziennie wychodzi ??? klatki jak sama mówisz ZuZia, pewnie mi się nie uda tak dokładnie wyszorować więc będzie zapach Lolki , ale czy te 2 świnki nie będą ze sobą walczyły ? Czego mogę się spodziewać na początku? np.jak będą się zachowywać ???


pozdrawiam :D


Na pewno beda podchody, obwachiwanie, wydawanie roznych oglosow.
Wieksza swinka moze podgryzac nowa i pokazac ze ona rzadzi.
Poki nie leje sie krew zostawic je i bacznie obserwowac.
Jesli szybko przypadna sobie do gustu na czystym terenie dac do klatki i ciagle obserwowac. W klatce moze byc inna sytuacja.

Anai - 2008-03-11, 12:13

motylek1007 napisał/a:
Dyzio napisał/a:

5.Gdy już się zapozna i polubi z Dyziaczkiem to dodaje do 80 .


80tka jest za mala na 2 swinki :confused:


Oj zdecydowanie :smirk: :(

Dyzio - 2008-03-11, 12:58

No ale w innym temacie i na innym forum było ustalone że 80 to minimum... Zobaczę jak kupie bo na razie będzie prosie malutkie... Ale czy reszta jest ok ? Bo czytałem dużo i tak jest chyba ok.I dziękuje wszystkim uczestnikom tego tematu , którzy napisali posty przede mną. Wiele mi pomogło i okazało się że w czwartek jadę po prosiaczka.
Hela - 2008-03-11, 18:36

ZuZia napisał/a:
Hela napisał/a:
na czystym terenie czyli w pokoju na dywanie, tam gdzie moja świnka codziennie wychodzi ??? klatki jak sama mówisz ZuZia, pewnie mi się nie uda tak dokładnie wyszorować więc będzie zapach Lolki , ale czy te 2 świnki nie będą ze sobą walczyły ? Czego mogę się spodziewać na początku? np.jak będą się zachowywać ???


pozdrawiam :D


apewna beda podchody obwachiwanie wydawanie roznych oglasow
wieksza swinka moze podgryzac nowa i pokazac ze ona zadzi
poki nie leje sie krew zostawic je i bacznie obserwowac
jesli szybko przypadna sobie do gusto na czystym terenie dac do klatki i ciagle obserwowac.. w klatce moze byc inna sytuacja


A jak sobie na czystym terenie nie przypadną do gustu to co? Jaka sytuacja w klatce będzie?

pozdrawiam :D

ZuZia - 2008-03-12, 03:59

Hela napisał/a:
ZuZia napisał/a:
Hela napisał/a:
na czystym terenie czyli w pokoju na dywanie, tam gdzie moja świnka codziennie wychodzi ??? klatki jak sama mówisz ZuZia, pewnie mi się nie uda tak dokładnie wyszorować więc będzie zapach Lolki , ale czy te 2 świnki nie będą ze sobą walczyły ? Czego mogę się spodziewać na początku? np.jak będą się zachowywać ???


pozdrawiam :D


napewna beda podchody obwachiwanie wydawanie roznych oglasow
wieksza swinka moze podgryzac nowa i pokazac ze ona zadzi
poki nie leje sie krew zostawic je i bacznie obserwowac
jesli szybko przypadna sobie do gusto na czystym terenie dac do klatki i ciagle obserwowac.. w klatce moze byc inna sytuacja


a jak sobie na czystym terenie nie przypadną do gustu ,to co? jaka ta sytuacja w klatce będzie ?

pozdrawiam :D

Nigdy nie laczylam 2 swinek, Zuziek jest moja 1. i jedyna. Jesli nie uda sie od razu to 3maj je oddzielnie i co dzien wypuszczaj razem, powienno byc oki.
Wszyscy na forum mowia - jesli nie leje sie krew powinno byc oki =]
Oby tak bylo.

Anai - 2008-03-12, 12:41

Dyzio napisał/a:
No ale w innym temacie i na innym forum było ustalone że 80 to minimum...


No moze i tak, ale klatka im wieksza, tym lepsza. Pomysl o swinkach-one sa zywotne i ciekawskie, im wiecej beda mialy miejsca, tym lepiej. Mozna im te klatke wyposazyc.

Dyzio - 2008-03-12, 18:33

Anai Przecież na razie świnka będzie bardzo mała więc to wystarczy :smirk: Potem się pomyśli :nod:
milena - 2008-03-24, 18:52
Temat postu: Druga świnka i kilka pytań.
Mam swinke , jest to samczyk 2 latka i chcialabym kupic druga swinke.
Pytanie tylko jaka swinke ?
Wiem ,ze na pewno nie samiczke bo nie chce zakladac hodowli ale nie chcialabym tez sterylizowac zadnej swinki.
Pozostaje mi wiec samczyk ale czy sie nie pozabijaja ? W jakim wieku powinien on byc ?
Czy polaczenie dwoch samcow jest dobrym pomyslem ?

anka - 2008-03-24, 18:54

Oczywiście samczyk.Najlepiej jak najmniejszy.Jeśli dołączysz mniejszego powinno być OK
Tygrysek - 2008-03-24, 18:55

Powinnaś dokupić malutkiego samczyka. Pozabijać się nie pozabijają, ale nie możesz z góry zakładać że nie będzie potrzebna kastracja. Większość samców jakoś się dogaduje, ale niektóre walczą ze sobą na tyle poważnie że zabieg jest konieczny. Połączenie samców jest bardzo dobrym pomysłem :) Ja mam trzy samce trzymane razem :) Niestety u mnie bez zabiegu się nie obeszło...
milena - 2008-03-24, 19:17

Wiec pewnie sie zdecyduje na zakup malego samczyka. A moga byc w jednej klatce? Jaka powinna byc najmniejsza? Wystarczy 70 cm? Bo moja swinka wlasciwie caly dzien spedza poza klatka, biegajac po mieszkaniu, wiec by razem spedzaly w klatce tylko noc. I w ogóle jaka jest roznica miedzy trzymaniem jednej a dwoch swinek? Czy na cos powinnam szczegolnie zwrocic uwage?
paulinkaaa88ns - 2008-03-24, 19:30

Milenko nie ma reguly, czy jak dokupisz drugiego samczyka czy sie pozabijaja czy nie, to zalezy od charakteru zwierzecia-moga sie pokochac, a moga sie chciec zabic...A co do klatki 70 moim zdaniem jest za mala, troszke wieksza bylaby w sam raz...

A co do roznicy to jest taka, ze swinki trzymane w grupie sa napewno szczesliwsze, bo sa to zwierzeta zyjace w stadzie, natomiast majac jedna swinke nalezy poswiecac jej wiecej czasu, by nie czula sie samotna...

adzik - 2008-03-24, 21:44

Ja mam podobną sytuacje, tyle, że mój samczyk ma około 2 miesięcy. W sierpniu chcę dokupić jeszcze jedną świnke (Nesqik wtedy będzie mieć 7 miesięcy)
Ile nowa świnka ma mieć miesięcy?? :rolleyes:

paulinkaaa88ns - 2008-03-25, 00:47

Adzik swinka nie moze byc za mloda, wiec pewnie powinna miec tak ok 2 miesiecy.
kalmah - 2008-03-25, 09:06

adzik napisał/a:
Ja mam podobną sytuacje, tyle że mój samczyk ma około 2 miesięcy w sierpniu chcę dokupić jeszcze jedną świnke (Nesqik wtedy będzie mieć 7 miesięcy)
Ile nowa świnka ma mieć miesięcy?? :rolleyes:

Jak najmłodszą w granicach rozsądku - na pewno nie malucha, który jeszcze pije mleko matki, choć w sklepach takie spotyka się bardzo często.
Jedno musi być pewne - różnica wieku musi być spora.

paulinkaaa88ns - 2008-03-25, 11:15

Kalmah ale to tez jest ciezko ocenic, tzn to czy maluch nie jest za mlody...Ja np niezbyt sie orientuje...Moja swinke jak kupowalam byla naprawde malutka, pol dloni mojej i zastanawialam sie czy nie jest za mala, ale popatrzylam,ze inne swinki, tez takie byly (z innego miotu) wiec stwierdzilam, ze moze mi sie zdaje...
Gobo - 2008-04-05, 10:57
Temat postu: 3 swinka
Tak bym chciała zakupic 3 swinke ( chłopca ) dla moich 2 panów ...
Tylko mam pytanie
Czy widac duzą róznice w sprzątaniu miedzy 2 a 3 swinkami?
Czy 3 swinki wiecej brudzą ?
Czy 3 swinki wiecej jedzą ?
Czy 3 swinki (samce) potrafią czesto sie kłocic?
Czy wystarczy 3 swinkom klatka 100/50 + pieterko?

kalmah - 2008-04-05, 11:03

Gobo, pisałam Ci na innym forum już, że niemożliwością jest trzymanie 3 samców.
Prędzej czy później będziesz musiała ich wykastrować a i to nie zawsze rozwiązuje problem.

Gobo - 2008-04-05, 11:41

ale Nikita napisała , ze jak sie dołozy młodego samca do 400g to nie bedzie bojek przeciez... a moi samcule nie sa agresywni :nod:
kalmah - 2008-04-05, 11:48

Może chodziło jej o dołączenie do jednego samca.
Nie sądzę, żeby Nikita trzymała 3 samców w jednej klatce, a i tutaj osoby, które mają po 3 samców - musiały kastrować świnki a nawet je rozdzielać.
Nie ma reguły - Twoje świnki są przyjazne wobec siebie, ale pojawi się nowy - zaczną traktuwać go jako intruza.
Młoda świnka zacznie dorastać - zaczną działać hormony i na 100% zaczną się bójki.
Osobiście nie znam żadnego przypadku, gdzie udałoby się "bezinwazyjnie" połączyć 3 samoców. Ale kupować 3 świnkę i świadomie narażać ją na późniejsze zabiegi... no cóż...
Moje zdanie znasz. Niech wypowie się ktoś inny.

anka - 2008-04-05, 11:52

Ja też nie znam 3 świnek samców żeby żyły ze sobą w zgodzie bez kastracji...Jak już tak baardzo chcesz powiększyć grono swoich świnek to według mnie najlepszym wyjsciem jest kupienie drugiej klatki i kupienie 2 samiczek.To jest moje zdanie.
maarcelaa - 2008-04-05, 12:17

Jeśli świnki będą trzymane od malutkich razem będzie nadzieja, że sie nie pogryzą. Ale jeśli one nie są razem od młdego to raczej szanse są nikłe, że się dogadaję. Jeśli chodzi o brudzenie to ja mam jedną świnkę i zaraz jest brudno w pokoju (jest bardzo ruchliwa;). Czy więcej będą jeść? Napewno o wiele więcej wydasz pieniędzy na utrzymanie 3 swinek niz dwuch. Odradzam Ci trzymania 3 swinek w jednej klatce. Jak już kup tej 3 oddzielną klatkę.
anka - 2008-04-05, 12:19

maarcelaa napisał/a:
...Jak już kup tej 3 oddzielną klatkę.


Zupełnie się z tym nie zgadzam.Świnki to zwierzeta stadne i muszą być trzymane przynajmniej w ilości 2! WIęc to trochę bezsensu jest...

P.s A tak w ogóle to pozdrawiam mojego imiennika Gizma ;)

paulinkaaa88ns - 2008-04-05, 12:25

anka napisał/a:
Ja też nie znam 3 świnek samców żeby żyły ze sobą w zgodzie bez kastracji...Jak już tak baardzo chcesz powiększyć grono swoich świnek to według mnie najlepszym wyjsciem jest kupienie drugiej klatki i kupienie 2 samiczek.To jest moje zdanie.



Ania to zla rada-przeciez jak dwoch doroslych samcow poczuje samice to sie wyzabijaja w tej klatce!!!



A czy takie laczenie moze byc...2 samice i wykastrowany samiec? Nie beda samiczki walczyly ze soba o "meza"?:)

anka - 2008-04-05, 12:30

Już zgłupiałam :-s Jakoś świnki Emi i Tygryska tak mają... Tygrysek będzie dołączał wykastrowanego Groszka do swoich panieniek więc chyba można :nod:
maarcelaa - 2008-04-05, 12:30

Dla mnie Anko nie jest bez sensu trzymać jedna swinke osobno. Jesli bedzie sie jej poswiecac duzo czasu, na pewno nie umrze z samotnosci. Jesli beda sie dogadywac to bez problemu, bedzie mozna je trzymac razem. Proponuje stopniowe oswajanie nowej swinki z tamtymi.
anka - 2008-04-05, 12:34

Jednak właściciel a 2 świnka to nie jest to samo...To jest moje zdanie. Nie chce się kłócić, ale według mnie trzymanie jednej świnki osobno jest bez sensu.
maarcelaa - 2008-04-05, 12:42

Każdy ma swoje zdanie, a ja Twoje szanuje.
anka - 2008-04-05, 12:44

No właśnie ;) Ale nie róbmy już Of topu ;)
paulinkaaa88ns - 2008-04-05, 12:46

Zgodze sie z Ania, ja trzymam dwie swinki w osobnych klatkach (samiec samica) i jest to bez sensu, bo mimo,z e i jednemu i drugiemu poswiecac dziennie 2-3godz, to jednak wiem, ze one cierpia-slysza sie, czuja-jak tylko jeden zacznie krzyczec, od razu drugi staje na lapkach i robi to samo. Jak wypuszcze jednego to drugi co robi? Przez ok 20 min szuka drugiej swinki.... I co jednej, czy drugiej daje moja obecnosc? - nic, bo one nie chca mnie, tylko siebie.
maarcelaa - 2008-04-05, 12:55

Dobrze. Zwracam Wam honor ;) . A czy do towarzystwa dla świnki jest dobry królik?
paulinkaaa88ns - 2008-04-05, 12:57

Marcela, raczej nie, krolik jest innym osobnikiem niz swinka. I nie beda sie dogadywac ze soba, chociaz niektorzy trzymaja razem, ale to juz niech wypowiedza sie Ci co maja swinke i krolika w jednej klatce.
maarcelaa - 2008-04-05, 12:58

Nie chodzi mi w klatce :) . Tylko czy do towarzystwa jest dobry? Pozdrawiam :smirk:
anka - 2008-04-05, 13:01

W jednej klatce nie mogą razem mieszkać, bo są to dwa inne gatunki, ale o tym poczytaj sobie w innych tematach jest ich na forum pełno.
Morświn - 2008-04-05, 13:39

Postaram się zaprzeczyć tezie, o niemożności trzymania trzech samców na raz.
Mój Wstecz był u nas już od miesiąca, gdy dokupiliśmy Mohikanina i Cypka. Początkowo był agresywny, nie dawał im spokojnie zjeść itd.
Postanowiliśmy go przenieść do małej klatki i postawić obok. Jedna noc i dzień i skruszał, teraz żyją w zgodzie.

Xenia - 2008-04-05, 13:52

Mozna trzymac 3 samcow ale trzeba miec przyslowiowe szczescie .
Znam ludzi co maja nawet i wiecej samcow ale niestety nie siedza one w klatce tylko biegaja luzem po pokoju .
W klatce i to na dodatek setce predzej czy pozniej doszloby do konfliktow .Najgorzej jest jak sobie depcza po pietach i nie maja mozliwosci zejscia sobie z drogi w razie sprzeczki.
Kieruj sie rozsadkiem a nie zachcianka i jesli chcesz podjac to ryzyko ...kup kolejnego samca ale badz nastawiona na to , ze mozliwa bedzie kastracja .

Druga sprawa to to , ze swinki z rasowych hodowli sa juz malymi podlotkami , niby male ale przy wadze 300 gram to rozrabiaki.
Inaczej sie sprawy maja z kupieniem w sklepie zoologicznym stugramowego malenstwa , ktory nie wiadomo ile ma .
Ten to dopiero jest bezbronny i latwiej nim pokierowac na wstepie.

Ps. Marcela .
Co do krolika nie polecam . Doprowadzisz do tego , ze bedziesz miala w klatce dwa samotne , obce zwierzaki. Swinka bedzie gadac po swojemu a krolik po swojemu.
Lepiej jej sprawic przyjaciela tego samego gatunku , z ktorym bedzie szczeliwa. A i klopotu mniej.

Gobo - 2008-04-05, 14:19

Trudno ... W takim razie muszę, nie bede ryzykować nieszczęściem maluszka ...
Moze kiedys spełnie marzenie rasowej, dlugowłosej swinki. A teraz bede z moją kochaną dwojką :)
DZIEKUJE ZA RADY :cmok:

paulinkaaa88ns - 2008-04-05, 15:08

Gobo - lepiej przelej ta milosc, co chcialas na trzecią swinke na te dwie, co juz masz:)
Gobo - 2008-04-05, 15:10

paulinkaaa88ns napisał/a:
Gobo lepiej przelej ta milosc, co chcialas na trzecią swinke na te dwie, co juz masz:)



Nie musze przelewac, bo miłoscią, którą do nich pałam jest Ogrooomna :cmok:

medeah22 - 2008-04-05, 17:05

Tak, swinki dobrze dogaduja sie z krolikami :nod: Niekiedy lepiej, niz miedzy soba \:D/
paulinkaaa88ns - 2008-04-05, 19:34

Medah, jak moga sie dobrze dogadywac? To tak jakbys umiescila w jednym pokoju psa i kota i by sie dobrze "dogadywali"? Świnka ma swoja "mowe", a krolik swoja. Moze nie dochodzi miedzy nimi do walk (bo nie zwracaja na siebie uwagi), ale napewno swinka nie dogaduje sie lepiej z krolikiem, niz z druga swinka.
medeah22 - 2008-04-05, 19:55

Mialam na mysli to, ze nie wchodza sobie w droge, po prostu jedno drugiemu nie przeszkadza. Nieraz juz widzialam, czy w sklepie, czy u kogos swinke przytulona do krolika. Nie ma wiec problemu :D
kasian86 - 2008-04-05, 19:56

Mój króliczek i świnka spotykają się na wybiegu. Wygląda to tak, że Karioczka (świnka) chodzi w krok w krok za Jadwisiem (króliczkiem), po czym zaczyna go irytować i Jadziulek szuka miejsca, żeby się przed nią schować, ale dzieje się to po bardzo długim czasie spędzonym razem. Poza tym Jadziulek liże Karioczce główkę, a ona mu nosek, wąchają się i przytulają. Nawet przez kraty się miziają (Jadziulek jest cały czas wypuszczony), więc kontakt maja bardzo dobry, ale w klatce razem ich sobie nie wyobrażam z wielu względów.
paulinkaaa88ns - 2008-04-05, 19:59

Wlasnie tak myslalam, ze moze o to Ci chodzi, ze nie walcza ze soba, ale jak przeczytalam,ze lepiej swinka dogaduje sie z krolikiem niz z druga swinka,to juz sie pogubilam. Tak, swinki w sklepach bardzo czesto sa trzymane z krolikami, ale to glownie ze wzgledu na to, ze sprzedawcom jest tak wygodniej, bo mniej roboty maja.
Emi - 2008-04-05, 20:00

Więc tak to jest dziewczyny , u mnie są 2 panienki a pod nimi jest 2 panów i samce nie tłuką sie , pomimo ze je czują :nod: Jedynie mają wzmożony popęd seksualny jak samiczka ma te dni :nod:
Moje samce mają jedynie sprzeczkę jezeli jeden chce wskakiwac a drugi nie chce.. :rolleyes: wtedy to potrafią sie pokłócić nie na żarty..
Już niedługo do tych 2 samców spróbuję dołączyć, na tymczasowo 2 młodziutkich samczyków, wiec opowiem jak to było ..a do 2 samiczek 2 młode samiczki .. Wiec kto chetny relacji to moge napisać za tydzień jak to przebiegło. Bede za tydzień miała małe peru i bedzie wielkie łączenie .. :nod: :unibrow:

paulinkaaa88ns - 2008-04-05, 20:05

Emi miedzy doroslym samcem, a mlodziutkim nie dojdzie do sprzeczek (przynajmniej na razie), bo maly bedzie sie podporzadkowywal doroslemu, ale z czasem bedzie chcial walczyc o swoje (ale widzisz u Ciebie ze soba nie walcza mimo, ze czuja samiczke, a u innych tak-nie ma wiec z niczym reguly).

ps.Emi nie szalej tak bardzo, 4 swinki juz masz + 4 nowe :P :P

Emi - 2008-04-05, 20:33

No pisałam ze na tymczasowo .. :D ile zostanie to sie okaże , zobaczymy :nod:
paulinkaaa88ns - 2008-04-05, 20:37

Emi napisał/a:
No pisałam ze na tymczasowo .. :D ile zostanie to sie okaże , zobaczymy :nod:



Emi podziwiam Cie naprawde:)

black.panther - 2008-04-05, 21:16

Tak dla przykładu :p .. Kot mojego sąsiada na wsi z jego psem nie mogą bez siebie żyć - wszędzie widze je razem, nawet jak wychodzą na pole zeby poweszyc to tez razem :lol: Kot z psem sie przyjazni :P Ale znam tez wiecej przypadków gdzie np. pies z kotem sie tolerują, nie zwaracja na siebie uwagi :P A wiec wszystko sie może zdażyć xD
paulinkaaa88ns - 2008-04-05, 21:32

black.panther napisał/a:
Tak dla przykładu :p .. Kot mojego sąsiada na wsi z jego psem nie mogą bez siebie żyć - wszędzie widze je razem, nawet jak wychodzą na pole zeby poweszyc to tez razem :lol: Kot z psem sie przyjazni :P Ale znam tez wiecej przypadków gdzie np. pies z kotem sie tolerują, nie zwaracja na siebie uwagi :P A wiec wszystko sie może zdażyć xD


Oczywiscie, ja widzialam kiedys w tv, jak lew opiekowal sie mala (no i wlasnie nie wiem jak sie to zwierze nazywa, ale jego ofiara takie cos podobne do sarny,jelenia:P), natura rozne plata nam figle, wiec nie mowie, ze krolik z swinka nie, ale logiczne jest, ze swoj ze swoim zawsze lepiej sie dogada:)

KamiKitten - 2008-04-10, 10:37
Temat postu: Trzecie prosię (?)
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad kupnem trzeciej świnki, rozważam wszystkie za i przeciw i ciągle sie motam... hehe. Raczej jest więcej opcji tych "za". Tym największym "przeciw" jest to co powiedzą inni tzn. moi rodzice i moi przyszli teście. Pomyślą, że już do resty zwariowałam :rolleyes: Z drugiej strony jest to najważniejsze "za": Jeśli jednej się coś stanie i odejdzie to ta druga zawsze będzie miała towarzysza i nie będzie tak tęsknić, więc ta trzecia to byłaby taka 'świnka rezerwowa', oczywiście kochana, rozpieszczana i traktowana tak jak pozostałe dwie :)
No i jest jeszcze sprawa klatki - mam 100-tkę. Czy taki wymiar + pięterko i hamak będzie ok dla trzech świnek? Co wogóle o tym sądzicie, kupić trzeciego malucha czy nie? :unibrow:

SMAKUSIA - 2008-04-10, 11:02

Masz o tyle lepsza sytuacje, ze masz parkę, wiec malutka samiczka spokojnie by sie przyjeła :)

Ja mam trzech wielkich panow w 100 i nie narzekają, czasem jakieś waśnie są, ale to teraz po kastracjach sporadycznie, wiadomo puszczam je jak mam czas i przyznaje, ze nie zawsze ten czas jest, ale zyje sie im chyba w miare dobrze, maja pieterko i jak cos sie podzieje to sobie ktorys pojdzie na pietro, drugi pod a trzeci na przeciwko w rogu i tak spia a potem zapominaja o wszystkim i jest ok

U mnie, jak przybyla trzecia swinka to nie tylko rodzice, ale i znajomi na mnie krzywo patrzeli, coz... olałam to :P
Zawsze masz wytlumaczenie :)

KamiKitten - 2008-04-10, 11:13

No własnie, zapomniałam dodać że chce samiczkę :D I to, że Norman miałby sie z kim bawić bo jest rozbrykany a Neska pannica jedna nie ma ochoty na zabawy :P

Hehe, z tym olewaniem co myślą inni też myślałam i tak - znajomych moge spokojnie olać, moich rodziców komentarze puścić mimo uszu bo sa daleko i przez telefon można olewać :P ale... są jeszcze teście... ich będzie cieżko olać bo mieszkamy w tym samym mieście, widzimy sie czesto i to tego ok. 2 x w roku zostawiamy u nich maluchy kiedy gdzieś razem z ukochanym ukochanym wyjeżdżam na urlopik, więc teściów będzie najtrudniej olać, to praktycznie niemożliwe :rolleyes: hyhy...

SMAKUSIA - 2008-04-10, 11:17

No cóż, pozostaje Ci z nimi pogadac, tak od serca ;)
KamiKitten - 2008-04-10, 12:00

Oj, to niemożliwe do wykonania! :lol: Żartuję oczywiscie! Chyba po prostu postwimy ich przed faktem dokonanym. Zresztą, czym ja się przejmuję, trzy świnie to prawie jak dwie z tą tylko róznicą, że jedna więcej i większy tłok w klatce :P
Jeszcze muszę to przemuśleć a w międzyczasie poczekam na wypowiedzi innych :)

SMAKUSIA - 2008-04-10, 12:05

Wiesz to nie jest dokladnie to samo ....
Przy dwoch nie widac roznicy, ale przy trzech jest ciut inaczej, duzo wiecej jedzenia schodzi. Trzeba czesciej sprzatac, a jak ktoras zachoruje tfu tfu na cos zakaźnego to wszystkie maja i juz leczenie trzech swin nie jest różowe...
To są takie moje przemyslenia, jesli chodzi o 3 swinki pod katem przeciw, no i ta klatka troche ...

KamiKitten - 2008-04-10, 12:17

Patrz, widzisz... o tym nie pomyślałam, tzn. to, że więcej jedzenia idzie to się domyślam ale to z chorobą... kurcze no :retard: Jeszcze mi się tfu tfu nie zdarzyło, żeby wszystkie dwie chorowały na to samo lub w tym samym czasie, z drugiej strony weta mamy spoko, duzo nie bierze więc jakby co to jeśli chodzi o kase nie będzie tak źle :) Jeju, hyh, już sama nie wiem - chcę i niebardzo chcę tego trzeciego malucha :confused:
To już jest st\prawa napradę do przemyslenia tyle, że ja już za długo chyba myslę :lol:

kalmah - 2008-04-10, 13:27

Jakbym miała możliwość - sama bym dokupiła 3, co przy 2 facetach... no cóż...
Tak jak napisała Smakusia - jesteś w o niebo lepszej sytuacji :)
Jesteś w pełni świadoma, że koszty wzrosną - to dobrze. Teraz sama na spokojnie musisz przemyśleć czy jesteś gotowa stawić czoła (i portfela) jakiejś chorobie (odpukać!), która mogłaby rozłożyć wszystkie 3 prosiaki. No niestety, trzeba się z tym liczyć.
Sama wiesz najlepiej, jakie masz układy z weterynarzem, więc chyba na tym kończy się nasza pomoc ;)
Moim zdaniem - Twoi najbliżsi, są najmniejszym problemem, przecież każdy ma jakigoś "hopla" ;)

KamiKitten - 2008-04-10, 14:03

Macie rację, trzeba mieć tzw. zlew na to co myślą inni. Na samą myśl o Normanie mającym wreszcie towarzyszkę do wygłupów (a młode przeważnie są skore do zabaw) już dziś pobiegłabym zamawiać świniaczka. Może i wielmożna pani Neska gdyby zobaczyła te zabawy zdecydowałaby się dołączyć :unibrow:
Zdaję sobie sprawę z kosztów utrzymania i ew. leczenia (tfu tfuuu!) i chyba... jednak się zdecyduję... tylko...hmmm... teraz pozostaje mi jeszcze przekonać narzeczonego który wiem że też jezt za trzecią ale się waha :P

SMAKUSIA - 2008-04-10, 14:09

Kami a skąd chciałabyś dziewuszkę ? Ze sklepu czy z hodowli ?
Takie pytanie z ciekawości :)

KamiKitten - 2008-04-10, 14:22

Mam 'zaprzyjaźniony' sklep zoologiczny gdzie sprowadzają świniaczki na zamówienie od hodowców. Kupiłam w ten sposów Św. pamięci Mimi i obecną Neskę :)
Mam też 100% pewność, że nie pomylą się z płcią tak jak to było w innym zoologicznym z Normanem :rolleyes:

motylek1007 - 2008-04-10, 14:36

KamiKitten napisał/a:
Mam 'zaprzyjaźniony' sklep zoologiczny gdzie sprowadzają świniaczki na zamówienie od chodowców.


Tzn. z takiej domowej hodowli tak? :(

KamiKitten - 2008-04-10, 14:40

Chyba tak ale nie jestem pewna. Coś mi właściciel tego sklepu wspominał o domowych hodowcach ale nie pamiętam dokładnie czy to chodziło o te zamawiane świnki. Przy najbliższej wizycie w tym sklepie dopytam się :)

edycja:
Wstąpiłam do tego sklepu po sianko i przy okazji dopytałam się co do zamówienia świnki. Pani powiedziała, że szef bierze z Poznania od hodowcy (jutro jedzie i sie zastanawiam czy jeszcze dziś nie zamówić! :paranoid: ). Ale chodzi chyba nie takiego domowego jak my tylko takiego co hoduje i rozmnaża świnki specjalnie na sprzedaż :)

motylek1007 - 2008-04-10, 16:59

KamiKitten napisał/a:
Ale chodzi chyba nie takiego domowego jak my tylko takiego co choduje i rozmnaża świnki specjalnie na sprzedaż :)


Czyli taki rozmnażac dla kasy :( Ja tak to widze...

SMAKUSIA - 2008-04-10, 17:06

Tez to tak widze i nie widze w tym powodu do uśmieszków :(
....

Emi - 2008-04-10, 17:45

Wiesz , to zależy czego oczekujesz KamiKitten po takiej hodowli... Czy ma to być np świnka rozetka, peruwianka czy inna ...

Teraz już wiem, ze jakbym mogła cofnąć czas, to pewnie bym moje wszystkie świnki brała z profesjonalnej hodowli. No trudno sie mówi :rolleyes: Mam kundelki - wiadomo ze kocham je, ale miały być peruwiankami, a nie sa, tylko 1 jest.

Mam mieszane uczucia co do takich hodowli, które tylko rozmnazają dla zologików. Nie wiem czy możesz sie tam spodziewać zdrowej świnki, jezeli o rase Tobie nie chodzi. Byle bedzie zdrowa . :rolleyes:


Aaa, co do tego, ze ktoś coś pomyśli - też miałam takie rozterki na poczatku, co mąż powie na to, co jego rodzinka, moimi rodzicami mniej sie przejmowałam, bo oni wiedzą, ze kocham zwierzęta ... No. ale cóż pasja to pasja :D Nie umiałam sobie odmówić kolejnego słodkiego pysia ..No i tak dorobiłam sie 4 swinek w poszukiwaniu kolejnych peruwianek... :nod:

Aktualnie mam 4 i przymierzam sie, ze w niedziele jade po 5 peruwiankę na sprzedaż... Ile sobie zostawie tego nikt nie wie #-o Przymierzam sie do świnek z rodowodem zebym choć 1-2 miała .. Wiec może tak być ze bede ich miec 6, a moze 8 :paranoid: Sama sie powstrzymuje. Boje się, ze jak ujrzę te mordki bedzie już po mnie...

KamiKitten - 2008-04-10, 17:46

SMAKUSIA napisał/a:
tez to tak widze i nie widze w tym powodu do uśmieszków :(
....

Ojeja, no przepraszam że się leciutko uśmiechnęłam... czy mam za to minusa? :retard: Nie cieszy mnie ogromnie ten fakt ale co zrobić... :confused:

Emi napisał/a:
Wiesz , to zależy czego oczekujesz KamiKitten po takiej hodowli.. czy ma to być np świnka rozetka , peruwianka czy inna ..

Teraz już wiem , ze jakbym mogła cofnąć czas to pewnie bym moje wszystkie świnki brała z profesjonalnej hodowli.. no trudno sie mówi :rolleyes: mam kundelki - wiadomo ze kocham je ale miały być peruwiankami a nie sa tylko 1 jest..

Mam mieszane uczucia co do takich hodowli które tylko rozmnazają dla zologików .. Nie wiem czy możesz sie tam spodziewać zdrowej świnki jezeli o rase Tobie nie chodzi.. byle bedzie zdrowa . :rolleyes:

Gdybym miała możliwość to przygarnęłabym rasową, zależy mi na tym aby była zdrowa. Mimi kupowałam w tym samym sklepie, po 2 latach odeszła (zaparcie potem biegunka), Neska jest z tego samego sklepu i ma się świetnie :) . Teraz chciałabym gładkowłosa i najwazniejsze by była zdrowa.

SMAKUSIA - 2008-04-10, 17:53

Wiem Kami, wiem. Ja nie mam żadnych pretensji ani nic. Tylko wiesz.. no sama wiesz jak jest ;)
Emi - 2008-04-10, 17:57

No chyba, ze tak, jak wolisz.. Gładkowłosą znajdziesz bez problemu . :nod: Ważne zeby była zdrowiutka :) Tego Tobie życzę, udanego zakupu :nod:
Szkoda, ze nie masz wyjscia zakupić z profesjonalnej hodowli :rolleyes: Przekonałam sie już, ze lepiej kupować z pewnego źródła :nod: Bo i choroby, wstretne wszoły, które miały praktycznie wszystkie moje świnki, płci też nie umieli poznać itd .

KamiKitten - 2008-04-10, 17:58

SMAKUSIA napisał/a:
Wiem Kami, wiem. Ja nie mam żadnych pretensji ani nic. Tylko wiesz.. no sama wiesz jak jest ;)

Wiem wiem i spox, nie gniewam sie ;)
Nie spieszy mi się z kupnem tej trzeciej świneczki, wciąż przemyślam sprawę ale teraz zaczynam zastanawiać sie nad kupnem świneczki od "domowego" hodowcy, może kogoś znajde w moim rejonie, zobaczymy :D

SMAKUSIA - 2008-04-10, 18:01

Ja właśnie od takiego domowego hodowcy, co się małe przez przypadek urodziły, przygarnęłam mojego gładkiego Bożydarka. Normalnie ukochany mendoweszkowaty prosiaczek ;)
KamiKitten - 2008-04-20, 16:20

Postanowiłam zaadoptować świnkę z ogłoszenia Agamiki. Jak dobrze pójdzie to za ok. miesiąc mała będzie u mnie :D
magda1953 - 2008-04-21, 18:30
Temat postu: Mogą być dwie?
Chciałabym sobie dokupić za jakiś czas jeszcze jedną świnkę. Mam juz samiczke i jeszcze chciałabym jedną, ale nie wiem czy klatka 36x38 cm może być, czy jest za mała?
Szejm - 2008-04-21, 18:43

36 ? ; o dziewczyno oszalałaś? nawet chomika trzyma się w większej klatce ! TA KLATKA JEST ZA MAŁA NAWET DLA JEDNEJ ŚWINKI !
magda1953 - 2008-04-21, 18:46

Zmierzyłam jeszcze raz, ale dokładnie i jest 40x39 a jak kupowałam to pani mówiła że specjalnie dla świnki.Jakie sa prawidłowe wymiary? A ja mam małą świnkę.
Nikaa - 2008-04-21, 18:51

O Matko. Jaki kit Ci ludzie w zoologu wcisnęli! Natychmiast kup conajmniej setkę i drugiego prosiaka, samiczki łatwo się akceptują tylko musza mieć DUŻĄ klatkę, ta jest za mała nawet dla jednej świnki!
magda1953 - 2008-04-21, 18:53

No xD Jutro pójdę do zologa i kupie 100 ;D
SMAKUSIA - 2008-04-21, 19:08

ale my mowimy powaznie
2 świnki = conajmniej klatka 100cm !

a dla 1 świnka minimalna klatka - 70cm ! i ani milimetra mniej !!!!!

AniaM - 2008-04-21, 20:07

KamiKitten napisał/a:
Postanowiłam zaadoptować świnkę z ogłoszenia Agamiki. Jak dobrze pójdzie to za ok. miesiąc mała będzie u mnie :D
Gratulacje! To będziemy ciotkami, bo siostrzyczki idą do mnie. :nod:
AniaM - 2008-04-21, 20:11

Niestety Magda, padłaś ofiarą skrajnej niekompetencji sprzedawcy, któremu to się chyba zdawało, że świnka nigdy nie urośnie. Rzeczywiście taka klatka to się nie nadaje nawet dla chomika. 100x50cm to byłaby odpowiednia, aczkolwiek przy częstych spacerach po pokoju, nawet 80 by uszła. Jednak na tym nie oszczędzaj, setki wcale nie są drogie, a będziesz mieć pewność, że dla świnek wystarczy.
KamiKitten - 2008-04-21, 20:37

No własnie Agamika wspominała, fajniutko! :unibrow: hihi
motylek1007 - 2008-04-29, 18:17

60cm nie jest w sam raz, jest zdecydowanie za malo, minimum 80tka
OliwiaCz - 2008-06-16, 19:15
Temat postu: Mam klopot
Mam 6 miesięczna świnkę (Franię) czy już jest za póżno na kupno drugiej i czy druga świnka nie odbierze mi Frani?


POMOCY :confused:

Meg - 2008-06-16, 19:20

Nie jest za późno, spokojnie. A co rozumiesz przez "nie odbierze"?
OliwiaCz - 2008-06-16, 19:28

Chodzi mi o to, że teraz Frania uwielbia się do mnie przytulać, liże mnie po palcach i jest bardzo oswojona i spokojna. Boję się, że jak dostanie koleżankę to zdziczeje i nie będzie chciała się ze mną bawić.
Meg - 2008-06-16, 19:31

Jeżeli będziesz jej poswięcała tyle czasu, co obecnie, to nic nie powinno się zmienić. U mnie, po dokupieniu Małej do Pepy, świnka nie zmieniła swojego zachowania. Natomiast musisz wiedzieć, że niełatwo bedzie zdobyc zaufanie nowej świnki. Sama przez to przechodzę, ale chyba trafiłam na jakis wyjątkowo trudny okaz ;) .
Cheww - 2008-06-16, 20:18

Mamy tu kilku użytkowników, którzy dokupili drugą świnkę gdy pierwsza miała 2,5 roku... Nigdy nie jest za późno.

I tak jak powiedziała Meg - jeżeli będziesz jej poświęcała czas, to nie zdziczeje.

OliwiaCz - 2008-06-17, 13:04

DZIĘKI \:D/
Guciolek - 2008-06-26, 22:02

Cheww napisala, ze sa tu na forum ludzie, ktorzy dokupili druga swinke, gdy pierwsza miala 2,5 roku. Moj Gucio jest dokladnie w takim wieku, i jak poczytalam na forum, to fajnie byloby dla mojego futrzaka, aby mial towarzystwo. Mam tylko obawy, czy to dobry pomysl. Nie chcialabym zestresowac mojego futrzaczka, tylko dac mu radosc. Zaluje tylko bardzo, ze nie wiedzialam od poczatku, zeby kupic 2 chlopakow. Gdzie moge o tym poczytac ? Na forum zaczelam wchodzic od niedawna i nie wszystko doczytalam. Dziekuje za pomoc. Pozdrawiam wasze wszystkie swiniaczki.
SMAKUSIA - 2008-06-27, 05:19

Guciolek - spokojnie, nawet teraz mozesz sprawic radosc swojemu proskowi, dokupujac mu towarzysza, na to nigdy nie jest za poźno :)

Ale sprawdz dokladnie płeć, bo to jest różnie, bo sprzedawcy czesto sie myla, niestety. I nie chcielibysmy tu doprowadzic do jakiejs wpadki, bo gdyby chlopczyk okazal sie samica, to w tym wieku porod grozilby wielkimi komplikacjami.

Guciolek - 2008-06-27, 21:33

SMAKUSIU - dziekuje Ci za informacje. Tego, ze moj swiniaczek jest chlopcem, tego jestem pewna, gorzej bedzie, jak Pani w sklepie sie pomyli i da dziewczynke zamiast chlopca. Ale poniewaz kupowalam tam obecnego futrzaczka, to mam nadzieje, ze teraz tez nie bedzie bledu. Bede tyko musiala kupic nowa klatke, bo teraz mam 80x50 i dla 2 to bedzie za malo. Mam nadzieje, ze 100 wystarczy. Ale nim podejme ostateczna decyzje, jeszcze troche poczytam na ten temat, tak, aby nie popelnic zadnego bledu. Pozdrawiam serdecznie.
eddka - 2008-06-28, 09:17

http://www.swinkimorskie.....php?f=14&t=432

Tutaj masz spis samczykow do adopcji ;) Lepiej zaadoptowac swinke i dac jej dom, a nie kupować w zoologicznym ;)

Guciolek - 2008-06-28, 15:23

Eddka, to bardzo dobry pomysl. Jak ostatecznie zdecydujemy sie na drugiego swiniaczka, to adopcja jest dobrym rozwiazaniem. Pomyslimy o tym powaznie. :nod: Dziekuje za podpowiedz.
eddka - 2008-06-28, 19:11

Nie ma za co ;)
Natiaaa - 2008-07-05, 12:38
Temat postu: 2 świnka po roku?!
Hej. Mam pytanie. Chce kupić 2 świnke, ale mam dylemat. Bo nie wiem, czy kupić 2 chłopczyka, czy teraz dziewczynke?. Poza tym, czy nie ma problemu, że Fredek jest juz u mnie rok? Nie pogryzą sie? :confused: I nie wiem, czy moze nie mam za malej klatki. Mam jakos 60, ale ma 2 pięterka. Po za tym, on w niej tylko spi, ponieważ przebywa caly czas na swoim kocyku lub w wielkiej kuwecie pełnej ZAWSZE trawy/siana, ma wybieg 24 godziny :D ) I co o tym sądzicie?. :rolleyes:
patrycja2408 - 2008-07-05, 12:42

Wydaje mi sie, ze powinnaś dokupić drugiego samca :D Ponieważ, jak kupisz samiczkę, to na pewno będzie ona w ciąży, a przecież tego nie chcesz... No chyba, ze wykastrujesz samczyka i dokupisz mu panienkę, wtedy będzie bardzo zadowolony.
A co do klatki, to myślę, ze powinna być trochę większa.
Ale niech wypowiedzą się eksperci od spraw świnek.

Lawend - 2008-07-05, 13:18

Tylko i wyłącznie samiec! Chyba, że jest świnka wykastrowana, w co wątpię. I świnki nie powinny sie pogryźć. Tylko klatka jest za mała, na dwie świnki to minimum osiemdziesiątka.
Meg - 2008-07-05, 14:32

Kupić możesz tylko samca, powody podane powyżej. A klatka jest zdecydowanie za mała, nawet z wybiegiem. Najmniejsza mogłaby mieć 80 cm.
AniaM - 2008-07-05, 14:55

Tylko samca. Co do klatki, to lepsza byłaby większa, ale z drugiej strony jeśli klatka jest non-stop otwarta, to ok. Jedyny kłopot będzie jeśli z jakichś względów będziesz musiała ich w tej klatce jednak zamknąć, zmieścić się zmieszczą, jednak taka powierzchnia mieszkaniowa to dobry powód do kłótni między nimi. Będą sobie wchodzić w drogę i kłopot gotowy. Lepiej zawczasu pomyśl o większej.
Natiaaa - 2008-07-05, 14:55

Nom alee Ma 2 pięterka i duzy kocyk i kuwete 2 razy wieksza zapelnionątrawa to nei wystarczy?. :D :D
Meg - 2008-07-05, 15:06

A jak wychodzisz z domu, to klatka jest otwarta? Nie boisz się, ze świnia się do czegoś dobierze (kable)...?
Natiaaa - 2008-07-05, 15:11

Nie ;] On jest grzeczny i wychodzi TYLKO na kocyk i tam na kuwete z trawa. Poza tym, boi sie chodzić po panelach :)
Lawend - 2008-07-05, 15:18

Ale kiedyś może się przełamać i spróbować... I może wtedy dobrać się do kabli itp.
weronikaa_1996 - 2008-07-05, 15:19

Meg, mojego świniaczka także nie rajcują kable. Niektóre prosiaczki takie są :D
Natiaaa - 2008-07-05, 15:20

Być może. Ale ma teraz też dostęp, bo wychodzi sobie połazić jak jej sie nudzi, blisko, obok klatki i nigdy nie ugryzła kabli. Raz próbowała, bo widziałam nadgryzione, ale wiecej juz nie gryzła ;] Wiec nic nie zrobi.
Meg - 2008-07-05, 16:44

Tak tak, moje świnie też nie interesowały się kablami - do czasu. Kiedyś "z nudów" przegryzły mi skubańce ładowarkę do komórki (szczęście, że nic im się nie stało!!). Nigdy nie gryzły kabli, bały się włazić na parkiet, ale widocznie zmieniły zdanie, bo nie dość, że poszły "w nieznane", to jeszcze pozbawiły mnie możliwości naładowania sobie telefonu...
Agnes - 2008-07-05, 19:20

Meg - skąd ja to znam ? :unibrow: Moja ładowarka już wiele przeszła, jest przegryziona w 3 (słownie: trzech) miejscach. I to nie tylko ładowarka, nadgryzione są kable od drukarki i klawiatury. :rolleyes: I Bajka też nigdy nie przejawiała skłonności do gryzienia kabelków. Wystarczyła jak wyszłam na chwilę do łazienki z potrzebą i gotowe. Na szczęście nic się jej nie stało. ;-)
Natiaaa - 2008-07-05, 19:49

No dobrze. To zakryje kable ;] Ale czy ogólnie reszte pasuje dla nowej świnki? I jeszcze mam jedno pytanie. Czy po przybyciu nowej świnki do domu wstawić ją do klatki z tą 2? Czy odizolować?
mona_ - 2008-07-05, 22:05

Klatkę dokładnie wyszorować i dać nowe podłoże. Świnki od razu niech sie zapoznają, najlepiej na nieznanym terenie np. wanna, ewentualnie możesz wpuścić nowa świnkę do takiej wyszorowanej klatki, a po ok 10 minutach dać obecnego prosiaka. Pamiętaj, że należy dokupić młodszego towarzysza.
Natiaaa - 2008-07-06, 09:47

Dobrze. Więc jutro ide kupić klatke nową, za tydzień nowego prosiaczka ;]]
Meg - 2008-07-06, 10:34

Powodzenia :) . Acha, myslę, że ten "nowy teren" to nie musi byc wanna. Może jakiś inny pokoj, którego świnia nie zna? Po prostu teren, który nie jest uważany przez Twoja obecna świnie za swój (czyli jej własny) ;) .
mona_ - 2008-07-06, 14:43

Meg oczywiście, że to nie musi być wanna ;) Sporo świń biega po całym mieszkaniu i wanna jest często ostatnim miejscem którego nie zwiedziła ;)
Meg - 2008-07-06, 17:21

Gdybym moja świnię włożyła do wanny, to chyba umarłaby ze strachu :) . Nie wiem dlaczego, ale moje prośki paniacznie boją się łazienki- nie potrafią do niej wejść. Stoją często na progu i za nic w świecie nie pójdą dalej ;) .
Do zapoznawania można też "użyć" np. łóżka (a gdy świnka zna już ten teren wystarczy zmienić narzutę na inną).

SMAKUSIA - 2008-07-07, 11:56

Mozesz kupic wylacznie mlodego samczyka.

A co do kabli, to Twoj swinek jest sam i sie boi pewnch rzeczy, ale gdy zakumpluje sie z mlodym to zaczna zwiedzac teren, a skad wiesz ze maly nie polubi kabli i innych rzeczy ?? Kazde prosie jest inne i ma inne upodobania.

Anielka - 2008-07-07, 21:11

Ja dokupiłam 2 letniej Soni maleńką samiczkę.
Po kolejnych dwóch latach dołaczyła do nich Pepsi.
Nie ma znaczenia czas, jaki pierwsza świnka
spędziła samotnie. Oczywiście im szybciej, tym lepiej.
Jeśli chodzi o metody łaczenia swinek, są bardzo rózne.
Ja stosowałam metodę "bez żadnych metod".
Nowa świnka była wpuszczana do świezo sprzątniętej klatki.
Otrzymywała nowy domeczek, zazwyczaj z kartonowego pudełka z małym otworem.
Potem wpuszczałam zadomowione świnki.
Nie było większych problemów :nod:
Powodzenia.

Anja - 2008-07-28, 15:10
Temat postu: Drugi samiec
Wiem, że było już dużo tematów o dwóch świnkach, ale w żadnym jakoś nie znalazłam odpowiedzi na większosć moich pytań.

Mam jedną świnkę-samca. W listopadzie minie mu 2 rok i jakoś w tym czasie, może trochę później przeprowadzamy się do nowego domu. Będe tam miała swój własny pokój i chciałabym dokupić mojej śwince kolegę. Ale nie wiem czy nie będzie na to 'za stary' i będzie dogadywał się z drugą świnką?Czy może lepiej już nie kupować drugiej? Boję się najbardziej tego, że moja obecna świnka będzie zazdrosna o mnie, bo przez ten czas praktycznie codziennie otrzymywał ode mnie pieszczoty i zawsze chwilkę na zabawe..
Następna sprawa, mam dwie klatki jedną,w której kiedyś mieszkał mój prosiek (Ziomal) i drugą, w której teraz mieszka. I nie wiem czy od razu kupić 100 czy najpierw wpuścić świnki do oddzielnych klatek i oswajać poza nimi.
I na koniec jak wy oswajaliście swoich panów? (:

Z góry bardzo dziękuje za odpowiedzi. Pozdrawiam!

Morświn - 2008-07-28, 15:36

Jeśli masz dwie klatki, wstrzymaj się z większą. Najpierw zapoznaj je na "neutralnym" terenie, np. na podłodze. Muszą spędzić ze sobą trochę czasu.
Jeżeli nie szkoda ci pieniędzy, od razu kup setkę. Zawsze się przyda.
Prawdopodobnie świnki się dogadają.

weronikaa_1996 - 2008-07-28, 15:40

Wierz mi, naprawdę był już taki temat ;) Ale skoro nie znalazłaś to odpowiem tutaj, bo masz jeszcze 2 inne pytania. :)
odp. na pytanie 1:
http://swinkimorskie.org/...ht=grugi+samiec

_____

od razu 100 :) niech się poznawają od początku.

_____

Ja mam jednego pana a posiadanie towarzysza dla mojego Choca rozważam :) niech inni się wypowiedzą.

Anja - 2008-07-28, 15:40

A co z tą zazdrością?

Ostatecznie mam jeszcze sporo czasu, ale chcę być jak najlepiej przygotowana, na przyjęcie drugiej świnki. I chyba zrobię tak jak mi radzisz i setkę kupię później...

SMAKUSIA - 2008-07-28, 21:21

Yyyyy Morswin - taka metoda jak podajesz nie jest najlepsza dla samcow. Takie pierdoly dobre sa przy łączeniu koszatniczek, a nie przy świnkach morskich.

Ja mam 3 samcow i laczylam je w roznych odstepach czasu.

Najlepiej laczy sie je w nowo kupionej klatce, ktora nie ma jeszcze zadnych zapachow. Świnie maja neutalny teren, ale też nie moga sie schowac i maja sie na widoku wiec szybciej zapoznaja sie ze soba, bo musza i jest ok. To jest sposob niezawodny, nie slyszalam o zadnej wtopie przy tym sposobie i jest najlepszy.

A co do zazdrosci, nie bedzie spoko, zawsze mozesz sie zajać dwoma na raz ;)

Anja - 2008-07-29, 10:37

A w jakim wieku powinna byc dokupiona świnka?
SMAKUSIA - 2008-07-29, 17:06

Swinek powinien mieć góra miesiąc, no w porywach 1.5 miesiąca.
Madzik - 2008-07-29, 20:03

Maluch, malutki chłopiec, oczywiście nie od razu zabrany matce. I żadnych klatek na odległość, absolutnie, proces akceptacji drugiej świnki może być czasem trudny, ale pokazywanie świnkom siebie nawzajem tylko to może pogorszyć. Nowa klatka, przynajmniej setka, dwa domki, żeby każdy z nich miał gdzie się schować.
I jak najbardziej dwie świnki.

Anja - 2008-07-29, 21:17

Ok, dzięki wielkie. Niestety jeszcze trochę muszę poczekać na drugą świnkę, ale będe już przygotowana.:)
Morświn - 2008-07-30, 09:17

SMAKUSIA napisał/a:
Yyyyy Moswin taka metoda jak podajesz nie jest najlepsza dla samcow. Takie pierdoly dobre sa przy łączeniu koszatniczek, a nie przy świnkach morskich.

Yyyyy SMAKUSIA taką metodę poradziła mi pani Wojtyś, gdy łączyłem Wstecza z Mohikaninem. Nie napisałem nic o przystawianiu klatek tylko o zapoznaniu na podłodze, a nie w klatce, bo w przypadku moich prosiąt, Wstecz mieszkał już pewien czas w klatce przeznaczonej dla niego i towarzysza.

kimera - 2008-07-30, 11:42

Metoda "neutralny teren" jest jak najbardziej polecana przez fachowców i najlepiej zdaje egzamin. Ja tak zapoznawałam swoich dorosłych samców i obyło się bez rozlewu krwi, choć nieźle się ganiały. Gdybym włożyła ich od razu do niewielkiej w końcu klatki, słabszy nie miałby gdzie uciec, a silniejszy uznałby to za oznakę oporu. A tak poburczały, potańczyły i położyły się obok siebie.
Jest dużo sprawozdań i wskazówek co do łączenia świnek, często ilustrowanych zdjęciami i filmikami, ale w języku angielskim. Jest cały duży dział na ten temat na tej stronie http://www.cavyspirit.com/sociallife.htm

Anja - 2008-07-30, 14:57

A więc neutralny teren w tym przypadku, to podłoga?
SMAKUSIA - 2008-07-30, 16:27

Moze byc, ale tylko jesli jest to podloga, po ktorej Twój świnek nigdy nie chodzil. Moze to byc tez wanna.
Arda - 2008-08-20, 21:22

Z moją świnką było tak samo. Freska nie gryzła kabli aż się zabrała za nie i to tak skutecznie, że pozbawiła moich rodziców internetu :D
julmrus - 2008-08-20, 21:39

Skoro jest taki temat to zapytam.
Zapoznam świnki.
Co zrobić jeśli początkowo się nie polubią?Odizolować?
CZy próbować pogodzić je dalej?

Arda - 2008-08-21, 12:21

Też mnie to ciekawi. Tylko u mnie gorzej bo będę musiała jakoś polączyć dwie dorosłe świnki a to może być trudne. Wiem, że to straszne, mam dwie dorosłe świnki i nigdy się nie widziały :confused: ale już niedługo.
alka - 2008-08-21, 15:46

Temat dla mnie na czasie ponieważ też zastanawiam się nad kupnem drugiego świniaczka. Jeszcze jest trochę czasu, ale już o tym myślę. Najbardziej boję się reakcji Rufiego i ciekawi mnie czy powinnam interweniować jeżeli wyda mi się iż może on skrzywdzić młodszego kolegę. I jeszcze jedno świnkę kupię pewnie w sklepie i boję się że nie rozpoznam płci. Mam przykre doświadczenia może jak przyjdzie co do czego to kupię świnkę z jakiejś poleconej przez Was hodowli.
Jeszcze chciałam dodać że nawet jakbym chciała sprawdzić płeć świnki to może być z tym problem, ponieważ gdy kupowałam Rufiego chciałam go dokładnie obejrzeć i okazało się że sprzedawczyni bała się mi go podać, aby szef nie widział, bo zabrania tego. Może dlatego aby nie brali wszyscy do rąk zwierzaków, nie wiem jest to wydaje mi sie logiczny argument. Z drugiej strony spotkałam tylko jednego pracownika sklepu zoologicznego, który był pewny że dobrze określił płeć malutkiej świnki, ale za to świnka okazała się ciężarna :retard:

19MLenka95 - 2008-08-26, 16:15

Lepiej dziewczynkę... A chłopca wykastruj... (ok.100 zł)
19MLenka95 - 2008-08-26, 16:31

Ta klatka jest za mała dla jednej świnki! A dla dwóch? No błagam! Dla jednej świnki przynajmniej 70x40!
Cheww - 2008-08-26, 19:06

19MLenka95

Rozumiem, że musisz wszędzie powiedzieć to co każdy, ale bez przesady... Był już komentarz, że temat jest sprzed 2 miechów... #-o

Modraszka - 2008-08-30, 00:04
Temat postu: Re: Mogą być dwie?
magda1953 napisał/a:
Chciałabym sobie dokupić za jakiś czas jeszcze jedną świnkę.Mam juz samiczke i jeszcze chciałabym jedną, ale nie wiem czy klatka 36x38 cm może być czy jest za mała?

Mój chomiczek syryjski ma większą klatkę, jeszcze z pięterkiem.
Przecież świnka nie będzie się mogła nawet obrócić swobodnie w takiej klatce, a co dopiero dwie!!!
To tak ja Ciebie ktoś zamkną by w pomieszczeniu o wymiarach 1m na 1m na 2m...

19MLenka95 - 2008-09-14, 15:54
Temat postu: Re: Mogą być dwie?
Modraszka napisał/a:
magda1953 napisał/a:
Chciałabym sobie dokupić za jakiś czas jeszcze jedną świnkę.Mam juz samiczke i jeszcze chciałabym jedną, ale nie wiem czy klatka 36x38 cm może być czy jest za mała?



To jest klatka po chomiku... Prawda?

SabinaNT - 2008-09-14, 16:07
Temat postu: Re: Mogą być dwie?
magda1953 napisał/a:
Chciałabym sobie dokupić za jakiś czas jeszcze jedną świnkę.Mam juz samiczke i jeszcze chciałabym jedną, ale nie wiem czy klatka 36x38 cm może być czy jest za mała?

Moja świnka ma klatke o rozmiarze 23x48 i uważam że jest za mała! (kupie większą w tym tyg.) na jedna świnke, nie mówiąc już o dwóch! na dwie świnki potrzebna jest 100tka!

julmrus - 2008-09-14, 16:13
Temat postu: Re: Mogą być dwie?
SabinaNT napisał/a:
magda1953 napisał/a:
Chciałabym sobie dokupić za jakiś czas jeszcze jedną świnkę.Mam juz samiczke i jeszcze chciałabym jedną, ale nie wiem czy klatka 36x38 cm może być czy jest za mała?

Moja świnka ma klatke o rozmiarze 23x48 i uważam że jest za mała! (kupie większą w tym tyg.) na jedna świnke, nie mówiąc już o dwóch! na dwie świnki potrzebna jest 100tka!



No naprawdę jest zamała.
70-80 na jedną świneczkę.Jeśli ktoś chcę większą to też nic się nie stanie.

asieńka - 2008-09-14, 17:34

Świnki potrzebuja miejsca do biegania, na wolnosci w biegu spedzaja cale dnie, nawet wybieg w pokoju nie zastapi swince malej klatki, w ktorej spedza cale dnie...
KROLICZKA - 2008-09-25, 10:59

Hejka;)
Ja dokupiłam do mojej Mai drugą i bardzo dobrze zrobiłam, bo sam świniak na pewno będzie bardzo zadowolony z takiej decyzji. Nie ma to jak mieć kogoś, z kim ma się wspólny język, ale 2 to już trochę więcej obowiązków. A klatka obowiązkowo większa - ja na 2 młode świniaczki mam 80x50cm i wydaje mi się za mała.
Pozdrawiam

mikaka - 2008-09-25, 16:12

Lepiej kup większą.
Zii - 2008-09-25, 16:25

Mój świń obecnie rezyduje w klatce 60:30. Jako, że mam bardzo małe wyobrażenie o wielkościach, dopiero gdy zobaczyłam tą klateczkę i wsadziłam tam świnia odkryłam, jakie to maleństwo. Współczuję świnkom, które są trzymane w takich klitkach przez cały czas. Wyjęłam drzwiczki, położyłam przed klatką kocyk, obok klatki poduszeczkę i świń teraz tylko żeby sobie zjeść wchodzi do klatki, śpi na podusi obok, a w nocy (bo w dzień się boi więc łazi tylko po kocyku) biega po całym pokoju.
*nika* - 2008-10-04, 15:04

kalmah napisał/a:

Jedno musi być pewne - różnica wieku musi być spora.


Dlaczego?

motylek1007 - 2008-10-04, 19:42

Żeby jeden rządzil a drugi (ten mlodszy) sie podporządkował. Jesli beda w podobnym wieku, zaden nie bedzie chcial ustapic, a malec sie latwo poddaje.
*nika* - 2008-10-04, 19:59

Aa, OK! Sprytne :)

Czyli do mojej prawie 3-letniej Tosi dokupic musze malucha a nie dorosla swinka, tak?

*Dusia* - 2008-10-05, 08:53

*nika* - zdecydowanie tak.
Starsza świnka może nagle poczuć się zagrożona obecnością nagłego starszego od niej mieszkańca.

lulina - 2008-10-05, 17:25

Miałam ciężkie przeżycie z łączeniem 2 dorosłych samców, dopiero kastracja troszeczkę pomogła i zaczęli się akceptować . Teraz mam 3 samców kastratów (2,5 roku , rok , 11m-cy) kochają się jak "jeden mąż "i czwartego najmłodszego, ma nie całe 3 miesiące i niestety nie może mieszkać z pozostałymi. Bardzo gryzie się z dwoma starszymi, chce rządzić i nie popuszcza, wciąż są walki . Jutro jedziemy na zabieg mam nadzieję, że coś da . Czyli tak jak ktoś pisał wyżej wszystko zależy od charakteru świnki , ja mam małego terrorystę :confused: Ale najlepiej łączyć starszego z maluchem.
KristoFF - 2008-11-18, 22:47

Napiszę tu, żeby nie zakładać nowego, identycznego tematu.
Otóż, mam zamiar przygarnąć kolejnego samca, obecnie Rocky ma ponad 4 miesiące i planuje dokupić mu kolegę.
Już w zeszłym tyg by miał współlokatora, ale jeszcze się wstrzymałem, bo kilka znajomych osób odradzało mi kupować samca i zamiast tego przyłączyć mu samiczkę. No, ale nie mam zamiaru za jakiś czas zobaczyć młodych prośków, bo po prostu nie mam tyle czasu żeby zajmować się świnkowymi maluchami.
Jak to jest z łączeniem samców? Chciałbym jednak żeby Rocky w najbliższym czasie miał kolegę, bo przypuszczam że o wiele lepiej wpłynęłoby to na jego samopoczucie.
Drugie pytanie, czy przynieść do domu nowego lokatora teraz, czy za jakiś czas jak prosiak podrośnie ? Jak ewentualnie poczekać, to do kiedy?

Z góry dzięki za odpowiedź.

kimera - 2008-11-18, 23:18

Przynieś swojemu świnkowi kolegę już teraz. Im dłużej będzie mieszkał samotny, tym bardziej będzie mu smutno i trudno zaprzyjaźnić się z kimś nowym. Cztery miesiące to dla świnki wiek nastolatka, więc nie jest już takim całkiem maleństwem.
Tylko postaraj się adoptować prosiaczka, nie kupować w sklepie czy na rynku. Bardzo wiele świnek morskich czeka na dobre domy. Jeśli jednak postanowisz kupić zwierzątko, pamiętaj o kwarantannie. Świnki ze sklepu są bardzo często chore i szkoda byłoby, żeby twój Rocky się zaraził.

SMAKUSIA - 2008-11-18, 23:29

Świnek powinien być malutki okolo miesiac góra dwa. Wtedy powinni szybko się zakumplować.
Poszperaj na forum o łączeniu samców była masa tematów.
PS. Bardzo się cięszę z Twojego podejścia, że chcesz dokupić kumpla, a nie samice :) =D>

Aantibarbie - 2008-12-05, 17:02

Mam pytanie... Chcę mieć drugą świnkę....Ale nie wiem czy jak będą dwie to moja pierwsza będzie się ze mną bawić i lubić mnie :( Bardzo ją kocham i nie chcę takiej sytuacji. Czy trudno jest rozdzielić miłość na dwie świnki, tak po równo?? I czy dla świnki lepiej jak będą dwie? błagam o odp.
julmrus - 2008-12-05, 18:23

Napewno będzie lepiej jak świnki będą 2.
Gdy Ciebie nie będzie pobawią się ze sobą.Muszą być oczywiście tej samej płci.
Jeśli będziesz zajmować się i bawić ze świnkami równo - naraz napewno nie będą zazdrosne jedna o drugą.

kimera - 2008-12-05, 20:02

Nie ma najmniejszego problemu z kochaniem dwóch świnek morskich, a nawet większej ilości. To tak jak z dziećmi, może ma się swojego ulubieńca, ale kocha się wszystkie.
Koniecznie weź drugą świnkę, tylko nie kupuj w sklepie, ale adoptuj. Mnóstwo świnek morskich czeka w przytuliskach i domach tymczasowych. Zajrzyj do Caviarni, tam są ogłoszenia. Tylko zapoznaj się najpierw z regulaminem adopcyjnym na tej stronie.

Patinek - 2008-12-05, 21:56

Nie martw się zazdrością jednej świnki o drugą i przygarnij nową. Ja od miesiąca mam drugą świnkę i obie są szczęśliwe. Właśnie mam obie na "ich" poduszeczce na kolanach. Leżą sobie wyciągniete, przytulone do siebie i tylko ziewają co jakiś czas. Nie zwlekaj i adoptuj świnkę TYLKO TEJ SAMEJ PŁCI!
Karena - 2008-12-06, 09:57

Kiedyś miałam podobne obawy. Nie sądziłam, że na raz mogę pokochać więcej niż jedno zwierzę. Teraz, nie wyobrażam sobie domu z tylko jedną świnką. Teraz mam 3.
Fakt jest taki, że Twoja świnka na pewno będzie zwracała duuuużo uwagi na koleżankę/kolegę, nie znaczy to, że Ciebie już nie będzie lubiła. Najważniejsze, że nie będzie czuła się samotna, kiedy Ciebie nie będzie w domu.
Odwagi!!! I tak jak pisały dziewczyny, zastanów się nad adopcją.

Martyna_19_96 - 2008-12-06, 10:25

Nie martw się o to. Napewno jak ją zobaczysz już ją pokochasz. Baw się z nimi równocześnie. Dawaj im tyle samo milości, a wszystko będzie dobrze.
ursiulka89 - 2008-12-17, 18:56

SMAKUSIA napisał/a:
Jeśli dokupisz młodziutkiego samczyka to wszystko będzie ok jeżeli ich odpowiednio połączysz.


Co znaczy odpowiednio połączę? Ja mam świnkę chłopaka i planuje by miał kolegę. Moja świnka ma prawie 2 lata. Czy to nie będzie problemu, by połączyć go z jakimś innym maluszkiem? Oczywiście chłopczyka.

Martyna_19_96 - 2008-12-17, 19:02

Zależy od charakteru świnki. Ja także łączyłam ok. 2-letniego samca z maluszkiem. Moja starsza świnka miała charakterek i bałam się, że nie będzie łatwo. Wręcz przeciwnie. Było bardzo łatwo, nawet na niego nie wchodził, nie odganiał od miski, tylko chodził i gruchał. Niektóre świnki nawet po miesiącu nadal wchodzą na świnkę, podgryzają i nie obędzie się bez kastracji. Trzeba spróbować. Życzę powodzenia :D
SMAKUSIA - 2008-12-17, 19:05

Odpowiednie połączenie oznacza - należy do starszej świnki dokupić młodziutką i trzeba je połączyć na neutralnym terenie, w nowej klatce, lub w bardzo dobrze wyszorowanej starej klatce.
kalmah - 2008-12-20, 18:42

Rodzice nie lubią jak im się 24h/dobę wałkuje nad uchem jeden temat.
Daj jej czas, żeby ochłonęła, może przemyślała.
W międzyczasie - za kilka dni, jak już wszystko się uspokoi, podsuwaj jej zdjęcia świnek, gdzie się do siebie przytulają, artykuły na forum itd., a po jakimś czasie powróć do tematu, ale tak delikatnie, niech najpierw zobaczy że jesteś odpowiedzialna i potrafisz się zająć zwierzątkiem, które już masz.

hanusia66 - 2008-12-20, 20:34

Dzięki :smirk: Postaram się
julmrus - 2008-12-20, 22:54

Zgadzam się z Kalmah.
Ja mojej mamie robiłam tygodniową przerwę i pytałam ponownie.

mikaka - 2008-12-22, 13:01

Najgorsze co można robić to błagać rodziców i bez przerwy ich męczyć. Przecież to tylko zniechęci. Najlepiej wspominać
co jakiś czas o śwince i starannie opiekować się pozostałymi zwierzętami, żeby rodzice nie pomyśleli, że po zakupie
nowego zwierzaka tamte pójdą w odstawkę. Hanusia66, trzymam kciuki za nową świnkę! :thumbsup: :)

witosia - 2008-12-27, 18:02

U mnie jest tak że tata potrafił przekonać mamę do zakupu świnek. Ona niby była ZA ale miałą wątpliwości czy odpowiednio zajmę się nimi.
Ciel - 2008-12-28, 00:32
Temat postu: 3 świnka?
Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy do moich już obecnych świnek-samca i samicy, nie dokupić przypadkiem 3 świnki, młodej samiczki. Słyszałam, że podobno taki układ 2 samiczki+samiec jest lepszy niż samiec+samica. Tylko jedyne co mnie powstrzymuje to obawa, że świnki się nie zaakceptują i niestety będą musiały mieszkać oddzielnie. Poza tym już raczej na kolejną dużą klatkę w pokoju nie mam miejsca :?
moje świnki są raczej przyjazne, mnie, ani żadnego innego z domowników nigdy nie ugryzły, dla siebie też są w porządku, razem mogą siedzieć przy miseczce i jeść, co prawda zdarza się, że świnkodziewczynka odpycha świnkochłopca główką, ale raczej dużych z tego przepychanek nie ma ;) Z piciem też jest w porządku. Czasem jest burczenie i szczękanie zębami, ale żadnego rozlewu krwi, ani szarpania nie ma, tylko czasem po prostu się ganiają po tej klatce. Oczywiście tą 3 świnkę też zamierzam wziąć jakąś przyjazną, nie ujawniającą żadnych agresywnych zachowań :)
Klatkę będą miały sporą, więc z miejscem też nie powinno być problemu.
I potrzebne mi są tylko Wasze opinie na ten temat, jak sądzicie czy połączenie ich przebiegnie raczej bez szwanku? Czy mogą być jakieś problemy?
Chciałabym jakieś kłótnie czy szarpaniny zminimalizować do zera.

hanusia66 - 2008-12-28, 08:41

A więc tak... Bez sensu jest to, że trzymasz samca i samice, bo wiesz co z tego może wyjść.
Napewno nie łączymy samiec+samiec+samica bo będą walczyć o samice...
Myślę, że samica+samica+samiec jest dobrym rozwiązaniem, ale nie wiem czy wtedy samiec może zapłodnić obie samiczki...
Niech się inni wypowiedzą... :nod:

SMAKUSIA - 2008-12-28, 09:11

Jak już pisałam w innym temacie, lepiej jedź ze świnkami do weterynarza i upewnij się co do płci swoich świnek. Bo jeśli okaże się że masz 2 samce i dokupisz im samice to będzie bardzo bardzo niedobrze.
A tak z ciekawości jaką masz klatkę ?

Ciel - 2008-12-28, 15:14

O rany i tutaj też nie napisałam, że samiec jest wykastrowany i żadnych młodych nie będzie, o to się nie martwcie:)
SMAKUSIA, teraz klatkę mam 100 cm, ale w najbliższym czasie planuję coś większego :)

SMAKUSIA - 2008-12-28, 15:19

No więc jeśli samiec jest wykastrowany to nie ma sprawy możesz dokupić samice, tyle musi to być 100% samica :)
Ciel - 2008-12-28, 15:28

I jak myśicie, nie powinno być problemu z łączeniem? Bo wolałabym jednak obyć się bez żadnych komplikacji :D
Dodam jeszcze tylko, że moje świnki, jak już wezmę trzecią, będą miały około dwóch latek, czyli już będą trochę starsze i czy to nie utrudni całego procesu łączenia? :)

SMAKUSIA - 2008-12-28, 15:45

Jeśli świnka będzie maluszkiem miesiecznym to nie bedzie problemow.
Dagmara_-_95 - 2009-01-20, 19:53

Tak z pewnością :) Znaczy- według mnie :nod:
SMAKUSIA - 2009-01-20, 20:08

Ja mam 3 w 100 :unibrow: i też jest ok :D Tyle że po 2 kastracjach :D
funny girl - 2009-02-01, 14:44

Mam pytanko. Czy jakbym np. połączyła ze sobą dwie 60-tki, to byłoby to dobre rozwiązanie dla dwóch samiczek?. Jutro idę dokupić Lusi towarzyszkę. Mam bardzo małą klatkę jak na 2 świnki, ale też rodzice nie pozwolą mi kupić 100-tki. Poza tym 100-tka nie miałaby gdzie stać, bo tam gdzie teraz stoi moja klatka, nie zmieściła by się już nawet klatka dłuższa o 10cm, ale jakby dał drugą klatkę przed tą moją, to by się spokojnie zmieściło. W ciągu tego tygodnia powinno mi się udać załatwienie drugiej klatki, do tej pory (czyli ten tydzień) świnki byłyby w tej małej, a potem już w złączonej. Mam nadzieję, że koleżanka znajdzie klatkę po swojej śwince, a jeśli nie, to czy dla świnki nadaje się klatka po ptakach? (chodzi mi o kanarki itp.). Wiem, że ze sprzątaniem łączonych klatek będzie problem, no ale cóż, jakoś sobie poradzę.
Ewa_Myczek7 - 2009-02-01, 14:57

Sama mam połączone dwie klatki, coś mają jedna ok. 65 cm a druga 55cm #-o i się dobrze sprawują, świnki skaczą z jednej kuwety do drugiej no i mają więcej miejsca :thumbsup:
A klatka dla ptaszków? Niezbyt mi się widzi, bo te klatki są przeważnie małe i wysokie, a dla świnki lepsza już jest niższa i długa, żeby mogła się wybiegać.
Moim zdaniem klatka dla ptaka to nie najlepszy pomysł :thumbsdown:

witosia - 2009-02-01, 15:15

A jakie są wymiary tej klatki po kanarku?? Chociaż nie polecałabym tego typu klatek bo tak jak powiedziała ewa świnki potrzebują niższej i szerszej.
Piter - 2009-02-01, 15:34

No i oczywiście z niską kuwetą :thumbsup: . W tych dla kanarków(przynajmniej u mojej cioci) kuweta była tak wysoka, że świnka nie chętnie, by tam przebywała... Nawet nie miałaby jak wskoczyć do tej kuwety, chyba że zrobiła byś drewnianą drabinkę.
funny girl - 2009-02-01, 17:02

Nie wiem dokładnie jak wygląda ta klatka po ptakach, bo jeszcze jej nie widziałam. Mama dzisiaj była u cioci co ma tą klatkę, i dowiedziała się że ma więcej tych klatek, tylko nie wie jakich. Klatka po ptakach to jest ostateczne rozwiązanie, bo koleżanka ma dzisiaj poszukać klatki po jej śwince, a jak nie znajdzie to będę musiała jednak wziąć którąś klatkę po ptakach (oczywiście jeżeli się dla świnek nadaje).
Fanfel - 2009-02-01, 18:09

Taka najczęściej spotykana ptasia klatka wygląda tak:

Ja nie wiem, ale od biedy chyba mogłaby być :-k

patcia1 - 2009-02-01, 18:15

U mnie w zoologu była klatka dla ptaków o kuwecie 90cm :unibrow:
Xenia - 2009-02-01, 18:40

Mam kilka klatek dla kanarkow i zadna nie nadaje sie do swinek.
Klatki do gryzoni sa budowane inaczej.

Ewa_Myczek7 - 2009-02-01, 19:56

Fanfel napisał/a:
Ja nie wiem, ale od biedy chyba mogłaby być :-k

Chyba od totalnej biedy.
Klatka dla ptaka raczej nie nadaje się dla świnki :confused:

Fanfel - 2009-02-01, 20:08

Oczywiście nie chodziło mi w tym stanie ;)
Ale to naprawdę w ostateczności...

Krasnal - 2009-02-01, 20:10

Najlepsza by była klatka dla świnki, myślę, że klatka dla ptaka nie za bardzo się nadaję bo:
*Takie klatki najczęściej mają małą kuwetę-świnka nie miałaby gdzie pobiegać
*Klatka ma wysoką kuwetę- świnka będzie mieć problemy z wychodzeniem
*Klatka jest wysoka- co śwince jest niepotrzebne

Klatka o średnicy 33 cm (to chyba i tak za mała dla świnki?) kosztuje ok. 20 - 30 zł
Oczywiście nie wiem jaka będzie Twoja klatka ale może ją sprzedasz a za kasę kupisz klatkę dla świnki? Klatka 50 cm x 28cm kosztuje (na allegro bez kosztów wysyłki sprawdzane mniej więcej- nie szukałam dokładnie ;-) ) 39zł Myślę, że warto by było zainwestować w taką klatkę i ją doczepić :nod:

funny girl - 2009-02-02, 13:56

Drugiej raczej mi kupić nie pozwolą. Jutro się dowiem jak dokładnie wyglądają te klatki. One sa starego typu (mają z conajmniej 20 lat) więc nie wiem jakie w tamtych czasach były. Jutro zdam relacje z oglądania tych klatek :) .
Anielka - 2009-02-02, 14:30

Wszystko zalezy od pomysłowości i mozliwości.
AniaM tez miała klatkę dla ptaków, zrobione dwa czy trzy pieterka, bardzo ładnie to wygladało i doskonale nadawało sie dla świnek. Poszukaj na forum, kiedys AniaM wklejała fotki tej klatki.

witosia - 2009-02-02, 19:45

No właściwie to Anielka ma rację, jeśli się pomyśli to jakiś tam pomysł na połączenie tej klatki się znajdzie. Teraz możesz mieć złączoną obecną klatkę z tą ptasią a później możesz sobie kupić setkę klatkę.
Krasnal - 2009-02-02, 20:11

No to chyba najlepszy pomysł, jak będziesz mieć te klatki, to zrób zdjęcia-pokombinujemy ;-)
witosia - 2009-02-03, 16:18

Racja. Wtedy ci będziemy w stanie doradzić byś miała to połączone jak najlepiej.
Idalia - 2009-02-03, 20:03

Chyba ze klatkę odwrócisz .... Jak na rysunku po niżej widzisz punkt 'a 'jest to otwór przez który będziesz mogla wyciągać świnki i karmić. Punkt 'b' to przyszłe wejście do k;latki które wypiłujesz piłką,pilnikiem oszlifujesz by świnki sie nie poraniły-lub weźmiesz okleisz wejście kawałkami drewnianej listewki.... Punkt 'C' to drewniana dykta która umożliwia świnką chodzenie-by nie porobiły im sie żadne otarcia od klatki lub ściągasz kuwetę i dostawiasz klatkę do klatki uprzednio wstawiając tam dyktę i ściółkę...


witosia - 2009-02-05, 16:26

Idalia to zależy od rozmiaru tej klatki.
Idalia - 2009-02-05, 18:31

Tak zgadzam sie ale kazda klatke da sie jakos przerobic-wystarczy troche wyobrazni...Jak chcesz to zdjecia mi wyslij a ja zrobie dokladne szkice-w koncu jubillerem jestem,to wiem jak sie projektuje:)
funny girl - 2009-02-06, 19:57

Niestety okazało się, że z tych klatek nic się nie da zrobić :( . Ciocia znalazła 2 małe klatki, robione własnoręcznie przez wujka. Tata stwierdził, że nie nadadzą się, bo nie mają kuwety, są niskie i mają bardzo małe otwory :( . Szkoda, ale w sumie to może to i lepiej, bo w takim układzie dostałam pozwolenie na dokupienie drugiej 60-tki, jeżeli tylko będę miała trochę pieniędzy. Patrzyłam dzisiaj w zoologicznym na klatki, jest tylko 60-tka i 100-tka, 60-tka kosztuje 68 zł. Myślę, że jak sobie trochę dorobię u siostry (tylko nie wiem kiedy to będzie :( , ale raczej do końca tego miesiąca będą nowe typówki) to wystarczy mi na klatkę. Jak na razie jestem spłukana, bo za świnkę zapłaciłam 30 zł, więc zostało mi tylko 15.
witosia - 2009-02-06, 20:10

Czyli będziesz mieć dwie 60 złączone tak? To też jest dobre rozwiązanie ale pomyśl. 68złoty za 60 a na allegro za 100złoty masz 100 klatkę.Zobacz tutaj masz super klatkę za 99złoty http://www.allegro.pl/ite...rzy_kolory.html
I polecam bo swoja kupiłam właśnie od tego dostawcy.

funny girl - 2009-02-07, 19:03

Tylko, że za dowóz też się płaci, a według moich rodziców 69 zł, a 100 to jest różnica. Mojej starej klatki nie sprzedam, nie ma szans, jest już w nie za dobrym stanie, wkońcu mam ją już ponad 6 lat. U nas w zoologicznym klatka 100-tka kosztuje 156 zł, czy jakoś tak.
witosia - 2009-02-07, 19:51

Hmmm... No, ale ja za dowóz płaciłam 17złoty. Może uda ci się przekonać rodziców?
SMAKUSIA - 2009-02-08, 08:38

Hmmm a nie możesz poczekać 2 miesięcy ? I kupić tą 100 ? Pomyśl i tak z dostawą jestes do przodu o 30 zł w porównaniu ze sklepem zoologicznym.
małyprosiaczek - 2009-02-08, 13:09

Ja może troszeczkę nie w temacie, ale nie chciałam już zakładać nowego :)
Czy do mojej rocznej świnki mogę dokupić (adoptować) malutką. ?
Szczerze to najbardziej boję się, że Ziulka tą malutką by pogryzła.

SMAKUSIA - 2009-02-08, 13:13

Jeśli kupisz miesięczną samiczkę to starsza powinna się nią ładnie zaopiekować.
Tylko upewnij się dokładnie co do płci swojej obecnej świneczki.

witosia - 2009-02-08, 17:40

Ja kiedy zastanawiałam się nad kupnem drugiej świnki to też poszłam do zoologa i kupiłam miesięczną świnkę i moja Misia się nią zaopiekowała. Więc tobie rówineż radzę kupić taką młodą świnkę.
Miyoshi - 2009-02-10, 15:07

Mam pytanie.
Koleżanka nie może już mieć świnki :confused:
Ja mam świnko chłopaka, ona też i pytała się mnie czy mogłabym wziąść ją do siebie.
Jak mama się zgodzi to wezmę tylko ta świnka jest o rok albo dwa (nie pamiętam dokłądnie) starsza od Tadzia.
No i właśnie nie wiem czy mogę do młodszej świnki przyłączyć starszą?

julmrus - 2009-02-10, 15:22

Powiem tak.
Moja siostra tak zrobiła i świnki są w pełnej harmoni.
Do małego Prosiaka przyłączyła ponad półrocznego świniaka.
I żadnych walk niczego ;)

mikaka - 2009-02-14, 10:53

Kastracja nie jest bolesna, bo świnka jest pod narkozą.
Co do kosztów to nie wiem, bo moja świnka to samiczka, więc nie miała kastracji.

fiolcia85 - 2009-02-15, 07:21
Temat postu: Towarzysz dla Oskarka
Mam pytanie

Bo jak wiecie Oskarka przyjaciel nie żyje ;( zastanawiam sie nad towarzyszem dla niego ale proszę o rade odnośnie wieku tego towarzysza :) czy lepiej żeby była to młoda świnka czy w przybliżonym wieku do Oskara (2 lata) ??

Meg - 2009-02-15, 08:29

Lepsza byłaby młoda świnka. Wydaje mi się, że łatwiej im będzie ustalić hierarchię, bo nowy towarzysz powinien się szybko podporządkować starszej śwince. Chyba że zaadoptujesz prosiaka, nawet starszego, ale o wyraźnie "uległym" charakterze. :)
funny girl - 2009-02-15, 11:44

Młodszą ;) .
Ewa_Myczek7 - 2009-02-15, 12:55

Najlepiej młodą :nod: Ja do mojej dwuletniej Myki dołączyłam malutką Mileczkę i jest ok :)
Meg - 2009-02-15, 13:34

Z tym, że z reguły z dziewczynami jest prościej ;) .
SMAKUSIA - 2009-02-15, 18:38

Do samców należy dołączać młode samczyk. Nie ma problemów z dogadaniem się, a w przypadku adopcji nie mamy tak naprawdę pewności co do przeszłości świnki czasem i świnka mogła być trzymana z samicą i wtedy może być ciężko.
Meg - 2009-02-15, 18:52

Chodziło mi o taka sytuacje, w które DT trzyma np. 2, 3 samców, a właściciel po dłuższych obserwacjach zauważa, że jeden z prosiaków jest wyraźnie uległy. Przecież są świnie o takim usposobieniu, nie? :)
SMAKUSIA - 2009-02-15, 19:07

Niby tak ale i tak gorzej jest taką parę połączyć moim zdaniem.
Meg - 2009-02-15, 19:40

Trudniej. Ale można próbować...
tyśka - 2009-03-01, 15:15

Jak chciałam kupić prosiątko,to ani w Gliwicach,ani w Zabrzu nie było dosłownie żadnej świnki,poza moją kochana Gruszką.Jedna jedyna na dwa dość duże miasta.Ale fakt faktem,że teraz coraz mniej sklepów decyduje się na świnki,bo one szybko rosną,a ludzie kupują tylko te malutkie...
Karena - 2009-03-08, 11:05

Nie zapominajcie o możliwości adopcji:
www.swinkimorskie.eu

basima_20 - 2009-03-14, 06:46

Kurcze a może ktoś z Was ma może namiary na dobrego hodowcę skinny , bo jak szukałam w internecie to nie mają żadnych samiczek tej rasy:(
Nikita - 2009-03-14, 14:51

Zapraszam na stronę polskiego klubu rasowych świnek morskich CCP (http://www.ccp.aplus.pl)
Tam w dziale hodowle można znaleźć hodowców skinnny.

Cheww - 2009-03-14, 22:34

Jeżeli zależy ci na czasie to pojedź do większego miasta i kup w zoologicznym...
A jeżeli nie to zaczekaj aż na Caviarni znajdziesz jakieś stosowne ogłoszenie, popytaj...
Wystarczy chcieć...!

patula - 2009-03-23, 21:44
Temat postu: lepiej 2 czy 1
Witam. Pewnie jest tu taki temat ale nie potrafie znalezc. Chcialam sie zapytac czy jesli nie ma mnie w domu od 8:30 do 15.20 od pon-pia. weekendy wolne to czy lepiej kupic 2 swinki czy jedna moze byc ? Po prostu chodzi mi o to zeby swinka nie czula sie zbyt samotna. Przepraszam jesli jest cjuz gdzies taki temat :)
Tola - 2009-03-23, 21:52

Witaj.
Tematów faktycznie było dużo :)
Opcja szukaj jest łatwa w obsłudze. Klikasz na napis szukaj, wpisujesz do okienka jakieś kluczowe słowo np. katar, lub kilka słów np. lepiej 2 świnki czy 1, z boku klikasz na dział, w którym ten temat powinien się znajdować (ta czynność nie jest obowiązkowa) i gotowe :)
Co do świnek-zawsze lepiej jest mieć 2 :) A konkretnie 2 samców lub 2 samice, chyba, że chcesz założyć hodowlę.
Tutaj masz kilka tematów:
http://swinkimorskie.org/...hlight=%B6winki
http://swinkimorskie.org/...hlight=%B6winki
http://swinkimorskie.org/...?t=5038&start=0
http://swinkimorskie.org/...?t=5327&start=0

- 2009-04-10, 18:24

A może te bójki to kwestia terytorializmu? Jak myślicie, czy gdyby trzymać trójkę samców w klatce 140, albo większej to by było ok czy nie bardzo? Tak z ciekawości się pytam...
Aldi xD - 2009-06-25, 09:12

Mam taki problem.... Chcę kupi? towarzyszkę dla mojej Loli ale nie jestem pewna czy ona jest samicą. Pani w zoologu powiedziała ?e 100 % samica.Wiecie, to kobieta około 50 lat ma i wydaje mi się ?e doświadczenie ma.I gdy trochę por?wnywałam z tematami o rozr??nianiu to wydaje się samica. Dodam ?e Loluś ma 3 miesiące a więc gdyby to ju? jądra byłoby wida?.
Ale raczej to Y troszke wida?. Ale nie w tym rzecz. Była wczoraj w zoologu i były tam 3 świnki. Kupiłabym jedną bo się gnie?d?ą tam (dodam ?e nie mogę zaadoptowa? lub kupi? w innnym sklepie) ale one pewnie mają gdzieś po miesiącu, i mo?liwe ?e tam był samiec i mogę wzią? świnkę z doprawką.. Nie wiem co robi? .... Pom??cie.

Holy_Moley - 2009-06-25, 09:43

Co do płci Loli to najlepiej jeszcze przejdź się do jakiegoś dobrego weterynarza. Albo wrzu? tu zdjęcie- na pewno ktoś będzie w stanie pom?c.
W sklepie nie ma mo?liwości upewnienia się, jakiej płci są świnki? Bo jak nie masz mo?liwości kupienia w innym sklepie lub adopcji to trochę cienko- faktycznie świnka mo?e by? "z wkładką".

kalmah - 2009-06-25, 11:05

Aldi xD napisał/a:
Dodam ?e Loluś ma 3 miesiące a więc gdyby to ju? jądra byłoby wida?.

No tak nie do ko?ca... Ja miałam prosiaka - samca, ale miał małe jąderka - praktycznie ledwo widoczne i przez jakiś czas sama się zastanawiałam, czy to rzeczywiście jest samiec.
Bywa tak ?e pierwszorzędowe cechy płciowe (jądra) wcale nie muszą by? dobrze rozwinięte. By? mo?e ogranicza to mo?liwoś? reprodukcji, ale czy w 100%?
Aldi xD napisał/a:
Ale raczej to Y troszke wida?.

No i na to trzeba patrze?.
Aldi xD napisał/a:
Ale nie w tym rzecz. Była wczoraj w zoologu i były tam 3 świnki. Kupiłabym jedną bo się gnie?d?ą tam (dodam ?e nie mogę zaadoptowa? lub kupi? w innnym sklepie) ale one pewnie mają gdzieś po miesiącu, i mo?liwe ?e tam był samiec i mogę wzią? świnkę z doprawką.. Nie wiem co robi? .... Pom??cie.

Mogą mie? miesiąc a nawet więcej - świnki w sklepach zoo, często są mniejsze ni? powinny by? będąc w tym "wieku".
Tak, zapodaj zdjęcie podwozia swojej świnki na forum - na pewno ktoś Ci pomo?e, od teg te? jest specjalny temat. ;)
Dopiero potem, jak będziesz mie? mo?liwoś? aby zobaczy? jakiej płci są wszystkie świnki będzie pora na kombinowanie.

Aldi xD - 2009-06-25, 11:32

Dziękuję ?e mi odpowiedzieliście.Patrzyłam teraz i to jest stanowczo Y.Nie te? mocnego charakterku i nie sika za bardzo (chyba ze trzymam ją z 30 min). P?jdę dzisiaj lub jutro powiem tej pani aby najpierw sprawdziła wszystkich płe?. Jak będzie samiec to sie uduszę i poczekam z tydzien na następną dostawę.
Aldi xD - 2009-06-26, 16:12

Jestem zrozpaczona :( ( Byłam 5 minut temu w zoologiku i sprawdził taki chłopak płe? tym wszystkim 3 świnkom. Dwie z nich - były takie kakaowe r??nego odcieniu i miałam na dzieję na ta albo druga. Okazały się samcami :< Była jedna samica ale była na 99,5 % pewna ?e w cią?y. Nie chce w cią?y bo wiecie.... Teraz muszę czeka? a? te się wyprzedadzą i dopiero w następnej dostawie kupię :[
kalmah - 2009-06-27, 12:31

A w następnej "dostawie" te? będą wymieszane samce i samice. I co wtedy?
Tupsia - 2009-06-27, 15:39

Dokładnie następnym razem mo?esz nawet nie wiedzie? ?e świnka będzie w cią?y, bo mo?e by? jeszcze niewidoczna.. :(
Aldi xD - 2009-06-27, 16:16

No to nie wiem.. Mo?e mama kupi w Wawie czy coś.
i_z_a_b - 2009-07-01, 11:01

Moja Sabrinka od razu jak to możliwe była w ciąży i jak sie nią zajmowałam to ona po powrocie urodziła, :cmok: a wszyscy myśleli że ona taka gruba. :cmok:
Aldi xD - 2009-07-13, 20:04

Ja w końcu będę miała z zoologa. Dzisiaj byłam i się pytałam czy mogą przywieźć. Ja mówię że ta co tutaj jest to już od paru tygodni z samcem siedzi i na pewno jest w ciąży. Facet w podeszłym wieku spojrzał na mnie tak yy dziwnie. No i powiedział żebym się zgłosiła pod koniec tygodnia to ustalimy. Tyle że nie będę miała wyboru ;/ No ale trudno.

PS. Oni oddzielają rasowo a nie płciowo. :retard:

Holy_Moley - 2009-07-24, 21:35

A ja mam takie pytanie, które być może ktoś już zadawał, jednakże ze względu na buntujący się komputer, który wyłącza się po kilkunastu minutach pracy, nie mogę za mocno tracić czasu na szukanie.
Chodzi mi o to, że już od pewnego czasu nasza świnka zaczyna się robić coraz bardziej agresywna. Nic spektakularnego, ale nigdy wcześniej nie zdarzało mu się kłapać na mnie zębami czy podgryzać, a teraz robi to namiętnie (głównie wtedy, gdy biorę go na ręce). Może mieć to zapewne jakiś związek z tym, że na tydzień przeprowadziliśmy się z nim w inne miejsce niż dom i możliwe, że nam się znerwicował.
W każdym razie ta jego agresywność stopniowo wzrasta i chociaż mi to nie przeszkadza aż tak bardzo, to nosimy się od dłuższego czasu z zamiarem załatwienia mu kolegi. I teraz zaczynamy się zastanawiać- jest możliwość, że nasza młodzież rozszaleje się tak, że nie da temu koledze żyć? Czy właśnie istnieje szansa, że jego agresja spowodowana jest po trochu nudą i że towarzystwo go znowu wyciszy?
W sumie to pytanie nadaje się do kilku wątków, ale skoro rozmawiamy tutaj o dołączaniu świnek, to mam nadzieję, że ktoś się zlituje i coś poradzi, jak nie tu, to na priv. Z góry dziękuję.

Bejnar - 2009-07-24, 22:05

Na pewno towarzystwo mu się przyda, świnki do zwierzęta stadne. A czy agresja minie, sam nie wiem.
Aldi xD - 2009-07-29, 11:17

Ja adoptuję z świnkę z Caviarnii. ;D Jedną z tych uratowanych.. Dzięki Kimerze :)
Jutro raczej świnka będzie u mnie ;] Bardzo się cieszę ale mam i obawy. Z resztą - pożyjemy zobaczymy. xd

Mataertest - 2009-08-11, 21:20

Mam pytanko mam świnkę, samca. Moje pytanie brzmi czy jakbym mu dokupił towarzysza w postaci drugiego samczyka to czy one by nic sobie nie zrobiły i nie stały by się agresywniejsze?
nihil - 2009-08-13, 17:51

Mataertest napisał/a:
Mam pytanko mam świnkę, samca. Moje pytanie brzmi czy jakbym mu dokupił towarzysza w postaci drugiego samczyka to czy one by nic sobie nie zrobiły i nie stały by się agresywniejsze?


Zależy czy Twój samczyk jest dominujący, bo jeśli tak- łatwo nie 'popuści' nowemu towarzyszowi na swoim już poznanym terenie. Duże znaczenie ma także usposobienie świnki.
Ja aktualnie w najbliższym czasie kupię mojej prośce koleżankę, tyle, że moja mała towarzyszka jest strasznie łagodna i potulna, więc w tym wypadku nawet się dłużej nie muszę zastanawiać.

Natala_13 - 2009-08-15, 22:10
Temat postu: Re: DRUGA,TRZECIA,KOLEJNA ŚWINKA I PYTANIA Z TYM ZWIĄZANE
Jesli mama ci pozwala to oczywiscie! Mi niestety na druga nie pozwala :tear:
smerfish - 2009-08-18, 19:08

Cytat:
Ja aktualnie w najbliższym czasie kupię mojej prośce koleżankę, tyle, że moja mała towarzyszka jest strasznie łagodna i potulna, więc w tym wypadku nawet się dłużej nie muszę zastanawiać.

Hmm Daizy też jest łagodna a nowego mieszkańca traktowała dosyć agresywnie :p Może przez to, że to samiec był :-k Sama nie wiem. Zobaczymy za tydzień idę po samiczkę, pójdą do nowej klatki i się zobaczy :p

Mataertest - 2009-09-12, 23:13
Temat postu: Re: DRUGA,TRZECIA,KOLEJNA ŚWINKA I PYTANIA Z TYM ZWIĄZANE
Natala_13 napisał/a:
Jesli mama ci pozwala to oczywiscie! Mi niestety na druga nie pozwala :tear:


A czy mama musi pozwalać :unibrow:

Kastor98 - 2009-09-13, 00:27
Temat postu: Re: DRUGA,TRZECIA,KOLEJNA ŚWINKA I PYTANIA Z TYM ZWIĄZANE
Mataertest napisał/a:
Natala_13 napisał/a:
Jesli mama ci pozwala to oczywiscie! Mi niestety na druga nie pozwala :tear:


A czy mama musi pozwalać :unibrow:

Może i kilka razy oszukałam moją mamę , ale wiem że napewno muszę mieć jej zgodę [-X :thumbsdown: Jak już wcześniej wspominałam ja i tak nie umiem kłamać :^o

Etycja - 2009-10-03, 19:09

Mam dylemat. Wykupiłam prosiaczka z zoologicznego (opisałam to w temacie przedstawiającym prosiaki), ale teraz nie wiem, czy jeśli spróbuje za 2 tygodnie (kwarantanna) połączyć go z moimi w zupełnie nowej klatce, nie zaczną się wojny? Najbardziej boję się o Pikaczu bo on jest jeszcze maleńki. Z Cini dogaduje się świetnie, ale czy ten nowy nie zacznie go ustawiać? Cini jest silny i nie pozwoli raczej na próby sił, ale mały jest bezbronny.
smerfish - 2009-10-03, 19:15

Na pewno zaczną ustalać hierarchię. A czy sie dogadają to już od charakteru świniaka zależy. Moje się dogadują (w miarę) ale Daizy dalej (po dwóch miesiącach) pokazuje Cleo kto jest szefem :ninja: Ale ogólnie krzywdy jako takiej jej nie robi, znaczy się, tylko uderza ją ząbkami a jak podgryzie to nie do krwi :ninja:
Etycja - 2009-10-04, 09:38

Ja mam w domu samych panów. No chyba, bo ten maluszek jest nie do rozszyfrowania. Pikaczu ma te sprawy tak małe, że ani ja ani wet nie byliśmy w stanie powiedzieć co to. Jedynie w sklepie przed zakupem powiedziano mi że raczej samczyk. Za jakiś czas trzeba będzie wrócić z prosiakiem na ustalenie jednoznaczne płci, ale nie widzę żeby Cini chciał na niego wchodzić jak to się zdarzało w sklepie przy innych maluchach włażących na koleżanki czy siostry(???). Czyli że gdyby to była ona, to chyba bym coś zobaczyła.
Jeśli już by się okazało, że jednak to chyba kastracja. Cóż... wiem na pewno że Cini zostaje, Pikaczu też, a Zezulek jak coś to za dobre sprawowanie. Przyznam się Wam że już kupił mnie swoim usposobieniem. Co jakiś czas siedzi jeszcze sztywny w klatce, ale po pół godziny głaskania zaczyna się pełny luz :unibrow:

edkaa - 2009-10-04, 11:48

samce też włażą na siebie ;) tak ustalają hierarchię- też się wystraszyłam kiedy mój Eddy i Freddy [*] zaczęli po sobie 'skakac". Wczoraj Czaju tez został "obskoczony" ;)
Etycja - 2009-10-10, 09:37

Wygląda na to, że proces zapoznawania chłopaków, trochę się opóźni. Byłam u świetnej wetki, która nie olała sprawy jak większość, ale zaglądnęła praktycznie wszędzie. Mały Zezek musi jeszcze trochę posiedzieć na lekach i kwarantannie. Wcale nie jest z nim tak dobrze :\
Etycja - 2009-10-15, 21:02

No ja już niestety nie mam idealnej pary chłopaków, bo Pikaczu okazał się być dziewczynką. Byłam u wetki. Powiedziała, że mała raczej nie jest w ciąży. Są już rozdzieleni. Cini musi powoli oswoić się z nowym lokatorem. Na razie z daleka, ale przyjdzie czas na konfrontację. Wiem, że chłopaki będą walczyć o swoje, ale oby skończyło się bez rozlewu krwi. Pikutka, zmieniła imię na Stokrotka. Siedzi bidulka sama, a decyzja o jej przyszłości zadręcza mnie od rana do wieczora i od wieczora do rana.
smerfish - 2009-10-16, 08:48

To jest najgorsze jak w zoologicznym się nie znają i podadzą inną płeć... Ja to przeszłam, ale na szczęście malca mogłam zwrócić... Teraz mam trzy panienki i się nawet dobrze dogadują :) Najstarsza jest szefową i jak tylko gdzieś idzie to reszta jej schodzi z drogi :unibrow: A tak do rozlewu krwi nie dochodzi, czasami tam ktoś kogoś dziabnie, ale to nic groźnego :unibrow:
Etycja - 2009-10-16, 09:52

Po miesiącu oddać małą do sklepu... no po prostu nie mogła bym. Może znajdzie dobry domek inną drogą.
smerfish - 2009-10-16, 19:03

Aaa po miesiącu. Ja samczyka oddałam na dzień następny.... Chciałam go zatrzymać ale kastracja nie wchodziła w rachube...
Kawuś - 2009-10-20, 20:37

mam pytanie. Moja świnka jest dosyc płochliwa świnka (i nie lubi gdy ktos przechodzi obok jego klatki- jest wtedy bardzo czujny), czy gdybym dokupila mu przyjaciela, Kawuś nie przestraszyl go sie i moglabym je trzymac razem w klatce ? (oczywiscie odpowiedniego rozmiaru) jesli takie pytanie juz bylo to przeprasza, ale nie chcialo mi sie szukac przez te wszystkie strony w tym temacie :)
Alirma - 2009-10-20, 20:41

Kawuś napisał/a:
(oczywiscie odpowiedniego rozmiaru)


Tego powyżej trochę nie rozumiem. Rozmiaru, czy płci, a może wieku?


Moim zdaniem zależy... Może się bać, a może się nie bać. Ale na Twoim miejscu dokupiłabym mu towarzysza... Ja na razie nie mam możliwości na zakup partnerki dla Bąbeli...

Antoś - 2009-10-20, 20:46

Cytat:
Tego powyżej trochę nie rozumiem. Rozmiaru, czy płci, a może wieku?

Jak na mój gust to klatki ;p

Etycja - 2009-10-21, 11:00

Moim zdaniem nawet jeśli świnek jest płochliwy, to kolega i tak się przyda. Jak kupisz / adoptujesz, w odpowiednim wieku, to się powinny dogadać, no chyba że trafisz na świnkę aspołeczną jaką ja miałam, ale to ponoć rzadkość. Mój Ciniuś jest bardzo płochliwym samczykiem, ale świetnie radzi sobie w roli niańki. Nie zrobi krzywdy nawet najmniejszemu maluszkowi.
Kawuś - 2009-10-21, 17:03

dziekuje za pomoc. a to z rozmiarem to oczywiscie chodzilo o klatke :)
Mańka - 2009-10-23, 15:28

nie wiem w którym temacie się tego zapytać ale trudno

Mam jednego samca Ferdka. Mam zamiar kupić klatkę 100 cm x 52 cm. Potem zamieszam kupić sobie drugiego samca. Spróbuje namówić mamę na zaadoptowanie z forum ;) Tylko mam pytanie:
Jak Ferdek ma teraz świerzba czy grzybice czy nawet to i to to powstrzymać się na razie z kupnem następnego samca żeby uchronić jego przed zarażeniem się ?

edkaa - 2009-10-23, 22:11

Mańka napisał/a:
nie wiem w którym temacie się tego zapytać ale trudno

Mam jednego samca Ferdka. Mam zamiar kupić klatkę 100 cm x 52 cm. Potem zamieszam kupić sobie drugiego samca. Spróbuje namówić mamę na zaadoptowanie z forum ;) Tylko mam pytanie:
Jak Ferdek ma teraz świerzba czy grzybice czy nawet to i to to powstrzymać się na razie z kupnem następnego samca żeby uchronić jego przed zarażeniem się ?


poczekaj do wyleczenia Fredka. możesz skontaktowac się w sprawie świnki która cię interesuje (jeśli chdozi o adopcję), bo z tego co wiem to adopcja czasem trwa nawet miesiąc (formalności, transport itp itd) więc zdążysz świnkę wyleczyć ;) ale jesli miałoby to przebiegac szybciej to wstrzymaj się póki Fredek zdrów nie będzie ;)

Cheww - 2009-10-24, 16:44

Zdecydowanie si wstrzymaj, ponieważ choroba mogłaby się przenieść na zaadaptowaną świnkę i miałabyś więcej kłopotu z leczeniem... #-o
rabarbar - 2009-12-20, 15:35

dzięki. mam jeszcze pytanie.
Bo widze jak Tofcio siedzi taki smutny w klatce i strasznie mi jest go szkoda. dlatego zastanawiam sie nad kupieniem mu towarzysza. Często mnie nie ma dlatego nie chce żeby Tofciowi było źle. Tylko nie wiem też czy jesli kupie druga swinke i przypuszczalnie sie polubią to nie bedzie im za cisno. bo klatka ma 68 na 38 + takie malutkie pięterko. i nie wiem czy gorzej jest jak świnka jest sama czy jak jest im cisno. Wiadomo wypuszczam Tofa po pokoju żeby sobie latał gdzieś tak 5 6 razt tygodniowo.

Holy_Moley - 2009-12-20, 18:41

Ta klatka jest za mała chyba nawet jak na jedną świnkę, o dwóch na takiej przestrzeni nie ma co mówić. Zacznij od kupienia większej klatki, potem możesz śmiało zacząć myśleć o towarzystwie dla swojej świnki.
rabarbar - 2009-12-21, 17:50

sądze że na jedną jest wystaraszająca. :retard:
A czy świnka morska i chomik mogą się zakumplować, czy raczej moge liczyć na ofiary takiego spotkania ?!

Xenia - 2009-12-21, 18:41

rabarbar napisał/a:
sądze że na jedną jest wystaraszająca. :retard:
A czy świnka morska i chomik mogą się zakumplować, czy raczej moge liczyć na ofiary takiego spotkania ?!

Nie zakumpluja się. Nie próbuj.
Zarowno chomik jak i swinka potrzebuja innej klatki , innej diety.





Cytat:
Moim zdaniem zalezy.jak chcecie zeby swinka byla bardziej przywiazana do was to nie kupowac drugiej no chyba ze chcecie zeby wasza swinka miala swoje towarzystwo to sie kupuje druga ale jest jedna wada kiedy sie kupi drugiego prosiaka to wasz pierwszy i ten drugi maja swoje towarzystwo i nie beda chcialy sie z wlascicielem bawic


Typowo egoistyczna wypowiedz , niegodna prawdziwego hodowcy , ktory pragnie dla swojej swinki jak najlepiej.

Czlowiek ma swoje zycie , prace , szkole , obowiazki a ta swinka gdzies tam w tej klatce czeka i czeka na swoje 5 minut. Często sie nudzi.
Mozna jej przecież to życie umilić skoro jest ono takie króciutkie.
Nawet osoby , ktore zawzięcie twierdzą, że poświęcają swojej swince dużo czasu nie są w stanie z nią zamieszkac w jednej klatce i sprawic by nie czuła sie samotna.


rabarbar za mala klatka na 2 swinki, dla jednej juz kiepska. Jesli duzo biega to ok ale przy tej klatce to powinna miec wybieg caly czas a tam chodzic tylko odpoczac.

Połączenie swinki z chomikiem -pomysł beznadziejny. Inna klatka , inna dieta , inny gatunek ...

Dokupienie samczykowi jego brata ...
No coz , u swinek nie liczą się więzy krwi. Zależy w jakim wieku jest brat i kiedy ostatnio się widzieli. Jak się nie widzieli sa jak obcy.
Zasada łaczenia : dorosły+ dzieciak , dwóch dzieciakow lub ewetualnie dwóch młodzików. Dorośli (lub dojrzali) sie pobiją. Rzadko bywa inaczej.

Aha. I jesli komus nie chce sie szukac by czytac , to niech liczy sie z utratą własnego posta. Nam się nie chce ciągle pisać o jednym i tym samym !

rabarbar - 2009-12-22, 14:15

no raczej wiem że inna dieta i klataka :retard: mam już chomika i świnke i maja wszystk ooddzielne ..tylko sie pytam czy jakby je tak wypuścić razem to czy by sie nie zagryzły.
Riloy - 2010-01-03, 16:05

Mam nowa swinke juz 5 dni u siebie... normalnie je i pije... wczesniej gryzla sie ze starsza swinka... Ale matka kaze mi juz wkladac je do siebie albo oddac do sklepu -.-" a wiec pytanie do was... co robic? wlozyc je i nie reagowac na gryzienie?? a moze wyjac domek?? plz liczy na szybkie reply :)
Mańka - 2010-01-03, 16:19

Gryzą się do krwi?
Ja w pierwszych dniach/godzinach pobytu świnek razem wyjęłam domek.

Riloy - 2010-01-03, 16:22

nie jeszcze sie nie ugryzly, bo wlozylem pomiedzy nie reke i to ja krwawilem :)
Mańka - 2010-01-03, 16:26

Aha. A gdzie było pierwsze spotkanie świnek? W klatce jednej świnki? Na neutralnym terenie? Gdzie indziej?
Riloy - 2010-01-03, 16:27

W klatce.
Mańka - 2010-01-03, 16:42

A była ona oczyszczona ze starszej świnki? umyta, wsypane nowe trociny??
Riloy - 2010-01-03, 16:55

No jasne ze tak :)
Mańka - 2010-01-03, 17:08

Może to przez to, że starsza świnka nawet by znała tą klatkę. Czytałaś, że najlepiej jest puścić świnki na neutralnym terenie?
Riloy - 2010-01-03, 17:25

tak ale odpowiedz mi szybko co mam robic :) ok? bede wdzieczny...
Chrupka - 2010-01-03, 17:46

Puść je w pomieszczeniu gdzie 'stara' świnka nie była lub na jakimś kocu którego nie zna, możesz je razem wykąpać albo wziąć malutko kremu na ręke i obie pogłaskać. Jak po jakiś 1-2 h będzie spoko to możesz je dać do wcześniej wyszorowanej klatk i porozrzucaj tam np. pietruche albo jabłko żeby jedzeniem się zajęły.
Riloy - 2010-01-03, 18:14

na NeuTerenie je puściłem. latają kwicza i ... gryza sie... ale niepowaznie, takie bardziej humory... chrupka dzieki za podpowiedz z klatka (przyda sie) narq....
Mańka - 2010-01-03, 19:38

Chrupka napisał/a:
Puść je w pomieszczeniu gdzie 'stara' świnka nie była lub na jakimś kocu którego nie zna, możesz je razem wykąpać albo wziąć malutko kremu na ręke i obie pogłaskać. Jak po jakiś 1-2 h będzie spoko to możesz je dać do wcześniej wyszorowanej klatk i porozrzucaj tam np. pietruche albo jabłko żeby jedzeniem się zajęły.

Nie rozumiem :retard: Posmarować kremem świnkę? Bez sensu. Krem jest NA SKÓRĘ. Świnka będzie się kleiła i będzie tłusta. Wytlumaczysz mi to?

Riloy - 2010-01-03, 19:51

jej chyba chodzilo o zapachy :D
Chrupka - 2010-01-04, 09:05

Chodziło mi o to żeby obie tak samo pachniały.
Mańka - 2010-01-04, 13:17

Aha to sorry xd Jakoś to dziwnie zabrzmiało ;)
Świnek22 - 2010-01-13, 19:01

Miałem niedawno dokupywać przyjaciela kleksowi ale muszę jeszcze zadać kilka pytań:

1. Niedawno puściłem na chwilę samicę kuzynki do klatki kleksa , Kleks się najeżył i wlas na nią ?- Czy chodziło mu o zapłodnienie?

2. Czy może być świnka długowłosa? Czyli inna rasa bo mam krótkowłosa.

3. Czy 2 samce mogą być ?

4.Czy świnka się biją?

5.[Nawiązuje do 4] Czy jak wpuściliście świnkę nową starsza ją zaakceptowała ?

Na razie tyle liczę na odpowiedz :nod:

Xenia - 2010-01-13, 19:44

Świnek22 napisał/a:
Miałem niedawno dokupywać przyjaciela kleksowi ale muszę jeszcze zadać kilka pytań:

1. Niedawno puściłem na chwilę samicę kuzynki do klatki kleksa , Kleks się najeżył i wlas na nią ?- Czy chodziło mu o zapłodnienie?

2. Czy może być świnka długowłosa? Czyli inna rasa bo mam krótkowłosa.

3. Czy 2 samce mogą być ?

4.Czy świnka się biją?

5.[Nawiązuje do 4] Czy jak wpuściliście świnkę nową starsza ją zaakceptowała ?

Na razie tyle liczę na odpowiedz :nod:

Nie lubimy tu pytan w stylu " wszystko w jednym" bo to swiadczy o lenistwie i pojsciu na latwizne.
Zadajesz podstawowe pytania, o wszystkim bylo.

A polaczenie samca ze samica choc krotkotrwale jest lekkomyslne i barbarzynskie. Zwierzeta sie mecza gdy zostaja rozdzielone.

Aha. Ewentualne pytania dopisz w tematach juz istniejacych, tu nie bedziemy pisac o jednym i tym samym w kolko , bo to strata czasu.

Nadia1994 - 2010-02-15, 13:49

Ja zrobiłam co tu powiedzieliście:)Natarłam kremem i podziałało...DZIĘKI:)


Tylko mam pytanie...jeśli chcę aby moja świnka i świnka koleżanki się polubiły to mam zrobić tez to z kremem?
Bo nie wiem właśnie co mam robic...kto pomoze?xD

martyś - 2010-02-15, 13:55

Z czyją świnką?? Ja też się zastanawiam.


__________________

Pozdrawiam ciepło ;* :D

Ania-myszka98 - 2010-02-18, 10:29
Temat postu: Myszka i jej koleżanka..
Cześć! Na tym forum zarejestrowałam się dopiero wczoraj więc witam wszystkich ;)
Chciałam przedstawić moją sytuację, i uzyskać jakieś rady, wskazówki czy wyjaśnienia :)

No więc : wczoraj kupiłam koleżankę dla Myszki. Koleżanka, narazie bezimienna, ma ok. miesiąca, a Myszka ok. 6 miesięcy. Wczoraj, odrazu po przyjeździe ze świnką do domu, położyłam obydwie do wanny, dałam tam trochę sianka i obserwowałam. Na szczęście, za dużo się nie wydarzyło. Myszka wydawała się być bardziej zestresowana od tej małej. Mała po chwili się trochę rozluźniła, zaczęła trochę łazić, wcinać sianko i nawet podchodzić do Myszki, ale ona ją odtrącała i kilka razy ją ugryzła. Jednak dzielna, mała świnka się tym za bardzo nie przejęła i nadal popiskiwała i jadła sianko. Potem Myszkę chyba przerosła ta cała sytuacja i weszła po koc ( do wanny rozłożyłam koc ) ;]. Po kilku minutach, za radą koleżanki z innego forum, włożyłam świnki do jednej klatki, wcześniej umytej. Wtedy pomyślałam, zeby zostawić je już same i poszłam do innego pokoju oglądać film, lecz w przerwach szłam do nich, by sprawdzić czy wszystko ok. Było wporządku, więc zostawiłam je w jednej klatce na noc. A dziś sprawy wyglądają tak : mała świnka wogle nie wychodzi z domku, a jak już nawet próbuje to wtedy przybiega mój wredny wieprz i ją tak jakoś odrzuca czy przegania z powrotem do domku. Do domku dałam małą miseczkę żeby świnka coś sobie zjadła nie musząc przy tym z domku wychodzić, i trochę tam pojadła, ale martwi mnie kwestia picia. Nie mam bowiem jak, zamontować poidełka tak, żeby mała nie musiała wyjść z domku by się napić. Zaobserwowałam też dziś coś dziwnego. To chyba było pozytywne, choć nie jestem pewna. Myszka trącała tą małą tak pyszczkiem i dotykała jej, trochę pod szyją trochę po głowie. To wyglądało ślicznie, jakby ją tak przytulała czy głaskała :) Nie wiem co to znaczy, ale Myszka chyba nie chce się zaprzyjaźnić z małą :( Jak tylko mała, ku mojej wielkiej radości, ośmieli się wyjść z domku, kiedy tylko Mysza to spostrzeże odrazu podbiega, najpierw subtelnie ją rusza, a potem wpędza do domku :( Martwię się, że się nie polubią. Może to za duża różnica wieku ? :[

A Wy co sądzicie ? Czy świnki są na dobrej drodze by się zaprzyjaźnić ? Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale chciałam jak najdokładniej to wszystko opisać ;)

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi :)

SMAKUSIA - 2010-03-10, 22:07

Witam
Mam pytanie odnośnie łączenia dwóch starszych samczyków z maluchem. Czy takie połączenie jest możliwe? Starszaki mają około 3 lat. Niedawno odszedł jeden. Najmłodszy z pozostałych smędzi się po klatce i nie ma do kogo przytulać, a najstarszy raczej jest niedotykalski, ale nie agresywny.
Więc planuję zakup malucha. Jak myślicie powinno być ok ?

Chrupka - 2010-03-10, 22:13

Najpierw spróbuj z każdym z osobna malca połączyć, potem na otwartym terenie we 3 a potem wspólna kąpiel i do klatki. Oczywiście to trzeba w czasie jakoś rozmieścić.
SMAKUSIA - 2010-03-10, 22:36

Te osobne zapoznawania to chyba dobry pomysł bo jak takie dwa wielkoludy nad nim staną no to biedne maleństwo. Ale nie wiem czy ta kąpiel jest taka konieczna ?
kimera - 2010-03-10, 23:02

Kąpiel nie jest wcale konieczna. Poleca się ją tylko wtedy, jeśli inne sposoby zawiodą, a w przypadku łączenia dorosłych z malcem jest mało prawdopodobne, aby świnki się nie zaakceptowały. Trzeba się liczyć z tym, że będzie dużo turkotania i biegania, na pewno też sypania bobków i posikiwania z wrażenia, ale agresja raczej nie wchodzi w rachubę, zwłaszcza, że twoje świnki są przyzwyczajone do towarzystwa.
patrycja060279 - 2010-03-11, 10:18

A ja mam dwie swinki,ktore niestety mieszkaja w osobnych klatkach ,na dodatek rowniez w osobnych pomieszczeniach. Sa to samiczki,ktore (MOGE TO STWIERDZIC NA 100 %) nienawidza sie. Probowalam wszystkich metod,ale kazda z nich zawiodla. Mieszkaja osobno i sa szczesliwe.
Tunrida - 2010-03-11, 11:08

Ja 4 dni temu kupiłam towarzysza dla mojego prośka i jestem bardzo szczęśliwa, że chłopaki się dogadują. Nie wiem co bym zrobiła jakby sie nie akceptowały... chyba zdecydowałabym się na oddanie/odsprzedanie nowego :crybaby: moim zdaniem zawsze warto zaryzykować kupno kolejnej świnki, bo po moim chudzielcu Philipie widze, że zaczął nawet więcej jesc odkąd ma kolegę- chociażby dla towarzystwa coś podskubnie . Widze, że jest szczęśliwszy a Teppo to taki żarłok leniwy, że się potrafi pod Philipa dostosować :unibrow:
Bart - 2010-03-11, 11:20

Ja gdzieś czytałem, że można lekko wysmarowac kuperek nowego przybysza nasmarować kałem świnek do których ma dołączyc prosiek.
SMAKUSIA - 2010-03-11, 14:38

Ja myślę, że najpierw spróbuje starych metod bo to nie 1sze moje łączenie. A gdyby coś szło nie tak to trzeba kombinować. Bałam się tylko tego że moje starszaki są za stare na malucha ale jak czytam nie ma żadnych przeciwwskazań więc znów będę miała większy chlewik. Bo teraz to tak pustawo jest :(
martaś - 2010-03-11, 21:42

Miałam dwie świnki, ale Łatek był stary (miał 8 lat, prawie 9) i przeszedł na drugą strone Tęczowego Mostu... Od tgo czasu (ok. 5 misięcy) moja Soni jest smutna i przygnębiona. Jest świnka towarzyską, i mam zamiar kupić jej towarzysz, żeby poprawić atmosferę w całym domu (rodzice i barat tż strasznie smutni ;...(

Skoro moja świnka jest samiczką, to jak płeć byłaby lpsza do towarzystwa dla niej? Słyszałam rózne teorie.....

Mańka - 2010-03-11, 21:49

Martaś na forum nie pochwalamy rozmnażania świnek , czyli do samiczki radzę kupić samiczkę.
martaś - 2010-03-11, 21:52

Rozumiem. Dzieki.
Krasnal - 2010-03-13, 16:43

Czy 7 letnia świnka jest w stanie się dogadać z około półtoraroczną? Oby dwie to samice i nie wiem czy do tej 7 letniej dokupywać tą ok. półtoraroczną, która jest już wymiarów dorosłej świnki :(
Chrupka - 2010-03-13, 16:58

Jest w stanie tylko jeśli masz miejsce i możesz to ja bym 2 jeszcze dokupiła. Bo wiesz 7 letnia świnka jest już w sędziwym wieku i sama wiesz...
Krasnal - 2010-03-13, 16:59

Mam klatkę 100cmx 50. A świnka jak narazie ma się dobrze (odpukać) tylko coś ślepota daje się we znaki :( No ale o 3 śwince najwyżej potem pomyślę ;P
Chrupka - 2010-03-13, 17:03

No to bierz na razie jedną a potem (oby to było jak najpóźniej, niech żyje jeszcze z tobą kolejne 7 lat) drugą jak, no wiesz...
SMAKUSIA - 2010-03-13, 21:01

Ja jednak dokupiłabym młodszą panienkę...
Krasnal - 2010-03-14, 12:50

Wiem, że młodsza by była lepsza, ale jak weszłam do sklepu i ją zobaczyłam... :rolleyes:
Widać, że z charakteru jest podobna do mojej starej świnki...i jest urocza...
No i jeśli jest jakaś szansa, że ją połączę z drugą świnką to ją biorę, a jeśli nie no to niestety...

Chrupka - 2010-03-14, 13:04

Jest bardzo duża szansa że się polubią. Więc jeśli tamta świnka Cię urzekłą to śmiało ją bierz, tylko dobrze zapoznaj.
Queerianne - 2010-03-14, 21:18

Ja zastanawiam się nad kupnem drugiej świnki. Chcę aby Zefir nie czuł się samotny, żeby było mu jak najlepiej. Planuje kupno większej klatki, a drugą świnkę (też samczyka) kupię za pare miesięcy. Jestem odpowiedzialną osobą, której pasją są zwierzęta. Mam nadzieję, że nie będzie trudność w przekonaniu rodziców. Po za tym myślę, że Zefirek tak przekonał do siebie rodziców, że pójdzie jak z płatka :)
Krasnal - 2010-03-16, 17:27

Hmm jeszcze jedna rzecz co do tamtej świnki mnie niepokoi... W sklepie gdy chciałam ją kupić okazało się...że mi jej nie sprzedają, bo ma młode O.o kupili już ją gdy był w ciąży (przynajmniej tak mówi sprzedawczyni) urodziła jakieś 2tyg. temu...w sobote moge ją kupić. W klatce jest jednak jeszcze jedna świnka, rozetka płci "nieznanej" #-o . I teraz moje pytanie jeśli ta rozetka to samczyk (oby nie...) Czy świnka którą chce kupić może być już w ciąży mimo, że jeszcze karmi małe? :retard: Czy mogę to jakoś w sklepie rozpoznać (wiem, że głupie pytanie...ale tak bardzo bym ją chciała...) Warunki w sklepie są FATALNE akwarim gdzieś 40cm i w nim 4 świnki :( akwarium jest tak wysokie, że jak się wchodzi do sklepu to świnka staje na krawędzi dwoma łapkami wystawia łeb i kłiczyyyyy... Troszkę zeszłam z tematu :ninja:
Tunrida - 2010-03-16, 17:40

Niestety może być w ciąży zaraz po urodzeniu. Skoro urodziła 2tyg. temu to gdzie są młode ?? :ninja:
Krasnal - 2010-03-16, 17:43

W sklepie... 2 świnki są małe i 2 duże w tym akwarium...
Chrupka - 2010-03-16, 17:58

Tak, zaraz po porodzie jest ruja poporodowa więc wtedy samica karmi młode a w jej brzuszku rozwijają się kolejne płody co niezwykle wyczerpuje jej organizm.
dżekson - 2010-03-16, 18:00

Urodziła 2 tyg. temu i w sobotę będziesz ją mogła kupić? :paranoid:
Przecież ona powinna być z małymi przez 4 tygodnie!

Chrupka - 2010-03-16, 18:01

3 tygodniowa świnka to i tak na zoolog dobrze. Młode oddziela się w 3-5 tygodniu ich życia. W zoologu zwykle 3 tygodnie i do widzenia.
Krasnal - 2010-03-16, 18:06

A więc nie kupować jej jeszcze? Ale i tak ją może ktoś inny kupić :( A zresztą jeszcze rodziców nie przekonałam :/ No i się boje że dostanę nie jedną świnkę tylko kilka :( Co ja z nimi zrobię? Gdy to będą samice to jeszcze ale jak samce? :( Muszę w sklepie sprawdzić płeć tej rozetki :/

Edit: Z tymi 2 małymi nie mogła zajść w ciążę prawda? :rolleyes: Nie no to by już chyba przesada była... Kiedy młode świnki dojrzewają? :ninja:

Chrupka - 2010-03-16, 18:12

Chodzi, że w ciąże z tą drugą, dorosłą świnką jeśli to jest samiec i był przy porodzie.
dżekson - 2010-03-16, 18:32

Młode samczyki mogą pokryć własną matkę w wieku 3-4 tygodni (ze wskazaniem na 4. dlatego są od niej oddzielane w tym wieku).
SMAKUSIA - 2010-03-16, 22:06

Ja i tak na Twoim miejscu kupiłabym młodszą świnkę.... Bo ta już jest dorosła i po przejściach więc akceptacja może być ciężka ...
Chrupka - 2010-03-17, 07:09

Zrobisz jak uważasz ale jeśli podoba Ci się tamta to weź ją tylko dobrze zapoznaj.
Krasnal - 2010-03-21, 09:10

Mała świnka lubiła się głaskać kiedy połączyłam ją ze starszą (już się nie gryzą, tylko mała wyjada dużej jedzenie :( ] To nie daje się nawet dotknąć :( Czemu?
vtotek - 2010-03-24, 08:28
Temat postu: Nowa świnka
Mam swoją świnkę już prawie pół roku i postanowiłem kupić mu towarzysza. Czy po zakupie powinienem trzymać go w osobnej klatce? Mam dwie klatki: 100 i 60 cm. Powinienem najpierw kilka tygodni trzymać w 60 a dopiero potem przełożyć do 100?
SMAKUSIA - 2010-03-24, 08:46

A czytałeś chodź trochę ten temat ?
Robisz tak:
1. Kupujesz świnkę
2. Przynosisz do domu
3. Czyścisz porządnie klatkę 100cm wraz z prętami, miskami, poidełkami i co tam jest jeszcze...
4. Wypuszczasz swoją starszą świnkę na wybieg tam gdzie nigdy nie byłą i od razu wypuszczasz w tym samym miejscu młodą nową świnkę
5. Obserwujesz co się dzieje
6.Jak się wyszumią i zmęczą to wkładasz do wyszorowanej klatki oba naraz
7.Obserwujesz

I wszystko robisz w ten sam dzień co przyniesiesz malucha do domu :)

Rozdzielasz tylko w przypadku ostrej walki i rozlewu krwi :smirk:

Chrupka - 2010-03-24, 10:50

SMAKUSIA napisał/a:
I wszystko robisz w ten sam dzień co przyniesiesz malucha do domu :)


Niekoniecznie, maluchowi z zoologa przyda się kwarantanna.

vtotek - 2010-03-24, 10:56

Więc może najpierw tydzień lub dwa kwarantanny a potem przyswajanie na wybiegu?
SMAKUSIA - 2010-03-24, 11:22

Lepiej tydzień. Po takim czasie już prześwietlisz świnkę na wylot.
A jeszcze lepiej jakby wet zobaczył prośka to wtedy można szybko łączyć.

Ja łączyłam w ten sam dzień po dokładnych oględzinach i było OK :)

vtotek - 2010-03-24, 11:45

No to wszystko będzie ok :) Ciotka jest weterynarzem :D
Chrupka - 2010-03-24, 13:51

No a te kilka dni możesz na oswajanie wykorzystać.
Krasnal - 2010-03-25, 20:34

Pomocy!
No więc piszę znów to samo... Mam 2 samiczki jedną 7 lat druga 0.5 roku. Są ze sobą od soboty. Wszystko było dobrze (oczywiście na początku były małe sprzeczki ale szybko przeszły) nawet spały w jednym domku, jadły razem. Dziś gdy wróciłam ze szkoły nie widziałam nic niepokojącego, ale gdy teraz przyniosłam kolację starsza świnka zaczęła piszczeć tak, jak zawsze gdy się boi. Zabrałam ją a ona na pyszczku ma plamki z krwi :tear: Czyli druga świnka ją pogryzła, teraz jest dobrze, ale przed chwilą chodziła na sztywnych łapach, a starsza znów tak piszczała ;( Co zrobić? rozdzielić świnki? Czy zostawić i mieć nadzieję, że już się nie pogryzą? Rany nawet nie widać tylko plamki z krwi są :( A czytałam, że jak jest krew to nie dobrze...Co zrobić? Proszę o szybką pomoc!

Xenia - 2010-03-25, 23:22

Krasnal , ja bym wstawila 2 domki na probe.
U mnie sie sprawdzilo .
Starsza bedzie mloda pomiatac i ta czasem oberwie , wiec musi sie miec gdzie schronic aby jej po prostu zejsc z drogi.
Malenka plamka z krwi to tak naprawde nic , moze sie jej oberwalo a moze sama sie skaleczyla uciekajac.

Prawdziwa walka i nienawisc jest wtedy gdy swinki gonia sie , piszcza i tluka na okraglo.
Jesli od czasu do czasu jest szansa na spokoj.
Jak myslisz kto by mlodej teraz tylek ocalil gdybys ja oddala do sklepu a tam wpusciliby ja do wspolnej klatki ?
Jak rozdzielisz , to pokazesz starszej , ze jest szansa za wywalenie rywala z JEJ dotychczasowej klatki, mozesz sprawe pogorszyc.

A tak przy okazji , jaka masz klatke ?
Najwiecej konfliktow jest z powodu braku przestrzeni i z powodu dzielenia sie rzeczami nalezacymi do starszej.

Krasnal - 2010-03-26, 16:57

Klatka 100cm x 50cm. Na wybiegu nie chą biegać.
Obrywa się nie młodej ale starszej...to starsza świnka jest zastraszana przez młodą mają pięterko i domek, no ale w takim razie dam jeszcze jeden domek. Martwi mnie to, że starsza świnka jest z nami od 5 lat, nigdy nie musiała się śpieszyć z jedzeniem, spokojnie mogła robić wszystko na co miała ochotę, a teraz nie może :( A maluch chce z nią być, w sklepie też był z innymi, on się do niej nawet przytula-tylko czasem mu coś odbija.

nugatka - 2010-04-04, 11:52

Myślę o dokupieniu do mojego 2-miesięcznego spokojnego jak aniołek Kajtusia drugiego samczyka (hamują mnie warunki mieszkaniowe, ale na upartego dałoby się jakoś zakwaterować 2 zwierzątka), ale co będzie jak się nie zaakceptują? Może Kajtuś nie będzie szczęśliwy z przyrodnim bratem? Albo jak jedna umrze? Czy dopiero wtedy nie będzie nieszczęśliwy?
Tunrida - 2010-04-04, 14:29

Nugatka ja swojej śwince dokupiłam kolegę i nie żałuję w sumie. Niestety nawet jak dołożymy starań żeby je dobrze zapoznać, może być różnie. Może trafić się świnka dominatorka i do tego złośliwa i wtedy świnki trzeba oddzielić. Nawet Kajtuś może się okazać prawdziwym wojownikiem. Nie wiesz jak zachowuje się w stosunku do innych świnek, bo póki co jest sam. Mój Philip też był dobrym materiałem na świętego, ale wynikało to z tego, że był znudzony i po prostu samotny. Teraz chłopaki kłócą się tylko w klatce o drobne rzeczy np.prawo przejścia (chociaż klatka 100cm), o kąt do leżenia i czasami świeże owoce chociaż i tak rzucam po kilka kawałków- przepychaja się kuferkami, gruchają i trącają głowami. Poza tym na wybiegu chodzą gęsiego i razem się bawią. Nie gryzą się, krwi nie widziałam. Sprzeczki się zdarzają wszystkim świnkom zwłaszcza w okresie dojrzewania, bo dochodzą jeszcze zaloty. Moje chłopaki mają średnio 3 miesiące, więc hormony buzują, ale i tak widze, że ciężko im bez siebie, bo nawołują się na cały dom. Zaryzykuj i dokup kolegę, świnka będzie aktywniejsza i szczęśliwsza (moja nawet przybrała na wadze :) )
dżekson - 2010-04-10, 11:05

Ja mam pytanie: czy możliwe jest połączenie ze sobą 3 samców?
Mańka - 2010-04-10, 11:39

Tak, chociaż zawsze zależy od charakterów. Jak się nie mylę na forum ktoś ma 3 samców. :nod:
SMAKUSIA - 2010-04-11, 08:17

Można łączyć 3 samców jak najbardziej :)
Ja właśnie we wtorek połączyłam do moich 2 dorosłych samców jednego malucha.
Zasada jest taka trzeci maluch musi być malusi żeby traktowały go jak dziecko a nie jak rywala. Odpowiednie połączenie to podstawa a sukces będzie gwarantowany :)

dżekson - 2010-04-11, 10:28

Dziękuję Ci bardzo, Smakusiu za obszerniejszą odpowiedź. Zanim się jednak zdecyduję, poczytam sobie jeszcze na temat łączenia. Nigdzie mi się nie spieszy ;)
SMAKUSIA - 2010-04-11, 10:31

Wiesz tylko musisz mieć jedno na uwadze. Okres dojrzewania może nieść ze sobą kastrację. Ja jestem za kastracją więc nie mam z tym problemu.
Ale niektórzy nie wyobrażają sobie kastrować (czego nie rozumiem) więc musisz wiąć to pod uwagę i koszty decydując się na 3 prosiaka :)

dżekson - 2010-04-11, 10:46

Ja jeszcze nawet drugiego nie mam, ale tak oszalałam na punkcie świństw, że nie wykluczam, że niedługo mogą być trzy :P Ja też nie mam nic przeciwko kastracji ;)
aneczka12 - 2010-04-17, 18:42

Hej :)
Mam prośbę :D
Jestem mało rozgarnięta w tym forum (znaczy w szukaniu) :smirk:
I chciałabym, żeby ktoś podał mi link do strony z aktualnymi adopcjami :)
Planuję zaadoptować 2 prosiaczki( najlepiej rodzeństwo, samiczki) lecz gdy wchodzę na adopcje to nie umiem znaleźć aktualnych :D

Kasia# - 2010-04-17, 18:59

http://www.swinkimorskie....9f9fe7a05933420 .
proszę . myślę że pomogłam . : - ))
Pozdrawiam .

Super świnka - 2010-04-27, 18:00

Słuchajcie ja jeszcze świnek :crybaby: nie mam ale zastanawiam się nad kupnem dwóch samiczek czy to dobry pomysł #-o ??? Co do zdania Myszki brak mi słów niech sobie pomyśli że to ona/on
siedzi sama/sam w klatce co dziennie :confused: !!!
Pozdrawiam fanów świnek morskich :papa:

aneczka12 - 2010-04-28, 15:00

Hej!!!. Mam pytanie (chyba was nimi zamęczę :smirk: ). Przeczytałam wszystkie 60 stron tego tematu i w mojej głowie jeszcze tworzą się pytania odnośnie 2 świnek :D . Wiele osób dołączyło 2 świnkę do prośka, który już był oswojony w jakimś stopniu z właścicielem. I wiele osób radziło dokupić młodszą aby podporządkowała się tej starszej. Także tu nie mam żadnych zastrzeżeń bo to logiczne. Ale ja mam zamiar kupić dwie samiczki najlepiej siostry i tu moje pytanie. Czy nie lepiej kupić jedą a po jakimś czasie dokupić drugą żeby nie było problemu z ustalaniem "władzy". Bo tak sobie myślę, ze siostry to będą w tym samym wieku więc mogą ciągle ze sobą walczyć :rolleyes: . Zresztą ja to się tak dobrze nie znam więc czekam na wypowiedzi osób doświadczonych.

Mam nadzieję, że zrozumieliście mnie bo czasem potrafię napisać coś tak zawile, że ciężko jest się domyślić o co chodzi :nod:



Super świnka
Proponuję zapoznać się z 3 ostatnimi stronami tego tematu bo są one w miarę aktualne.
Myszka napisała tak jakieś 4 lata temu i myślę, że na pewno już zmieniła zdanie :D
Pozdrawiam.

Krasnal - 2010-04-28, 15:07

Myślę, że lepiej kupić te świnki za jednym zamachem-znają się już i ustaliły hierarchię, ale to jest tylko moje zdanie którego nie jestem pewna, więc niech wypowie się ktoś mądrzejszy ;)
aneczka12 - 2010-04-28, 15:23

hehe dzięki :D
A jak tam twoje dogadały się??? :unibrow:


Ktoś może jeszcze wypowiedzieć się na ten temat :D

sallma - 2010-04-30, 08:16

Witaj aneczko.
Ja nie dawno kupowałam 2 samiczki - nie siostry, jedna troszke wieksza rozetka a druga malutka, ale w zoologu były w jednej klatce i nie bylo specjalnego problemu z ustalaniem hierarchii, mimo to ze rozetka przyszla po 3 dniach do nas (wczesniej mialam przez 3 dni samca, bo obie panie w zoologu sprawdzily plec i uwazaly ze to samica, wet uwazal inaczej)ze 2 razy jedna drugą pogoniła po klatce i po sprawie. Niestety w klatce były też samce, i po miesiącu okazało sie ze mniejsza swineczka ma w srodku niespodzianke... Chyba nie ma rady jak tego uniknąć. świnka była tak malusia jak ją kupowałam że byłam spokojna ze nie bedzie w ciązy (wg pani z zoologa miala 3 tygodnie), a tu jednak Luśka zgrubła :)

Tamian - 2010-05-06, 17:01

Ja mam samca od 5 lat i chcialbym mu dokupic kumpla (mlodego) jak myslicie dogadaja sie ? ( mojej swince juz sie nie chce chodzic bo jest dziadkiem ;) ) nie bedzie to denerwowalo mlodego kumpla ze on sie nie rusza i nie chce sie bawic ? jak myslicie
Nikola - 2010-05-06, 17:05

Nie wiem czy to ma sens żeby po takim czasie kupic drugą świnkę...
Twoja świnka mogła przez taki czas stac się samotnikiem czyli agresywną świnką dla innych..

Tamian - 2010-05-06, 17:07

tez tak mysle ... dobre i to ze dla mnie jest mila :) ale czasami nie mam czasu sie z nia pobawic to wtedy towarzysz by mu sie przydal nie wiem co zrobic :(
Nikola - 2010-05-06, 17:11

Każda świnka jest dla człowieka dobra.No cóż jakby Twoja świnka miała mniej lat to bym dokupiła a tak to .. ?
Nie wiem niech napiszą to jacyś eksperci.Owszem znam się bardzo dużo o świnkach ale nie wiem co by się stało gdyby Twoja "troszkę" starsza świnka miała kumpla (młodszego)

SaNadia - 2010-05-07, 15:25

Ja też nie jestem ekspertem od takich spraw, ale powiem Ci, że twój "dziadziuś" już raczej nie zaakceptuje drugiej, w dodatku młodszej świnki.Oto 3 powody:
:thumbsdown: Twoja świnka i tak nigdy nie miała towarzysza, a teraz gdy jest stara, wszystko jej jedno[i tak pewnie większość czasu leży]
:thumbsdown: I tak niedługo[niestety :tear: ] twoja starsza świnka zdechnie i znów zostanie tylko jedna...Przepraszam że Cię zdenerwowałam, mam nadzieję że twój prosiaczek nie odejdzie od Ciebie szybko...
:thumbsdown: Tak jak powiedziała Nikola, twoja świnka może być agresywna w stosunku do młodego koleżki ; )
To tyle-mam nadzieję że chociaż troszkę pomogłam...
Lepiej poczekaj aż twoja świnka odejdzie :tear: i wtedy kup od razu dwie...

bati999 - 2010-05-07, 16:16

Ale świnki żyją nawet do 8 lat! Rekordzistka miała 15! Nie skreślaj tak szybko tej świnki.
Ja bym polecał kupić. Jak będziesz miał odpowiednią klatkę(przynajmniej 100cm) możesz kupić. Stara świnka już nie będzie tak ruchliwa, ale doceni to, że będzie miała przyjaciela, tego możesz być pewien.

SaNadia - 2010-05-09, 19:55

Dobra, ale nie porównuj tej swojej "rekordzistki"...
Tu licz się z tym, że świnka będzie żyła 8-9 lat...
Ale już i tak pewnie nie polubi nowej, moim zdaniem.

swineczka111 - 2010-05-09, 20:19

Wiem szukaj bedzie ale nie znalazlam tego czy jak stefan przykladowo bedzie mial 1 rok to bede mogla kupic mu kolege? bo moze mu kupie kolege rasowego z wystawy 29 maja (rodzice ,ze ne ale tate sie moze przekona moze :D ) bedzie mial wtedy nie cale 10 miesiecy czy one by sie polubily?
Mańka - 2010-05-09, 20:53

swineczka111 do rocznego samca kupiłabym raczej młodszego kolegę, który będzie miał około. 2 miesięcy.
swineczka111 - 2010-05-10, 13:37

a przepraszam bo ja zle napisalam tu chodzi ,ze Stefan bedzie mial nie cale 10 miesiecy ale moze byc troche pozniej wiec napisalam rok .Dzieki czyli bede patrzec na okolo 2 miesiecznego :)
danielll525 - 2010-05-12, 23:45

mam jedną swinkę i zastanawiam się nad kupnem drugiej. Ciekawi mnie jakie bedzie zachowanie dwóch świnek? czy będą tak piszczeć jak piszczy moja jedna świnka? czy może we 2 bedą spokojniejsze? czy odwrotnie ?:D
pozdrawiam

Mańka - 2010-05-13, 14:50

Według mnie jak świnka jest sama to jest spokojna i zanudzona. Jak są dwie to wariują :) U moich facetów tak było.
proszek99 - 2010-05-14, 16:25

U mnie było na odwrót Jak Balbinka była sama to skakała i piszczała tak że chce się bawić a jak jest Tosia to też się bawią ale nie piszczą tak często
Madziaxx - 2010-05-15, 18:39

Nie wiem ,czy to gdzieś było w temacie ,ale nie chce mi się szukać po tylu stronach ; ]
A jak z zapachami ,chodzi o to ,że spieram się z rodzicami ,że przy dwóch świnkach wcale nie śmierdzi mocniej ,a oni twierdzą ,że tak i ,szczególnie latem .Ale w końcu sprzątam często (używam granulatu) ,więc myślę ,że zapach w jakiś sposób redukuję.
Jakie jest wasze zdanie ?

Kasia13 - 2010-05-15, 18:47

Jeżeli sprzątasz czesto to nie ma problemu, ja też mam 2 prosiaczki i nie jest zle, lecz jeśli chodzi o znaczenie terenu to trochę czuć (mam 2 samce) lecz ten zapach jest krótkotrwały. Jednak dwie świneczki to podwójna radość :thumbsup:
Madziaxx - 2010-05-15, 18:56

W klatce 70 ,przy jednej samiczce i granulacie ,sprzątam co 3-4 dni .Gdybym miała dwie świnki ,kupiłabym oczywiście większą klatkę i pewnie sprzątałabym co 2-3 ( co prawda nie wiem) .Myślę ,że to wcale nie oznacza większego fetoru ,więc namawiam rodziców na koleżankę dla Holly .Niestety narazie bezskutecznie : /
Najgorzej mi jest ich właśnie przekonać ,że nie będzie śmierdziało ,ale to nic nie skutkuje : l

Kasia13 - 2010-05-15, 19:22

To próbuj dalej, może wkońcu rodziców przekonasz, na dwie świnki dobra jest klatka 100, twój prosiaczek na pewno był by szczęśliwy z towarzystwa. Daj znać czy się uda przekonać rodziców. POWODZENIA :thumbsup:
bati999 - 2010-05-15, 20:33

Pokaż rodzicom klatkę ze zagłębieniami na rogach i powiedz, że tam świnki się załatwiają i zapach jest dużo mniejszy.Polecam taką 100 lub taką 120
Ja mam 120, jedną świnkę i sprzątam co tydzień i nie dlatego, że śmierdzi, tylko, że jakbym trzymał dłużej by się mama wsciekała. Wszędzie jest sucho, zdarzają się kupki lub małe siki po środku klatki, jednak najczęściej Iniu załatwia się w kuwecie i nic nie czuć :)

aneczka12 - 2010-05-15, 21:16

Akurat klatka tu nie ma nic do rzeczy. Musisz ciągle przekonywać rodziców do tego. Albo wejdź na forum na wątek dotyczący właśnie zapachu świnek i pokaż rodzicom.Większość wypowiedzi jest pozytywnych. Może jak rodzice zobaczą, że tyle osób twierdzi, że nie śmierdzi to się przekonają :nod:
Madziaxx - 2010-05-16, 14:36

Oj ciężko będzie ,ale trudno ,narazie odpuszczę .Jak wrócimy z wakacji ,kupię sama świnkę i przyniosę ją do domu ; ))
Nie chce mi się przekonywać rodziców ,bo co raz częściej mają dość tego ,że ich tak męczę ,więc wezmę sprawę w swoje ręce .

Queerianne - 2010-05-21, 21:10

A ja już wkrótce stanę się posiadaczką drugiej świnki morskiej ;D Brat powiedział rodzicom, że nigdy nie miał swojego zwierzątka (a miał E.T). Z początku chciał żółwia, ale przekonałam go, poza tym nie mamy już filtra i akwarium na takiego zwierzaka, bo daliśmy komuś. Więc Zefir niedługo, bo tak gdzieś na dzień dziecka będzie miał towarzysza :) Nawet mama nie sprzeciwiała się kolejnej śwince! ;D;D;D W sumie to ona sama zapytała o to czy są te potworki, ale były same samiczki, w tym ta z którą Zefir był tam w akwarium. Sprzedawczyni powiedziała, że załatwi nam samczyka :)
proszek99 - 2010-05-22, 06:47

Queerianne gratuluję już nie mogę się doczekać twojej 2 świnki :D
Queerianne - 2010-05-22, 12:39

Mam nadzieję, że oswoi się równie szybko jak Zefir :) I dla niego też będzie lepiej, bo ostatnio mam trochę więcej nauki (oraz mniej czasu dla niego), a zbliża się koniec roku i zależy mi na świadectwie z paskiem ;)
Agnessj - 2010-05-24, 13:58
Temat postu: druga swinka
Witam
otóż mam pytanko
Od niecalych dwóch miesięcy jestem posiadaczka swinki samczyka
http://www.trzymalerobacz...a.pl/swinka.jpg

zastanawiam sie czy dobrym pomyslem jest dokupic druga swinke samczyka
czy nie beda sie gryzly ?
i czy klatka wystarczy poki co nie mam funduszy by ja znowu zmienic

pozdrawiam i z gory dziekuje za podpowiedzi

Nikola - 2010-05-24, 14:57

Tak to dobry pomysł żeby kupić śwince kolegę.
To są zwierzątka stadne.Na początku musisz je zapoznać.Będą zgrzyty,trochę walki oraz ustawianie hierachii.

Agnessj - 2010-05-24, 15:02
Temat postu: druga swinka
tego sie boje ;/ a czy klatka nie bedzie za mala ? wieksza nie wchodzi w gre bo nawet nie mam gdzie jej postawic ta jest na komodzie 80
Nikola - 2010-05-24, 15:05

Nie bój się.Raczej Twój prosiaczek nie jest samotną,agresywną świnką prawda ?
A nie masz miejsca na podłodze żeby postawić klatkę tą 80 i dorobić jakiś wybieg albo otwarta klatka.Raczej i tak będziesz potrzebowała drugiej klatki,bo od razu nie możesz wsadzić tej drugiej świnki do pierwszej.Było by gorzej.

Agnessj - 2010-05-24, 15:19
Temat postu: druga swinka
problem w tym ze drugiej nie mam mialam 60 ferplasta to sprzedalam bo wydawala sie mojej swince mala i zakupilam 80 ta ze zdjecia

A swinka bardzo przyjazna wg mnie szybko sie oswoila

z otwarta klatka jest taki problem ze swinka wiadomo siknie tu czy tam + 3 dzieci :)

Nikola - 2010-05-24, 16:37

Jeżeli nie możesz w chwili obecnej mieć innej klatki to zostaw tą 80.Ja też mam 80 i też dołączy druga świnka.Niby w 80 nie będą mieć wcale miejsca,ale moja 80 jest z dodatkowym 30 cm na górze domku (takie zaoszczędzone dodatkowe miejsce :D )
Trudno nawyżej później dokupisz bo dla mnie jest bez sensu żeby znów kupować klatkę 100 cm... jak ma się nie dawno kupioną 80 z Ferplastu

Agnessj - 2010-05-24, 17:51
Temat postu: druga swinka - pomożcie
swineczka ktora mam okazje dokupic to

http://www.trzymalerobacz....pl/swinka2.jpg

proszek99 - 2010-05-24, 17:54

Pomysł z 2 świnką fajny ale mogłeś/aś się zastanowić przed kupnem klatki czy na pewno nie będziesz potrzebować większej. No ale jak nie masz warunków na większą klatkę a tę masz na komodzie to postaw ją na ziemi i dobuduj. No i jeśli oba są na razie małe to mogą być w tej 80cm ale to przez góra miesiąc tak sądzę bo potem urosną
Agnessj - 2010-05-24, 18:01

miala byc jedna swinka wiec kupujac klatke nie patzralam pod katem dwoch
ale jesli ta jest za mala dlatego pytam to zostane na razie przy jednym swiniaczku

proszek99 - 2010-05-24, 18:44

Wiesz klatka dla 2 świnek to minimum 100cm ale ta by wystarczyła jak byś może zrobiła dobudówkę. Moim zdaniem nie powinnaś tak łatwo rezygnować bo w końcu świnki to zwierzątka stadne które potrzebują towarzystwa (nie mówię tu o ludzkim chodzi mi o świnki).
Nikola - 2010-05-24, 19:10

Powiem szczerze : 80 to wcale nie jest "mała" klatka.Niektóre DWIE świnki są w klatkach o wymiarach 60 cm i żyją.Mój Philip ma klatkę o wymiarach 82 cm i ma dużo miejsca więc myślę,że spokojnie zmieści się druga świnka.Świnki nie mają CHYBA po 60 cm co nie ? Więc jest jeszcze miejsca.
SaNadia - 2010-05-24, 20:32

No tak.W 80 cm. świnka [jedna] mieści się.Ale dwie w 80 ? ?
Jeszcze pewnie miseczka, hamak , domek itp. To mało miejsca...

bati999 - 2010-05-24, 21:07

Sandra, nie przesadzaj. Jak będzie sporo wybiegu to czego nie? Mój kolega trzyma dwie świnki w 60, no ale to przesada, i dziennie może z 30 minut wybiegu, nie po podłodze, tylko albo na nim, albo na łóżku... Więc w 80 jak najbardziej, ale to trochę mało. Setka bardziej odpowiednia.
SaNadia - 2010-05-24, 21:09

No ok...
skoro będą miały wybieg, to JEST OKI.
Ale np. moja kumpela trzyma 2 świnki w klatce 60x30 i mają malutki wybieg na godzinę... :retard:

Nikola - 2010-05-24, 21:43

No tak ale moja świnka ma wybiegi codziennie i ma otwartą klatkę CODZIENNIE i cały czas.To że ty masz klatkę 100 cm to nie znaczy,że ja też muszę taką mieć jakbym chciała drugą świnkę...
SaNadia - 2010-05-24, 21:46

No oczywiście że nie, ty masz Nikola JEDNĄ świnkę i dobrze wiem że ma wybieg 24 godz. na dobę...
ja mówię o mojej koleżance która ma klatkę 60x30 i dwie świnki.

Agnessj - 2010-05-24, 21:47
Temat postu: swinki
qrcze
mysle intensywnie bo aukcje ze swinka wygralam juz pal licho z klatka tylko co jak swinki sie do siebie nie spasuja ? beda gryzly to mnie przeraza
ta ktora chce kupic to mlodszy samczyk


kiedys bedac dzieckiem mialam jedna swinke i wydawalo mi sie ze byla szczesliwa dozyla starosci

bati999 - 2010-05-24, 22:36

Dwie świnki to lepszy wybór, a w 80 się zmieszczą. I gryźć będą się tylko przez kilka dni, i nie wsadzaj od razu do klatki. Daj ich na większą powierzchnię, tam sobie pobrykają i pogryzą :P
Nikola - 2010-05-26, 12:28
Temat postu: Re: swinki
Agnessj napisał/a:
qrcze
mysle intensywnie bo aukcje ze swinka wygralam juz pal licho z klatka tylko co jak swinki sie do siebie nie spasuja ? beda gryzly to mnie przeraza
ta ktora chce kupic to mlodszy samczyk


kiedys bedac dzieckiem mialam jedna swinke i wydawalo mi sie ze byla szczesliwa dozyla starosci


Na pewno się spasują ! No tak będą się gryzły na pewno ale tylko przez pewien okres czasu...jak już mówiłam Twoja świnka raczej nie jest agresywnym prosiakiem.klatkę najwyżej dokupisz kiedyś albo kupisz jakąś tanią 60,50 i połączysz jakoś tunelikiem czy czymś.Ale wtedy byś musiała nie mieć klatki na komodzie.

Queerianne - 2010-05-26, 15:39

Wspominałam już, że będę mieć kolejnego prośka i mówię wszystkim od razu, że to jest świetny pomysł. Czasem tak patrzę na tego mojego Zefira i widzę, że jest mu smutno. Ja w sumie ostatnio ostro uczę się, jeszcze na czerwiec pare sprawdzianów. Kolejnego stwora kupuje nie tylko z myślą o Zefirze, chce ją mieć i zobaczyć jak to jest gdy ma się dwie świnki morskie w jednej klatce. Mam jeszcze królika, od kilku dni puszczam go na wybieg po salonie, przy tym z Zefirkiem ćwiczymy sztuczki. Kłapcio polubił go chyba, razem się bawią, krzywdy sobie nie robią. Obaj przecież to zwierzęta stadne, w grupie lepiej się czują. Czasem jak wypuszczam królika na pole to go psy zaczynają gonić, nie jest już taki oswojony jak dawniej. Towarzystwo kogoś mniejszego i zabawa z nim sprawia mu wiele radości :)
Agnessj - 2010-05-26, 16:04
Temat postu: druga swinka - pomożcie
No na pewno, ja nie mówie nie, ale wiece łatwo jest wziac. Musze to przemyslec, zobaczymy
na razie dałam na wstrzymanie. Z czasem sie okaze

Nasza swineczka jest ciagle meczona, bo mecze ja , maz i trojka dzieci, choc wiadomo ze to nie to samo, ale nie ma tak zeby swinka była sama w domku.

proszek99 - 2010-05-26, 18:24

Agnessj może wy myślicie że śwince wystarcza" takie coś " ale świneczki wręcz potrzebują towarzystwa innych świnek. A jeśli myślisz że jest ciężej to nie bo świnki zajmą się sobą będą biegać, gonić się. Jedyne co może być cięższe to wymiana trocinek bo większa klatka ;) Ah no i jeszcze trudniejsze będzie zasypianie nocą bo świnki będą ganiały po klatce.
Ale mówię ci widok bawiących się świnek BEZCENNY

Agnessj - 2010-05-26, 18:33
Temat postu: druga swinka - pomożcie
troche sie sytuacja zmienila...przetestowalam meza co na druga swinke powiedzialam ze kupilam czekajac na reakcje a reakcja byl usmiech :) ( oczywiscie swinka byla niekupiona hyh) i bedzie dobrze

Przywiezie ja Pani z hodowli z Katowic juz jest zapłacona i bedziemy widziec jaka bedzie rekcja czy sie polubia Pani powiedziala ze nie powinno byc problemu ale gdyby sie nie polubiły to zamieni na inna.

bedzie przy okazji prezent na dzien dziecka


staralam sie wybrac kogos w mojej okolicy bo nie bardzo wyobrazam sobie aby swinka w klatce musiala jechac kilka godzin ( po prostu zal mi siersciucha)



dzisiaj bedzie z nami


28 maj

noc ile moglam siedzialam obserwowalam spedzily w jednej klatce a nawet jednym domku

Rano jeszcze z dystansem ale wyposcilam obie i chyba sie skumplowaly razem jadly i biegały :)
Bardzo sie ciesze wyszło wszystko spontanicznie












vegemilka - 2010-05-31, 12:33

Oh..sliczny, bardzo ladny ma kolor siersci :) Jak sie nazywa? Ile ma miesiecy? Dalej dogaduja sie dobrze?
:D

Agnessj - 2010-05-31, 12:37

juz pisze urodzil sie 30 marca- nazwalismy go Gucio
kolor złoty agouti
Rasa - skinny gen

Chlopcy sie dogaduja biegaja , gadaja
ale spia osobno hyh

Trunio na swoim legowisko a domek dla Gucia :)
Choc pierwsza noc na tyle ile nie zanselam razem spali w domku

Teraz widze ze to była dobra decyzja.

pigi1323 - 2010-05-31, 13:31

właśnie kupiłam nowego prośka ma 4,5 miesiąca a moje 2 pozostałe ok 6 miesięcy, czy ktoś ma doświadczenie w łączeniu takich dużych samców? czy mam tak samo jak z małymi je łączyć? czy to będzie dłużej trwało? na razie go trzymam w osobnej klatce

ale jestem załamana bo właśnie próbowałam je zapoznać na neutralnym gruncie i ten mniejszy pogryzł mojego dużego do krwi :( ( mimo że rzuciłam ręcznik nadal się gryzły,
zastanawiam się czy w takiej sytuacji w ogóle będzie możliwe połączenie świnek i jeśli nie to nie wiem co zrobić, czy go oddać do sklepu czy zostawić osobno, problem w tym że chciałam mieć 3 prosiaczki razem, no i w ogóle ten nowy będzie smutny sam bo on w sklepie był z małymi świnkami, pomocy doradzcie mi coś

Nikola - 2010-05-31, 16:55

Nie przejmuj się ! Próbuj dalej.Świnki muszą się zapoznać.Daj im czas najlepiej.
Do zoologicznego NIE ODDAWAJ !!!! Tam zwierzątka są traktowane jak nie wiem co... ! Jak już masz zamiar pozbyć się tej świnki to lepiej tutaj w specjalnym dziale o tym napisz...

pigi1323 - 2010-05-31, 17:34

czyli nawet jak się tak poważnie pogryzły to nadal próbować?
bo przeraża mnie że mogłyby się znowu pogryzć, myślałam że jak jestem obok to mogę temu zapobiec ale to była dosłownie sekunda, w każdym razie strasznie to wyglądało, ja myślałam że mój duży prosiak pogryzł tego nowego i wzięłam go na ręce, patrzę i mam całą rękę we krwi...drugi raz nie chce tego przeżywać, w sumie rana chyba nie jest poważna bo prosiak już normalnie się zachowuje itd ale nie dał mi dokładnie obejrzeć i nie chciałam go męczyć bo to jest w okolicach szyji i muszę go obrócić

to było tak że mój większy świnek na niego właził no i ten mniejszy tak go za to ugryzł, ja się tylko boje że żaden nie ustąpi (bo ten mały jak widać ma charakter jest u mnie 1szy dzień a już je z ręki!! w życiu czegoś takiego nie widziałam) niby się boi ale w porównaniu do świnek które miałam i mam jest odważny
jeszcze go nie zapoznawałam z moim drugim świnkiem (wzięłam tego łagodniejszego a mimo to tak się skończyło) więc nie wiem teraz jak mam to robić, czy może poczekać parę dni i dopiero i czy 3 na raz czy jak??

też nie chciałabym go oddawać do sklepu tym bardziej że w sklepie siedział jakieś 2,5 miesiąca dlatego już jest taki duży, od dawna go obserwowałam i mi go żal było bo wiadomo że wszyscy biorą małe świnki a on ciagle zostaje, no i właśnie tak myślę też że on już od dawna jest w otoczeniu małych świnek które się zmieniają i on tam się czuł władcą i teraz tak jest że nie będzie się chciał podporządkować, a moje "stare" świnki tym bardziej,co myślicie?

nie mogę też go nikomu na forum oddać bo mieszkam za granicą

Nikola - 2010-05-31, 17:37

Jak będą się gryzły do krwi to je oddziel szybko najlepiej.
pigi1323 - 2010-05-31, 18:50

no właśnie moje pytanie brzmi czy jak już się pogryzły do krwi to dalej próbować je połączyć pózniej czy nie ma na to szans?
Agnessj - 2010-05-31, 18:53

ufff dobrze ze u mnie to tak sie nie skończyło
było troche poburkiwania na siebie ale jest ok :) a z czasem bedzie jeszcze mysle lepiej

w koncu swinka jest dopiero od paru dni

Xenia - 2010-05-31, 19:27

pigi1323 napisał/a:
no właśnie moje pytanie brzmi czy jak już się pogryzły do krwi to dalej próbować je połączyć pózniej czy nie ma na to szans?

Nie wiem , serio. Zasada jest prosta, bedzie ok , poki nie ma krwi.

Jak na wstepie sie poharataly to juz raczej sie nie pokochaja.
Bynajmniej u mnie tak bylo ( a ja mam blizne na palcu od rozdzielania).
Jednak ten jeden raz bym jeszcze sprobowala.
Duzy teren , schrony co kawalek , rekawice kuchenne , recznik , moze byc pistolet na wode lub spryskiwacz do kwiatkow i pusc je .
Moze poddany sie wycofa a prowodyr da spokoj.

Ja mimo wszystko wiem , ze samcow mozna trzymac nawet i kilkadziesiat a tam dziela sie na grupy i umiejetnie schodza sobie z drogi. Trupow brak.
Mam na mysli taki Wildpark do ktorego chodze , a ludzie oddaja swinki w roznym wieku i one zyja w duzych zagrodach razem.
Tyle , ze kawalek poletka to nie klatka ... Moze gdyby " lataly " po pokoju byloby inaczej.

pigi1323 - 2010-05-31, 20:08

no to mnie zmartwiłaś...bo nie wiem czy w takim razie zatrzymać tą świnkę czy starać się go wymienić na inną młodszą? czy to jest kwestia wieku czy charakteru że się nie polubiły?

puśiłam je na ręczniku dużym na dywanie bez żadnych schornów bo nie wiem czy nie gorzej jak wlecą 2 do jednego domku

no bo jak mam trzymać 2 prośki razem i jednego oddzielnie to trochę to nie ma sensu tym bardziej że moje świnie mają klatkę otwartą 24h więc teraz im jej nie zamknę, będę musiała zamknąć nowego a dla niego mam tylko 60tke no i będzie sam :s

sama nie wiem, z drugiej strony głupio oddawać świnkę albo wymieniać, no i strasznie jest ładny ale nie wiem czy nie lepiej byłoby też dla niego gdyby trafił inaczej

pigi1323 - 2010-06-01, 22:30

jeszcze mam pytanie czy po dodaniu trzeciej świnki 2 pozostałe mogą zacząć się bić od nowa, tzn od nowa ustalać kto jest silniejszy? bo moje świnki te "stare" zaczęły na siebie warczeć i zgrzytać zębami a to mi się nie zdarza teraz się uspokoiły ale było nieciekawie
bo dałam tą nową świnkę na ich wybieg no i one były w klatce ale ją widziały i od tego się zaczęło

Nhadala - 2010-06-02, 10:05

Cześć ja również mam do was pytanko.

Jak wiecie posiadam szczęśliwą świnkę Nine, jednak jest ona samotna Chciałam jej dokupić partnerkę, ale nie wiem czy będąc już w wieku 6 miesięcy zaakceptują się (Nina).

Co wy o tym sądzicie ? I jakie ewentualnie kroki podjęliście by pogodzić ze sobą świnki?

Czekam na każdą wiadomość.

Pozdrawiam. :D

Asiulek.87 - 2010-06-03, 10:49

Do świnki w każdym wieku można dołączyć drugiego prosiaczka :) Tylko musi on być młodszy oczywiście ;-) I poznanie ich musi się odbyć na neutralnym gruncie najpierw... Potem trzeba wyczyścić klatkę ze wszelkich śladów poprzedniego właściciela ;-)
Także nie zastanawiaj się i spraw koleżankę Twojej świneczce :) Na pewno będzie przeszczęśliwa :)
Najlepiej poszukaj i poczytaj jakiś temat o łączeniu świnek... :)

Nikola - 2010-06-03, 10:54

Nhadala napisał/a:
Cześć ja również mam do was pytanko.

Jak wiecie posiadam szczęśliwą świnkę Nine, jednak jest ona samotna Chciałam jej dokupić partnerkę, ale nie wiem czy będąc już w wieku 6 miesięcy zaakceptują się (Nina).

Co wy o tym sądzicie ? I jakie ewentualnie kroki podjęliście by pogodzić ze sobą świnki?

Czekam na każdą wiadomość.

Pozdrawiam. :D


Tak,to dobry pomysł.Najlepiej druga świnka jakby miała dwa miesiące coś takiego ;)

pigi1323 - 2010-06-03, 23:38

Asiulek.87 napisał/a:
Do świnki w każdym wieku można dołączyć drugiego prosiaczka :) Tylko musi on być młodszy oczywiście ;-)


mój jest młodszy i nie dogadają się za chiny...

Asiulek.87 - 2010-06-04, 15:54

Niekoniecznie :) Przecie jeśli Twoja świnka ma 6 miesięcy to połączysz ją z młodszą... Jeśli się kupuje w zoologu czy z hodowli to około 2-miesięczne prosiaczki zawsze.. No chyba, że planujesz adoptować to już inna sprawa...
bati999 - 2010-06-04, 21:21

Moje się zaakceptowały :) 8 miesięczna świnka Iniu z około tygodniową (ma jeszcze strupek z pępka na brzuszku) świnką Rafim :P Bez krwi, tylko takie gwałcenie :D Oba są szczęsliwe, bo dawno świnek nie widziały innych. Iniu mieszkał sam, a Rafi z królikami, a teraz mają radość ogromną :) Polecam drugą świnię.
Mivi - 2010-06-05, 13:01

Witam. Mam prawie trzyletnią świnkę, dokładny wiek w podpisie. Od zawsze była u mnie sama i myślę, że nie czuła się samotnie (codziennie poświęcam jej multum czasu, jest oczkiem w głowie wszystkich domowników), jednak coraz poważniej zastanawiam się nad zakupem drugiej świnki, również samiczki (nie chcę małych ;)) i stąd moje pytania:
1. W jakim wieku mam kupić drugą świnkę?
2. Jak je zapoznać? Metoda dzielonej klatki, czy na początku osobno, a może od razu do jednej?

Mam dużą klatkę + połączoną z nią drugą, robioną samodzielnie, bardzo dużą, gdzieś metr na metr, poza tym świnka wychodzi sobie kiedy chce, więc warunki i miejsca ma wiele, spokojnie zmieści się drugi prosiaczek.

Mańka - 2010-06-05, 14:03

Bardzo dobrze, że nie chcesz rozmnażać. ;)
1. Myślę, że druga świnka powinna mieć parę miesięcy ( z 4-5), ale niech wypowiedzą się bardziej doświadczeni. ;) Z tego co wiem to do ( w tym przypadku) 3 letniej świnki nie powinno się dawać 3 letniej i starszej.
2. Świnki powinny być zapoznawane na neutralnym terenie, czyli na takim na którym żadna ze świnka jeszcze nigdy nie była. Będą sobie biegać, wąchać itd, lecz jak zobaczysz, że będą gryźć się do krwi - oddziel je. Po jakimś czasie ( ok. 1-2 godz) włóż je w tym samym czasie (jeśli to możliwe) do klatki i obserwuj. W pierwszych miesiącach świnki będą ustalały hierarchie. Będą biegać po klatce, turkotać i " gwałcić się" . ;)
Warunki też masz bardzo dobre , więc powodzenia w łączeniu świnek! ;D

FrIGhT - 2010-06-06, 20:47

Ja łączyłem niedawno świnki. Pusia jest bardzo miła tylko powąchała Tosie i odeszła.
Później wpuściłem jest do klatki i Pusia ustąpiła miejsce w domku tej młodszej. :D :D :D

Nuśka:* - 2010-06-20, 12:40

Hej ;]
Otóż planuję zakup prośków - 2 samiczek.
Niestety u mnie w zoologu jest taki kłopot, że rzadko jest kilka świneczek, a już na pewno trudno będzie o 2 rozetki samice. Czy mogę w ten sam dzień kupić takie oto świnki w 2 różnych zoologach?
I czy one się zaakceptują?
Będzie trzeba dzielić klatkę, robić zapoznanie itd. ?

Madziaxx - 2010-06-20, 15:50

Tutaj możesz sobie poszukać na ten temat : http://swinkimorskie.org/...hp?mode=results
O łączeniu świnek .
Oczywiście ,że możesz kupić dwie świnki w różnych zoologach ,tylko pamiętaj ,że musisz być pewna na 100% ,że są to dwa prosiaczki tej samej płci .
Najpierw zapoznaj je na neutralnym gruncie (ale skoro obydwie będą równocześnie ,to może to być klatka) ,tylko musisz początkowo je obserwować i ewentualnie rozdzielić gdyby zaczęły się do siebie rzucać ,czy coś ; ))

nugatka - 2010-06-20, 17:03

Jestem w trakcie rozmów z hodowlą rasowych świnek. Mam zamiar kupić samczyka mającego około 5 tyg. (jak będę wiedzieć, że na 100% mój to się pochwalę). Mam nierasową (ale to chyba nie ma znaczenia) około 5-6 mies. świnkę-samca, który do tej pory był sam... Jakie są rokowania co do zgody świnek? Marzy mi się, żeby się pokochały.
bati999 - 2010-06-20, 17:23

O to się nie martw. Ja mam około 8-9 miesięczną świnkę i drugą około miesiąca. Kupiłem tą drugą dwa tygodnie temu, miała może wtedy kilka dni, maks tydzień. Zaprzyjaźniły się. Nie było zgrzytów, mały wiedział, że jest mały i dał w sumie sobą pomiatać. Nie chodzi o gryzienie, ale takie typowo hierarchiowe, świnskie zachowania, tj. Podlizywanie pupki, gryzienie w usta, gwałcenie. Kilka nocy masz z dyńki, bo będą turkotały co chwila. Chyba, że będziesz je miała w innym pokoju niż twoja sypialnia. Po ustaleniu hierarchii(czyli 2, 3 tygodnie) będzie spokój. Świnki szybko przyzwyczajają się z myślą, że nie mieszkają już same :P
nugatka - 2010-07-05, 14:46

Ja mam dwa aniołki, a nie świnie. Normalnie szok, kajtek (6 miesięczny) dom maluchowi odstąpił, a sam się kładzie na dachu. Nie goni go. Jest łagodny, tak jakby mu ustępuje. Kajtek chodzi po klatce chrumka i turkocze. Jak się spotka z maluchem to zwalnia krok i tak śmiesznie chodzi w zwolnionym tempie. Raz próbował naskoczyć na małego, ale zrezygnował. Hehe, a jak się spotkali na podłodze na dywanie to pierwsze co Kajtek zrobił, to się tak śmiesznie zsikał, jakby do góry, w biegu :D
Madziaxx - 2010-07-05, 15:59

Holly ,prawie cały czas gryzie pręty ...Z nudów to wiem ,poświęcam jej kupę czasu ,ale wiem ,że to jej nie zastąpi koleżanki.
Jednakże moi 'wszechwiedzący' rodzice twierdzą ,że jak będą dwie świnki to obydwie będą gryzły pręty .Nie pomaga tłumaczenie ,że we dwie nie będą się tak nudzić .Mówię im ,że jak się nie znają ,to żeby się na ten temat nie wypowiadali tylko poczytali ,ale to nic nie daje .
Czy może faktycznie rodzice mają rację ,bo sama już nie wiem ? :confused:
A jeśli jest tak jak ja mówię ,to jak mam ich przekonać do swojego zdania ?
Proszę ,pomóżcie !

edkaa - 2010-07-05, 22:14

możesz pokazać im moją wypowiedź...

Kiedyś miałam 1 prosiaka- Eddy'ego. Eddy mieszkał sam bardzo długi czas i nawet największe moje starania o zapewnienie mu odpowiedniego towarzystwa (mojej osoby) nie zdołały powstrzymać prosiaka przed "grą na prętach". Stało się to wyjątkowo uciążliwe szczególnie nad ranem (ok. 5-6). Po długich namowach rodziców na 2 świnkę (nie wiedziałam, że to rozwiąże problem, po prostu chciałam 2 prośka) do domu przybył Freddy. Eddy skończył gry na prętach a chłopcy żyli w zgodzie aż do śmierci Fredka. Kiedy Eddy został sam znów zaczął się rytuał gryzienia prętów- wtedy zorientowałam się, że kiedy jest sam "wymyśla sobie zabawy". Kupiliśmy Czaja, który nie zaznawszy nigdy wcześniej samotności nawet nie wie jak się na prętach gra ;) obecnie mam 2 prośki- Czaja i Korunda i nigdy nie zdarzyło się, żeby budziły nas gryzieniem prętów;)

XfunnyXgirlXdee - 2010-07-13, 18:32

Można przecież za adoptować prosia :)
Ale świnki prawdopodobnie polubią się i bedzie OK nawet jeśli będą się gryść itp. to to z czasem im przejdzie ;)
Mój Dipsuś [*] miał roczek jak go zaczełam puszczać po ogródku z świnką mojej cioci około 4 lata i się nie gryźli tylko razem za sobą ganiali za psem HiHi
:D

Maad - 2010-07-14, 16:56
Temat postu: Indywidualnie
od dwoch-trzech dni mam druiego świnia, a raczej świninę.
Gruba zareagowala na nia najpierw z entuzjazmem, ale teraz tak.
Etap pierwszy: szczekanie zebami i ostrzegawcze kwiczenie.
et2. (teraz): mimo tego, że ciągle stoją dwie klatki Gruba pcha sie do tej nowej, gdzie jest mała. Czasami ja zwyczajnie olewa i zzera jej siano, ale zdarza sie, ze podchodzi do niej i albo ja szturcha i jakby straszy? albo wacha po pyszczku. Mala jest przerazona, wiec ucieka i ciagle siedzi w kacie. Jak tylko Gruba widzi, ze ta sie rusza to orazu biegnie jej pilnowac. Niby jest juz lepiej, ale troche sie przestraszylam jak wzielam je na kolana i Gruba na nia wlazla. Tj. przygniotla ja przednimi lapkami. Mala piszczala - nic dziwnego. No i Gruba probowala jej zzerac futerko i ogolem smyrala ja nosem wszedzzie i pyszczkiem. Ogolnie mam wrazenie, jakby ja atakowala w ten sposob. Ale moze to przewrazliwienie. Nie chce, zeby mloda tarume jakas po tym miala. :/

To moje pierwsze laczenie, wiec chce sie upewnic, ze wszystko jest w porzadku. Dzisia wyczyszcze klatke i zastanawiam sie, czy wsadzic je juz razem, czy na wszelki wypadek przetrzymac osobno. I czy wstawiac tam domek Grubej, zeby ewentualnie wszystko bylo widac.

Gruba - ok.11 mies. taki spaślak i domowy pieszczoch. (poznajmy się -> Dziun)
Mała ma okolo 3 mies.

kimera - 2010-07-14, 17:19

Pozwól im się obwąchać i zawrzeć przyjaźń. Z tego, co opisujesz, zachowanie Grubej nie jest agresywne. Gdyby było, od razu byś poznał - jeżenie sierści, szczękanie zębami, otwieranie pyska, chodzenie na wysokich nogach, skakanie na siebie i wyrywanie sobie kępek sierści, turlanie z jazgotem, gryzienie do krwi.
Normalne jest wskakiwanie na siebie i "deptanie", obwąchiwanie, lizanie, ściganie się, piski i kwiki, nawet szczękanie zębami i zadzieranie wysoko głowy.

Maad - 2010-07-14, 17:26

myslicie, ze moge je zostawic same wj ednej klatce teraz?
XfunnyXgirlXdee - 2010-07-15, 21:36

Myślę że mogła byś ale może zrób tak że wsadzisz je do jednej klatki i po obserwuj je trochę czy się gryzą czy Gruba ją atakuje czy po prostu chce się z nią bawić :)
Mam nadzieje ze prośki się zaprzyjaźnią :>

Maad - 2010-07-16, 23:20

Gruba ja ciagle goni po klatce, burczy,chodzi na wysokich nogach i probuje na nia wlezc. Poza klatka tez tak czasem robi. ALe juz dzisiaj np. grzecznie sobie lezaly u mnie na lozku i juz sie nie zaczepialy. teraz od nowa leci. Gruba ja goni.
Maad - 2010-07-16, 23:31

a teraz to juz mnie rozbroily. tylko nie jestem pewna o co Grubej chodzi.
nie jestem pewna czy to, co ona odwala ma na celu zagonienie mlodej do klatki, czy nauczenie jej wychodzenia. lazi i burka przy wejsciu, mloda probuje wyjsc, ale ze mala to ciezko jej to idzie. Gruba wchodzi i wychodzi, burka ciagle. wtf? O-o

Laraine - 2010-07-19, 22:23

Hej. Mam mały problem. Otóż w sobotę dostanę drugiego prosiaczka, którego chcę łączyć z moją obecną świnką.
Dżunia do tej pory była sama. Ma 4 lata. Naomi jest jeszcze młodziutka. W związku z łączeniem mam kilka pytań.

1. Kupiłam świnkom dużą klatkę 100cm. Póki co jednak nie dałam do niej Dżuni. Bałam się, że później, gdyby "wprowadziła" się tam Naomi, Dżunia za bardzo by się rządziła. Myślę, że lepiej będzie, jeśli obie zostaną wprowadzone do nowego lokum w tym samym czasie. Co o tym sądzicie?

2. Jak już pisałam, Naomi dostanę w sobotę. Mam ją najpierw ze sobą oswoić, dać do innej klatki, żeby przyzwyczaiła się do nowego miejsca, czy od razu łączyć ją z Dżunią i w sobotę obie dać już do nowej klatki?

bati999 - 2010-07-20, 10:06

Z początku weź dwie świnki i idź z nimi do pokoju w którym nie były (lub rzadko bywała Dziunia :P ), połóż je tam, daj tam karmę, wodę, przysmaki i siedź tam z nimi godzinę przynajmniej. Jak nie będą się w tym czasie gryźć do krwi to jest ok i włóż je do klatki nowej, bez zapachu żadnej z nich. Jeżeli klatka stoi w twoim pokoju to będziesz miała kilka nieprzespanych nocy, bo będą sobie turkotać w celu ustalenia hierarchii. Ja jak łączyłem świneczki to pozostawiłem ich w salonie (często tam był Iniu, więc mój błąd :/), w tym czasie wyczyściłem klatkę, dałem tam smakołyki itp, potem zszedłem do salonu. Nie gryzły się, ale wielkość mniejszej świnki - Rafiego, pozwalała mu wejść pod wypoczynek. Potem włożyłem ich do klatki gdzie robiły spoooro hałasu. Ale dziś już jest dobrze, śpią koło siebie, jedzą z jednej miski, biegają wspólnie. Najfajniejsze jest to, jak Rafi próbuje wyprzedzić Inia - Iniu to w końcu przywódca stada jest wielki :D Gdy tylko młodek go wyprzedza, ten daje gazu i nie pozwala ;) Ale widać, że się cieszą. Powodzenia.
Laraine - 2010-07-20, 10:31

Dzięki :) Sprawa z klatką wygląda tak, że jest ona nowa i Dżunia jeszcze w niej nie była :) Wszystkie akcesoria, jak poidełko, miska, legowisko itd. są nowe.
Jeszcze mam jedno pytanie: Od razu, jak Naomi przyjedzie, mam zacząć ją łączyć z Dżunią, czy dać jej dzień na zaaklimatyzowanie się w nowym otoczeniu? Tak, mam zastępczą klatkę (mała, ok. 50cm, ale myślę, że na jeden dzień wystarczy, tym bardziej, że Naomi ma niecały miesiąc) .

nugatka - 2010-07-20, 10:42

Ja bym z jeden dzień poczekała, dla świnki sam transport, nawet jeśli byłby krótki to stres ;-)
Laraine - 2010-07-20, 11:29

Ok ;) Bardzo Wam dziękuję :D
Mańka - 2010-07-20, 14:44

Laraine napisał/a:
Dzięki :) Sprawa z klatką wygląda tak, że jest ona nowa i Dżunia jeszcze w niej nie była :) Wszystkie akcesoria, jak poidełko, miska, legowisko itd. są nowe.
Jeszcze mam jedno pytanie: Od razu, jak Naomi przyjedzie, mam zacząć ją łączyć z Dżunią, czy dać jej dzień na zaaklimatyzowanie się w nowym otoczeniu? Tak, mam zastępczą klatkę (mała, ok. 50cm, ale myślę, że na jeden dzień wystarczy, tym bardziej, że Naomi ma niecały miesiąc) .
U mnie najpierw był Ferdek. Jak przyszedł Neon to dałam go do osobnej klatki na około 5 dni, żeby sobie odpoczął i zaczął jeść. Potem , po tych kilku dniach dałam ich klatki koło siebie. Oczywiście było gryzienie prętów itd. Jak już sobie tak porozmawiały przez te kraty to puściłam ich na neutralny teren. Pobiegali sobie tam troche, a potem znowu dałam do osobnych klatek. Na następny dzień znowu puściłam, a że faceci się polubili dałam ich do jednej klatki. :) I jest ok.
MrSwinka - 2010-07-22, 20:21

ja mam samca i planuje dokupic kolege :)
radek99 - 2010-07-26, 23:22
Temat postu: Problem
Mam duży problem bo mam świnka Prince'a(Pusia'ek) chce dokupić samiczkę(samiec nie jest wykastrowany).Żeby mieć malutkie oseski.Mam pytanie:CZy gdy ciąża przebiegnie ok to świnka i tak osłabnie?NIe pomoże weterynaż witaminy?Czy lepiej wykastrować?Ile kosztuje kastracja?
Sirane - 2010-07-27, 01:37

My na forum jesteśmy przeciwko rozmnażaniu i pseudo hodowli.
Ale pomyśl, urodzą Ci się małe, później po 2-óch miesiącach kolejne, później znowu i tak w kółko. Nie szkoda Ci będzie samicy, która będzie to musiała znosic? Może nawet umrzec... Moja przez przypadek zaszła w ciążę i teraz chodzę i cholernie się martwię o to co będzie w dzień porodu...
Poleciłabym Ci kastrację, zapłacisz ok. 100zł.

nugatka - 2010-07-27, 07:02

A po co kastrację? Ja bym radziła dokupić mu kolegę :)
Laraine - 2010-07-27, 11:52

No, dokładnie. Samcowi kupić kolegę samca i tyle, po co kastracja ;)
radek99 - 2010-07-27, 13:33
Temat postu: Ale
Ale nie wiem czy Prince (1rok) nie będzię się gryzc z młodszym?
nugatka - 2010-07-27, 15:19

Czy się będzie gryźć czy nie to już sprawa charakterów obu świnek. Najlepiej jest łączyć małe świnki lub dorosłą z malutką. Ja łączyłam około 6-miesięcznego samca z 5-tygodniowym i nie było walk, mały się podporządkował. Teraz po niecałym miesiącu są najlepszymi przyjaciółmi.
Dudusiowo - 2010-08-10, 18:21

A ja mam takie pytanie.
Chodzi o to,że gdzieś pod koniec października chciałabym dokupić mojemu Dudusiowi kolegę.
Gdzieś takiego 1,5 miesięcznego i już przechodzę do pytania. Bo ten mały co chcę go dokupić na początku zapewne będzie się bał i w ogóle. Czy dla młodego będzie lepiej na początku przyzwyczaić się do miejsca i nowego właściciela w innej klatce(60 cm), a później poznać ich na neutralnym terenie? I wsadzić do 120? Wiem, że nie za zwięźle to napisała ale strasznie się śpieszyłam proszę o szybką odpowiedź.

Tola - 2010-08-10, 18:51

Najpierw zapoznaj na neutralnym, a potem od razu wsadź do wysprzątanej 120. Tak będzie najlepiej.
Dudusiowo - 2010-08-10, 18:55

Dziękuję bardzo za odpowiedź:)
Efyra - 2010-08-13, 17:46

dla ponad rocznego samca lepiej dokupić kolegę czy koleżankę?
najlepiej by było dokupić samca, wtedy nie trzeba było kastrować ;) ale czy dwa samce się zaprzyjaźnią?
nie wiem czy w tym temacie ktoś już o to pytał, jeśli tak to przepraszam, ale nie chce mi się przetrząsać 67 stron ;)
a, no i witam, to mój pierwszy post tutaj ;)

Laraine - 2010-08-13, 18:32

Kolegę. Zdecydowanie kolegę.
Zobacz, ile osób na forum ma dwójkę, a nawet więcej samców. Jeżeli kupisz mu młodszego kolegę i odpowiednio je połączysz - polubią się. Jest to zdecydowanie lepsze, niż kupowanie samicy i później kastracja samca.
Kastracja z resztą wcale nie jest tak prosta, jak się wydaje. Samiec musi być w odpowiednim wieku, być zdrowy, mieć na tyle silny organizm, żeby się wybudził z narkozy itd. Kastracja to ostateczność, skoro jeszcze nie masz samicy, to zapomnij o kastracji a myśl o drugim samcu.

Madziaxx - 2010-08-14, 14:24

Potrzebuję rady.
Otóż u mnie w zoologicznym jest 8 mies. samczyk ,strasznie ładny i szkoda mi go ,że już tyle tam czeka na właściciela ,dlatego postanowiłam go kupić .
Tylko ,że boję się ,że Holly go nie zaakceptuje .Co o tym myślicie ? Holly ma gdzieś 10-11 mies. i boję się ,że ta świnka jest poprostu za stara ...

Laraine - 2010-08-14, 16:02

A jaki Holly ma charakter? Myślę, że szanse na akceptację są, niektórzy łączą dużo starszych samczyków i jest ok :) tu nie chodzi nawet o wiek, ale o to, jaki charakter ma Twój Holly, a jaki tamten świnek.
Madziaxx - 2010-08-14, 16:44

Holly jest dość zazdrosny o jedzenie .
Tzn .kiedy mu coś dokładam do miski on podbiega ,gruchocze i podgryza ,a kiedy nie zwracam na niego uwagi wskakuje na miskę ,żeby ją zasłonić .
Ale wiem ,że brakuje mu towarzystwa ,cały czas domaga się brania na ręce itd.
A co do tamtego samczyka ,wiem ,że to totalne przeciwieństwo Holliego -spokojny i opanowany .Ostatnio przez kilka dni mieszkał z malusim zamówionym króliczkiem i widziałam ,że go akceptował i opiekował się nim .
Także myślę ,że co do charakterów to byłoby ok ,tylko trochę boję się reakcji Holliego tzn.głównie tego ,żeby się nie pogryzły i żeby nie było problemów z dopuszczaniem do jedzenia .

nugatka - 2010-08-20, 08:21

A u mnie się zaczęło, 2 miesiące spokoju i mały gwałci starszego. Może będzie zmiana korony ;P
Nikola - 2010-08-26, 10:25

Dzisiaj zrobiłam próbę łączenia Philipa i MOŻE jego przyszłego przyjaciela...Chodzili w kółko za sobą,Philip troszkę go zdominował...Znaczy chodził mu po głowie,gruczał itd...Czy to dobrze ? A teraz tamta świnka jest w transporterze i Philip ciągle chce się tam dostać.
Krasnal - 2010-08-26, 10:33

Nikola, przykro mi ale zawaliłaś...
Mogłaś trochę więcej poczytać o łączeniu, wtedy byś wiedziała, że samców NIE WOLNO rozdzielać bo następnym razem już może nie pójdzie ich połączyć.

Jeśli świniak nie jest u Ciebie na stałe nie powinnaś go w ogóle wsadzać do klatki Philipa
Posprzątałaś dokładnie klatę? Łączyłaś je na nieznanych terenach? Najpierw poczytaj ;)

Nie możesz umówić się z koleżanką, że da Ci świniaka a za 2 dni-jak np. będą mocno się gryźć to jej go oddasz? A jak się nie będą gryźć to zostawisz? Takie rozwiązanie byłoby najlepsze ;)

Ps. Jakiej wielkości masz klatkę? Kiedy w niej sprzątałaś? W jakim wieku są świniaki?

Nikola - 2010-08-26, 10:41

Do klatki ich nie dawałam Klatka Philipa była wczoraj sprzątana,zresztą jak tata za chwilę przyjedzie to się spytam.I wymiary to 82 cm na 60 cm.Do tego wcale się nie gryzą,teraz jak tak patrze to młodszy podchodzi do klatki Philipa,a Philip zagląda do niego.
Nikola - 2010-08-26, 11:25

A czy to normalne,że mój świniak tak wystawia tą dupkę ? Tak jakby się otwierała... i takie dziwne zapachy wydziela od siebie.Ale chce się bawić z tym młodszym,bo widzę.
Krasnal - 2010-08-26, 11:27

Kiedy masz zamiar kupić większą klatkę? Dla 2 panów to nawet setka może być za mała
Blackii - 2010-08-26, 11:30

Ja kiedyś na moich panów dwóch miałam 120 ,bo to były taki dwa szarszowniki ,że ho ho :)
I Cytrus jest w 120.

Nikola - 2010-08-26, 11:47

Nie będę kupywać nowej klatki,dopiero co tą kupiłam :/ Zresztą ja zapytałam o hierachię,a nie o klatce.Philip wcale nie jest taki wielki,a tamta świnka jest wcale mniejsza więc spokojnie mają miejsce.Klatka jest cały czas otwarta,niektórzy to nawet w 50 trzymają dwie świnki i co...
Krasnal - 2010-08-26, 11:56

I to że je męczą...?
Klatkę masz otwartą 24h na dobę? Czy jak długo? Może nie pytałaś ale świniaki się będą męczyć. No i poczytaj coś o łączeniu świniaków, bo źle się za to zabrałaś ;)

Nikola - 2010-08-26, 13:14

Tak 24 h na dobę,Philip może sobie wyjść kiedy chce.Cóż dziwne,bo z tego forum przeczytałam,że świnka może być w klatce 80 cm i że minimalnie dwa prośki w 100 cm lub 80 cm.
Krasnal - 2010-08-26, 13:21

na jednego-60
na dwa-100
na trzy-120

Ale jak klatkę masz non stop otwartą i duży wybieg to jest ok

Dudusiowo - 2010-08-26, 13:29

Przepraszam,że się wtrącę ale nie wszyscy mają miejsce na 120 cm klatkę . A chcą dla świnek jak najlepiej. Sami mówicie o tym żeby trzymać świnki przynajmniej w dwójkę. Moim zdaniem przy dobrej opiece i częstym wybiegu taka klatka jest bardzo dobra . Aczkolwiek to tylko moje zdanie i nie każdy może się z tym zgadać.
Krasnal - 2010-08-26, 13:53

To zależy od wybiegu. 3 samiczki w setce? Gdyby miały wybieg to bym przełknęła.
Ale np. 4 samce to już w setce wg. mnie odpadają ;)

Dudusiowo - 2010-08-26, 13:57

Trzy? To źle przeczytałam myślałam,że chodzi o dwóch samców.
Nikola - 2010-08-26, 13:58

Dudusiowo napisał/a:
Trzy? To źle przeczytałam myślałam,że chodzi o dwóch samców.


No bo chodzi o dwóch samców ! ;)

Blackii - 2010-08-26, 14:47

Jak dla mnie dla trzech samców najbardziej jak zawsze nadaje się 120. Dla dwóch 100.Jeden minimum 80.
Zawsze im większa klatka tym lepsza. Nie zawsze można taką klatkę mieć jeśli chodzi o miejsce ,ale napewno jakoś dałoby się wygospodarować trochę przestrzeni ,a świnka napewno ma o wiele lepiej . A jeśli miejsza klatka to tylko z wybiegiem.

Dudusiowo - 2010-08-26, 16:16

Nikola napisał/a:
"Dudusiowo napisał/a:
Trzy? To źle przeczytałam myślałam,że chodzi o dwóch samców.


No bo chodzi o dwóch samców ! "

A to już w ogóle się pogubiłam . Moim zdaniem setka to dobre warunki dla dwóch samców .

Laraine - 2010-08-26, 16:18

Dudusiowo napisał/a:
Nikola napisał/a:
Dudusiowo napisał/a:
Trzy? To źle przeczytałam myślałam,że chodzi o dwóch samców.


No bo chodzi o dwóch samców ! ;)

A to już w ogóle się pogubiłam :D . Moim zdaniem setka to dobre warunki dla dwóch samców :nod: .

Nikola ma klatkę 80cm, nie 100cm.

Dudusiowo - 2010-08-26, 16:22

Jak 80 to jednak za mała. Przeczytałam tylko tę(tą?) stronę stąd te moje omyłki. Na drugi raz obiecuję,że się poprawię i przeczytam wszystkie strony .
karolinka5 - 2010-08-26, 18:38

Wiesz co? Zrób tak. Kup druga klatke ale ja Ci powiem gdzie. Sklep u majewskich ma klatki o wymiarach 120cm za sto złotych polecam!
karolinka5 - 2010-08-26, 18:40

Twoja świnka bedzie się czuła dobrze sama jak będziesz jej poświęcał dużo czasu! Zapewniam!
Laraine - 2010-08-26, 18:52

karolinka5 napisał/a:
Twoja świnka bedzie się czuła dobrze sama jak będziesz jej poświęcał dużo czasu! Zapewniam!

Nie zapewniaj, bo to, co piszesz, nie jest prawdą. Owszem, świnka będzie szczęśliwa, kiedy właściciel będzie jej poświęcał dużo czasu, ale nigdy nic i nikt nie zastąpi drugiej świnki.

Nikola - 2010-08-26, 20:07

Dobra,ja już mam tego dość...bo naprawdę rzucacie się o byle co.Ja będę sobie robić co chce i tyle,nikt mi nie będzie mówił co będę robić...Do tego nie musicie mi robić łaski,bo niketórzy już coś takiego "Jak taka klatka to ciekawe jakie warunki" Mój świniak ma się dobrze i bez przesady,że to aż taka mała klatka.I jak już mówiłam NIE wydam ani grosza na następną klatkę.I przy okazji już mi się odechciało drugiej świnki wiadomo czemu-nie mam warunków według Was!Na pocztątku ktoś miał komentarze potem nie,a jeszcze później inni się doczepili.Ja nie mam miejsca na większą klatkę to chyba logiczne,bo bym od razu kupiła 100 cm.Zresztą Wy nawet nie wiecie czy się zgodził,nie chce o tym rozmawiać,a już o klatce mi trujecie itd.
Koniec tematu,papa!

Blackii - 2010-08-26, 21:16

karolinka5 napisał/a:
Twoja świnka bedzie się czuła dobrze sama jak będziesz jej poświęcał dużo czasu! Zapewniam!


Dokładnie jak pisze Laraine. Świnka i Świnka mają się najlepiej w swoim towarzystwie. Tak mozna porównać np. człowieka i psa. Pies jest cudownym przyjacielem dla człowieka ale nigdy takim jak druga osoba. Każdy gatunek najlepiej dogaduje się w swoim towarzystwie.
Nikola napewno Philip ma u Ciebie rewelacyjnie ,tylko jeżeli więcej prosiaków to albo większa klatka ,a jeśli nie masz na to warunków to napewno na po latanie po pokoju czy coś takiego masz :)

afrogirl - 2010-08-26, 23:35

o ile dobrze mi się wydaje ja też mam 80tke dla jednej świnki ale uważam że jest ona ogromna dla mojego prosiaka który i tak spędza w niej może 1 noc na 3 doby reszte czasu biega sobie po pokoju..i nie wydaje mi sie ze gdybym miala drugą świnkę byloby im tam jakos specjalnie ciasno. Ta klatka kiedy Nytka w niej siedzi wręcz napawa mnie myślą że spokojnie 2 by dobrze się w niej czuły. Jednakże swinka jest narazie mloda wiec pewnie jeszcze podrosnie a wtedy 80 dla dwoch moglaby okazac sie niestety malo przestronna. Wiec moim zdaniem problem pojawia sie kiedy świnki dorastają i przybywa im troche ciałka i trzeba dobrze przemyslec czy pozniej będzie się mialo możliwość wstawienia do pokoju większego lokum lub zapewnienia świniakom odrobiny ruchu poza ich 'małym więzieniem' ;) ja mam mieszane odczucia co do tego czy 80 jest już dla dwoch za mała..i myślę Nikola
że o ile byś miała gdzie puszczac 2 świnki to spokojnie zapewnisz im wystraczające warunki ;)

KoNniczynka - 2010-09-01, 15:39

Przepraszam, jeśli ktoś już tutaj poruszył podobny problem, ale nie mam czasu ani siły czytać siedemdziesięciu stron tematu ;P
Otóż mam świnkę, samiczkę, około 3-2-miesięczną, jest ona u mnie tydzień. Powoli się oswaja, ale nadal jest strachliwa. Chciałabym dokupić jej dwumiesięczną koleżankę, żeby lepiej się czuła, ale nie wiem, czy to dobry pomysł? Może powinnam zaczekać, aż się oswoi? Tylko czy wtedy znajdę świnkę w odpowiednim wieku? I czy jeśli będą dwie takie dzikuski, to czy zdołam je do siebie przyzwyczaić? Jak je przytulać, oddzielnie czy naraz? :D

Nikola - 2010-09-01, 15:42

Zaczekaj aż się oswoi,to dla niej dużo stresu będzie.Tu się przyzwyczaja,tu jakaś świnka... Jak się oswoi,a może to trwać nawet kilka miesięcy to wtedy kup drugą świnkę.Na pewno je przyzwyczaisz
bati999 - 2010-09-01, 15:51

Nikola, nie mów, że Philip jest mały. Mówiłąś, że waży 800 gram około, a mój prawie roczny Iniu waży prawie 900, czyli Philip jest duży.
Ale w sumie 80 to minimalna klatka dla dwóch świnek, jednakże wybieg musi być niemalże 24 godzinny. Wiec jednak, że czym większa tym lepsza.

Nikola - 2010-09-01, 16:24

Ja wcale nie mówię,że jest taki maluśki...Zresztą bati nie czytaj tego,ja drugiej świnki nie będę mieć ! I już napisałam swoje,a ty znów się czepiasz!
Karolinamatwiej - 2010-09-01, 16:26

Dka mnie druga świnka to dobry pomysł, ale poczytaj na forum cos o tym więcej! :thumbsup: :thumbsup: :nod: :papa: :D :D
bati999 - 2010-09-01, 19:42

Nie bulwersuj się, ja ci tylko mówię, że robisz krzywdę świnkom. I jak już łączyłaś, to Philip może mieć doła.
I nie czepiam się. Specjalnie napisałem tamtego posta, aby się ani razu nie czepić a zwrócić uwagę w łagodny sposób.

dvoorek - 2010-09-11, 17:43

Przed chwilą do Jadwigi dołączyła Józefa. Jadwiga ma ok. 3-4 miechów, Józia 1,5 miesiąca. W zoologicznym spędziła ledwie 10 minut po czym trafiła w moje rączki.
Obserwuję jak przebiega ich zapoznanie. Starsza ciągle grucha jak gołąb, młodsza siedzi w swoim kącie. Śmiesznie to wygląda, bo każda ma swoją część dywanu. Klatkę zamykam tylko w nocy. W dzień biegają gdzie chcą.

Zauważyłem, że starsza świnka zaczęła strzelać więcej bobków, Czy to jakieś oznaczanie terenu? Bo dodam, że mimo żeńskich imion obie są samcami ale ciiii... :P
Starsza również częściej teraz leży rozpłaszczona jak żaba na liściu i ziewa. Tak jakby była bardziej wyluzowana.

Mam takie pytanie, czy młodsza sama znajdzie drogę do poidełka i miseczki z jedzeniem? Z drugiej strony boje się, że starsza ją przegoni bo co jakiś czas podchodzi do małej, ale młodsza Józia się nie daje i odpędza większego przyjaciela.

Po jakim czasie w klatce zapanuje mir?:)

Pozdrawiamy.

DJJ
dvoorek, Jadzia, Józia

MrSwinka - 2010-10-14, 13:50

Świnki na pewno lepiej się czują z towarzystwem . Ja na początku miałam jednego samczyka Zuziego gdy skonczyl chyba z 5 miesięcy pomyślałam o małego kolegę. Kupiłam drugą świnke samca. jest OK ale czasem sie kłócą ale żyć bez siebie nie mogą , w lutym postanawiam dokupić 3 świnkę i będzie stadko :) pozdrawiam
adiiiii - 2010-10-15, 14:26
Temat postu: Czy dokupić drugą świnkę?
Witam. Mam miesięcznego samca w klatce 50-tce... I zastanawiam się czy dokupić mu kolegę samca?? Jeśli tak to kiedy to zrobić, teraz już czy poczekać aż podrośnie?

Jeśli bym dokupił samca to wiadomo, że muszę też kupić większą klatkę, jakiej wielkości ma być ta klatka i czy będę musiał dokupować drugi domek, bo póki co mam jeden a nie chce żeby się kłócili o niego :)

Jakie jest ryzyko, że świnki się nie polubią? Nie mam zamiaru patrzeć jak walczą a w sklepie świnki (tej nowo nabytej) nie przyjmą mi z powrotem...

A może jednak zostawić PAKO samego?? Tylko że on dalej się boi, ucieka przede mną, w klatce nie da się złapać. Ja wiem, że to normalne zachowanie dla młodej świnki która widzi mnie zaledwie kilka dni, ale czy obecność drugiej swinki pomoże jej się oswoić, czy wręcz przeciwnie spowoduje, że świnki będą zajmować się sobą i w ogóle się nie przywiążą do domowników???

Mam dokupować tą świnkę czy nie?;/ Proszę odpowiedzcie mi na moje pytania, pozdro :*

Laraine - 2010-10-15, 18:37

Po pierwsze - Twój Pako ma strasznie, ale to strasznie małą klatkę. Minimum dla świnki morskiej to 60cm, a i taka klatka jest maleńka.
Po drugie - najlepiej świnkę-kolegę dokupić teraz, i najlepiej młodszego, wtedy łączenie powinno iść łatwiej.
Po trzecie - świnki muszą trochę powalczyć, bo muszą ustalić hierarchię. Jeśli nie pojawi się krew, to nie powinno się w to ingerować.
Po czwarte - świnki to zwierzaki towarzyskie, więc jeśli masz warunki na klatkę 100cm, to kup swojej śwince kolegę.

Jeśli jednak drugiej świnki kupować nie będziesz, to zmień przynajmniej śwince klatkę. Jak podrośnie, strasznie ciasno jej będzie.

adiiiii - 2010-10-15, 20:25

ok, tylko on i tak prawie cały czas biega po pokoju :) a ja chodze za nim i bobki zbieram :) w klatce tylko śpi :P
adrian568 - 2010-10-17, 22:23

A ja mam juz drugą świnke od miesiąca i obyło sie bez walk tylko jest jedno co mnie denerwuje a mianowicie gruchanie. Ponieważ starszy świnek ciągle grucha na młodszego a to jest troche denerwujące. Tylko dziwi mnie to że przy tym podskakuje i biega po klatce lub po wybiegu :confused:
bati999 - 2010-10-18, 12:04

Nic dziwnego - cieszy się, że ma kolegę i przy tym okazuje, że jest ważnieszy. To normalna oznaka :) Trzeba przywyknąć jak ktoś już ładnie powiedział, jak do tykania zegara na ścianie :)
adiiiii - 2010-10-18, 20:36

Po pierwsze to mój pako ma już większą klatką
i po PIERWSZE ciekawe jaką ty miałaś klatkę do swojej świnki mądralo :P

Laraine - 2010-10-18, 21:37

adiiiii napisał/a:
Dziś byłem w zoologu i była fajna rozetka tylko że samiczka, zastanawiam się czy nie kupić. Co wy na to?;>

Dopiero pisałeś, że nie chcesz rozmnażać... Brak mi słów. Jak myślisz, co na pomysł kupowania samiczki do samca będą sądzili ludzie, którzy są przeciw rozmnażaniu? #-o

adiiiii - 2010-10-21, 12:57

A jeśli chciał bym mojemu samcowi dokupić drugiego samca to i tak jeden z nich musiał by być wykastrowany tak? Bo gdzieś na tym forum tak wyczytałem, to jeśli samiec ma być wykastrowany to równie dobrze mogę mu przecież dokupić samiczkę?
Tunrida - 2010-10-21, 13:28

adiii, jeśli decydujesz się na drugiego samca wcale nie musisz żadnego z nich kastrować. To zależy od tego jakie mają charakterki, jeśli są bardzo agresywne, niektórzy kastrują by utemperować charakter, ale to też nie zawsze pomaga.
Polecaną opcją jest to co mówisz -dokupienie samiczki, bo zakochana świnka to przyjazna świnka :unibrow: Tylko, że wcześniej musisz samczyka przygotowac na przyjęcie towarzyszki życia tzn. wykastrować samczyka i odczekac 4-5 tygodniu po zabiegu (w tym czasie samczyk może być jeszcze płodny).

adrian568 - 2010-10-22, 18:25

Potrzebuje pilnej pomocy!!! Dzis po 14:00 kupiłem trzecią świnke samca ale nie w tym problem. Przez pół dnia było dobrze, moje dotychczasowe świnki zapoznawały sie z nowym kolegą ale teraz zaczeły sie gryźć!! małego zostawili w spokoju a sami sie ganiiaą i próbują gryźć!!!! nie wiem co sie dzieje POMOCY!!
Tunrida - 2010-10-22, 18:42

Najwyrazniej próbują ustalić kto będzie rządził maluchem. W jakim wieku są Twoje świnki ?
Zasada wciąż ta sama - nie ma krwi, więc nie ingerujemy

adrian568 - 2010-10-22, 18:45

najstarszy ma 8 miesięcy młodszy 3.5 miesiąca a najmniejszy nie wiem ale waży 80g i jest bardzo mały
Laraine - 2010-10-22, 18:58

80g, poważnie? No to naprawdę maleństwo i kruszynka. W hodowlach świnki wydawane są do nowych domków dopiero, kiedy osiągną 300g minimum.
adrian568 - 2010-10-22, 19:01

no naprawdę 80g. Jest może odrobine większy od chomika syryjskiego
Laraine - 2010-10-22, 19:12

Kup mleko whiskas dla kotów i karm tym maleństwo przez strzykawkę. Tutaj masz pokazane jak to zrobić: http://www.youtube.com/watch?v=ISyXjc6TK_k . Trzymam kciuki za malucha.
adrian568 - 2010-10-22, 20:14

Narazie trwa świnkowa wojna. Wypuściłem chłopaków na wybieg i sie ganiają i prubują gryźć tylko teraz chwilowo jest spokuj bo jeden poszedł do klatki drugi biega po pokoju a ten najmniejszy przesiaduje w misce i wcina karme. Nie wiem co bedzie dalej ale sie bardzo o nich martwie. Jutro kupie to mleko dla kotów i mu dam. :crybaby:
figa - 2010-10-22, 20:26

A te dwa starsze samce to już długo mieszkają ze sobą razem? Bo może to ze stresu, że przybył nowy kolega :?:
adrian568 - 2010-10-22, 20:28

juz są razem 4 tygodnie ale nigdy walk nie było. :crybaby:
adiiiii - 2010-10-22, 21:29

Jakiej wielkości masz klatkę? I czy masz w niej jakies schronienie do świnek np. domek? Bo u mojej znajomej świnki gryzły się o domek :)
adrian568 - 2010-10-22, 21:39

Klatka 100cm. Schronienie mają pod pięterkiem gdzie mieszczą sie wszystkie 3 świnki. Mam przeczucie że one sie pobiły o to kto będzie sie malcem opiekował.
Tunrida - 2010-10-22, 21:42

Zrobię off topic :unibrow: Wiesz, że samce sa bardzo terytorialne i jak maluch zacznie rosnąć za jakiś miesiąc będziesz potrzebował przynajmniej klatkę 120cm? W setce moje dwa samce muszą wykazać się wielką tolerancją i cierpliwością, żeby się czasem nie zjeść, a co dopiero trzy samce... jeśli nie zmienisz im lokum walkom nie będzie konca.
adrian568 - 2010-10-22, 22:43

Na razie mają wybieg 24 godziny na dobe i wiem, że muszę zmienić klatke i mam zamiar kupić drugą setke i najlepiej połączyć je górą, ale nie wiem jak :confused:
Saint_Lilith - 2010-10-24, 00:20

Mam pytanie (w imieniu rodziców koleżanki). Jakiś czas temu kupili dwie świnki, miały być dwa samce. Niestety wkrótce okazało się, że jedna jest samiczką i w dodatku ciężarną. Nie przeżyła porodu, jedno małe również. W rezultacie w klatce są dwa samce i odgrodzona siatką samiczka. Co mają zrobić, żeby mogły być razem - wykastrować samce, wysterylizować samiczkę? Bardzo proszę o pomoc
Tunrida - 2010-10-24, 10:37

Niestety dwa samce nie mogą być w klatce z samiczką, bo mimo tego, że będą wykastrowane będą tak długo o nią walczyć aż się zagryzą. Odgradzanie siatką też jest złym rozwiązaniem, bo świnki się widzą i czują i jest to dla nich męczące. Najtańszym rozwiązaniem jest oddanie samiczki w dobre ręce. Jeśli zależy im na samiczce można też oddać drugiego samca a tego co zostanie wyskastrować. Niestety nie ma możliwości by te trzy świnki mieszkały razem....
Laraine - 2010-10-24, 10:49

Albo, jeśli mają warunki na drugą klatkę 100cm, to niech dokupią koleżance świnkę koleżankę. Tylko wtedy te klatki (jedna z samcami, druga z samicami) powinny stać w innych pokojach, żeby świnki się nie czuły.
Saint_Lilith - 2010-10-24, 16:32

Bardzo dziękuję, jutro im powiem :) Pewnie skończy się na wariancie z drugą samiczką, bo mają warunki, a ich młodsza córka w życiu świnki nie odda, bo za bardzo przeżyła śmierć tamtych...
rubina - 2010-10-29, 00:29

Mam pytanie chcę dokupić samca do towarzystwa mojemu Rysiowi który ma ok 3 mieś . Chciałabym żebyście mi powiedzieli dobre strony i złe bycia dwóch samców w jednej klatce. Bo tak jak patrze na tego mojego to nieraz siedzi taki w kącie łosiu smutny i samotny jak rower pomimo że jest brany dośc często na ręce . Dziękuję za odpo.
Madzik - 2010-10-29, 10:17

Rubina, a ja mam uprzejmą prośbę by poszukać troszkę na forum, tych tematów było mnóstwo.

Jak najbardziej każdy z nas jest za tym by świnki trzymać w parze, w konfiguracji ta sama płeć x2, lub parka z zastrzeżeniem by samiec był kastratem.
Zasada jest taka, do świnki, którą już mamy dokupujemy w Twoim przypadku malutkiego chłopczyka, aby ten starszy podporządkował sobie mniejszego i maluch powinien się na to zgodzić z racji wieku, co prawda u mnie syn zdominował ojca, ale oboje to kastraci, nie mniej to syn panuje w klatce. Może i tak być, zawsze wyjściem w momencie gdy świnki są dominujące jest kastracja.

Pozdrawiam

Novva - 2010-10-29, 11:52

Jedyny minus jaki znam to dwa razy więcej kup

świnki lubią towarzystwo swojego gatunku, są mniej samotne. Nawet najbardziej kochający człowiek nie zastąpi świnki. Ale to już pewnie wiesz bo wiele razy było tu na forum pisane

rubina - 2010-10-29, 19:11

Madzik napisał/a:
Rubina, a ja mam uprzejmą prośbę by poszukać troszkę na forum, tych tematów było mnóstwo.

Jak najbardziej każdy z nas jest za tym by świnki trzymać w parze, w konfiguracji ta sama płeć x2, lub parka z zastrzeżeniem by samiec był kastratem.
Zasada jest taka, do świnki, którą już mamy dokupujemy w Twoim przypadku malutkiego chłopczyka, aby ten starszy podporządkował sobie mniejszego i maluch powinien się na to zgodzić z racji wieku, co prawda u mnie syn zdominował ojca, ale oboje to kastraci, nie mniej to syn panuje w klatce. Może i tak być, zawsze wyjściem w momencie gdy świnki są dominujące jest kastracja.

Pozdrawiam
Madzik wiem że takich tematów jest na forum dużo czasami ciężko je znaleść cześciej znajduje sie je z przypadku gdy są już nie potrzebne pozdrawiam
Saint_Lilith - 2010-10-31, 19:53

U mnie półtoramiesięczny chłopak zdominował dziesięciomiesięcznego, więc chyba nie ma na to reguły. Mają domek z dwoma wejściami i "pokojami", bo ze zwykłego młodszy wyganiał starszego. A teraz śpią w jednym pokoju :P No, chyba że się pokłócą, jak ostatnio. Wtedy każdy śpi osobno i drugiego przegania. Ale na szczęście szybko się godzą :)
Ogólnie polecam trzymanie dwóch chłopaków razem. Nawet jak się pokłócą, a jednego zabierze się na chwilę z klatki to jest jeden wielki kwik :P

mika1688 - 2010-11-23, 18:59

Witam wszystkich,

Mój pierwszy post, bo w większości tylko wertowałem strony i czytałem Wasze porady ale teraz to ja mam pytanie, a właściwie to pytania :)

Mam świnkę długowłosą o imieniu Antonina. Mam ją od połowy maja. W tym tygodniu zakupiłem jej nową klatkę, ze względu na remont w pokoju i przeznaczenie większej ilości miejsca dla niej. Idzie do mnie 120 cm klatka i chcąc dalej dogadzać mojemu pupilowi, chciałbym jej dokupić partnerkę. I moje pytania:

1) Jak łatwo sprawdzić płeć świnki ponieważ pół roku temu jak się pytałem pani w sklepie to tak mało przekonywująco stwierdziła, że to samiczka ;)

2) Czy jest w ogóle możliwe teraz zaprzyjaźnienie dwóch świnek gdy jedna już troche jest ze mną, a druga będzie nowa i zapewne młodsza?

3) Jeśli można to czy może być to inna świnka typu np. rozetka i jak najlepiej je ze sobą zbratać tj. w klatce czy poza nią?

Wydedukowałem sobie, że to pewnie będzie najlepszy moment do sprowadzenia kolejnej świnki ze względu na nowy dom (klatkę), zarówno dla Tosi jak i przyszłej jej towarzyszki.

Pozdrawiam,
M.

ginegol - 2010-11-23, 19:55

Moje odpowiedzi:

1) Tutaj nie mam konkretnej odpowiedzi. Powiem tak: płeć łatwiej sprawdzić u starszej świnki

2) Oczywiście, że mogą się zaprzyjaźnić. Na początku starsza będzie pewnie ustalać hierarchię, ale póki krwi nie będzie nie rozdzielaj prośków.

3)Możesz jej kupić towarzyszkę każdej rasy. Najlepszym przyjacielem świnki jest druga świnka, nie zależnie od rasy. Zbratać je możesz i w klatce i poza nią.

Tunrida - 2010-11-23, 19:56

No to ja nie wiem jak Ty czytałeś jak nadal zadajesz takie pytanie ;)
Odpowiem Ci na pierwsze. Wstaw zdjęcia świnki w odpowiednim dziale (podwozia świnki oczywiście) a my Ci powiemy jaka to płeć.
Na przyszlość nie zadawaj pytań 3 w 1, bo te są zabronione przez regulamin.
ginegol świnki poznaje się poza klatką NIGDY w klatce.

ginegol - 2010-11-23, 20:02

Przepraszam, przeoczyłam. Zamyśliłam się kiedy to pisałam. Przypomniało mi się, że muszę zabrać książkę do szkoły.
Mańka - 2010-11-27, 12:41

Dla wyjaśnienia :
Świnki zapoznajemy poza klatką , na terenie neutralnym (takim, gdzie jeszcze żadna ze świnek nie była).
Ja jak poznawałam świnki to na ok. 6 dni dałam nową świnkę, Neona do innej klatki , żeby się trochę oswoił i zaczął normalnie jeść ( świnki na początku ze strachu mało jedzą) . I tak po jakimś czasie wypuściłam ich raze,. Pobiegały trochę, potem na jedną noc dałam znowu osobno , a potem już puściłam razem i było ok! :)

Nikola - 2010-11-27, 13:57

Mam zapytanie.Czy mój Philip,który ma 8 miesięcy,a jest 7 miesięcy ze mną bez problemu zaakceptował by nową świnkę ? Jest możliwość pogryzienia ?
Przeczytałam,że samczyk krąży z drugą świnką w kółko,zgrzyta zębami i dziwnie wystawia dupkę...Czy to ostatnie zawsze jest przy hierachii ? Albo gwałcenie ?

swinkazosia - 2010-11-27, 14:13

Moja świnka tak robi jak wkładam rękę do klatki a przy tym grucha . Ale może po prostu boi się swoje jedzenie ?
Nikola - 2010-11-27, 16:35

Ale mi chodzi O HIERACHIĘ,nie o jedzenie.I nie mam drugiej świnki,tak tylko pytam ...
Tunrida - 2010-11-27, 16:43

Nikola Philip jest już dużym prosiakiem, dojrzewanie za nim, więc jeśli dobierzesz mulauszka miesięcznego na pewno będzie dla niego obrońcą a nie rywalem. Ustalania hierarchii nie unikniesz, gwałcenie, tańce itp.pojawiają się zawsze. U mnie dwa razy : pierwszy przy łączeniu, a drugi raz jak młodsza świnka zaczęła dojrzewać i chciała przejąć dowodzenie w klatce.
rubina - 2010-11-27, 16:49

Tunrida chce adoptowac samca starszego od mojego 4 miesięcznego Rysia tamten ma ok 10 mieś wazy ok 900 gram czy taki układ może być dodam ze mój chyba dojrzewa
Tunrida - 2010-11-27, 16:56

Rubina szczerze to wszystko zależy od charakteru świnek.
Ja osobiście nie podjęłabym się, bo obydwa knurki jeszcze są w taki 'głupim wieku'.
10 miesięcy już prawie dorosły a 4 miesiące dojrzewa.
Może być ostro, ale nie chce zniechęcać, bo różnie może być.
4 miesięczny był pierwszy więc teoretycznie będzie chciał dowodzić, ale dominują zazwyczaj starsze świnki, więc nie wiem jak się dogadają.
Może niech bardziej doświadczeni się jeszcze wypowiedzą.

magda77 - 2010-11-29, 15:26
Temat postu: hej.
odrazu sie przyznaje że nie czytałam wszystkiego, wiec jeśli pytanie sie powtórzy to sory.

Nie dawno zdechła mi świnka, powoli próbuje sie pozbierać, chociaż wierzcie mi to nie łatwe.
Myslę teraz o kupieniu dwóch świnek, bo wiem że w parze są bardziej szcześliwi.
Po pierwsze jaka klatka jest odpowiednia(wymiary) i jakby ktoś coś wiedział o piętrowych ponieważ taka mi najbardziej by pasowała.
Po drugie, czy lepiej kupić parke(ile razy sie w roku rozmnażają itp) czy lepiej 2 samców (2 samic nie chce bo podobno samice wydaja mniej dzwieków) i czy jesli kupie 2 samców z tego samego miotu to jest pewnośc ze sie nie zagryza na wstepie ?
Jeśli macie jakieś rady nie związane z pytaniami plis :D

shoti1910 - 2010-11-29, 15:38
Temat postu: Re: hej.
ojojoj od początku. . . Po pierwsze nie kupuj tylko adoptuj ( www.swinkimorskie.eu) Po drugie na Boga nie kupuj parki dość świnek traci dom każdego roku a to napędza pseudohodowle. Klatka im większa tym lepsza minimum dla dwóch to setka. Świnki to zwierzęta naziemne więc klatka piętrowa nie jest dobra mogą spaść i zrobić sobie krzywde. Co do dźwięków nie wydaje mi się by była jakaś różnica między samicami a samcami, natomiast samce są lepiej nastawione do ludzi. Jeśli przeszkadza Ci kwikanie zrezygnuj z prosiaczka i przygarnij coś cichego ;) Nie ma znaczenia czy będą to bracia na stronie którą Ci podałam o adopcjach będzie napisane czy prosiak dogaduje się z innymi może jest np do adopcji tylko z innym wtedy masz 100% pewności że będą się kochać ;)
malutka88 - 2010-11-29, 22:54

Mam następujący problem...
Mam już jedna świnkę malutką i podobno one nie mogą być same... Ale ja wynajmuje małe mieszkanie 1 pokojowe i niestety nie mam miejsca na klatkę większą niż 80 cm.
Co zrobić? pozwolić śwince żyć samotnie? czy starać się o 2-gą świnkę?

shoti1910 - 2010-11-29, 23:00

Adoptuj drugą świnkę będzie jej lepiej klatka co prawda mała ale i w takiej świnki moga być szczęśliwe jeśli zapewnisz im długie i częste spacery ;)
malutka88 - 2010-11-29, 23:06

Swoją świnkę mam przez parę godzin dziennie na wybiegu na środku pokoju. Muszę tylko jeszcze trochę poczekać aż weterynarz będzie mógł określić na 100 % płeć mojego prosiaczka
shoti1910 - 2010-11-29, 23:19

może wstaw zdjęcie podwozia a my pomożemy ;) Jeśli nie masz weta od zwierząt egzotycznych albo chociaż od gryzoni to może się nie znać będzie chłop z małymi jajkami, a wet stwierdzi, że to samiczka. Tak bywa niestety i potem są niechciane ciąże i śmierć mamy lub maluszków....
reniaa - 2010-11-30, 14:27

Witam. Mam świnkę rozetkę samiczkę. Zastanawiam się nad kupnem, bądź adopcją drugiej samiczki. Nie wiem tylko czy klatka setka mi wystarczy. A i jak mam przekonać rodziców, bo oni twierdzą, że nie dbam o tę pierwszą a to nieprawda. Już próbowałam im pokazać im, że się prosiaczkiem zajmuję i w ogóle np.:
- czyściłam przy nich jej klatkę. (specjalnie ją do drugiego pokoju zataszczyłam a oni nic !!! )
- nosiłam świnkę na rękach, tuliłam, ją, całowałam w uszko, mówiłam do niej ciepłe słówka, a oni obojętni
- fundnęłam jej półkę i wszystkie te akcesoria, i muszę wam powiedzieć że nawet tego nie zauważyli !! Skandal :confused: :tear: :rolleyes: :crybaby: :puke: :retard:
- daję jej warzywka, karmię ją, daję dobre dla niej dodatki itd., a oni są obojętni. Yhh ... Ostatnio nawet bez ich wiedzy udałam się na zakupy dla prosiątka mojego słodkiego i wróciłam 2 godz. później, to tylko zapytali się mnie gdzie byłam i czy "przypadkiem" nie mam w swojej torebce drugiego świniaka !! Już nie mogę wytrzymać. Nawet płaczem nic nie działa :crybaby: :crybaby: A ja tak bardzo chciałabym mieć drugiego prosiaczka. Kiedyś kupiłam dwa i jak jeden mi zdechł to rodzice powiedzieli, że ani jednego więcej. Jakimś cudem nakłoniłam ich do mojego teraźniejszego prosiaka, ale widzę, że na drugiego mogę tylko pomarzyć :crybaby: :crybaby: :tear:

shoti1910 - 2010-11-30, 15:17

Zastanawiam się dlaczego Twoi rodzice tak uważają, może myślą, że zajmujesz się świnką na pokaz? Nie rób nic na pokaz regularnie sprzątaj klatkę karm małą itd po jakimś czasie sami się zorientują że o nią dbasz i może wtedy się zgodzą?
krzys99 - 2010-11-30, 20:16

reniaa napisał/a:
Witam. Mam świnkę rozetkę samiczkę. Zastanawiam się nad kupnem, bądź adopcją drugiej samiczki. Nie wiem tylko czy klatka setka mi wystarczy. A i jak mam przekonać rodziców, bo oni twierdzą, że nie dbam o tę pierwszą a to nieprawda. Już próbowałam im pokazać im, że się prosiaczkiem zajmuję i w ogóle np.:
- czyściłam przy nich jej klatkę. (specjalnie ją do drugiego pokoju zataszczyłam a oni nic !!! )
- nosiłam świnkę na rękach, tuliłam, ją, całowałam w uszko, mówiłam do niej ciepłe słówka, a oni obojętni
- fundnęłam jej półkę i wszystkie te akcesoria, i muszę wam powiedzieć że nawet tego nie zauważyli !! Skandal :confused: :tear: :rolleyes: :crybaby: :puke: :retard:
- daję jej warzywka, karmię ją, daję dobre dla niej dodatki itd., a oni są obojętni. Yhh ... Ostatnio nawet bez ich wiedzy udałam się na zakupy dla prosiątka mojego słodkiego i wróciłam 2 godz. później, to tylko zapytali się mnie gdzie byłam i czy "przypadkiem" nie mam w swojej torebce drugiego świniaka !! Już nie mogę wytrzymać. Nawet płaczem nic nie działa :crybaby: :crybaby: A ja tak bardzo chciałabym mieć drugiego prosiaczka. Kiedyś kupiłam dwa i jak jeden mi zdechł to rodzice powiedzieli, że ani jednego więcej. Jakimś cudem nakłoniłam ich do mojego teraźniejszego prosiaka, ale widzę, że na drugiego mogę tylko pomarzyć :crybaby: :crybaby: :tear:


No,ale każde zwierzę musi kiedyś odejść za TM :(
Jakby każdy myślał o tym,że zwierzę zdechnie i będzie płacz to ludzie nie mieliby w ogóle zwierząt.

Ja mam teraz 2 świnki.Gdy się zarejestrowałem był u mnie tylko Kędziorek,ale potem dołączyła druga świnka.Mój brat też jest zarejestrowany i ma na avatarze tą drugą moją świnkę.

Ta druga miała być prezentem dla kuzyna,ale chcieliśmy żeby została.
Ale mama się nie chciała zgodzić,ale potem już chciała i teraz nie żałujemy że ją zostawiliśmy u siebie.
No,ale jest to trochę wydatek bo obie świnki są bardzo duże i jedzą tyle....,a ciągle im mało.

shoti1910 - 2010-11-30, 21:29

Oj tam ja mam 4 swoje prosiaki i 2 na tymczas :D Mam zasade, że jak dla pięciu jest jedzonko to i dla szóstego się znajdzie :D
Krzys99 Proszę nie pisz "zdechnie" - odejdzie brzmi mniej brutalnie ;)

krzys99 - 2010-12-01, 19:49

Już poprawiłem.
ginegol - 2010-12-01, 20:31

Krzyś, podasz login brata? Z chęcią zobaczę tą drugą świnkę. :D
Saint_Lilith - 2010-12-03, 22:32

Nie mam siły, żeby przeczytać cały temat, więc zadam pytanie, które mogło już paść tutaj wcześniej.

Mam dwóch kawalerów. W przyszłości chciałabym dać dom kolejnym, bo będę mieć ku temu warunki. No i nie wiem, czy brać pojedynczo czy od razu dwóch. A jeśli dwóch, to czy znających się już wcześniej. Od razu zaznaczam, że myślę o świnkach z adopcji lub z hodowli :)

shoti1910 - 2010-12-03, 22:35

Ciężko odpowiedzieć na takie pytanie, zależy od świnek jednak wg mnie lepiej brać prosiaczki pojedyńczo, jeśli będziesz adoptować np z caviarni to powiedzą Ci jak świnka traktuje inne świnki. . .
Nuśka:* - 2010-12-16, 17:32

No i ja mam pewno pytanie...
Kolega zaproponował mi świnkę morską, bo jego młodszej siostrze się znudziła. Świnka ta ma nie za ciekawe warunki, małe akwarium i w dodatku mieszka sama... Karma raczej pokroju Vitapolu, w najlepszym wypadku. I on ma sprawdzić płeć...
Nie wiem czy mogłabym ją przygarnąć, o ile to dziewczynka, czy moje 2 pannice zaakceptowały by ją?
nie wiadomo też jak zachowuje się w stosunku do innych świnek, bo zawsze była sama.
Z tego co mi powiedział to dorosła rozetka w odcieniach brązu.
Co wy byście zrobili na moim miejscu?
I dodam jeszcze, że tam ściółka i pokarm nie jest dla mnie żadnym problemem, ale wtedy musiałabym kupić nową klatkę, bo 100 cm na 3 świnki za mała będzie pewnie...
I jak sądzicie, wziąć ją? Tylko, że przez pewien czas by się gniotły we 3 w 100, aż nie uzbieram na 120, lub zrobię nowy kojec taki jak mam tylko znacznie większy, np. 130-140x60-70 cm... No i nawet nie wiem co lepsze, 120 cm klatka czy taki kojec duży, bo kojec wyjdzie taniej...

Tunrida - 2010-12-16, 17:37

Jeśli to samiczka to możesz je trzymać w 100 i zapewnić codzienny wybieg. Samiczki są mniejsze od samców i jeśli się lubią to nie ma przeciwwskazań.
Co do tego czy się polubią to zależy od Ciebie jak połączysz. W jakim wieku jest ta świnka i w jakim Twoje ? Mnie sie wydaje, że nie będzie problemu.
Kwestia inna, ufasz koledze, że poprawnie sprawdzi płeć ? Może idź w odwiedziny i sama sprawdz jeśli to nie problem ;)

Nuśka:* - 2010-12-16, 17:53

Hmm no to by było fajnie...
W sumie z tym nie ma problemu, żebym sama sprawdziła. On miał w sumie zapytać siostrę...
Ale chyba sama się tam wybiorę i zobaczę ;)
Gorzej jeżeli to samczyk.. no ale trudno, trzymać kciuki, żeby to była samica :P

KoNniczynka - 2010-12-29, 18:04

Witajcie!
Próbowałam znaleźć odpowiedź na swoje pytanie, ale nie jest łatwo przewertować 50 stron tematu :P
Mam świnkę, jest to samiczka (jestem pewna na 85%, ale w razie czego mam nadzieję, że mogę liczyć na waszą pomoc ^^) i rozważam dokupienie drugiej. Moja Lotka ma około 6-7 miesięcy. Jaką świnkę jej dokupić? Dwumiesięczną albo młodszą? Mam klatkę o długości 70 cm, ale myślę, że mogłabym nakłonić rodziców na większą. Tylko jak je zapoznać? Nie będą sie gryzły? Czy będą mieszkały w jednym domku, czy wystarczy im jedna miska i poidełko? Nie będą się kłócić? :D Proszę o pomoc!

Frunia [*] - 2010-12-29, 18:33

Druga świnka powinna być młodsza od Twojej Lotki ;)
Musisz pójść do weterynarza, aby upewnić się czy jest samiczką, powinnaś być pewna na 100 %, że jest to dziewczynka ^^
Klatkę powinnaś kupić większą, aby mogły się gdzie "wyhasać" i, żeby kupować jej jakieś akcesoria typu hamaczek.
Zapoznać można je łatwo. Najlepiej na czas zapoznania wypuścić je obydwie i posiedzieć z nimi (siedzieć gdzieś z boku).
Nie powinny się gryźć, chociaż jest to kwestia akceptacji, sądzę, że powinny się zaakceptować ;)
Moje mieszkały w jednym domku i nie było problemu, myślę, że Twoim też będzie wystarczała jedna chałupa.
Moim prośkom wystarczało jedno duże poidełko i jedna duża miseczka. Nie powinny się kłócić :)

sylweqq - 2010-12-29, 19:39

Mam świnkę samice.Chiałbym dokupić za miesiąc lub dwa drugą samice tylko mam właśnie kilka pytań.Moja świnka jest "wredna" (jak głaszcze ją to sika, gryzie i piszczy żebym ją zostawił).

1.Czy jak dokupię drugą samicę młodszą trochę to nie będą się gryzły?(A jak będą to co dalej?Mogą tak zostać? )

2.Klatkę mam około 100+ więc powinna starczyć, lecz domku takiego nie mam.
Najwyżej pod własnoręcznie zrobionym hamakiem siedzi jedna (mogę dodać panela kawałek to daszek będzie).Wystarczy takie coś? Będę musiał je dawać na wybieg dłuższy?(obecna świnka boi się i biegnie do mnie albo do kąta więc biorę tylko na ręce)

3.No i czy te świnki będą bardzo hałasować?(Klatka stoi na przedpokoju na podłodze i jak przechodze to piszczy prosiak)

4.Dwie miski i paśniki??

Frunia [*] - 2010-12-29, 19:46

sylweqq: Nie powinny się gryźć, a jak będą i to ostro to będziesz musiał je rozdzielić ; /

2. Najlepiej kup średniej wielkości domek w pierwszym lepszym zoologicznym - koszt 15 zł- 25 zł - chyba że kupisz jakiś odjechany, to logiczne, że cena troszkę podskoczy. W domkach świnki czują się najlepiej, bo mają i daszek i wokół siebie ścianki. A jeśli nie będziesz chciał kupić domku, to dodaj kawałek drewna (prawdziwego! świnki lubią wszystko gryźć, więc nic sztucznego, typu panel) i będzie gites. Kiedyś moje prośki mieszkały sobie pod drewienkiem. Lepiej wypuszczaj je, żeby se pobiegały i zapoznały się z okolicą, uważaj na kable itp.

3. Na pewno będą hałasować. Kwiczeć, biegać.

4. Jeśli będą wobec sb troszkę wredne to niech mają dwie miski, a jeśli będzie ok to jedna duża micha - przynajmniej u mnie tak było :)

sylweqq - 2010-12-29, 20:59

czyli jak się będą gryźć to muszę oddać jedną do sklepu ;/. Jak rozdzielić to nie bardzo mogę.Czyli muszę się nacieszyć tą jedną bo kasy za dużo nie ma a 40 zł to troszkę jest.Jakie jest prawdopodobieństwo wojny ? ;]. Ta świnka co ją mam to kiedyś w zoologu była w 1 "klatce" z "siostrą" , ale to rok temu.Mam spróbować kupić czy nie ryzykować? Już sam niewiem xd.Wolałbym ze schroniska ale nie mam jak dojechać nawet więc ....

A bić ostro tzn. gryźć i turlać się? ;]

Frunia [*] - 2010-12-29, 21:16

Nie chodziło tutaj o oddanie do sklepu xD Chodziło mi o dokupienie drugiej klatki (jakiejś średniej) a po jakimś czasie spróbowania znowu xP Ostro, czyli jak cały czas by się gryzły no i byłaby niemiła atmosfera ;)
sylweqq - 2010-12-29, 21:24

mam klatke taka 60x50 , stara ale dla świnki bedzie.Rozumiem że świnki tak czy inaczej kiedyś się polubią i będą mogły być w 1 klatce?

a i po takiej bitwie od razu do weterynarza ? xD

ps. świnkę chcę w wieku podobnym do tej co mam , a moja ma yy moze około 2 lata albo mniej tak na moje oko( ponad rok jest ze mną)

Frunia [*] - 2010-12-29, 22:04

1.Powinieneś kupić młodszą świnkę ;)
2. Raczej nie będzie żadnej bitwy xD
3.Powinny się polubić. Dzisiaj na forum czytałem, że dziewczyna ma problemy ze świnką, która nie polubiła nowego prośka.

KoNniczynka - 2010-12-30, 11:44

Dziękuję, Frunia[*].Hamaczek to ja już mam, i Lotta go uwielbia, a biega sobie naokoło. Tylko że dla dwóch świnek to rzeczywiście może być zbyt mało miejsca. Kiedy Bejb [*] był dorosły, szczelnie wypełniał ten domek (mój tata go zrobił własnoręcznie, jest taki narożny), ale może dwie mniejsze świnki się zmieszczą... Moja Lotka nie jest bynajmniej agresywna, nigdy jeszcze nikogo nie ugryzła, więc myślę, że chyba się polubią...
Ale mam dylemat innego rodzaju: gdy zakupie to małe świniątko to czy najpierw powinnam je oswoić osobno czy od razu zapoznać dwa zwierzaki :question:

Chrupka - 2010-12-30, 11:58

Zwierze wzięte ze sklepu zoologicznego powinno odbyć kwarantanne [żeby w razie choroby nie zarazić świnki, którą już masz].
Taka kwarantanna powinna trwać co najmniej tydzień. Przez ten tydzień obserwujesz świnkę,
czy je, jak się załatwia, czy nie ma łysych miejsc, czy nie ma kataru, czy nie drapie się za często. Ogólnie, patrzysz, czy jest zdrowa.
Ten czas wykorzystujesz również na oswajanie świnki.

Frunia [*] - 2010-12-30, 11:59

Na początku nowego prośka trochę przytulałem i z nim siedziałem, a po jakimś czasie je zapoznałem. Najlepiej, żeby poznały się praktycznie od razu, w końcu będzie przez parę lat mieszkać ze sobą :)
Oczywiście wcześniej przyjrzałem się maluchowi.

Mańka - 2011-01-01, 16:34

Ważne jest, żeby świnki zostały poznane na neutralnym terenie, czyli takim, na którym żadna ze świnek jeszcze nie była. :)
sylweqq - 2011-01-02, 18:04

jak połącze samicę do samicy (młodsza do starszej ((Trzeba??)) ) to jak będą się gryzły to przestaną? bo juz nie wiem
Frunia [*] - 2011-01-02, 18:06

Najlepiej, żeby nowa była młodsza, a gryźć się wgl. nie powinny, spokojnie niczego się nie obawiaj, będzie okej :)
Mańka - 2011-01-02, 19:36

Młodsza, w podobnym wieku - obojętnie. Byle nie starsza.

Nie powinny się gryźć. Dopiero, gdy pogryzą się do krwi to je rozdziel. :)

IssLance - 2011-01-25, 20:55

Więc tak, mam 3 świnki. Wszystkie są samicami. Matka, córka i jeszcze jedna. Sprawa wygląda tak.

Matka i córka dobrze się trzymały, ale od czasu gdy córka podrosła, matka ją odgania od siebie.
Córka jest strachliwa, niby podchodzi do ręki, ale tylko gdy jest w niej jakiś smakołyk, bierze w ząbki, po czym szybko ucieka.
Inna świnka jest dość miła, najgrubsza ze wszystkich, na początku była dominowana przez świnkę-matkę. Teraz stosunki są jako-takie, ale gdy inna świnka podchodzi do niej, to ta od razu odskakuje, a jak zajdzie ją od tyłu to podnosi kuper i sika na drugiego prosiaka.

Ogólnie świnki trzymają się dość daleko od siebie, nie przytulają się, ale też nie gryzą. Matka-świnka jedynie potrafi przyatakować świnkę, gdy ta podejdzie za blisko, ale nigdy nie ugryzie.

Jakieś rady, co robić?

świnie są za sobą już 3-4 miesiące.

Nikola - 2011-01-27, 18:41

Mam samczyka,który ma 10 miesięcy ( 14 marca będzie obchodził swoje pierwsze urodzinki ) . Jaki wiek drugiego świniaka najlepiej pasował by do Philipka? ;)
Laraine - 2011-01-27, 18:47

Oczywiście drugi młody samczyk. Myślę, że tak do 3-4 miesięcy. Ale najlepiej dowiedzieć się o charakter - bo to on gra tu główną rolę.
bella18477 - 2011-01-28, 08:51

Niektórzy uważają że dwóch samców nie można miec w jednej klatce czy to prawa??(Bo są terytorialne)
Tunrida - 2011-01-28, 08:58

Nikola napisał/a:
Mam samczyka,który ma 10 miesięcy ( 14 marca będzie obchodził swoje pierwsze urodzinki ) . Jaki wiek drugiego świniaka najlepiej pasował by do Philipka? ;)


Ja bym kupiła jak najmłodszą świneczkę. Philipek dopiero co osiągnął wiek dojrzałej i doroslej świnki, więc może mieć jeszcze odchyły czasami. Świnka 3-4 miesiące to też świnka z ukształtowanym charakterkiem, który lepiej znać zanim weźmiesz prosiaka do siebie, świnka jest już dojrzała płciowo, więc może być zadziorna. Do tego zadziorny Philip = walki .(jak adoptujesz, to DT ci powie jaki ma charakter, ale zachowania Philipa nie przewidzisz).
Jak weźmiesz maluszka to Philip będzie mu 'matkował' a maluchowi nie w głowie podbijanie klatki (przynajmniej do 2-3 miesiąca życia, ale wtedy te walki są łagodniejsze, bo świnki sie juz znają).

Cytat:
Niektórzy uważają że dwóch samców nie można miec w jednej klatce czy to prawa??(Bo są terytorialne)


Połowa ludzi na tym forum trzyma samca z samcem. Sa terytorialne, ale jak masz dużą klatkę to żyją w zgodzie.

Nikola - 2011-01-28, 11:26

Dziękuję... ;)

Samczyk,który mnie zainteresował urodził się 20.11.2010 roku...Czyli skończył trzy miesiące :) Chcę kupić z zarejestrowanej hodowli,nie będę adoptowała świnki :)
No cóż,miejmy nadzieję,że Philip zaakceptuje nowego towarzysza.
Klatkę będą mieli dużą - setkę lub 120 cm - zobaczymy :)

IssLance - 2011-01-28, 14:34

Więc tak, mam 3 świnki. Wszystkie są samicami. Matka, córka i jeszcze jedna. Sprawa wygląda tak.

Matka i córka dobrze się trzymały, ale od czasu gdy córka podrosła, matka ją odgania od siebie.
Córka jest strachliwa, niby podchodzi do ręki, ale tylko gdy jest w niej jakiś smakołyk, bierze w ząbki, po czym szybko ucieka.
Inna świnka jest dość miła, najgrubsza ze wszystkich, na początku była dominowana przez świnkę-matkę. Teraz stosunki są jako-takie, ale gdy inna świnka podchodzi do niej, to ta od razu odskakuje, a jak zajdzie ją od tyłu to podnosi kuper i sika na drugiego prosiaka.

Ogólnie świnki trzymają się dość daleko od siebie, nie przytulają się, ale też nie gryzą. Matka-świnka jedynie potrafi przyatakować świnkę, gdy ta podejdzie za blisko, ale nigdy nie ugryzie.

Jakieś rady, co robić?

świnie są za sobą już 3-4 miesiące.

odświeżam, bo mała świnka też zaczyna się robić agresywna - broni domku i zaczepia w podobny sposób.

Laraine - 2011-01-28, 14:38

Taki już charakter prośków. Nie wszystkie lubią się tak, że śpią wtulone w siebie i "płaczą", kiedy drugą zabiera się z klatki.
Nie ma krwi, futro po klatce nie lata - ja bym nic nie robiła. Bo co? Rozdzielisz je, a potem spróbujesz połączyć? To właśnie jest ryzykowne, bo później może być jeszcze gorzej.

IssLance - 2011-01-28, 15:16

tylko właśnie dziwi mnie to, że nawet matka i córka mają do siebie taki stosunek.
Laraine - 2011-01-28, 19:19

U mnie też czasami Zuza zaczepia swoje córki, albo one ją. Norma ;)
Annabeth - 2011-01-31, 21:01

Hej;) Mam pewien dylemat. Chodzi o to że mam Pana prosiaka który ma ok. 4-5 miesięcy i chciałabym dokupić mu towarzysza.
Jak myślicie, jakie jest prawdopodobieństwo że się nie dogadają? Jakiś czas temu była u mnie tymczasowo 2 świnka, która w zamyśleniu miała być samcem a okazała się samicą. Czy to mogło mieć na niego jakiś wpływ? Mógłby być agresywny w stosunku do małego?
Pani w sklepie zoologicznym powiedziała mi że jest już za późno żeby mu kupić towarzysza, że na pewno będą się gryzły i że wyjściem jest kastracja. Byłoby to konieczne?

No i może tak troszkę odbiegając od tematu... Gizmo chodząc po łóżku "szoruje" tyłkiem po kocu i zostaje wtedy taki specyficzny zapaszek.
Wasi panowie też tak robią? Jeżeli dokupiłabym młodego to robiłby to częściej i zapach mógłby być bardziej intensywny?

Z góry dzięki za odpowiedzi ;)

nugatka - 2011-02-01, 12:52

Jakieś tam prawdopodobieństwo, że się nie dogadają jest (zawsze jest jakieś prawdopodobieństwo), ale z drugiej strony świnki to zwierzątka stadne, więc... Jam mam dwóch panów i się dogadali. Przy odpowiednim łączeniu nie powinno być z tym problemu. To, że Twój samczyk widział się z samicą nie ma wpływu na późniejsze relacje z kolegą. Pani w zoologicznym mówi bzdury, świnki można łączyć w każdym wieku. Najlepiej dwa malce lub dorosłą z maluchem. A i przy odpowiednim łączeniu myślę, że i dwie dorosłe świnki byłyby w stanie się dogadać (czytałam o takich przypadkach). Ja łączyłam około 6-miesięcznego samca z 5-tygodniowym maleństwem. Są najlepszymi przyjaciółmi. Jeśli chodzi o kastrację, to jest ona konieczna tylko w wypadku, gdy chcesz połączyć samca i samiczkę.

Co do jeżdżenia pupą po łóżku - samczyki znaczą tak teren. Przy dwóch może być więcej smrodku, jednak szybko wietrzeje dla naszych nosów.

Common - 2011-03-05, 20:48
Temat postu: pytanko
czy jak mam samca jakiś 1,5 roku i chcę mu dokupić partnerkę taką ze sklepu zoologicznego taką małą to moge?
Saycia - 2011-03-05, 20:49

Nie tylko mogą, ale pewnie będą miały. Niestety.
Tunrida - 2011-03-05, 20:52
Temat postu: Re: pytanko
Common napisał/a:
czy jak mam samca jakiś 1,5 roku i chcę mu dokupić partnerkę taką ze sklepu zoologicznego taką małą to moge?

Nie możesz, bo nierasowych świnek się nie rozmnaża. Dlaczego? Więcej tutaj
http://swinkimorskie.org/...opic.php?t=7943

Jeśli szukasz drugiej świnki kup towarzysza tej samej płci, ale znacznie młodszego. Da to większe szanse na połączenie bez konfliktów.

Cherry - 2011-03-05, 20:53

Pewnie, że możesz. Kto by nie chciał męczyć młodej samiczki ciągłymi ciążami, żeby z tego przemęczenia umarła niechciana i niekochana, pozostawiając niewykarmione oseski? Dla twojego samca lepiej będzie jeśli dokupisz mu kolegę tej samej płci.
Saycia - 2011-03-05, 20:54

O matko, źle przeczytałam pytanie, zrozumiałam "czy mogą mieć małe" a nie "taką małą to moge?" Przepraszam!
Poza tym to podpisuję się pod innymi - tej samej płci!

Tunrida - 2011-03-05, 20:56

Dobra, wszyscy wiemy, że tej samej płci. Proszę nie powielać już odpowiedzi do tego wątku, bo nie o tym on jest.
Autorkę życiowego (chyba) problemu zapraszam do działu rozmnażanie.

SuperSoniC - 2011-03-28, 22:46

Posiadam młodą świnke rozetkę, samca i chce się zapytać, czy mogę dokupić drugiego samca gładkowłosego :D ? Nie pochlastają sie :question: :paranoid: Muszę mieć dwa domki dla dwóch samców, czy wystarczy jeden? I tak samo z hamakiem, jeden czy dwa?

Zwracaj uwagę na interpunkcję i wielkie litery na początku zdań. Mod.

donia87 - 2011-03-28, 22:51

Drugi powinien być młodszy od pierwszego. Sierść raczej nie ma znaczenia ;) Tak czy owak u samców ryzyko nietolerancji jest dużo wyższe niż u samic to raz, a dwa - samce tak czy owak na początku mogą się ganiać aby ustalić hierarchię w "stadzie". Tak więc albo ustalą hierarchię albo się nie polubią i będą ganiać zawsze. Po prostu na początku powinno się bacznie obserwować czy nie robią sobie wzajemnie krzywdy.

Dodam, że ja mam 4 samców i po ustaleniu hierarchii jest ok (czasem tylko traktują Kellego jak dziewczynkę i ganiają po całej klatce, ale szybko im przechodzi).

SuperSoniC - 2011-03-28, 23:21

jJak im kupie klatke 120cm i wszystko od pojnika po miske itp. podwójnie, to może im wystarczy miejsca i każdy może się weżmie za swoją miske, czy swój domek. No, chyba, że zamieszkają razem :D
rebelle_fleur - 2011-03-31, 17:24
Temat postu: Dwie czy jedną?
Jestem w stanie zapewnić świnkom klatkę 80 cm, do tego ok. 5h wybiegi. Czy tyle wystarczy dla dwóch świnek ? Czy lepiej wziąć jedną ?
PS - W lato wychodziłabym też ze świneczkami na dwór.

xOrzelx - 2011-04-02, 15:29

Dozbieraj trochę pieniędzy na klatkę 100 cm albo 120 ( ja mam setkę i 2 prosiaki ) bo 80 trochę mała i kup 2 świnki Bo jedna świnka to samotna świnka :D
Sylwia91 - 2011-04-02, 16:07

xOrzelx ma rację, lepiej poczekaj trochę i kup im 100, u mnie w zoologach różnica pomiędzy 80 a 100 to około 50 zł. No i samotna świnka to smutna świnka.
rebelle_fleur - 2011-04-02, 18:07

Nie chodzi o koszt, bo stać mnie na klatkę, ale mama uważa, że jest za duża 80 cm wystarczy.
Sylwia91 - 2011-04-02, 18:28

To pokaż mamie parę wypowiedzi z forum, że jednak jest za mała :(
xOrzelx - 2011-04-02, 18:30

Zapytaj się swojej mamy czy wolała by mieszkać w ciasnej komórce czy w dużym pokoju .
Ja tak powiedziałem swojej i pomogło :D


PS nie mów jej tego ze złością albo żeby ją obrazić tylko po prostu zapytaj :)

rebelle_fleur - 2011-04-02, 19:35

Dzięki, mam nadzieję, że ją przekonam.
Sylwia91 - 2011-04-02, 23:07

Trzymamy kciuki :)
stash - 2011-04-08, 13:00
Temat postu: Re: Druga, trzecia, kolejna świnka i pytania z tym związane.
Michalo napisał/a:
Mam pytanie czy świnki lepiej czują się jak są dwie czy same?

Mam już 6 miesięcy świnkę i chcę dla niej jak najlepiej.

Mnie specjalnie nie zależy na kupnie drugiej świnki, ale dla Gutka wszystko :D
. Jeśli chcesz żeby świnka była do ciebie bardziej przywiązana to miej tylko jedną,a jak chcesz żeby świnka nie czuła się samotna bo ty jesteśnp.,długo w pracy to możesz jej kupić drugą świnkę.Ja mam dwie tylko w osobnych klatkach i jest super.
Solitario - 2011-04-08, 13:18

Nie wiem czy tutaj można odpowiadac... Jak coś przepraszam. Mam jednego ( 120cm klatka) niestety tata nie zgadza się na drugiego. Racja jak jest jedna świnka to zazwyczaj ( nie zawsze ) bardziej szuka kontaktu z człowiekiem i jest mniej płochliwa...
Pozdrawiam :D

Cherry - 2011-04-10, 19:05

Mniej płochliwa? Z tym stanowczo się nie zgodzę. Jak Krakers był sam to nie mogłam podejść do klatki, żeby nie uciekł, a o braniu ręce to nie ma co mówić. Odkąd jest Drops Krakers mniej się boi.
Racja jest taka, że samotna świnka jest bardziej nieszczęśliwa. Mając warunki i zgodę rodziców na dwie lub więcej świnek, a trzymając jedną jest się wg mnie egoistą :)

neli5558 - 2011-04-10, 19:23

Nie . Jeśli ma się jedną świnkę to ona może być szczęśliwa ale potrzebuje dużo kontaktu , dobrego kontaktu z właścicielem .
Chrupka - 2011-04-10, 19:40

Samotna świnka nigdy nie będzie szczęśliwa, nie ma się kto z nią pobawić, poganiać po pokoju, pogadać, pokłócić o kawałek ogórka itd., itd.
Cherry - 2011-04-10, 19:42

Ale człowiek raczej nie zastąpi śwince drugiej świnki. Bo my jesteśmy w szkole/pracy i widujemy się z innymi ludźmi, więc nie odczuwamy takiej samotności, a świnka z reguły zostaje wtedy sama w domu na te kilka-kilkanaście godzin.
Ja wyznaję zasadę, że zwierzęta stadne trzymamy w stadzie, a samotniki pojedynczo.

rebelle_fleur - 2011-04-10, 21:47

Czy dobrym pomysłem jest wzięcie 2 świnek jednocześnie? Jak wygląda wtedy oswajanie?
ginegol - 2011-04-11, 16:18

Jak weźmiesz dwie świnki razem nie będziesz mieć kłopotów z przedstawieniem ich sobie i ustalaniem hierarchii. Co do oswajanie to nie mogę się wypowiedzieć.
Chrupka - 2011-04-11, 16:19

Na zdrowy rozum, chyba będą się szybciej oswajać - jedna będzie miała wsparcie drugiej i będzie odważniejsza.
Muffa96 - 2011-04-12, 11:14

27 kwietnia minie już rok jak mam swojego Fifka. Gdy go kupowałam mieścił się jeszcze na ręce, więc można sądzić że ma 15 miesięcy. Jak na razie trzymam go w klatce 50cm, ale w piwnicy czeka na niego 80 cm. Planuję połączyć 50 cm i 80 cm. Wtedy miałabym wielką klatkę, do której zmieściłyby się 2 prośki. Jednak boję się, ze mój Fifek jest za stary na kolegę i że bd, sie gryźć.
Czy mogę dokupić 2 świnkę???

xOrzelx - 2011-04-12, 11:41

Za stary ? :D On jest jeszcze młodziutki , biorąc pod uwagę to ze zdrowe świnki żyją do 10 lat :P Pewnie że możesz też mam jedną świnkę starszą o rok od drugiej i jest w porządku :)
Muffa96 - 2011-04-12, 15:10

a co zrobić jeżeli bd. się gryźć?
Chrupka - 2011-04-12, 15:20

Nawet jesli, to nie warto sie zniechecac po jednym razie - trzeba odczekac 2 dni i sprobowac znowu. [/code]
Muffa96 - 2011-04-12, 16:12

znowu?
czyli mam je trzymać w 2 klatkach i stopniowo ich zaprzyjaźniać???

Cherry - 2011-04-12, 16:16

Ale jak w dwóch klatkach?
Ja swoich chłopaków dałam po prostu na nieznany obojgu teren i dałam się się powąchać, gwałcić, po podgryzać i po godzinie dałam ich do wspólnej klatki. Są już razem 3 miesiące i do tej pory żaden się nie buntował.

Muffa96 - 2011-04-12, 16:44

Więc bd. musiała dokupić małego samczyka. Tak teraz czytam forum o rozróżnianiu płci i boję się że zamiast małego samczyka trafi mi się samiczka.
Fifek miał być samiczką. A jednak ludzie w zoologu się pomyli ;(

Laraine - 2011-04-12, 16:55

Więc najlepiej adoptować świnkę lub kupić z zarejestrowanej hodowli. Wtedy masz pewność co do płci, dowiesz się też co nie co o charakterze świnki.
Muffa96 - 2011-04-12, 16:59

A ile kosztują takie świnki?
Jak bym miała kupować drugiego prosiaka to bym chciała mieć rasową. Taką długowłosą co trzeba jej sierść co jakiś czas ucinać :P
Widziałam na allegro.pl świnki rasowe ale one są duże, a ja musze mieć malutkiego prośka...

Cherry - 2011-04-12, 17:01

Jak kupowałam Dropsa to miałam w telefonie zdjęcia podwozi samców i samiczek i poprosiłam sprzedawczynię, żeby mi samej pozwoliła sprawdzić płeć. Porównywałam i ze zdjęciami i podwoziami innych świń ;)
Laraine - 2011-04-12, 17:04

Cena zależy od przodków, rasy, kolorów itd. To już musisz się hodowcy pytać.
Duże? Nie wydaje mi się, że są większe od tych zoologicznych świnek. Aczkolwiek tutaj niech wypowie się ktoś inny, np. nugatka ma świnkę nierasową i rasową - zapytaj ją, czy jest różnica w wielkości.
Świnka z zoologa też niekoniecznie będzie malutka. Poza tym, kiedy świnka jest zbyt mała, jest to oznaka wady genetycznej i wcale nie jest to fajne i bezpieczne.
A dlaczego świnka ma być malutka?

proszek99 - 2011-04-12, 18:12

Malutka (chodzi o wzrost czy wiek) Ale jak są świnki z hodowli to przecież możesz kupić młoda świnkę ale rasową :D A jak chcesz z zoologa to od razu po kupnie idź do weta a on ci powie.
Muffa96 - 2011-04-12, 18:37

Malutka chodzi o wzrost i wiek przy zakupie
potem może rosnąć ile chce :P
Bo rasowe swinki sprzedaja chyba takie troche starsze, a ja chcę by nowa świnka była na początku mniejsza od Fifka, by ze sobą nie wojowały..//

Laraine - 2011-04-12, 18:41

Niekoniecznie, z tego, co widziałam, to miesięczne, dwu-trzy miesięczne świnki też są w hodowlach na sprzedaż. Trzeba się po prostu porozglądać.
shoti1910 - 2011-04-12, 19:33

Albo adoptować :)

Dopisek od moda: Aktualnie są do adopcji małe samczyki ;) póki co muszą być jeszcze przy mamie, ale niebawem będą mogły iść do nowych domków.

Muffa96 - 2011-04-12, 22:11

Na razie nie mogę.
czekam na remont swojego pokoju ;(

Laraine - 2011-04-12, 23:13

Bez pośpiechu. Świnek do adopcji raczej nie zabraknie, heh ;)
ina886 - 2011-04-16, 09:27
Temat postu: witam !
Witam od jakiegoś czasu sie zastanawiam nad kupnem świnki, na początek kopiłam sobie książkę o świnkach bo nic na ich temat nie wiedziałam ponieważ kiedyś miałam tylko chomiki 3 które zdechły ze starości bardzo krotko żyją chomiki dlatego tez zdecydowałam się na kupno świnki bo dłużej żyje i nie jest taka malutka jak chomik. Przeczytałam już chyba cale forum jest tu wiele interesujących tematów. Zastanawiałam się nad kupnem jednej świnki ale z tego co przeczytałam to chyba kupie dwie świnki chce kupić dwóch samczyków czytałam ze samce mogą być razem :) Byłam już u weterynarza zapytać się ile będzie kosztować badanie wstępne grosze.. tylko mam problem z klatka chce kupić 70 czy nie będzie za mała dla dwóch świnek? ponieważ nie mam tyle miejsca żeby kupić klatkę 100cm niestety. Szukałam nawet świnek na internecie i coś mnie zaniepokoiło pewien pan ma chodowlę węży i na ogłoszeniu miał ze chce sprzedać świnki a tych świnek w jakiś zagrodach miał ze 100 chyba ;/ czy on karmi węzę tymi świnkami czy co;/ oby nie. :tear:

Pozdrawiam :D

Laraine - 2011-04-16, 09:41

70 cm to skrajne minimum dla jednej świnki. Dla dwóch samców będzie zdecydowanie za mała.
ina886 - 2011-04-16, 16:46
Temat postu: dziekuje za odpowiedz
aha no dobrze dziekuje :)
natix - 2011-04-20, 14:29

2 dni temu dokupiłam mojemu Rysikowi kolegę. Rysik ma półtora roku i jest dość samotny. Ja dużo pracuję i nie ma mnie w domu, więc stwierdziłam, że będzie mu weselej z jakimś koleżką :) Więc wprowadził się do nas TirlaPirla, który jest 7 tygodniowym samczykiem. Nie chciałam samiczki, bo na maluszki już w ogóle nie mogę sobie pozwolić, ze względu na pracę. Niestety Ryś nie zareagował za ciekawie. Ciągle straszy małego i zaznacza terytorium, ale widzę, że Tirla się nie boi. Chyba nie wie, że powinien ;p biega po klateczce i coś sobie gada wesoło. W każdym bądź razie nie jest zalękniony. Wczoraj Ryś był już chyba łagodniejszy. Część czasu sobie gadali, część coś tam buszowali, a tylko troszkę Rysik się denerwował. Mam nadzieję, że za parę dni się oswoi z Tirlą i będą zgodnymi chłopaczkami. Bo jak się okaże, że mój misterny plan zadowolenia Rysika przyniósł odwrotny efekt, to chyba się załąmię :/
nugatka - 2011-04-20, 14:48

Jeśli nie ma bitew i krew się nie leje, to dobrze im idzie. Starszy musi pogonić trochę małego, pokazać, kto u rządzi. Ustalą hierarchię i będzie spokój. ;-)
natix - 2011-04-20, 15:05

Mam taką ogromną nadzieję :) Poza tym z tego co tu czytam, to widzę, ze istnieje prawdopodobieństwo, że świnki są łagodniejsze i bardziej przyjacielkiej w stosunku do ludzi, gdy mają świnkowego towarzysza. Mój Ryś jest strasznie płochliwy. Tylko mi daje się wziąć na ręce i tylko ze mną siedzi. Nie za długo, ale zawsze. Nikogo jeszcze nigdy nie ugryzł, ale ciągle zwiewa. Mam nadzieję, że przy Tirli trochę się udobrucha, chociaż przyznam szczerze, że to nie jest mój główny cel - najważniejsze, żeby był szczęśliwy, bo to o niego tu chodzi :) Będę zdawała relację na bierząco, jak idzie moim zaierzaczkom oswajanie :) Kto wie, może po weekendzie będą już pogodzone :)
Marshalka - 2011-04-20, 18:37

Muffa96 napisał/a:
A ile kosztują takie świnki?
Jak bym miała kupować drugiego prosiaka to bym chciała mieć rasową. Taką długowłosą co trzeba jej sierść co jakiś czas ucinać :P
Widziałam na allegro.pl świnki rasowe ale one są duże, a ja musze mieć malutkiego prośka...



Wiesz nie łatwo się opiekować świnką długowłosą, mam taką i co miesiąc lub częściej trzeba obcinać jej sierść i kąpać, a nie jest to łatwe, bo świnka się wierci i kręci. Do tego trzeba być bardzo spokojnym człowiekiem. No i kupić nożyczki fryzjerskie, bo tymi do papieru nie zdziałasz dużo. Coś o tym wiem. :)

Marshalka - 2011-04-20, 18:39

natix napisał/a:
Mam taką ogromną nadzieję :) Poza tym z tego co tu czytam, to widzę, ze istnieje prawdopodobieństwo, że świnki są łagodniejsze i bardziej przyjacielkiej w stosunku do ludzi, gdy mają świnkowego towarzysza. Mój Ryś jest strasznie płochliwy. Tylko mi daje się wziąć na ręce i tylko ze mną siedzi. Nie za długo, ale zawsze. Nikogo jeszcze nigdy nie ugryzł, ale ciągle zwiewa. Mam nadzieję, że przy Tirli trochę się udobrucha, chociaż przyznam szczerze, że to nie jest mój główny cel - najważniejsze, żeby był szczęśliwy, bo to o niego tu chodzi :) Będę zdawała relację na bierząco, jak idzie moim zaierzaczkom oswajanie :) Kto wie, może po weekendzie będą już pogodzone :)


Powiem, że u mnie pogodzenie dwóch samców w tym samym wieku, a dopiero po roku się pogodzili... Ale są różne przypadki. :) Kto wie jak u Ciebie będzie. :) U mnie młody jest ganiany mam nadzieję, że niedługo im przejdzie. :)

natix - 2011-04-20, 18:44

Marshalka napisał/a:
natix napisał/a:
Mam taką ogromną nadzieję :) Poza tym z tego co tu czytam, to widzę, ze istnieje prawdopodobieństwo, że świnki są łagodniejsze i bardziej przyjacielkiej w stosunku do ludzi, gdy mają świnkowego towarzysza. Mój Ryś jest strasznie płochliwy. Tylko mi daje się wziąć na ręce i tylko ze mną siedzi. Nie za długo, ale zawsze. Nikogo jeszcze nigdy nie ugryzł, ale ciągle zwiewa. Mam nadzieję, że przy Tirli trochę się udobrucha, chociaż przyznam szczerze, że to nie jest mój główny cel - najważniejsze, żeby był szczęśliwy, bo to o niego tu chodzi :) Będę zdawała relację na bierząco, jak idzie moim zaierzaczkom oswajanie :) Kto wie, może po weekendzie będą już pogodzone :)


Powiem, że u mnie pogodzenie dwóch samców w tym samym wieku, a dopiero po roku się pogodzili... Ale są różne przypadki. :) Kto wie jak u Ciebie będzie. :) U mnie młody jest ganiany mam nadzieję, że niedługo im przejdzie. :)


U mnie póki co Rysik nie gania małego. No, może raz widziałam... ale właśnie w tym jest problem, że nie ma mnie w domu większość dnia, więc na prawdę mało widzę :/ W tej chwili np. siedzą grzecznie. Gdybym miała podsumować co się u nich dzieje, to myślę, że Rysik jest zdenerwowany tak 1/4 czasu, w którym jetem w domu. Ale nie gania go, tylko chodzi za nim powoli. To i tak chyba nie źle jak na trzeci dzień.

Muffa96 - 2011-04-21, 22:40

Marshalka napisał/a:
Muffa96 napisał/a:
A ile kosztują takie świnki?
Jak bym miała kupować drugiego prosiaka to bym chciała mieć rasową. Taką długowłosą co trzeba jej sierść co jakiś czas ucinać :P
Widziałam na allegro.pl świnki rasowe ale one są duże, a ja musze mieć malutkiego prośka...



Wiesz nie łatwo się opiekować świnką długowłosą, mam taką i co miesiąc lub częściej trzeba obcinać jej sierść i kąpać, a nie jest to łatwe, bo świnka się wierci i kręci. Do tego trzeba być bardzo spokojnym człowiekiem. No i kupić nożyczki fryzjerskie, bo tymi do papieru nie zdziałasz dużo. Coś o tym wiem. :)

jakiej rasy masz świnkę? też chciałabym taką ;)

Damian3 - 2011-04-25, 22:28

Dla mnie takie rzeczy jak czesanie, kąpanie, przycinanie sierści nie jest problemem tylko zabawą, zarówno dla mnie jak i dla świnek (świnki bo Łatek jest krótkowłosy i jemu tylko pazurki przycinam).
spectre - 2011-04-28, 15:45

Witam ! :)
Moja Lilcia ma już kilka miesięcy, ale jest sama :( Ciągle sama... Wiem, że pewnie się zgorszycie, ale najpierw był chomik... A że nie mogłam z "dziadem" ( :unibrow: ) w nocy wytrzymać to kupiłam świnkę.. Mam niedużą klatkę i mało miejsca w mieszkaniu, ale sprzedaję rybki i zamierzam kupić świniaczKOM klatkę sporą jak na mój pokoik bo 80x50.

Zastanawia mnie jak moja świnka zareaguje na nowe maleństwo? :( Chciałabym dokupić jej rozetkową, ale boje się czy nic jej nie zrobi?? Poradźcie coś dziewczyny :)

wiktorias20 - 2011-04-28, 19:10

Klatka dla dwoch świnek to minimum 100cm
A jak ze świnką (świnkami) nie będziesz mogła wytrzymać to też ją/je oddasz ? :rolleyes:
Kazda świnka na nowego przyjaciela (przyjaciółkę) reaguje inaczej.A pozatym dwie świnki będą prawie caly czas szaleć...

alexiska - 2011-04-28, 20:15

Wiesz, dwie świnki też potrafią robić w nocy hałas xD a co zrobisz jak z nimi też nie będziesz mogła wytrzymać?
Klatka 80 cm jest za mała na dwie świnki..no może na początek jak są malutkie albo przy całodniowych wybiegach.
Dwie samiczki z reguły dogadują się dość dobrze, ale oczywiście zdarzają się wyjątki xD. Pamiętaj o łączeniu świnek na neutralnym gruncie ( w miejscu w którym nie była żadna ze świnek, nie ma tam ich zapachów).

Sylwia91 - 2011-04-28, 21:46

spectre jeśli do tego stopnia przeszkadzało Ci, że chomiczek biega w nocy w kołowrotku i szura, że go oddałaś, to nie kupuj świnki. To gadatliwe zwierzątka i czasem mogą naprawdę głośno krzyczeć. I biegać. Świnka robi więcej hałasu jak biega niż chomik, wiem, bo mam i to i to. I nie sądzę, że jesteś odpowiedzialną osobą a świnki się przywiązują. Kupisz, potem oddasz bo hałasuje i co? :confused:
spectre - 2011-04-29, 11:50

Moja w nocy nie rozrabia ;) DOstaje wieczorem jedzonko i żadne chrupanie mi nie przeszkadza... Chomik był wyjątkowo upierdliwy, bo cały dzień spał, a w nocy zaczynało się grzyzienie prętów, kołowrotek swoją drogą bo to nie przeszkadza mi, ale całą klatke mi zgryzł ;|
Będę mięć klatkę na całą szafkę :D i tak zajmie mi pół pokoju, ale mam nadzieję, że dziewczynki będą zadowolone :)
Nie naskakujcie tak od razu : P LEpiej żeby była sama?? nie sądze...

EDIT:"jeśli do tego stopnia przeszkadzało Ci, że chomiczek biega w nocy w kołowrotku i szura, że go oddałaś, to nie kupuj świnki. "
Jakbyś czytała dokładnie, a nie wymyślała swój scenariusz to byś wiedziała że mam jednego świniaczka już Chomik nie biegał w kołowrotku i nie szurał tylko gryzł klatkę całą noc ;|


"To gadatliwe zwierzątka i czasem mogą naprawdę głośno krzyczeć."- to także wiem, ponieważ chciałam zauważyć ŻE MAM JUŻ ŚWINKĘ SPORO CZASU!!

"I nie sądzę, że jesteś odpowiedzialną osobą a świnki się przywiązują. Kupisz, potem oddasz bo hałasuje i co? " świnki nigdy bym mojej nie oddała... nie Tobie oceniać czy jestem odpowiedzialna, czy nie.. ale nie wiem czy istnieje osoba w moim wieku która mieszka już razem i radzi sobie ze wszystkim ;| ale nieważne... Wiem w jakim stopniu halasują, a ich piski mi nie przeszkadzają, a wręcz mnie cieszą gdy wracam po szkole do domu

Edytuj swoje posty, nie pisz jednego pod drugim. Możesz to zrobić używając opcji 'zmień' obok opcji 'cytuj'.Mod

Patryska - 2011-04-29, 19:05

Spectre- świnki też mogą "grać" na drutach klatki :D

Nikt na Ciebie nie naskakuje, ale mnie też dziwi, że oddajesz jedno zwierzątko, żeby brać inne :rolleyes:

spectre - 2011-04-29, 19:26

Niestety :) małe mieszkanko, nie wytrzymałam czwartej nieprzespanej nocy ;)
Teraz mam dwie świniaczki i jestem bardzo zadowolona :)

proszek99 - 2011-04-29, 19:45

spectre napisał/a:
Niestety :) małe mieszkanko, nie wytrzymałam czwartej nieprzespanej nocy ;)
Teraz mam dwie świniaczki i jestem bardzo zadowolona :)

Mogłaś kupić stopery ( to takie coś do uszu i w tedy nie słychać dźwięków)

krycha6337 - 2011-05-02, 13:50

spectre napisał/a:
Niestety :) małe mieszkanko, nie wytrzymałam czwartej nieprzespanej nocy ;)
Teraz mam dwie świniaczki i jestem bardzo zadowolona :)

Był czas że w naszym mieszkanku było 6 świnek ( nie licząc małych urodzonych ). Niestety 3 nas już opuściły.

malabasia - 2011-05-02, 15:06

Xenia napisał/a:


Oznacza to stan najwiekszego zadowolenia , brykania , zabawy.
Im starsza swinka tym zjawisko popcorningu stopniowo zanika.
Dla niedoswiadczonego oka wyglada to tak jakby swinke nagle cos ugryzlo badz dostala jakiegos ataku , wiele osob zatem panikuje.

Niestety , nalezy zachowac troche czujnosci , bowiem popcorning polaczony z piszczeniem [nie mylic z wesolym pomrukiwaniem] , na zmiane przeplatanym z intensywnym drapaniem moze sygnalizowac jakas chorobe skorna badz pasozyty. Nalezy dla swietego spokoju isc ze swinka do weterynarza na przeglad.


Witajcie,bedzie to moj pierwszy post zanim sie przedstawilam (nadrobie,obiecuje) ale mam nurtujace mnie pytanie odnosnie skakania i piszczenia.Swinke mam od okolo tygodnia,poki co strasznie sie boi wszystkiego i dopiero sie oswaja z tym,ze w reki mozna cos zjesc i ona nie zrobi nic zlego aczkolwiek wystarczy jeden ruch i nie ma swinki.Mialam w swoim zyciu duzo swinek,wiec wiem o nich co nieco takiej jednak jak ta jeszzce nie mialam.To ze skacze i popcorninguje wcale mnie nie dziwi,bo to normlane ze sie bawi i bryka (ma jakies 5 tygodni) ale strasznie sie drze.Wiem juz kiedy usiluje wymoc jakies zarelko :D ale poza tym jak zaczyna sie drzec z niczego to drze sie i drze (niekoniecznie wtedy kiedy bryka),wlasciwie caly czas wydaje jakies dzwieki.Sek w tym,ze takiego rozdarciucha nie mialam i nie wiem,czy taki jej urok,czy moze to cos innego.Drze sie naprawde glosno.Nie jest to raczej napewno zwiazane z obecnoscia pazozytow bo w ciagu tego tygodnia widzialam moze ze 3 razy jak sie drapala;gdyby miala jakis problem ze skora chyba drapalaby sie czesto.Nawet jak nie drze sie glosno (bo jednak sa momanty kiedy siedzi cicho) to najczesciej cos tam mruczy pod nosem,pochrzakuje,popiskuje jakby,generalnie-najglosniejsza swinia na calej wyspie :)
Chyba licze najbardziej na to,ze rozwiejecie moje watpliwosci co do tego ze moze cos jej dolega;wyglada zdrowo,ma apetyt az nawet za duzy,moze taka jej uroda?

kimera - 2011-05-02, 16:10

Większość świnek jest gadatliwa, to normalne. Głośne piski, moim zdaniem, są oznaką samotności. Świnka w ten sposób chce zwrócić na siebie uwagę, wzywa inne świnki. Te gryzoniki domowe głośno krzyczą też ile razy usłyszą szelest torebki, trzask krojonych warzyw, a nawet kroki "swojego" człowieka. Od razu wołają "daj, daj!" domagając się uwagi, a przede wszystkim, przysmaków.
Myślę, że obecność drugiej świnki rozwiązałaby oba problemy - świnka stałaby się śmielsza i żywsza, i nie kwiczałaby tak głośno bez powodu.

malabasia - 2011-05-02, 16:46

Rozwazalam nawet wziecie dwoch prosiakow zeby Lulcia nie czula sie samotna,ale kolega od ktorego go bralam mial tylko 3 i dwie pozostale juz byly "zaklepane".Nie wiem czy wziecie prosiaka z innego zrodla byloby ok,tzn czy by sie bez problemow zaakceptowaly.
Laraine - 2011-05-02, 16:50

Może źle Cię zrozumiałam, ale ostatni post brzmi, jakbyś chciała do samicy wziąć samców. Mam nadzieję, że po prostu źle zrozumiałam.
Twoja świnka już pewnie nie pamięta pozostałych świnek. Jeżeli znajdziesz świnkę o łagodnym charakterze, to pewnie uda Ci się ją połączyć z Twoją świnką.

malabasia - 2011-05-02, 17:00

Laraine,jesli nie chce sie mnozyc prosiakow (a ja nie chce) to samiec odpada;myslalam o dokupieniu samiczki.A czy swinka ma lagodny charakter to nikt nie wie chyba zanim nie zabierze jej do domu.Nie wiem tez czy klatka ktora mam nadawalaby sie dla dwoch prosiakow,bo chyba powinna byc troche wieksza (moja ma 80 cm dlugosci) kupowalam ja z mysla o jednym prosiaku.
Chcialabym jak kazdy jak najlepiej dla mojego zwierzaka.

Laraine - 2011-05-02, 17:31

Kochana, więc kup samiczkę. Kupując samca z pewnością szybko "dorobisz" się całkiem sporej gromadki, a i świnka (samiczka) będzie cierpieć, bo poród to nic przyjemnego. Ja mam 4 samiczki i świetnie się ze sobą dogadują. Mitem jest, że aby świnki żyły ze sobą w zgodzie, musi być parka. Wszystko zależy od ich charakterów. U mnie są 2 małe zołzy ( :P ), i dwie łagodniejsze świnki. Jasne, czasami zdarzają się małe przepychanki, ale nie jest to nic złego i groźnego. Szczególnie, jak któraś z nich ma rujkę, to pokazuje reszcie, że to ona jest tu najważniejsza i trzeba się jej słuchać :unibrow: ale za chwilę jest spokój.
Im większa klatka, tym lepsza. To oczywiste. Minimum dla dwóch świnek to 100 cm, ale jeśli będą miały częsty wybieg, to pewnie dają radę. Aczkolwiek, jeśli masz warunki na większą klatkę, to lepiej w nią zainwestować :)
Co do charakteru. Jeśli kupisz świnkę w zarejestrowanej hodowli, albo adoptujesz, to hodowca / dom tymczasowy na pewno udzieli Ci informacji o jej charakterze. Kupując w zarejestrowanej hodowli lub adoptując masz też pewność, że w razie gdyby łączenie się nie udało, to możesz świnkę oddać z powrotem.

Wydzieliłam wątek do odpowiedniego tematu, żeby nie robić offtopu :)

Coria - 2011-05-10, 18:04
Temat postu: walki świnek
Witam, jestem nowa na forum, przeczytałam już całe mnóstwo Waszych porad, za które bardzo dziękuję. Również na temat problemu, który dotyczy moich prosiaczków, wiele wyczytała, niestety póki co wszystko zawiodło... 3 dni temu do mojej 3,5 miesięcznej świnki (jest u nas 4 tyg) dołączyła druga (1,5 miesięczna). Mówiono nam, że w przypadku samiczek nie będzie najmniejszych problemów z łączeniem. A tym bardziej takich maluchów. Ale jest nieciekawie. :tear: Popełniliśmy błąd - zrobiliśmy pierwsze spotkanie na neutralnym gruncie, a klatkę umyliśmy, jednak później zdaliśmy sobie sprawę, że dla starszej ten pseudo neutralny grunt był już znany... Początki były ok - mała siedziała w bezruchu, a starsza zaczęła ją lizać, przytulać się. I po 30 min czar prysł, zaczęły się atakować, choć nie przyuważyliśmy, kto był inicjatorem walki. I trwa to to dziś. Choć widzę odmianę - mała przestała się stawiać, tylko chowa się do domku, a starsza ją atakuje. Serce mi pęka jak patrzę na piszczącą małą :tear: Wygląda naprawdę na przerażoną. Starsza odgania ją od jedzenia i wody, blokuje wyjście z domku... A jeszcze parę dni temu, gdy była sama, bała się najmniejszego szelestu (jeszcze się nie oswoiła). Teraz zachowuje się jak dominator. Wiem, że walczą o hierarchię, ale naprawdę się już boję o małą. Krew się nie leje, ale atakuje ją ostro. Wczoraj podjęliśmy 2. próbę - z umyciem wszystkiego, małą kąpielą, ale nic to nie pomogło.

Klatkę mamy 100 cm, dostawiliśmy drugi domek, drugą miseczkę, możemy coś jeszcze zrobić? Ile to jeszcze może potrwać? Mogą się nie dogadać..?

xOrzelx - 2011-05-10, 18:16

Powinno się kupić jedną świnkę starszą o rok chociaż .Ale powinny się przyzwyczaić do siebie .
Chrupka - 2011-05-10, 18:48

xOrzelx napisał/a:
Powinno się kupić jedną świnkę starszą o rok chociaż .Ale powinny się przyzwyczaić do siebie .


Czemu tak sądzisz? Teoretycznie łączenie maluchów powinno być jeszcze prostsze niż dorosłych świnek, dlatego poleca się łączenie malucha i starszej świnki. Ale mówi się tak, bo z reguły osoba, która chce kolejną świnkę, ma już starszą. Do malucha lepiej dokupić drugiego.

Coria: ja proponuję wyjąć z klatki wszystkie domki itp., zostawić jedynie 2 miski i poidło. Do tego może masz możliwość zostawić otwartą klatkę na całą dobę? Chociaż na kilka dni, na to zaprzyjaźnianie.

Kama14 - 2011-05-10, 18:51

A czy roczna swinka moze "dogadac sie" z 3-letnia?Troche obawiam sie laczenia,ta mlodsza jest o wiele mniejsza,no i wiadomo,gryzie slabiej.Ta starsza wrecz przeciwnie,taki jakby z niej dzikus.Nie wiem,czy nie bedzie jakis wiekszych problemow przy ich blizszym poznaniu... :paranoid:
Coria - 2011-05-10, 18:59

Chrupka napisał/a:
xOrzelx napisał/a:
Powinno się kupić jedną świnkę starszą o rok chociaż .Ale powinny się przyzwyczaić do siebie .


Czemu tak sądzisz? Teoretycznie łączenie maluchów powinno być jeszcze prostsze niż dorosłych świnek, dlatego poleca się łączenie malucha i starszej świnki. Ale mówi się tak, bo z reguły osoba, która chce kolejną świnkę, ma już starszą. Do malucha lepiej dokupić drugiego.

Coria: ja proponuję wyjąć z klatki wszystkie domki itp., zostawić jedynie 2 miski i poidło. Do tego może masz możliwość zostawić otwartą klatkę na całą dobę? Chociaż na kilka dni, na to zaprzyjaźnianie.


Dziękuję Chrupka za odpowiedź. Na początku wyjęliśmy domki, ale widzieliśmy, że malutka jest przerażona... Może powinniśmy najpierw ją oswoić z nami i otoczeniem w osobnej klatce, a dopiero później łączyć ze starszą... Obie są jeszcze małymi dzikuskami i potrzebują schronienia przed nami, wielkoludami :paranoid: Domki są dość płytkie i mają otwarty jeden bok (na potrzebę chwili włożyliśmy pudełka wyłożone dry bedami. "prawdziwy" duży domek wyjęliśmy, bo pachniał "starą" świnką). Ale jest dach nad głową i wydaje się, że w środku czują się bezpieczniej. Dlaczego sądzisz, że bez domków będzie im lepiej? Każda porada jest dla mnie cenna :)

Chrupka - 2011-05-10, 20:32

Bo kiedy świnka, która jest atakowana schowa się do domku przed świnką atakującą może się to niezbyt dobrze zakończyć, bo nie będzie miała gdzie uciec.
Może zamiast domków wstawić półeczkę (na forum znajdziesz poradę jak ją zrobić) - będzie schronienie przed ludźmi, a jednocześnie brak możliwości zagonienia w miejsce bez możliwości ucieczki.

Coria - 2011-05-11, 10:21

Zabraliśmy domki i wsadziliśmy na razie prowizoryczny daszek z jednej strony, mam nadzieję, że dąsy szybko im przejdą.

Mam jeszcze inne pytanie - okazało się, że nasza świnka (ta starsza) była najmniejszą i najsłabszą z miotu. Bardziej zakładałabym, że będzie pokorniejsza, ale może mieć to odwrotny skutek? Zawsze była mała, więc jak znalazł się ktoś jeszcze mniejszy, to się odgrywa? :rolleyes:

pigi1323 - 2011-05-19, 21:24

mam do was pytanie odnośnie łączenia samców-planuję kupno malucha z hodowli będzie miał 3-4tyg. jak go odbierzemy, starszy świnek ma ponad rok, czy w takim wypadku łączenie jest trudne czy zależy to od świnek? do tej pory słyszałam że jak się bierze malucha to będzie łatwo ale się trochę obawiam, czy ktoś z was miał problemy z połączeniem tak małego samca z dużym? czy często to się nie udaje? i czy jak maluch urośnie to mogą się pogryzć wtedy??

mam jeszcze jedno pytanie- mam 2 innych dorosłych samców razem w klatce, czy mogę z nimi zapoznać malucha czy to nie ma sensu skoro nie będą razem mieszkać? bo chciałam żeby na wybiegu był z nimi i z tamtym wtedy korzystałby podwójnie bo wychodziłby i ze swoim współlokatorem i potem z nimi

magda8962 - 2011-05-22, 17:47

Zastanawiam się czy świniak nie jest troszkę za młody ale pozostawie to bardziej doświadczonym :)
W łączeniu świnek dużo zależy od ich charakteru ale zazwyczaj łączenie jest łatwe ponieważ świnki lubią towarzystwo.A jak maluch będzie z drugą świnką od najmłodszych chwil to na pewno się przywiąże do współlokatora. :D
Ja osobiście mam jedną świnkę i jest młodziutka (Miśka umarła [*]) Ale moja koleżanka nie miała problemów z połączeniem świnek w podobnym wieku do tych o których mówisz.Starszy wieprzek wręcz wziął sie za wychowywanie małego :)
Jeżeli od razu się zaakceptują to w przyszłości nie będą się gryźć,ale jak u każdego mogą się pojawiać małe kłótnie i sprzeczki,taka natura :D
Oczywiście że zapoznanie z innymi świnkami ma sens,w grupie raźniej.Możesz zapoznać go z nimi,ale może nie w ich klatce tylko na jakimś neutralnym gruncie.Wspólny wybieg byłby dobrym pomysłem :)
Pozdrawiam i przepraszam za ewentualne pomyłki,ale jestem świeża :D

pigi1323 - 2011-05-23, 13:48

właśnie mam nadzieję że z takim maluchem pójdzie łatwo bo mój prosiak wydaje mi się że ma bardzo dominujący charakter, co do wieku to prawie wszystkie świnki we francji w hodowlach są gotowe do odbioru w wieku 3 tyg. jeśli mają odpowiednią wagę (a w tej świnki rodzą się zawsze duże 100-150gr) więc w 99% przypadków mają

o to czy go łączyć z resztą moich prośków mam wątpliwości bo ktoś napisał że grupa świnek powinna być stała że nie powinno się dodawać świnek na jakiś czas a potem zabierać, ale nie wiem czy to dotyczy też tego że oni by się widywali regularnie tyle że na wybiegu, zastanawiam się też czy jeśli prosie ze sobą nie mieszkają jak ten mały urośnie czy się nie pobiją na wybiegu

ja moje 2 pierwsze prośki kupiłam razem jako maluchy a wojnę zaczeli jako 6 miesięczne prosiaki chociaż w końcu się pogodzili i jest ok obawiam się właśnie czy jak prosiak nie urośnie to nie pokaże kto tu rządzi...

magda8962 - 2011-05-23, 16:31

Na pewno spróbować możesz,oczywiście musisz być ostrożna :)
Może będzie z nowym prosiaczkiem właśnie tak jak z tymi dwoma które się kłóciły.
Pewności jasne że nie mam bo to tylko od świnki zależy ale życzę powodzenia :)

pigi1323 - 2011-05-23, 18:48

tylko że ja nie mogę sobie pozwolić na 3 klatkę jakby łączenie nie wyszło, więc to mnie stresuje, ryzykować czy zostawić prosiaka samego? mi się wydaje że się męczy bo widzi że u nas są inne świnki a on jest sam, i zawsze strasznie piszczy i gryzie pręty żeby go wziąć ciągle a najbardziej rano jak ja do pracy muszę iść a on się nudził całą noc i chce wyjść
magda8962 - 2011-05-23, 19:11

W takim wypadku radziłabym odpuścić sobie kolejnego prosiaczka,ale wybór jest Twój.
Skoro jest tak jak mówisz,ja bym się nie zdecydowała.
Skoro masz kilka świnek (wywnioskowałam że trzy, nie wiem czy prawidłowo :confused: ) i są razem szczęśliwe,to jest dobrze,jak jest.Nie narażałabym którejkolwiek na stres i ryzyko niepowodzenia.
Jak mówiłam wybór w ostateczności i tak należy do Ciebie.

pigi1323 - 2011-05-23, 21:02

mam 2 świnki razem i 1 osobno- gdybym miała 3 razem nie kupowałabym 4tej
chodzi mi o to żeby ta 3cia nie była sama, z tamtymi jej nie połączyłam bo miał 5 miesięcy jak go kupiłam więc to za pózno było

już sama nie wiem ale ta pani z hodowli napisała że 2 samce zawsze się łączą bez problemu jeśli są os urodzenia razem albo jak się dołącza malucha do dorosłego pod warunkiem że nie ma więcej niż 6 tyg., w każdym razie ona nie miała sytuacji żeby komuś się nie udało połączyć samców z zachowaniem tych warunków, a ona sama ma 2 pary samców dorosłych których połączyła jako już dorosłych (!) i mieszkają razem w klatce, to oczywiście rzadkość ale nie wiedziałam że to możliwe

ginegol - 2011-05-24, 18:51

Mam pytanie do osób, które mają świnki z hodowli.
Zamierzam kupić drugiego świniaczka, tym razem z hodowli. Moje pytanie jest takie: hodowca pyta o klatkę, jedzenie itp. ?

magda8962 - 2011-05-24, 19:21

Hodowca nie tyle co pyta ale tez informuje/daje rade jaką klatkę najlepiej mieć,jak świnkę pielęgnować itp., ale sądzę że może o taką rzecz zapytać jeżeli jest bardzo odpowiedzialnie wykonuje swoją 'pracę'.W moim przypadku hodowca dał mi właśnie rady :)
EDIT:
pigi :
Popieram kolejną świnkę,powiedziałam że na twoim miejscu bym zrezygnowała ponieważ zasugerowałam się twoimi obawami.Ja jednak jako ja,z moimi przekonaniami jeżeli o świnki chodzi zastanowiłabym się może nad domem tymczasowym,żeby zobaczyć co i jak. :)

Kami_i_Gucio - 2011-05-24, 20:33

Myślicie, że mogła bym Guciowi (4 lata) dokupić przyjaciela? Nie pogryzą się?
magda8962 - 2011-05-24, 20:36

Hm,jak dla mnie mogłabyś,tylko chodzi o dokupienie dorosłego czy maluszka? :)
Bo ja byłam świadkiem łączenia dorosłych samców i przyjęły się bezproblemowo,tydzień później były nie do oddzielenia i wyraźnie szczęśliwsze :)

Xenia - 2011-05-24, 22:02

ginegol napisał/a:
Mam pytanie do osób, które mają świnki z hodowli.
Zamierzam kupić drugiego świniaczka, tym razem z hodowli. Moje pytanie jest takie: hodowca pyta o klatkę, jedzenie itp. ?


Zalezy gdzie kupisz . Nie kazdy hodowca nawet z tych " zarejestrowanych" interesuje sie losem swoich zwierzat.
To zalezy od jego pobudek jakimi sie kieruje , od nasilenia pasji i od niego samego.
Jedni maja tylko tyle zwierzat , ze kilka razy sie zastanowia komu wydadza swinke i wola upewnic o warunki w jakich ona zamieszka.
Proponuja pomoc i sluza rada.
Nierzadko bywa tez , ze przyjmuja "swoje " swinki z powrotem gdy z przyczyn od niektorych niezaleznych trzeba im bedzie szukac nowego domu.

Jest tez druga grupa hodowcow , ktorzy namnozyli tyle , ze w sumie jest im obojetne gdzie swinki trafia.
Byle szybko gdzies trafily i zwolnily miejsce . :rolleyes:
Poza tym oni niechetnie biora swoje zwierzaki z powrotem co swiadczy mniej wiecej o tym , ze zwisa im co sie z nimi bedzie w zyciu dzialo.

Ps. Dostaje informacje o takich hodowlach od zawiedzionych " wlascicieli " .

pigi1323 - 2011-05-26, 18:06

no co ty, naprawdę są takie hodowle zarejestrowane świnek rasowych??? w szoku jestem bo wydawało mi się że te hodowle nie mogą "mnożyć" świnek bo są po to żeby doskonalić rasę a poza tym przecież samice muszą mieć kilkumiesięczne przerwy w ciążach...no i w ogóle po co ktoś miałby tak rozmnażać jak na tych świnkach się nie zarabia (przynajmniej we francji - świnka rasowa kosztuje tyle samo albo mniej niż taka z zoologa gdzie w dodatku ma świerzb albo grzyba) ta babka od której kupuje sprzedała np w kwietniu tylko 8 świnek to zarobiła na tym mniej więcej tyle co ja wydaje na utrzymanie moich tylko 3 świnek i kota
a ona ma ich conajmniej 30, wiadomo że są miesiące kiedy więcej się rodzi i sprzedaje ale i tak ja nie uważam żeby na tym można było zarabiać

EDIT
magda8962 napisał/a:
Hm,jak dla mnie mogłabyś,tylko chodzi o dokupienie dorosłego czy maluszka?
Bo ja byłam świadkiem łączenia dorosłych samców i przyjęły się bezproblemowo,tydzień później były nie do oddzielenia i wyraźnie szczęśliwsze


2 dorosłe samce??? przecież tego się nigdy nie robi, nie twierdzę że tak nie było bo się zdarza że się akceptują ale bardzo rzadko, do dorosłego samce trzeba koniecznie kupić malucha
ty jesteś pewna że to były 2 samce??

magda8962 - 2011-05-27, 07:42

Tak,jestem pewna,nawet niedawno się z nimi widziałam i sprawdziłam bo koleżanka miała jakieś wątpliwości. :)
nugatka - 2011-05-27, 10:09

Pewnie, że są takie hodowle. Ja mam świnkę z rodowodem ;-) .

A co do łączenia dwóch dorosłych samców, to nie jest to niemożliwe. Oczywiście najlepiej łączyć dwa maluszki, lub dorosłego z maluszkiem, ale to nie gwarantuje powodzenia. A połączenie dwóch dorosłych, także często się udaje.

Kama14 - 2011-05-27, 14:10

Zgadzam sie,ja laczylam poltoraroczna z trzyletnia i sie udalo :D nawet sie bardzo nie gryzly,od razu sie polubily co mnie troche zaskoczylo :D ;)
Cheww - 2011-05-28, 08:54

Kama14 napisał/a:
Zgadzam sie,ja laczylam poltoraroczna z trzyletnia i sie udalo :D nawet sie bardzo nie gryzly,od razu sie polubily co mnie troche zaskoczylo :D ;)


Ale niestety jest ryzyko ;/
Tak samo jak przy adopcji. Trzeba je koniecznie obserwować...
Niektóre żyją tak, że w środku klatki jest szyba. Widzą się, ale nie przebywają razem. Najgorszym jest, kiedy trzeba kupować drugą klatkę i obie żyją oddzielnie.

Jednak często się to udaje.

pigi1323 - 2011-05-28, 19:55

to dziwne zawsze słyszałam że 2 dorosłe samce to na 99% niemożliwe, ja próbowałam połączyć mojego samca wtedy 5 miesięcznego z 3 różnymi dorosłymi samcami i zadna próba się nie udała

to jeszcze zależy co wy rozumiecie przez świnka "maluch" bo dla mnie to świnka do 6 tygodnia życia chociaż świnka jest "dzieckiem" do 6 miesiąca ale mnie właśnie hodowca zapewnia że do 6 tyg. nie ma problemu z łączeniem

Cheww - 2011-05-28, 20:03

pigi1323 napisał/a:
to dziwne zawsze słyszałam że 2 dorosłe samce to na 99% niemożliwe, ja próbowałam połączyć mojego samca wtedy 5 miesięcznego z 3 różnymi dorosłymi samcami i zadna próba się nie udała

to jeszcze zależy co wy rozumiecie przez świnka "maluch" bo dla mnie to świnka do 6 tygodnia życia chociaż świnka jest "dzieckiem" do 6 miesiąca ale mnie właśnie hodowca zapewnia że do 6 tyg. nie ma problemu z łączeniem


Podobno z samcami jest trudniej...
Ja nie wiem. Od zawsze mam samiczki, bo tak mi doradzono wcześniej.
Już raz dokupiłem dwie świnki do mojej jednej starej. Wtedy starsza miała koło 5 lat, a te nowe koło 5 miesięcy. Wszystko było w porządku.
Teraz robię podobnie, zobaczymy jakie będą efekty.

Mańka - 2011-05-28, 20:51

Ja łączyłam samców z tego samego wieku (mieli po 5 mies. ) i udało się bez żadnych problemów. :)
Saycia - 2011-05-30, 17:36

Słuchajcie mam taki dylemat i przydała by mi się rada. Lalunia jest już u mnie miesiąc - ozdrowiała, ładnie już chodzi, wszystko z jej zdrowiem zdaje się być w porządku (no, może poza tym że strasznie wolno przybiera na wadze). Zastanawia mnie czy nie była by już pora umieścić ich wszystkich w jednej klatce - bo tak to Niusia i Stefa są w jednej, a maluszek w drugiej. Z tym że mam taki dylemat. Od kilku dni brałam dwa świeże ręczniki, to przykrywałam wyczyszczoną krata z większej klatki i tam wszystkie trzy prosiaki wsadzałam, żeby się na w miarę neutralnym gruncie poznawały. Generalnie na początku było super - fakt, że Stefa straszną niedelikatnością się wykazywała, ale żadna nie atakowała Maleńkiej. Przy czym jednak ta niedelikatność Stefy mnie martwi - jak chce powąchać tyłek Laluni, to tak że od razu jej tym tyłkiem podrzuca, i tak dalej - no niedelikatnie. A dzisiaj Niusia jej skubnęła kłaczka - niby rew się nie polała, ale pisk poszedł. A dziś właśnie chciałam je razem do klatki włożyć (kuweta właśnie schnie) i stąd moje pytanie - czy aby to na pewno już czas? Bardzo się boję o Małą, chociażby z faktu że jest trzy razy lżejsza od Niusi (i Stefy w sumie też) i boję się że nawet niechcący coś jej zrobią...
Kama14 - 2011-05-30, 17:42

Z moimi swiniakami podobnie mialam.Mala siedziala wystraszona,a Balbi ja od czasu do czasu za ucho ciagnela ;) i podgryzala,mala uciekala az sie kurzylo.Teraz jednak jest juz dobrze,czasem Balbi ugryzie mala,albo ja przesunie,ale Tola juz jej sie nie boi i nawet traktuja to jako zabawe,takie podgryzanie,bo sie ciesza i podskakuja ;)
Moim zdaniem powinnas sprobowac,swinki zawsze tak na poczatku,nawet nie wiesz,jak ja sie o mala balam,jedno ciche piskniecie i juz mialam ochote zabrac ja z powrotem,jednak wiedzialam,ze nie moge im przeszkodzic,musialy sie w koncu poznac.

Saycia - 2011-05-30, 17:44

Lalcia nie ucieka, Wciska się jeszcze bardziej w kąt zamiast tego.
Draska - 2011-06-24, 14:28

To jest Twoja decyzja,zależy ile masz czasu itd.
Oczywiście ,która świnka nie chciała by mieć swojego towarzysza ?! Jeśli masz czas i warunki to nie ma się nad czym zastanawiać :thumbsup:

Simbelmyne - 2011-07-16, 15:33
Temat postu: Dwa samce najpierw połączone, potem rozdzielone
Witam, mam ogromny problem z moimi dwoma samcami. Po ponad miesięcznym leczeniu świerzba u jednej z świnek, połączyłam obydwojga panów ze sobą. Mieszkały tak ze sobą przez ponad tydzień. Oczywiście burczały na siebie, były przepychanki, ustalały między sobą hierarchie, ale było widać, że mniejsza podporządkowała się starszej o 2 miesiące śwince. Po tym czasie na tydzień wyjechałam na obóz. Wtedy świnki były pod opieką pozostałych domowników. Niestety mieli problem z codziennym sprzątaniem za świnkami (prośki mają wybieg całą dobę) i przyszedł im do głowy najgłupszy pomysł jaki mógł... Nie pytając mnie o zdanie, rozdzielili świnki do osobnych klatek. Po przyjeździe do domu próbowałam je łączyć dwa razy na neutralnym gruncie, jednak za każdym razem kończyło się rozlewem krwi (starszy samiec był bardzo agresywny w stosunku do młodszego i atakował go za każdym razem gdy ten podszedł). Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc, bo może ktoś tutaj miał podobny problem... Nie wiem czy w ogóle da się je jeszcze połączyć razem, czy pozostaje mi oddać jedną z nich w dobre ręce?
Tunrida - 2011-07-16, 15:53

Jedyne co Ci mogę poradzić to próbować. Wykąp je razem w misce lub w wannie, użyj szamponu, niech zapach zniknie i wtedy łącz jeszcze raz na neutralnym gruncie .
Niestety na ponowne połączenie jest szansa jak na 6 w totku więc przygotuj się, że będziesz musiała jedną świnkę oddać lub trzymać już do końca oddzielnie. Jeśli są bardzo agresywne możesz je jeszcze wykastrować, to ostudzi temperament.

Simbelmyne - 2011-07-16, 16:29

Zdaje sobie sprawę, że będę musiała oddać jedną ze świnek... No cóż pozostaje mi jak na razie próbować je łączyć, może się uda. Dziękuje Tunrida za szybką odpowiedź :cmok:
DENDI - 2011-07-19, 23:34

Drodzy forumowicze, doradźcie proszę, czy do rocznego samca lepiej jest dokupić prosiaczka w tym samym wieku, czy lepiej młodszego, dużo młodszego...?
Chciałbym połączyć dwie świnki, a skoro warunki mieszkalne dla nowego lokatora mam już niemalże przygotowane, to zastanawiam się nad wyborem kolegi dla mojego Karmela.
Co robić?

Tunrida - 2011-07-20, 00:01

DENDI napisał/a:
Drodzy forumowicze, doradźcie proszę, czy do rocznego samca lepiej jest dokupić prosiaczka w tym samym wieku, czy lepiej młodszego, dużo młodszego...?
Chciałbym połączyć dwie świnki, a skoro warunki mieszkalne dla nowego lokatora mam już niemalże przygotowane, to zastanawiam się nad wyborem kolegi dla mojego Karmela.
Co robić?


Zdecydowanie młodszego samca. Starszy młodego szybko zdominuje i będzie spokój ;)

KoNniczynka - 2011-07-28, 11:51

Wiem, że zapewne gdzieś tu w temacie jest odpowiedź na moje pytanie, ale ma on tyle stron o.o, że nie mam siły szukać, wybaczcie. Otóż planuję do mojej Loci dokupić małą samiczkę, żeby było jej weselej. Lotka jest bardzo łagodną, ale i łatwo się stresującą świnką. Myślę, że nie będzie problemu z połączeniem jej z drugą, młodszą prośką. Ale mam pytanie: czy od razu po zakupieniu malucha powinnam zapoznać je na neutralnym terenie i potem wsadzić do wspólnej klatki? Czy najpierw ta mała powinna pomieszkać jakiś czas sama, w innym pokoju :question: Mam co do tego wątpliwości, więc proszę, doradźcie. :confused:
Laraine - 2011-07-28, 12:50

Ja bym najpierw dała ją (tzn nową świnkę) do osobnej klatki, żeby mogła oswoić się z Tobą, z nowym otoczeniem - a dopiero potem łączyła ją z drugą świnką.
Poza tym, przed łączeniem i tak powinna się odbyć mała kwarantanna - wiesz, żeby sprawdzić, czy nowa świnka jest zdrowa, itd - szczególnie, jeśli masz zamiar kupić ją w zoologu.

Kasior - 2011-07-30, 16:31

Starsza świnka będzie jej mamuśkować chyba że masz dwie świnki w tym samym wieku ( przynajmniej moja to robi)więc możesz ją dać do drugiej świnki nic się nie stanie :)tylko uważaj bo świnka którą masz dłużej może być zazdrosna Pozdrawiam Kasia Nelka i Walerianka :)
DENDI - 2011-08-01, 08:01

Moi drodzy, stało się... kupiłem drugiego prosiaczka! :D Ma około 3 miesięcy (niebawem wrzucę jakieś zdjęcia), jest samcem, a na imię dałem mu Orest. :unibrow:
Już 2 dni po przyjściu, "podrzuciłem" go do klatki mojego rocznego Karmela. ;) To był szał! Starszy z radości wychodził z siebie! Popiskuje, lata za tym małym, ociera się o niego, nawet śpi razem z młodym. ;) Orest, póki co jest trochę dziki, ale z dnia na dzień czuje się swobodniej. Włazi na Karmela, je razem z nim i ucieka przed starszym tak, aby... zostać złapanym. Gruchają do siebie, podskakują - spać nie można! :D
Dzięki drugiemu świniaczkowi, Karmel wreszcie zaczął wydawać z siebie głos! :)
Martwi mnie tylko fakt, że maluch chyba za szybko chce zdominować starszego (który jest 2-3 razy większy od niego), a Karmel póki co, spokojnie to znosi, tylko czy aby do końca tak zostanie? Boję się, że kiedyś się wścieknie i zacznie gryźć młodego...
Póki co, prośki mają apetyt, jak biegają to razem, jak leżą, to także we dwóch, więc chyba jest dobrze. :)

Laraine - 2011-08-01, 10:55

Młody jest młody, hormony mu jeszcze buzują, więc jest to całkiem normalne ;) skoro do tej pory tak się dogadują, nie ma rozlewu krwi ani fruwania w powietrzu sierści, to myślę, że nawet jak młodszy prosiak będzie chciał zdominować starszego, to albo starszy mu na to pozwoli, albo jasno pokaże, że to on tu rządzi - ale nie wierzę, żeby zrobił to jakoś boleśnie dla młodszego, czy też tak, że trzeba będzie ich rozdzielać ;) nie ma co się zamartwiać na zapas - grunt, że teraz dobrze się dogadują :)
Eustachy - 2011-08-02, 19:42

Witam bardzo serdecznie , niedawno kupiłem prosiaczka samczyka rozetke (3 Mięsieczna )
I chcę kupić miesięcznego samczyka ! nie z zoologa tylko urodziły się kuplowi i mi sprzeda (Mięsieczną) świnkę. I czy bd się gryść ? czy nie ? I co bd musiał w klatce zmienić?

Wrzaskun - 2011-08-02, 21:16

Eustachy a jaką masz klatkę pod względem wymiarów? Świnki nie powinny się gryść, mogą na siebie wchodzić, bezczelnie sprawdzać tyły, straszyć sie, gruchać i inne takie, ale nie ma co sie bać :D
kataryna83 - 2011-08-03, 10:07

Moje 2 samce mieszkają w klatce 100cm,mimo,że znają się od "małego",są w tym samym wieku i tak czasem futro fruwa po klatce :confused: (mimo to się kochają i nie potrafią bez siebie żyć)
Świnki jak ludzie,czasem mają focha na siebie i się pokłócą.
myślę ,że taka mała różnica wieku nie jest przeszkodą.Lepiej by było jak byś najpierw poznał swoją świnkę z tym kolegą i zobaczył czy Twój prosiak w ogóle jest towarzyski.
Ja kiedyś dawno temu miałam samice,która nie znosiła towarzystwa innej świnki,całe życie mieszkała sama.

Demonxx - 2011-08-15, 14:13

Mam 3 miesięcznego samca jak mu dokupię kolegę około 1,5 miesiąca to się dogadają ?

I czy obejdzie się bez Kastracji ?

Xenia - 2011-08-15, 21:20

Demonxx napisał/a:
Mam 3 miesięcznego samca a jak mu dokupię kolegę około 1,5 miesiąca to się dogadają ?

I czy obejdzie się bez kastracji ?

Dogadaja sie .
Nie ma mowy o kastracji , jest calkowicie zbedna.

Demonxx - 2011-08-15, 21:34

Dzięki za odpowiedź :)

To Seti za tydzień będzie miał kolegę .

To na razie dom Setegio :



Ale za tydzień będzie ich 2 do tego domku :)

nie za tydzień tylko już jutro

oto Zeus nowy członek rodziny :



Już jest Zeus w domu na razie cały czas trą zębami i doszło do małej scysji między nimi poleciało parę włosów :confused:

Zobaczymy jak dalej :)

Tak wygląda jak go przyniosłem :


ziarno - 2011-08-17, 15:42

mam pytanie.


zakupiłem młodą samiczkę(5tyg) do swojej prawie 1,5 rocznej samiczki. ale po włozeniu malucha do klatki duza swinka zamiast obwachac i czy bawic sie wpada w panike i ucieka z klatki. gryzie w szczeble i ciagle chce wychodzic tak jakby sie jej bala. czy to normlana pierwsza rekacja na nowego wspolokatora? co w takiej sytuacji zrobic. maluch siedzi w spokoju i skubie sianko a duza z konca pokoju obserwuje klatke i widac ze nie ma ochoty tam wchodzic :retard:

Laraine - 2011-08-17, 17:00

Źle zabrałeś się do zapoznawania świnek. To powinno odbywać się na neutralnym gruncie, którego obie świnki za bardzo nie znają, a nie w klatce.
ziarno - 2011-08-17, 17:06

To co mam zrobić? Trzymać je razem? Drugiej klatki nie mam. Jedna siedzi w domku a druga na domku. Wziąłem je razem na brzuch i ucięły sobie 15 min drzemkę.
Laraine - 2011-08-17, 17:10

Daj im pobiegać na neutralnym terenie, niech się poznają, niech ustalą hierarchię. Daj im czas, nie wsadzaj ich od razu do klatki.
Btw, czy klatka ma odpowiednie wymiary na dwie świnki?

ira - 2011-08-18, 13:28

Mam pytanie.Czy kupować drugą świnkę, żeby moja kiki nie była samotna?Bo pani w sklepie zoologicznym powiedziała, że może być jedna,ale ja jej w nie wszystko wierzyłam. :question: :question: :question:

Pozdrawiam :) ira :question:

kdp2 - 2011-08-18, 14:57

ira powiem z doświadczenia jak masz możliwość to bierz drugą tej samej płci i to jak najszybciej.
Diego po przeprowadzce do nas był osowiały, niewiele jadł, nie pił, zaczął delikatnie tracić na wadze więc mimo że warunków nie mam po 4 dniach poleciałam po towarzysza dla niego. Dzięki temu odżył, przestał się chować i w ciągu 3 dni przybrał na wadze 25g.

Laraine - 2011-08-18, 17:49

Świnki to zwierzęta stadne, więc jak najbardziej jedna świnka powinna mieć kolegę / koleżankę - oczywiście, druga świnka musi być tej samej płci, co pierwsza.
domikborek25 - 2011-08-19, 19:26

Jupi! Kropcia już nie jest sama! Ale nie wiem czy to normalne: maluch zaczął jeść buraka, to Kropcia, ją odgoniła; cały czas kwiczą, ale nie wiem z jakiego powodu. #-o Moglibyście mi opisać pierwsze zaragowanie dorosłej świnki w stosunku do małej.
Pozdrawiam!

Cherry - 2011-08-19, 19:32

Pewnie, że normalne! Zdziwiłabym się, jakby Kropcia nie poczuła oburzenia, że ktoś zjada jej buraka :D Ona teraz będzie pokazywać młodszej śwince kto rządzi w klatce, więc tego typu zachowania są na porządku dziennym.
Xenia - 2011-08-19, 19:33

domikborek25 napisał/a:
Jupi! Kropcia już nie jest sama! Ale nie wiem czy to normalne: maluch zaczął jeść buraka, to Kropcia, ją odgoniła; cały czas kwiczą, ale nie wiem z jakiego powodu. #-o Moglibyście mi opisać pierwsze zaragowanie dorosłej świnki w stosunku do małej.
Pozdrawiam!

Gratulacje , ze masz druga swinke a ironizujac to gratuluje , ze kupilas ja mimo wszystko .
Nie znajac plci duzej i pewnie malej tez.

domikborek25 - 2011-08-19, 20:44

Co? Ja wierzę sprzedawcom! To są 2 samiczki ale ja i tak im wierzę.
Cherry - 2011-08-19, 20:56

Według sprzedawcy, który mi sprzedał świnki mój Krakers też był samiczką.
domikborek25 - 2011-08-20, 09:19

Ale Kropcia jest 100% samiczką, bo ma już więcej niż pół roku i nic nie widać. Nie znam płci świnek? Ha, ha! Bo, co Xenia nie mogła się doczytać ze zdjęcia to nie znam płci...na pewno!
Laraine - 2011-08-20, 10:01

domikborek25, po pierwsze zacznijmy od tego, że na forum obowiązuje netykieta. Znasz ją? Podpowiem ci. Kultura na forum jest wymagana, więc bez takich postów, ok? Czy ktoś ci tu chce zrobić na złość? Czasami naprawdę lepiej zapytać innych o zdanie, niż później płakać nad rozlanym mlekiem. Nie dziw się, że Xenia nie potrafiła ze zdjęcia wyczytać, czy to samiczka, czy samczyk, bo zamiast zdjęcia kuperka, wstawiłaś nam zdjęcie brzucha świnki, gdzie trochę widać kuperek. Xenia jest hodowcą więc jeśli o płeć chodzi, to zna się na niej doskonale. I ok, może starsza świnka jest na pewno samiczką, nikt tego nie kwestionuje, ale mało kiedy sprzedawca potrafi trafnie określić płeć malucha, więc przydałoby się przyjrzeć, czy to na pewno samiczka. Nie chcesz pomocy - ok, tylko później nie pisz postów typu "ratunku! czy ona jest w ciąży?!".
domikborek25 - 2011-08-20, 11:02

Chodzi o to, że Xenia napisała, że nie znam płci, a ni małej, a ni dużej. A może ja byłam już u weta i sprawdził płeć?
Xenia - 2011-08-20, 11:20

Bez sensu sie juz robi ta paplanina. Normalnie mnie zaraz krew zaleje.
Jak bylas u weta potwierdzic plec , to ja juz znasz .
W koncu to twoja swinka i twoj problem , nie nasz.

Nam tylko wkleilas niewyrazne fotki abysmy Ci potwierdzili czy to samiec czy samica , bo sama nie wiedzialas.
Co sie dzialo potem wiesz sama. My nie jestesmy prorokami , wiec opieramy sie tylko na tym co sama tu napiszesz.

Koniec .
Off top zostanie usuniety , bo zasyfil caly temat.

oliwiasyrenka - 2011-08-31, 21:56

Witam mam na imie Oliwia i miałam świnke morską ze sklepu zoologicznego żyła rok i mi zdechła mojemu koledze tez zdechł ale chomik nie wiadomo z jakiego powodu.Chciałabym sobie kupic teraz 2 czyli samca i samiczke lub 2 samiczki lub 2 samce nie wiem co nasjlepiej wybrac ? Zastanawiam sie gdzie czy w sklepie zoologicznym czy lepiej z hodowli :) .Prosze o odpowiedz.

Pozdrawiam

Laraine - 2011-08-31, 21:59

Oczywiście, że lepiej z hodowli - ale z hodowli zarejestrowanej, a nie z pseudohodowli. Parka? Nigdy w życiu. Świnki będą ci się non stop mnożyć, co zrobisz z maluchami? A jeśli matka, lub maluch(y) nie przeżyją porodu? Będziesz potrafiła żyć z myślą, że to twoja wina, bo dopuściłaś do rozmnożenia? Wybij sobie z głowy ten pomysł czym prędzej.
Dwóch samców lub dwie samiczki - jak najbardziej.

oliwiasyrenka - 2011-09-01, 15:16

Laraine napisał/a:
Oczywiście, że lepiej z hodowli - ale z hodowli zarejestrowanej, a nie z pseudohodowli. Parka? Nigdy w życiu. Świnki będą ci się non stop mnożyć, co zrobisz z maluchami? A jeśli matka, lub maluch(y) nie przeżyją porodu? Będziesz potrafiła żyć z myślą, że to twoja wina, bo dopuściłaś do rozmnożenia? Wybij sobie z głowy ten pomysł czym prędzej.
Dwóch samców lub dwie samiczki - jak najbardziej.


dzieki za odpowiedz pozdrawiam

majkkaGDA1 - 2011-09-11, 18:28

mam kolejna propozycje przygarniecia swinki, samczyk ok. 3 miesiecy.
boje sie ze moi chlopcy go nie zaakceptuja. nie wiem co robic. bardzo bym chciala pomoc maluchowi, ale nie chce tez stresowac moich swinek.

Kami_i_Gucio - 2011-09-11, 19:47

Nie ma co, powinni się zaakceptować, jak już we dwoje się zaakceptowali to nie ma problemu :D ile mają twoi panowie?
majkkaGDA1 - 2011-09-11, 22:26

Stefan ma 10miesięcy, a Mały 5:)
Jutro przyjedzie o 20.00 3 świnek:)
mam nadzieje, że wszystko pójdzie dobrze :D

Kami_i_Gucio - 2011-09-11, 22:29

Ale masz młode chłopy :D
nie masz co sie martwić na 90% się zaakceptują. Tylko będą walczyć o hierarchie.

Laraine - 2011-09-11, 22:38

majkkaGDA1, pamiętaj tylko, że przy 3 samcach im większa klatka, tym lepsza. Oczywiście dotyczy to również samic, aczkolwiek samce są bardziej terytorialne. No i pamiętaj, żeby łączyć ich na neutralnym gruncie, a klatkę i wszelkie zawarte w niej akcesoria porządnie wymyć.
majkkaGDA1 - 2011-09-12, 06:07

Klatkę mam 120/60cm, powinna być dobra?
Kami_i_Gucio - 2011-09-12, 10:37

Trzy świnki jeszcze jakoś tam zmieścisz, ale już bez domku. I wewnętrznego paśnika. Niestety musi być na zewnątrz klatki.....
Laraine - 2011-09-12, 16:14

Tak, jest dobra dla trzech świnek. Bez przesady, można wsadzić domek. Jednak zamiast niego proponuje pięterko. A paśnik wcale nie musi być zewnętrzny, można wykorzystać kulę na siano.
majkkaGDA1 - 2011-09-12, 18:17

w klatce mam paśnik zewnętrzny, w środku domek, nad domkiem półkę na szerokość klatki, no i oczywiście hamak.
koperniczek - 2011-09-12, 18:40

Czytam i czytam wszystkie posty po kolei.
Mam ogromny dylemat.
Od roku jest ze mną Tusiek.Marzy mi się kolega dla niego bo widzę że nawet biegając radośnie po pokoju czegoś mu brakuje i tu pojawia się problem bo nie mogę pozwolić sobie na większą klatkę niż 80(mieszkam z rodzicami,a mama nie da się już przekonać) Wadzi się to z przekonaniem że dwie świnki to 100 cm.Mój świń więcej czasu przebywa na pokoju niż w swojej klatce.Ma swoje miejsca do wylegiwania się,nawet nocą woli leżeć na panelach niż na miękkim pięterku. Czy gdybym zapewniała w dalszym ciągu tyle miejsca co teraz czyli cały pokój to uważali byście takie warunki za złe ?

Chrupka - 2011-09-12, 19:12

Nie, mniejsza klatka (oczywiście bez przesady, ale 80'tka starczy) nie oznaczy rezygnacji ze (jeszcze większego niż dotychczas) szczęścia prośka. Zapewnij im ok. 6-8 (oczywiście im więcej, tym lepiej) wybiegu i to wystarczy :)
Laraine - 2011-09-12, 19:28

Jeśli świnka może sobie wychodzić na wybieg kiedy chce, to 80-tka wystarczy :)
alexiska - 2011-09-12, 20:16

Wystarczy :) Ja miałam przez prawie rok 2 samiczki w klatce 70 cm, wychodziły sobie kiedy chciały, nawet w nocy spały na wybiegu,a w klatce tylko jadły i załatwiały inne potrzeby ^^. Jak możesz im zapewnić długi wybieg to spokojnie możesz wziąć drugiego prośka. Zresztą, moim zdaniem, nawet jeśli świnka ma trochę mniej miejsca to i tak jest szczęśliwsza mając towarzysza, niż żyjąc samotnie w dużej klatce.
majkkaGDA1 - 2011-09-13, 07:44

Wczoraj przyjechała nowa świnka, jest taka malutka, że boje się ją nawet zapoznawać z moimi prośkami.
kochankakillera - 2011-09-30, 16:13

Witajcie.

Dziś kupiłam 2 miesięcznego samca, chcę dołączyć go do swojego ponad 1,5 rocznego świniaczka, również samca. Macie może jakieś pomysły, żeby łączenie samców przebiegało spokojnie?

Chrupka - 2011-09-30, 17:16

Musisz porządnie wyczyścić klatkę i wszystkie elementy w niej, zmienić ściółkę, dać górkę siana, karmy wsypać luzem, żeby nie gryzły się o miskę. Zanim wpuścisz je do klatki daj je na wybieg na 1-2h. Jeśli nie będą się gryźć i wszystko będzie spokojnie, włóż je do klatki i obserwuj. Najbliższe godziny będą decydujące. Poza tym pamiętaj żeby gryzących się świnek nie rozdzielać gołą ręką.
kochankakillera - 2011-10-01, 10:58

Witam.

Wyczyściłam klatkę, miskę, świnki położyłam na łóżku mojej mamy, Skubi tam nie był raczej. Małego odizolowałam kratkami z małej klatki, obydwie świnki potraktowałam delikatnie olejkiem do ciast, żeby czuły od siebie ten sam zapach. Świniaczki obwąchały się, po jakichś 15 min zdjęłam kratki, ale starszy wykazywał mniejsze zainteresowanie niż młodszy, później się obwąchiwali nawzajem dokładnie, przy czym gruchania ze strony starszego było niewiele. Posiedziałam z nimi około 2 godzin na łóżku, pod koniec położyli się obok siebie. Teraz włożyłam świniaczki do przemeblowanej klatki i starszy częściej grucha na małego, ale nie robi mu krzywdy. Powiedzcie mi, czy mam się obawiać, że świnki mogą zrobić sobie jeszcze krzywdę, czy teraz będą się d siebie po prostu przyzwyczajać? Dodam, że jadły razem jabłko, marchew i karmę i Skubi - starszy, nie zrobił krzywdy Pumbie - młodszemu :)

Tunrida - 2011-10-01, 11:09

W tym temacie jest aż 66 stron. Wiem, że to dużo, ale poczytaj, bo najnormalniej powielasz pytania, które już tu padły. Ucz się szukać i łuskać informacje. Potem robi sie bałagan.
werusia2601 - 2011-10-01, 15:18

Miałam podobnie, tyle że starszy w ogóle nie zwracał uwagi na małego. Miałam z nimi kłopotów trochę, bo mi spać nie dawali. Sprzeczki minęły po jakimś miesiącu niecałym. I teraz tylko czasami się zdarzają. A tak to jest ok. Bardzo lubię patrzeć jak się do siebie przytulają, i jakie mają różne zachowania. Naprawdę nie będziesz żałować drugiej świnki. Życzę powodzenia.
kochankakillera - 2011-10-01, 16:14

Właśnie świniaczki leżą obok siebie i jest dobrze. Czasem starszy turkocze na młodego, ale mam nadzieję, że to minie. Parę zgrzytów zębami było, ale tylko to. Chodziło dokładnie o to, żeby Skubi nie był samotny, kiedy nie ma mnie w domu i liczę na to, że przyzwyczają się do siebie :)

Dziękuję za odpowiedź :)

Tak wyglądają razem :)


Eustachy - 2011-10-14, 09:31

Witam , posiadam świnkę morska rozetke ale dzisiaj dokupiłem drugiego prosiaczka (Dwa samce), i jest problem chodzą cały czas za sobą na zmianę i piszczą,ggrrrrr.Ale bardziej starsza za nowo , stara ma 5 miesięcy nowa z 2-3 miesiące. Coraz miej ale robią , co robić jak ich przyzwyczaić ? I strasznie piszczą cały czas !!
Laraine - 2011-10-14, 11:56

Eustachy, przecież to jest normalne ustalanie hierarchii. Nic złego się im nie dzieje. Jeśli nie leje się krew, to nie interweniuj, daj im się zapoznać.
dominik - 2011-10-14, 18:18

skąd ja to znam :) spokojnie minie parę godzin może doba i będzie już ok. moje na 2 dzień zaczęły już razem jednocześnie jeść karmę z miski:)
Pauli2810 - 2011-10-14, 18:57

Moje do tej pory tak łażą :P Starszy to bardziej taki flegmatyk za to młodego rozpiera energia :D
Świnka Lea - 2011-10-15, 09:37

mam takie pytanie, czy 2 samcze będą zawsze walczyc???
bo mam zamiar mupić mojemu prośkowi kolegę, i się boję, że się będą tłuc.

Pauli2810 - 2011-10-15, 12:15

To zależy czy Twój prosiek jest dominujący czy nie... Mój Franek jest flegmatykiem, więc nie miałam problemów z łączeniem :) a teraz są tylko zaczepki typu kuksańce bo Franka są hamaki a Sezama sianko :P Sami sobie to ustalili :P Oczywiście się dzielą ale często są jakieś nieporozumienia :P
majkkaGDA1 - 2011-10-18, 21:22

U mnie wszystko ostatnio dzieje się tak nie spodziewanie, że już nie nadążam. Stefan chory, dostaje antybiotyk, ale dziś je, pije, je, pije, i GRYZIE Małego. Wczoraj kiedy wypuściłam 3 świnki razem, Mały gonił Nowego jak zawsze, no i w pewnym momencie Nowy sie wkurzył i zaatakował Małego (wskoczył na niego z zębami na wierzchu!). Potem oba buchnęły w Stefana, Stefan z zębami na nowego. Potem każdy siedział w innym kącie i zgrzytał zębami (bardzo głośno), rodzieliłam je jak najszybciej. Dziś Stefan poczuł się lepiej (o dzięki Ci Panie!:) ) jadł sobie karmę z Małym, i zaczęło się furkanie, zgrzytanie i ATAK Stefana na Małego i chwilowe poganianie po klatce, aż włożyłam rękę. Nie wiem co im odbiło. Dla przypomnienia: STEFAN i MAŁY są razem od 8 miesięcy. Co mam zrobić? Mam 2 klatki. W jednej MAŁY i STEFAN, w drugiej Nowy.
Świnka Lea - 2011-11-03, 20:41

Ja mam 1 świnieka, a już jutro lub pojutrze będę mieć 2 ! adoptuje z SPŚM!!!
Kupiłam klatkę100, muszę przyznać,że jest ogromna!

kdp2 - 2011-11-03, 21:14

Taki mały OT
Gratuluje decyzji zw. z adopcją
Zgadzam się klatka 100 jest duża a najfajniejsze jest to że jak na początku świnki nie będą zbyt do siebie pozytywnie nastawione to do środka można wstawić kratkę, siatkę itp co powoduje że każda świnka ma sporo miejsca a dodatkowo widzi i czuje drugą no i jednocześnie nie dojdzie do krwawych scen.
Sama to stosowałam jak niedawno dostałam świnki z SPŚM i okazało się że niby znające się z jednej klatki samczyki nagle po kolei zaczynają ze sobą bardzo walczyć a ja akurat dodatkowych klatek nie miałam.
Poczytaj o łączeniu, sposobach zabijania zapachu itp, bądź dobrej myśli a na pewno wszystko się uda.

Świnka Lea - 2011-11-07, 16:14

Przed chwilą dałam ich do 1 klatki. Tylko trochę cykali zębami, ale już nie.Myślę, że się zgodzą.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group