NOWE ŚWINKOWE FORUM
Świnkowe forum serwisu www.swinkimorskie.org

Żywienie - Witamina C

Wiki - 2006-12-17, 08:29
Temat postu: Witamina C
Wiem,że było już mnóstwo takich tematów, ale w żadnym nie znalazłam odpowiedzi na swoje pytanie. Czy śwince koniecznie trzeba podawać Witaminę C? I czy są witaminy C tylko w płynie ? Pozdrawiam, Wiki :cmok:
Ania19 - 2006-12-17, 09:09

No, śwince należy podawać witaminkę C, np. Juvit lub Cebion. Są to witaminki C w płynie, należy podawać je strzykawką (bez igły!) po ok. 10 kropelek do pyszczka. Niedobór wit. C u świnki może spowodować złamanie się ząbka, albo niedowład łapki, dlatego dobrze ci radzę, podawaj śwince Juvit lub Cebion. Oczywiście, jest np. wit. C w tabletkach, np. Cerutin, ale ja osobiście wolę witaminkę w płynie. Pozdrawiam.
katya - 2006-12-18, 19:09

czyli konieczne jest podawanie bezposrednio witaminy c codziennie w postaci tych preparatów?? czy nie wystarczy granulat z witamina c lub dropsy witaminowe???
kalmah - 2006-12-18, 21:54

raczej nie, bo nie zawsze prosiak zje, tyle ile potrzebuje, a podajac mu dodatkowo, masz pewnosc, ze niczego mu nie brakuje.
katya - 2006-12-19, 06:58

a czy nie ma obawy przed awitaminozą u swinki jesli ma witamine c w pozywieniu i podawana do pyszczka ?? witamina c przedawkowna jest grozna
kalmah - 2006-12-19, 11:37

nie jest grozna, bo jej nadmiar jest wydalany
katya - 2006-12-19, 11:51

ludzie tez wydalaja witamine c ale jest pewien limit i bardzo mozliwe jest przedawkowanie witaminy c u ludzi wiec podejzewam ze u swinek tym bardziej jesli bedzi eto za duza ilosc...
awitaminoza jest bardzo mozliwa stad wlasnie obawy aby z ta witaminka nie przesadzic jesli jest podawana w plynie to mysle ze trzeba uwazac z witaminka w pokarmie.. ale to tylko takie logiczne myslenie
a skut,ki przedawkowania witaminy c - u ludzi - sa bardzo niebezpieczne

kalmah - 2006-12-19, 12:11

awitaminoza to niedobor a on jest niebezpieczny, wiec trzeba podawac dodatkowo witamine c
AniaM - 2006-12-20, 00:12

Oczywiście jakby świnka wypiła całą buteleczkę na raz np Juvitu, to może by mogło zaszkodzić. Podając 10 kropelek dziennie zapobiegasz awitaminozie, a jest to dawka bezpieczna dla świnki.
Anielka - 2006-12-20, 08:39

Ludzie, świnki morskie i bodajże małpy , są ssakami, których organizmy same nie produkują witaminy C i dlatego konieczne jest jej dostarczanie z zewnątrz. Najlepiej przyswajalna oczywiście jest witamina dostarczana wraz z pożywieniem, i jeśli świnka je mnóstwo owoców i warzyw bogatych w nią, zbędne wydawałoby się dodatkowe podawanie syntetycznej witaminy. Jednak sporo osób, aby miec pewność, że zalecana dawka na pewno znajdzie sie w brzuszku swinki - podaje ją bezposrednio do pysia. Podam przykład mojej starszej świnki, Soni, która prawie dwa lata nie dostawała witaminy i cieszyła się doskonałym wręcz zdrowiem. Gdy trafiłam tutaj na forum, i w moim domu zawitała druga swineczka, zaczęłam męczyc moje swinki podawaniem strzykawką do pyszczka ( tak , tak - męczyć. Moje świnki bardzo nie lubią tego zabiegu). I coz sie okazało - po kilku miesiacach mlodsza swinka zlamala ząbek i pojawil jej sie strup na nosie, ktory oczywiscie skierowal moje mysli na awitaminozę. Dzis jednak jestem daleka od tej diagnozy. Dziwi mnie to, ze swinka, ktora wcina pokarmy, jak dzika locha, bogate w witaminy, jak rowniez dostawala witamine wprost do pysia , ma nagle awitaminoze. Poza tym, po dawce uderzeniowej witamin, gdy po tych kilku tygodniach jej organizm jest dobrze "nawitaminizowany", strup co jakis czas znowu sie pojawia, ale znika po posmarowaniu lekiem na grzyba! Tak wiec zastanawia mnie to, czy aby na pewno jest konieczne faszerowanie swinek kroplami, czy wystarczy zadbac o roznorodna, bogata w witaminy dietę. Ale to juz jest każdego osobista decyzja. O ile to mozliwe, powstrzymajcie się od postów "wyprowadzających mnie z błędu".
florcia - 2006-12-20, 10:07

zgadzam się z Anielką..
ja już od pewnego czasu nie podaje na siłę!! (morderczym sposobem) świneczkom wit C do pyszczka..wydaje mi się to męczeniem świneczki :-( ..ale za to w zamian dodaje im do poidełka ..2-3 razy dzienie wymieniam wode i wlewam świeża witamine C ..po za tym..dostają karme z wit C vitakraftu : o taką :

oraz różnego rodzaju suszonki..firmy zuzali i herbal pets. Większość ich produktów zawiera wit C..więc wydaje mi się że wystarczająco jej dostają.
Wcześniej jak podawałam do pyszczka to i ja się męczyłam (patrząc jak się bidulki wyrywają,wykręcając na siłe główki, piszcząc,drapiąc) i moje świneczki ..za każdym razem było mi ich żal...więc postanowiłam że w inny sposób będę im dostarczać witaminkę...jest wiele różnych produktów do jedzonka..z wit C
I jeszcze jedno..tak sobie pomyślałam że zagranicą pewnie są inne prostrze sposoby żeby świneczka dostawała witaminke ,tylko w Polsce niestety trzeba w taki drastyczny sposób to robić. PRzypatrzcie się na te wszystkie zagraniczne karmy dla świneczek ,prawie każda jest z Wit C ,tylko nasze polskie karmy są bez..co mnie bardzo dziwi..bo skoro swineczki muszą dostawać wit to dlaczego nasi producenci nie dodawaja jej do karm :retard: :rolleyes:
Troche to dla mnie chore...
Niestety w Polsce świneczki nie są tak naprawde popularnymi zwierzątkami..niektórzy ludzie kupują je dla zabawy..a jak tylko świneczka zachoruje to nie opłaca im się nawet jechać do weta żeby ją wyleczyć tylko..czekają aż umrze a potem jadą po następną :twisted: może to przykre ale prawdziwe...mało jest takich świniomaniaków jak my..którzy oddali by serduszko żeby tylko świneczka była zdrowa i szczęśliwa..
Dlatego ja kupuje pokarmy może i droższe ale wiem że są z witaminką i nie żałuję im...Wole wydać więcej i mieć pewność że świneczka będzie zdrowiusia..żeby zawsze miała świerze jedzonko..niż żyłować i kupić zwykłą karme,byle coś miała w miseczce :retard:
Ale to moje zdanie..wiem że niektórzy z was są jeszcze młodzi, mieszkają z rodzicami..ale porozmawiajce z rodzicami i wytłumaczcie im że jeśli kupią karmę z dodatkiem wit C troszke droższą tym mogą być spokojniejsi o zdrówko świneczek..
Jak widzę że ludzie kupują siano w markecie takie zleżałe zakurzone to jest mi żal tych świneczek.. :tear:
Dbajcie wszyscy o swoje świneczki ona naprawde odwdzięczom wam się z nawiązką ;-)

Iras - 2006-12-20, 10:57

Cytat:
2-3 razy dzienie wymieniam wode i wlewam świeża witamine C


to sie mija z celem - wit C w wodzie utlenia sie w ciagu dwoch godzin i nawet gdybys zmieniala wode kilkanascierazy dziennie - to w ten sposob twoja swinka i tak dostanie zaledwie ulamek wymaganej dawki

florcia - 2006-12-20, 11:24

ja wcale nie sądzę, że z poidełka dostaje wystarczającą ilość witaminy C ..ale zawsze troszke jej wypije..a reszte dopełnia karmą , suszonkami, warzywkami i owocami...
Niech mi ktoś powie dokładnie skąd wiadomo ile świńka ma tak naprawde dostawać tej wit codziennie?? jaka jest taka prawdziwa dawka??...to że kiedyś jakiś wet powiedział komuś że trzeba dawać 10 kropli do pyszcza...to nie znaczy że się nie mylił...jeden wet mówi tak , drugi inaczej...i komu tu wierzyć??? Zresztą..czy to naprawde takie zdrowe wkraplać bezpośrednio te kropelki do pyszczka??..przecież to nie jest naturalna witamina tylko jakieś przetworzone..niewiem czy ktoś z was to próbował ale te wit w kropelkach są słodkie...z pewnością każdy z was próbował kiedyś cytrynę ... cytryna jest kwaśna...a nie słodka..zresztą na opakowaniu tych kropelek jest napisane że trzeba to rozpuścić w wodzie i dopiero podać..więc..hmmm...ciężko to wszystko pojąć..już bym chyba wolała wyciskać cytrynę i dawać im sok z prawdziwej cytrynki..niż te przetworzone kropelki..
A tak po za tym te kropelki są dla małych dzieci..a nie dla świnek..(świneczki mają delikatniejszy żołądeczek, więc zastanawiam się czy przypadkiem taka wit w kropelkach podawana bezpośrednio do pyszczka nie szkodzi świneczkom) zwłaszcza że trzeba dzieciaczkom podać wit rozpuszczoną w wodzie..
No niewiem...to jest moje zdanie..może się mylę może nie...ale tak na chłopski rozum..zbierając to wszystko do przysłowiowej "kupy" ;-) moje rozumowanie jest chyba logiczne :smirk:

AniaM - 2006-12-20, 15:16

florcia napisał/a:
...zwłaszcza że trzeba dzieciaczkom podać wit rozpuszczoną w wodzie..
Dzieciom nie trzeba podawać witaminy rozpuszczonej w wodzie. Podaje się ją tak zwykle dlatego, że np Juvit jest nieco kwaśny i dzieci nie chcą go wypić samego. Dlatego podaje się do herbaty, soku itp. Nie jest to jednak konieczność. Ja również uważałam, że bogata dieta wystarczy świneczkom i nie będą konieczne dodatkowe "sztuczne" witaminy. Nie zaprowadziło mnie to do niczego dobrego. Niemal wszystkim moim świnkom czasem łamały się zęby, dwie miały niedowłady tylnych kończyn. Dopiero uderzeniowe dawki witamin poprawiły stan nóżek, a z ząbkami niestety świnki miały kłopoty już do końca życia i również z powodu ząbków odeszły. :( Nie mam zamiaru eksperymentować i próbować udowadniać, że bogata dieta wystarczy. Czas pokaże, czy to będzie dobre dla moich świnek. :wink:
katya - 2006-12-22, 18:42

no i badz tu madry. bylam u lekarza - weterynarza z Mufka i zapytalam o ta witamine c i powiedzialam ze daje jej juvit ok. 10 kropelek dziennie - lekarz sie mocno zdziwil ze taka duza dawke swince kiedy dla 2 letnich dzieci podaje sie 10 kropel a 2 latki waza okolo 3 kilogramow a moja swineczka 15 dag.
powiedzial mi ze to za duza dawka dla swinki - ze jezeli juz wogole krople to raz w tygodniu a tak to tylko pozywienie z witamina c

katya - 2006-12-22, 18:43

wydaje mi sie to logicznym mysleniem skoro dla 3kg dziecka podaje sie 10 kropelek to jak mozna 15 dag swince podawac tyle samo...
Anielka - 2006-12-22, 19:46

katya napisał/a:
no i badz tu madry. bylam u lekarza - weterynarza z Mufka i zapytalam o ta witamine c i powiedzialam ze daje jej juvit ok. 10 kropelek dziennie - lekarz sie mocno zdziwil ze taka duza dawke swince kiedy dla 2 letnich dzieci podaje sie 10 kropel a 2 latki waza okolo 3 kilogramow a moja swineczka 15 dag.
powiedzial mi ze to za duza dawka dla swinki - ze jezeli juz wogole krople to raz w tygodniu a tak to tylko pozywienie z witamina c


Wydaje mi się, że dawka witaminy nie jest uzalezniona od wagi. Jaka bowiem byłaby dawka dla dorosłego, 80 kg? Cała butelka?
Mnie rowniez Pani weterynarz zalecila 10 kropli dla swinki, tak jak dla dziecka.
A tak na marginesie, zaden dwulatek nie wazy 3 kg. Jest to waga urodzeniowa noworodka....

Iras - 2006-12-22, 20:39

Cytat:

no i badz tu madry. bylam u lekarza - weterynarza z Mufka i zapytalam o ta witamine c i powiedzialam ze daje jej juvit ok. 10 kropelek dziennie - lekarz sie mocno zdziwil ze taka duza dawke swince kiedy dla 2 letnich dzieci podaje sie 10 kropel a 2 latki waza okolo 3 kilogramow a moja swineczka 15 dag.


problem polega na tym, ze DZIENNE zzapotrzebowanie swinki na wit. C jest takie jak DOROSLEGO czlowieka

Wiki - 2006-12-23, 15:37

A rozmawiałam o wit. C z moją koleżanką z klasy i powiedziała mi tak :
Wiki (20-12-2006 15:11)
dajez swojej śwince Wit. C ??
Anka G (20-12-2006 15:11)
czasami
Anka G (20-12-2006 15:11)
w takich kostkach do obgryzania
Anka G (20-12-2006 15:11)
albo w tabletkach do jedzenia
Wiki (20-12-2006 15:11)
aha]
Anka G (20-12-2006 15:11)
takich dla świnek



Czy można podawać takie talbetki do jedzenia o kostki? Jej świnka wygląda na zdrową ...

Iras - 2006-12-23, 15:42

tebletki mozna - tyle ze nie kazda swinka to zje, kostki wapienne ktore pooc maja miec wit c to pic na wode.
Teeta - 2006-12-27, 18:55

kupiłam dzisiaj jakieś kropelki (ok. 12 zł) chyba z Vitakraftu, pytanie moje, bo na naklejce informacyjnej nic nie pisze, czy po otwarciu po jakimś czasie się ta vitamina C się ulatnia? trzymam kropleki w lodówce, miałam kiedyś Cebion i pamiętam, że tam pisało, coś w stylu, że po otwarciu wit C ma "ważność" ok 2 tygodnie, a tutaj nic takiego nie pisze...
Anielka - 2006-12-28, 08:02

Teeta napisał/a:
kupiłam dzisiaj jakieś kropelki (ok. 12 zł) chyba z Vitakraftu, pytanie moje, bo na naklejce informacyjnej nic nie pisze, czy po otwarciu po jakimś czasie się ta vitamina C się ulatnia? trzymam kropleki w lodówce, miałam kiedyś Cebion i pamiętam, że tam pisało, coś w stylu, że po otwarciu wit C ma "ważność" ok 2 tygodnie, a tutaj nic takiego nie pisze...


Raczej termin wazności witamin w płynie jest dłuższy, sądzę , że min. 2 miesiące, o ile są prawidłowo przechowywane. Zakręcaj dokładnie buteleczkę i trzymaj ją dodatkowo w kartoniku, w którym była zakupiona ( ochrona przed światłem, które wpływa na utlenianie).

finka_01 - 2006-12-28, 17:15

Nasze świnki codziennie dostają parę kropel Cebionu.
MadZia92 - 2006-12-29, 18:32

Ja poszłam na łatwiznę i zakupiłam witaminki w tabletkach "Vita-Bon" z Vitakraftu. Daję im jedną tabletką dziennie.
Teeta - 2006-12-29, 18:56

^ i jedzą to?? :shock:
Prosiak - 2006-12-29, 19:51

MadZia92 napisał/a:
Ja poszłam na łatwiznę i zakupiłam witaminki w tabletkach "Vita-Bon" z Vitakraftu. Daję im jedną tabletką dziennie.


No cóz ja uważam ze witamine C mozna dawać jabłku to proste
PO CO DAWAĆ ŚWINCE SZTUCZNE WITAMINY SKORO SĄ ZAWARTE
W OWOCACH I WARZYWACH :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :-s

AniaM - 2006-12-29, 20:00

Prosiak napisał/a:
No cóz ja uważam ze witamine C mozna dawać jabłku to proste
PO CO DAWAĆ ŚWINCE SZTUCZNE WITAMINY SKORO SĄ ZAWARTE
W OWOCACH I WARZYWACH :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :paranoid: :-s
To proste. Witamina C zawarta w owocach NIE WYSTARCZA. Możesz podawać śwince dużo owocków, a później się zdziwisz, że ma awitaminozę. No jak to, przecież jadła owoce? A no tak, świnki potrzebują witaminy C bardzo dużo i stąd konieczność podawania jej dodatkowo sztucznej.
MadZia92 - 2006-12-30, 14:28

Prosiak: A czy witaminy to TYLKO witamina C? Są też inne, prawda?

Niekóre osoby wstrzykują świniaczkom witaminę C do pyszczka [bez igły się rozumie ;) ] , ale ja bym się nie odważyła...

Teeta -> Oczywiście i to bez najmniejszego problemu! W opakowaniu jest 31 tabletek i wyglądają tak:

Ten produkt gooorąco polecam!

llenka - 2007-01-21, 20:56

Ja wstrzykuje moim prośkom witaminę C do pysia. Początkowo Luna sie stawiała bardzo - Karmel prawie wcale. Potem oboje sie stawiali, do puki nie znalazłam swojego sposobu. Pstryk - łykają w momenci nawet nie czując czasem - no, Luna czasem nochem porusza, że jej nie smakuje ;)
Ja znowu nie odważyłabym się tabletki dać do pysia - hmmmmm, prosiaki tak to chętnie jedzą ? nie wypluwają ani nic ?

Nikita - 2007-01-22, 14:52

Ja mam te tabletki i wrzucam prosiakom do miski. Z czasem jak nic innego nie zostanie zjedzą na końcu również tabletkę ;)
MadZia92 - 2007-01-26, 18:22

Nikita -> robię dokładnie to samo ;)
Śliwka - 2007-01-28, 10:45

Jeżeli chodzi o zapotrzebowanie świnki na witaminę C, nie wzięliście jeszcze jednego bardzo istotnego czynnika, mianowicie kwesti przyswajalności witaminy przez organizm świnki.
Witaminy syntetyczne... czyli różnego rodzaju Cebiony Vibowity itp. są przyswajalne przez organizm w znacznie mniejszym stopniu niz witaminy naturalne (zawarte w owocach i warzywach)
Ja spotkałem się z opinią, że witaminy syntetyczne przyswajalne są w granicach 15-30% a witaminy naturalne nawet w 70%.

A może by tak naturalna witaminka C dla świnek
http://www.polskaroza.pl/zyj_zdrowo.php?page=2

Pati - 2007-01-28, 12:59

Nie zapomnieliśmy. Ale śwince trzeba podawać codziennie witaminy do ryjka - wtedy wiadomo, że je zjadła i ile ich zjadła, a tyle witaminy ile dzienne potrzebuje swinka, to musiałaby zjeść dziennie z "tonę" zielska. Pytałam weterynarza (dra Piaseckiego uznanego specjalistę) - witaminy dla dzieci ludzkich takie jak cebion wchłaniają się bardzo dobrze i są zalecone do podawania zwierzakom, które tego wymagają, czyli np. swinkom codziennie, a np. koszatniczkom wtedy kiedy są chore. No a np. moje swinki róży nie tkną, hibiskusa który ma sporo witaminy zjedzą czasem z łaski, z jeżówką też różnie bywa...
Śliwka - 2007-01-28, 19:24

Ja tam nie neguję podawania syntetycznej witaminy C świnkom, mnie jednak zastanawia, ilu właścicieli świnek wie o tym, że świnkom należy podawać zwiększone ilości witaminy C, albo np. ilu sprzedawców w sklepach o tym wie.
AniaM - 2007-01-28, 19:30

Zapewne, nie więcej niż 1% sprzedawców o tym wie. :? A co do hodowców to też pewnie niewielu. W książkach o tym nikt nie wspomina. W Internecie też nie wszędzie taką informację można zdobyć. Nawet wielu wetów nie ma o tym pojęcia.
k_asiap - 2007-01-29, 11:28

Nigdy nie słyszałam o podawaniu świnkom witaminy C. Zamierzam kupić sobie świnkę i chciałabym prosić, żebyście powiedzieli mi jak to mam robić i czy to takie zwykłe witaminy jak dla ludzi, a jeśli nie to jakie. Czy muszę coś jeszcze kupować żeby świnka była zdrowa? Jakieś odżywki czy inne witaminy?
SMAKUSIA - 2007-01-29, 15:01

Dużo jest o tym na forum...

Wit C kupic mozna w aptekach wiekszosc z nas stosuje Juvit to taka witaminka C dla małych dzieciaczkow. Nabieramy do malej strzykawki i kropelek do pyszczka jesli np swince czesto lamia sie zobki to tak bo mamy pewnosc ze wypila, inni podaja do poidelka i mieszaja z woda a inni kropia witaminka C warzywka świeże.
Inne rzeczy zdrowe dla swinek to ziola podstawowe i uzupelniajace z Herbal Pets cy HFarm czy z Zuziali. I jakies dodatki rozne zdrowe. No i zieleninka, marchewka jabłka, itp itd :)

AniaM - 2007-01-29, 21:08

Do wody się nie powinno wlewać witaminy C ponieważ po około 2-3 godzinach się stamtąd ulatnia i świnka jej nie dostaje. Zresztą, żeby wypiła tyle ile trzeba, trzeba by było wlać jej tam sporo. Młoda świnka powinna dostawać ok 5 kropli dziennie, dorosła - 10 kropli. Najprościej jest nakropić ogórka czy jabłko, ale nie każda świnka chce to potem zjeść jak poczuje witaminkę. Dlatego większość z nas jednak daje strzykawką.
zuziala - 2007-01-30, 18:02

Dla świnki morskiej wit. C jest wręcz niezbędna do życia i prawidłowego funkcjonowania jej organizmu. Ale SZTUCZNA( chodzi tu o taką w kroplach lub w pastylkach kupowaną w aptece)jest przyswajalna w bardzo małym stopniu i poza tym zaburza wchłanianie tej wit. zawartej np. w owocach,warzywach, w sianie,trawie itp. W efekcie wcale to nie wychodzi najlepiej,dla naszej świnki. Oprócz tego witaminki w kropelkach zawierają cukier ( lub inne substancje słodzące), które na pewno mogą niekorzystnie wpłynąć chociażby na ząbki naszych pociech.Ja osobiście dbam,żeby dieta mojej świnki ( również zimą) była bogata w witaminki (szczególnie wit. C ponieważ świnki nie wytwarzają jej tak jak inne zwierzęta oprócz małp). Codziennie dostaje ona jakieś świeże owocki i warzywa,które od razu zjada. Może (a raczej na pewno) niektórzy (może raczej większość z was) ma nieco odmienne zdanie,ale takie kropelki,pastylki czy nawet witaminki w chrupkach dla gryzoni to tylko dodatkowa porcja chemi dla naszych zwierzątek. Ja w miarę możliwości karmię moją świnkę całkowicie naturalnie. Po prostu zero sztucznych,kolorowych dodatków do jedzenia,wszelkiego rodzaju kropelek,wapienek itp. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku,bo są takie sytuacje,kiedy tą witaminkę,lub jakieś lekarstwa po prostu trzeba podać bez względu na to,czy zawierają one sztuczne składniki,czy nie.
AniaM - 2007-01-30, 22:17

Zuziala, nie mam zamiaru nikomu narzucać swojego zdania. Opowiem jednak jak było u mnie.
Świnki hoduję od bardzo dawna i niemal wszystkim czasem zdarzało się złamać ząbek. Dwie miały niedowład kończyn spowodowany awitaminozą. Pomimo tego, że codziennie dostawały jarzynki, owoce, zimą także młode pędy pszenicy. Od paru lat przez cieplejszą część roku dostawały w 100% naturalne produkty, wprost z działki teściów. Ze szczególnym naciskiem na natki: pietruszki, selera, marchwi oraz sałatę, ogórki i pomidory. A mimo to ząbki były łamliwe. Od około roku moje prosiaku dostają witaminę C (Juvit). Przez ten czas nie złamał się ani jeden ząbek a ponadto udało mi się zwalczyć awitaminozę u malutkiej, nowokupionej świnki. Mam porównanie i widzę, że są konkretne korzyści z podawania sztucznej witaminy.

zuziala - 2007-02-01, 12:15

Jeżeli u Ciebie są korzyści, to oczywiście dobrze jest jak podajesz,ale moja świnka miała podobne problemy kiedy ją kupiłam. Po wprowadzeniu NATURALNEJ pełnowartościowej diety jest bardzo dobrze! Widzę znaczną różnice pomiędzy ząbkami mojej świnki kiedyś ( kruche,szarawe) a dzisiaj (mocne,zdrowe i białe). Zuzia nigdy nie dostawała sztucznej witaminy C i ma się badzo dobrze. Oczywiście jeżeli zauważyłabym jakieś pogorszenie zdrowia prosiaczka np. problemy z ząbkami, objawy awitaminozy itp. odrazu skonsultowałabym się z wetem i prawdopodobnie wprowadziła witaminki do codziennej diety mojej świnki. Ale póki co nie widzę takiej potrzeby,bo moja świnka ma się baaardzo dobrze. Oprócz tego jest on pod stałą opieką weterynarza (kontrole stanu zdrowia) , który potwierdza,że jest ona w bardzo dobrym stanie i nie potrzebuje zmiany diety.Uważam też,że jeżeli ktoś podawał swojej śwince regularnie witaminkę C w kropelkach,to mimo wszystko nie powinien zaprzestawać jej podawania, bo jak już wspomniałam organizm przyzwyczaja się do sztucznego odpowiednika witaminy C i po dłuższym stosowaniu zmniejsza się wchłanianie naturalnej witaminki,co może narazić zwierzątko na brak tego składniku w organizmie.
glukkon7 - 2007-02-01, 15:42

Witam,witam. \:D/ \:D/ \:D/
Ale dla mnie to podawanie witaminy C jest trochę niepojęte,ponieważ w jaki sposób świnki żyjące na wolności(dzikie) zjadają witaminę C jeżeli jest ona dostępna TYLKO w kroplach?? :^o :-s

Pati - 2007-02-01, 17:29

Po pierwsze nie jesteśmy w stanie odtworzyć naturalnej diety świnki, bo to jednak nie ta szerokość geograficzna. Trzeba więc kombinować inaczej. Po drugie - owszem swinki w naturze nie mają suplementowanej witaminy c, ale nalezy też pamiętać, że świnki w naturze nie żyją tak długo, jak swinki chowana w domu, między innymi dlatego, że giną z powodu chorób, do których w domu, my opiekunowie swiniątek staramy sie nie dopuścic również w taki sposób, że podajemy jej odpowiednio zbilansowaną dietą bogatą w niezbędne witaminy.
Iras - 2007-02-01, 18:17

zuziala, glukon - widzicie, problem polega na tym, ze swinki morskie trzymane w domach sa tak samo naturalnym tworem natury jak witamina C w kroplach... Poza tym swinki w nturze - pomijajac fakt, ze naprawde z naszymi wspolna maj juz tylko nazwe, rzadko kiedy dozywaja wiecej niz rok. Wiec we jaki sposob zdobywaja odpowiednia ilosc? proste - nie zdobywaja... po prostu umieraja...

Co do zbilansowanej diety - Tak naprawde nie da sie dokladnie zbilansowac diety dla siwki - w tej chwili swinka moze byc zdrowa, jedak awitaminoza ie pojawia sie z dnia na dzien, a otrzymywanie wit c z "naturalnych" produktow? swinka morska ma za maly zoladek na to by otrzymac odpowiednia dawke w ten sposob...

Hanka - 2007-02-10, 20:31

Moja Tutunia nie tyka witaminy c, nie umiem jej podać bezpośrednio do pyszczka i mam nadzieję, że nie będzie miała braków w wit. c. Je buraki, marchew, korzeń pietruszki, czasem jabłka, zasiałam jej trawkę, dostaje paszę vitapolu, kolby lucerny "Lolo" (tylko te je), suchy chleb. jak na rzie ma się dobrze. A może powinnam na siłe podawać "C"?
glukkon7 - 2007-02-12, 14:01

Ja tu gdzieś wyczytałem że witaminę C zwiera pietruszka i koperek. :^o :ninja:
katya - 2007-02-13, 09:24

ale to świneczce nie wystarczy ponieważ witaminy c jest owszem sporo ale trzeba tego trochę zjeść- natomiast nie można śwince podawać tak dużych ilości z wiadomych względów.poza tym witamina c jest wydalana z moczem.Dlatego trzeba uzupełniać to witami dla ludzi/świnek w płynie.
Ja podaję strzykawką wprost do pysia- wiadomo że świnek tego nie lubi , ale już po miesiącu nei oponuje, stało się to rutyną:) szybkim ruchem wstrzykuje uważając żeby się nie zakrztusił i tak przytrzymuję długo mordkę żeby się nei wylało albo nie wypluł :P

see - 2007-02-13, 21:33

Ja próbowałam dawać prosto do pyszczka, ale mi nie wychodziło. Świnka strasznie się wkurzała. Próbowała mnie gryźć. Ale jak ma na jabłko to jest w porządku - je :) .
kurkowna - 2007-02-14, 13:04

a właśnie SEE podrzuciła mi niezłą myśl. Myślicie że można prosiaczkowi nakapać vitC na np.marchewkę a potem dopilnować by wszystko zjadła??? Bardzo by było to przydatne. Nie trzeba by niepotrzebnie stresować świnkę i unikneło by się zadrapań i ugryzień... Według mnie to świetny pomysł!!!! Jak sądzicie????
kaja111 - 2007-02-14, 13:06

oczywiście można tylko nie wszystki świniaki chcą jeść warzywka spryskane takim specyfikiem ;-)
MadZia92 - 2007-02-14, 18:58

Koleżanki świnki próbują obturlać w ściółce, dopiero chcą jeść...
kaja111 - 2007-02-14, 19:00

MadZia92 napisał/a:
Koleżanki świnki próbują obturlać w ściółce, dopiero chcą jeść...


dokładnie więc je polecam bezpośrednio do pyszczka strzykawką(bez igły!!) :nod:

kama - 2007-02-21, 20:03

A mojej 6tygodniowej swince pani weterynarz kazała podawac 2 krople wit.C do poidełka, nawet gdy powiedzilam,ze moja swinka doskonale zjada kawaleczek marchewki pokropionej Juvitem.. nie wiem juz co mam sądzic, kto ma racje...
agam - 2007-02-21, 20:21

Wiatamina C sie utlenia - co oznacza, ze jesli woda z poidelka w ktory nalalas wit c nie zostanie wypita w ciagu kilku minut to tej witaminy tam nie ma. Jedyna skuteczna metoda jest podanie wit c bezposrednio np strzykawka do pyszczka lub, tak jak to robilas, na kawalku warzywa, ktore jest od razu zjedzone. Jesli wet kazal Ci dodac wit c do wody - zmien weta.
Alka :) - 2007-02-21, 20:32

ja kiedy chce podać świniakowi w strzykawce, to robi straszne problemy, weźmie do pyszczka ale z połknięciem gorzej : D myślę, że najlepiej dawać wszystko co ma C dodatkowo wskrzyknąć można jej pare tych kropel, przecież nic nie zaszkodzi, a zawsze pomoże : D tak mi sie to skojarzyło z powiedzeniem "co nie zabije to wzmocni" wzmocni na bank a zabic witaminą trudno, no chyba jakieś eksperymenty wykonujecie :retard: :D
zuziala - 2007-02-21, 21:37

Z nikim się nie kłócę,bo wszyscy swoje racje,jak najbardziej macie,ale naprawdę nie trzeba wykonywać eksperymentów,żeby zaszkodzić śwince nadmiarem witaminy C!!!
Po za tym pisałam już ,że podawanie "sztucznej" wit. C może prowadzić do zmniejszenia się wchłaniania tej naturalnej,więc jeśli już podawać, to 10 kropli regularnie (dla dorosłej świnki),albo wcale nie podawać. Takie podawanie" troszkę jak mi się przypomni" może prowadzić nawet do Awitaminozy! Możę to troszkę niewiarygodne,bo na logikę,to jak trochę więcej witaminki,to lepiej,ale tak nie jest.Dlatego moim zdaniem z tego rodzaju "odżywkami" trzeba bardzo uważać i nie należ traktować sobie tego ot tak!

yoshiko - 2007-03-19, 12:38

Postanowiłam się wtrącić - wybaczcie ;)
Niektórzy witaminkę C podają w poidełkach, nie wiem jak to jest z waszymi ale w moim końcówka jest metalowa - wbrew pozorom ma to olbrzymie znaczenie. Kiedyś przy okazji wizyty u weterynarza z moją króliczką wspomniał on, że witaminy C (innych chyba też,nie pamiętam już) nie podaje się w sposób przy którym wchodzi ona w kontakt z metalami!
I tutaj już niestety nie jestem w stanie wyjaśnić jakie procesy zachodzą ale chodzi o to że metal zabija wit C, równie dobrze można by jej wogóle nie podawać.
No tyle tylko chciałam napisać (reszta inf u weterynarzy :D )

kaja111 - 2007-03-19, 13:30

nie ma znaczenia czy końcówka poidełka jest metalowa czy nie...
Vit. C nie podaje się do poidełka poniewaz bardzo szybko się ulatnia(ok. 2 godz.)
i takie podawanie mija się z celem

AniaM - 2007-03-19, 14:08

Yoshiko, Kaja, obie macie rację. Witaminy C nie podaje się do pojnika, bo szybko się ulatnia. Inna sprawa, że wit C to kwas, więc może reagować z metalami. Nie wiem, czy konkretnie w tym wypadku tak jest, ale fakt faktem, że to może szkodzić.
glukkon7 - 2007-03-19, 20:02

Witaminki,witaminki dla chłopczyka i dziewczynki... :nod: :smirk: :P :mrgreen: :tort:
kaja111 - 2007-03-19, 20:34

glukkon7 napisał/a:
Witaminki,witaminki dla chłopczyka i dziewczynki... :nod: :smirk: :P :mrgreen: :tort:


nie wiem co to miało znaczyć ale napewno nam pomogło ;-)

KamiKitten - 2007-03-22, 21:25

glukkon7 napisał/a:
Witaminki,witaminki dla chłopczyka i dziewczynki... :nod: :smirk: :P :mrgreen: :tort:

...wszyscy mamy dziarskie minki bo zjadamy witaminki... \:D/
hahaha :D

tomcio95 - 2007-03-29, 21:39

Ja mojej śwince daję juvit 2 razy dziennie po pięć kropli na jakimś owocu lub jakims warzywku
np. jabłuszku , marchewce i Swinka bardzo chętnie to je :D

pucka69 - 2007-03-29, 23:05

ja daję wit C na ogórku - Inka je ale bardzo niechetnie ;( najpiwerw przekręca drugą stronę plasterek ogórka żeby nie cuc witaminy> A małej Heli daje do pyszczka te jej 4-5 kropli, chociaż wierci się i kręci! na Inki zębach nawet widać granicę - od kiedy w odpowiedni sposób tę witaminę podaję - wcześniej do poidła dodawałam - tak mi mój "stary" wet kazał!
AniaS - 2007-04-06, 20:31

Ja mam w zamiarze dopiero kupic witaminke C dla swineczki, narazie dostaje duzo owockow i warzyw oprocz tego gdy jest glodna najpierw daje jej do pyszka witaminy, a dopiero pozniej dostanie kawalek jabluszka czy marchewki. Uwazam ze byc moze swinki potrzebuja witaminy C no i macie tu racje, ale mysle ze nie trzeba jej az tak duzo podawac, mysle ze organizm swinki zbyt sie do tego przyzwyczaja no i gdyby zaprestalo sie podawanie witaminy dla swinki ktora codziennie dostaje 10 kropli dopiero by mogly wystapic powiklania. Mialam kiedys swineczki nie dostawaly dodatkowo witaminy C i czuly sie bardzo dobrze, teraz gdy czytam posty na tym forum postanowilam kupic witaminke, ale nie bede dawac az 10 kropli, no i pewnie moj maly nie bedzie zachwycony strzykawka wiec sprobuje po prostu popsikac owocki.
Mamuna - 2007-04-06, 20:46

Ja nigdy nie dawałam strzykawką - zawsze skrapiam nią jabłko czy pokrojoną w kostki marchewkę.
Paro dostaje vitC od samego początku (czyli od niecałych dwóch miesięcy) i ostatnio złamał jej się jeden siekacz. Dzisiaj zajrzałam do pyszczka i drugi też jest złamany #-o Paro je normalnie, ale już nie wiem, co robić, aby to się nie zdarzało...

A co do kontaktu vitC z metalami - to prawda, że metale niszczą tę witaminę. Między innymi dlatego nie należy przechowywać potraw w metalowych naczyniach.

kaja111 - 2007-04-07, 09:05

może poprostu Paro nie dostaje wystarczająco tej witamniny( z tego co jej nalewasz na owocek dostaje się do jej pysia tylko połowa) proponowałabym podawać bezpośrednio do pysia, będziesz mieć pewność że wypija tyle ile chcerz jej dać
A co do twojego drugiego pytania to ja też słyszałam że metale niszczą tą witaminę...

motylek1007 - 2007-06-01, 13:59

Odnawiam wątek, gdyż brak mi już pomysłu w jaki sposób podawać wit C Czandorowi. On jej nie cierpi. Nie pomaga polewanie ulubionych owocow i warzyw - jak wyczuje choc troche nie tknie ich juz.
probowalam tez najpierw dac mu trawki a jak juz otworzy dziubek szybko strzykawke i hyc wit C, niestety to też juz wczaił ;/

Później w ogóle zrobil sie za mądry bo nauczył ze ze o odpowiedniej porze wyjmowalam go i dawalam ta nieszczesna wit C.....

Chcialm go tez trzymac i dac ale on sie tak wyrywa ze sama nie dam rady;/

Macie jakies pomysły?????

kaja111 - 2007-06-01, 14:05

No nie wiem- bezpośrednoi do pysia, nie , na owocki, nie, do wody- absolutnie. Obawiam się że będziesz usiała mu ją podawać strzykawką, jakimś podstępem, lub poprostu na siłe...
Kagra i Kubuś - 2007-06-01, 14:07

Może wypuść go poganiaj troszkę. A jak się zmęczy będzie chciał pić. Wtedy wlej do poidełka wodę z wit.C (jeśli jest gorzka dosyp troszkę cukru. Spróbuj tej wit.C (TY) i jaki ma smak, czy gorzki czy słodkawy :D ).
To zawsze pomaga. Tylko że mój Kubuś sam biega. I nie ma co :D

kaja111 - 2007-06-01, 14:10

Jak to jaki ma smak? przecież wiadomo że kwaśny... nie wiem czy ta metoda jest dobra, to ganianie świnki... i jak wleje się witaminę do wody to będzie jej więcej do wypicia i świnka na pewno się nie skusi..
Tygrysek - 2007-06-01, 14:13

Witamina C nie jest gorzka, tylko kwaskowa. Moim zdaniem dosypywanie cukru do wody to kiepski pomysł, zwłaszcze że nie wiemy jaki ma on wpływ na wlaną do niej wcześniej witaminę. Jedyne wyjście jakie widzę to strzykawka. Poćwicz sobie najpierw precyzyjne naciskanie na małej ilości wody. Nie wstrzykuj śwince do pysia za szybko, bo wszystko popłynie po brodzie. No i naturalnie mówimy o strzykawce bez igły :) Szybko się Motylku nauczysz. Ja też jestem zmuszona korzystać z tego sposobu, moje świniory zwietrzą witaminę we wszystkim... choć do wody też im dolewam, tak na wszelki wypadek - zawsze coś tam łykną...
motylek1007 - 2007-06-01, 14:18

Kaju ja już kombinuje jak moge i na wszystkie sposoby (wiem ze do wody nie wolno ale probowalam troche w strzykace rozcienczyc - mialam tylko problem bo zrobilo mi sie wiecej do wpychania...)
Ja mam Cebion - jest taki troche oleisty i kwasny chociaz jak posmaruje cokowiel nim (torebke lub inna rzecz Czandor mi nie pogryzie)
dzis wstalam po 6 zeby przed praca mu wcisnac po 20 minutach kombinowania udalo sie.....

Dodam ze Bibi je ja ze smakiem...nigdy mi sie jeszcze nie zbutntował....
Kiedys dalam najpierw Bibiemu i wsadzilam go do klatki, jak Czandor wyczul od niego wit C od razu wiedzial co i jak i uciekal jak szaleniec po klatce...

Czy Juvit ma delikatniejszy smak????
moze jakis producent zrobi wit C o smak trawy...;)

nie sadze zeby jej dosładzanie bylo dobrym pomysłem bo po pierwsze cukier im szkodzi po drugie moje świnki nie znaja takiego smaku

Chlopacy sa u mnie od miesiaca a mi koncza sie pomysły dla Czandora ;)

Kagra i Kubuś - 2007-06-01, 14:23

Dobra jest też wit.C od firmy "beaphar". Jest w dużej butelce i mało kosztuje (przynajmniej u mnie)
motylek1007 - 2007-07-06, 10:01

Dziewczyny a trzeba robic jakąs przerwe w podawaniu wit C???? Czy podajecie caly rok na okrągło?????
fiolcia85 - 2007-07-06, 10:07

szczerze ja rozmawialam z bardzo kompetentna weterynarz i powiedziala ze nie powinno sie codziennie bo ich organizm sie do tego przyzwyczai i wkoncu przestanie ja normalnie przyjmowac. Mowila ze jak dostaja 5 warzyw dziennie to wystarczy im podawac co 3 dni i ja tak robie a mam pieknych i zdrowych chlopcow. Zreszta mama i narzeczony sie troszke z tego smiali bo jak mieli swinki dawniej to kto myslal o jakichs wit C w kroplach, normalne jedzenie dostawaly i zyly dlugie lata. Wiec jesli sie przyzwyczai swinki do podawania wit C to tak jak z czlowiekiem i lekami- organizm przestanie przyswajac w postaci takiej jak maja warzywa itd.
kaja111 - 2007-07-06, 10:24

a ja czytałam że jak się nieregularnie podaje to zmniejsza się przyjmowanie tej naturalnej witaminy c zawartej w warzywkach czy owocach. ja podaje cały rok.
kalmah - 2007-07-06, 10:39

kaja111 napisał/a:
a ja czytałam że jak się nieregularnie podaje to zmniejsza się przyjmowanie tej naturalnej witaminy c zawartej w warzywkach czy owocach. ja podaje cały rok.


... ale wydaje mi sie to troche nielogiczne... :confused:
Jak moze sie zmniejszyc przy nieregularnym stosowaniu, skoro organizm swinek ma ciagle zapotrzebwanie, dlatego bedzie wykorzystywac kazda dawke witamin...
Mi sie bardziej wydaje, ze jezeli swinka od malego bedzie przyzwyczajana do syntetykow, to po jakims czasie jej organizm bedzie tylko na takie reaowal..

Annique - 2007-07-06, 11:13

Ja podaje swoim swinkom około 6-7 kropelek (dla każdej) witaminki C (Juwit) dziennie. Bezpośrednio do pyszczka. Ksenia wogóle się nie buntuje, dlatego trwa to sekundke i po bólu. Za to Tedy nie cierpi tego zabiegu, aż mi jej szkoda , a to przecież dla jej dobra :crybaby:
Mi się wydaje, że te 6-7 kropelek wystarcza, bo moje prosięta dostają codzień świeżą zieleninke, owoce, warzywa, kolby, karme i suszone przysmaki. I wszystkiego musza spróbować :D Ja czasem się zastanawiam gdzie im sie to w tych małych brzusiach mieści.

glukkon7 - 2007-07-06, 11:20

fiolcia85 napisał/a:
szczerze ja rozmawialam z bardzo kompetentna weterynarz i powiedziala ze nie powinno sie codziennie bo ich organizm sie do tego przyzwyczai i wkoncu przestanie ja normalnie przyjmowac. Mowila ze jak dostaja 5 warzyw dziennie to wystarczy im podawac co 3 dni i ja tak robie a mam pieknych i zdrowych chlopcow. Zreszta mama i narzeczony sie troszke z tego smiali bo jak mieli swinki dawniej to kto myslal o jakichs wit C w kroplach, normalne jedzenie dostawaly i zyly dlugie lata. Wiec jesli sie przyzwyczai swinki do podawania wit C to tak jak z czlowiekiem i lekami- organizm przestanie przyswajac w postaci takiej jak maja warzywa itd.

Ja sie całkowicie zgadzam z fiolcia85.Z tego co tu słyszę na tym forum to trochę jest przesada podawać świniom 10 kropelek do pysia codziennie i to przez CAŁE życie. :shock:
Przecież jak ktos ma hodowlę świnek morskich to założę się o każdą sumę że nie podawaja im 10 kropelek witaminy.Natomiast trzeba dawać świniom zróżnicowane jedzenie,różne warzywa itp.

kaja111 - 2007-07-06, 12:11

nie wiem czy to prawda, mówię gdzieś tak czytałam, że gdy podajemy syntetyczną witaminę c i zaniechamy jej podawanie to zmniejszy się pobieranie naturalnej witaminy.
nie wiem.

fiolcia85 - 2007-07-06, 14:12

ja podaje tak jak mowilam wczesniej :0 wtedy mam pewnosc ze tez ich organizm przyjmuje widamine C i niezbedne mineraly z kazdej zieleniny i nie przyzwyczaja sie do ciaglego chemiowania organizmu. Od prazie 2 miesiecy tak robi ze podaje co 3 max co 2 dni wic C i sa zdrowe jak byk :) a jakie szczesliwe :) wiadomo ze w ziimie mozna co 2 dni bo wtedy jest malo warzyw swiezych, ale tak jak mowie wiecej wit C pozytecznej jest w jablku, zieleninie (nawet w trawie) oraz warzywach :)
loi - 2007-07-06, 14:26

kilka dni temu moja świnka prawie straciła głos , pomogła jej witamina C , podaje jej 5 kropli na natce pietruszki tak ze robie kropelkę i sklejam liście wsuwa tak ze chwile i piec przysmaków znika bez śladu , ja jednak wolę tą witaminę podawać codziennie bo juz raz to zaniedbałam i mogło sie to źle skończyć
glukkon7 - 2007-07-06, 16:12

No bo widocznie loi(to tylko moja uwaga) podawałaś śwince wcześniej witaminę C i już można powiedzieć że już sie uzależniła od niej(w tym sensie że bez witaminy w kroplach bardzo szybko traci odporność). :-k :-k
loi - 2007-07-06, 23:11

nie wiem bo świnka jest u mnie od 2 miesięcy i witaminę dostawała do wody a ze jej nie wypijała ..... ( doszły przeciągi ale to już inna sprawa )
AniaM - 2007-07-07, 00:01

loi napisał/a:
nie wiem bo świnka jest u mnie od 2 miesięcy i witaminę dostawała do wody a ze jej nie wypijała ..... ( doszły przeciągi ale to już inna sprawa )
Skoro dostawała witaminę C do wody, to tak jakby jej nie dostawała wcale. Na pewno się nie uzależniła. Inna sprawa, że 2 miesiące to niezbyt długo i braki w żywieniu (z czasu, gdy była w sklepie) mogły się jeszcze nie unormować. Choć powinny. A na przeciągi to witamina C nie pomoże, odporność zwiększa, ale jakby człowiek w majtkach po śniegu biegał to też by się rozchorował. Przeciągi są dla świnek bardzo niebezpieczne.
motylek1007 - 2007-07-07, 10:57

moje sie chyba juz uzależniły :( nie dawałam im od kilku dni (bo jest ciepło, lato, jedza dużo owoców i warzyw) wiec chcialam im zrobic taka przerwe.....i one juz mi kichaja :(
teraz to nie wiem czy przetrzymac je i nie dawać (może samo im to kichanie przejdzie) czy jednak dawać znowu....
Dodam że nie jest to jakies non stop kichanie ale jednak(moze to jakis początek przeziebienia...)

nika73 - 2007-07-07, 11:56

Dokładnie tak jest- przy stałym podawaniu i nagłym odstawieniu następuje obniżenie odporności organizmu- więc jest trochę tak, że on się jakby uzależnia ....( chodzi oczywiście o sztuczną wit. )
Z drugiej strony witamina C, która nie gromadzi się w organizmie może być jednak "przedawkowana" w pewnym sensie.... jej nadmiar wypłukują nerki i jeśli jest jej stale dużo odkładają się w nich szczawiany, przez które powstają kamienie nerkowe i w ogóle schorzenia ze str. układu moczowego....
A mam jeszcze pytanie- czy sami też codziennie przyjmujecie sztuczną wit, c ??
Ja nawet moim dzieciom podaję ją TYLKO w czasie infekcji i po chorobie-ale krótko.
Poza tym są naprawdę różne badania i różne wyniki i wnioski na temat stosowania sztucznych
witamin i innych suplementów....
Moim zdanie zróżnicowana dieta bogata w warzywa i owoce wystarcza ( noo chyba, że jest zwiększone zapotrzebowanie :nod: )

Lasya - 2007-07-07, 17:51

motylek1007 napisał/a:
moje sie chyba juz uzależniły :( nie dawałam im od kilku dni (bo jest ciepło, lato, jedza dużo owoców i warzyw) wiec chcialam im zrobic taka przerwe.....i one juz mi kichaja :(
teraz to nie wiem czy przetrzymac je i nie dawać (może samo im to kichanie przejdzie) czy jednak dawać znowu....
Dodam że nie jest to jakies non stop kichanie ale jednak(moze to jakis początek przeziebienia...)


Skoro kicha, to nie możesz tego zostawić "aż samo przejdzie", niestety ale wizyta u weterynarza jest koniecznością....

motylek1007 - 2007-07-07, 19:05

on nie kicha jakoś tragicznie. Rano mial taki "atak" ale teraz jakos mu przeszło. Sadze ze jest to spowodeowane wlsnie tym iż odstawilam wit C a one jakos sie uzależnily....
kalmah - 2007-07-08, 20:43

Ja kiedys moim najpierw podawalam do wody (tak bylo napisane na etykiecie), potem do pyszczka (ale to przez krotki okres czasu), a teraz podaje jak sa bardziej narazone na infekcje, albo posiadam deficyt witamin w postaci naturalnej. I chyba najlepiej na tym wychodza te swinstwa, bo na szczescie nie mam zadnych problemow spowodowanych niedoborem :) (odpukac i tfu-tfu-tfu-3-razy-przez-lewe-ramie ;) )
maciek10 - 2008-06-16, 07:50

Miałem kiedyś chomcia i trochę mi na starość chorował, weterynarz zalecał mu witaminę c między innymi w takiej ciekawej uważam formie VIBOVIT Junior na duże poidełko 1/2 saszetki są smakowe no i zawierają wit.c. Wymieniacie poidełka jak każdy raz , dwa razy dziennie i sprawa załatwiona jak ktoś ma mniejsze poidełko to nawet dzieli saszetkę na 3 lub 4 dawki.
Iras - 2008-06-16, 08:59

Cytat:
Wymieniacie poidełka jak każdy raz , dwa razy dziennie i sprawa załatwiona


KAŻDA wit C wrzucona do wody traci swoje właściwościw ciągu dwóch godzin - firma nie ma tu zadnego znaczenia - kupowanie czegokolwiek co wsypuje/wlewa sie do wody i jest to niby nazywa wit. C - jest wywalaniem pieniedzy w bloto.

maarcelaa - 2008-06-16, 11:52

Ychy to prawda co Iras mówi, bo jak kiedyś też miałam chomiczka to wsypałam mu coś do wody i mama mi powiedziała żebym to wylała bo nie ma sensu wsypywać do wody bo i tak wszystko straci swoją wartość.
Morświn - 2008-06-16, 12:30

i to jest chyba jedyna stała niewygoda w hodowaniu świnki ;)
Ania19 - 2008-06-16, 14:00

No właśnie, co do Vibovitu, można go rozrobić z wodą i podać śwince do pysia jak Juvit czy Cebion? Jeśli tak, jakie mają być proporcje?
black.panther - 2008-06-16, 14:17

jeśli nawet można to po co. tam jest tez duzo innych witamin a wiadomo czy one sa potrzebne swince? najlepiej dawac juvit i bedzie spokoj a nie wymyslac jakis vibovit
Morświn - 2008-06-16, 14:23

to zależy od potrzeb.
Wiki88 - 2008-06-17, 21:18

czy śwince mozna do np jabłka dodać pare kropli wit c?zcytrtyny
Cheww - 2008-06-17, 21:19

Niee... Nadmiar to też nie dobrze...

Witamine C podajemy codziennie, ale nie jabłka... Oczywiście, możesz dawać, ale nie tak często...

mona_ - 2008-06-17, 21:23

Cheww napisał/a:
Niee... Nadmiar to też nie dobrze...

nadmiar wit C to nie problem, jest ona w razie potrzeby usuwana z organizmu

Cheww - 2008-06-17, 21:41

Ale ja o jabłku mówie :D Ale to też fakt...
Panna w Woalce - 2008-06-17, 21:56

Podczepię się pod temat.
Czy witaminę C należy podawać o stałej porze? Czy mogę podawać ją o każdej dowolnej godzinie w ciągu dnia?

Z góry dziękuje za odpowiedź :D

Cheww - 2008-06-17, 21:57

Witaminę C dajemy przy zmianie wody... Czyli rano i wieczorem...
natija - 2008-06-17, 21:59

Cheww chyba jednak nie do konca ;)
ja daje raz dziennie 1 kropelka na 100 gr

motylek1007 - 2008-06-17, 21:59

wit C nie dolewamy do wody, tylko dajemy na warzywo, badz prosto do pysia strzykawka (bez igly).
Nie musisz miec stalych pór podawania, ja to robie wieczorem i chlopaki juz zalapaly o co chodzi....i nie daja sie zlapac wtedy, wiec wole z niecacka ;)

Cheww - 2008-06-17, 22:02

To ja słyszałem, że dodajemy do wody... Jak tak to jak wymieniam wodę to wit nie będzie... :D Czyli jeszcze raz trzeba dać...
natija - 2008-06-17, 22:03

nie dajemy do wody witaminy C,bo po 2 godzinach juz jej nie ma...
Cheww - 2008-06-17, 22:13

Zara mnie coś... To jak??? Mam 2 wersje... Pyszczek i woda... Najpierw dawałem do pyszczka, ale jak coś wspomniałem to powiedzieli, że do wody...
natija - 2008-06-17, 22:15

ja daje moim witamine C bezposrednio do pyszczka za pomoca szczykawki(bez igly)
jak wlejesz do wody im witamine(do poidelka) to po 2 godz juz tej witaminy nie ma-wyparowywuje...

motylek1007 - 2008-06-17, 22:21

dokladnie, ja robie tak samo, i wiekszosc tutaj tez
Anielka - 2008-06-18, 07:03

Małe sprostowanie przy środzie z rana:

- nie podajemy wit.C na plasterku ogórka.
Świeże ( surowe) ogórki zawierają askorbinazę, enzym, który utlenia witaminę C.
Myślę nawet, że po podaniu witaminy warto odczekać jakiś czas z podaniem tego
warzywa naszym prosiakom.

AniaM - 2008-06-18, 08:39

Witaminę C podaje się TYLKO bezpośrednio do pyszczka. Jeśli ktoś radzi podawać do wody, to znaczy, że nie ma o tym pojęcia. Po kilku godzinach witamina C się utlenia i świnka jej nie otrzyma. Mało tego, nawet gdyby się nie utleniała, to świnka musiałaby wypić całe poidło aby otrzymać jej tyle, ile potrzebuje. A to niemożliwe. Przypominam, że dawka dla dorosłej świnki wynosi 10 kropli Juvitu dziennie.
kalmah - 2008-06-18, 09:07

Ale dawka ~10 kropli dziennie "czystej" witaminy, to jest dawka pokrywająca 100% dziennego zapotrzebowania na tą witaminę...
Przecież świnki poza juvitem/cebionem dostają ją razem z suchą karmą, warzywami/owocami więc osobiście wydaje mi się, że nie ma co szaleć aż z taką ilością, bo choć nadmiar wydalany jest razem z moczem, na dłuższą metę może wywołać powikłania w układzie moczowym i nerkach...

Chyba że świnki mają ewidentne niedobory, to już ina sprawa...

Agnes - 2008-06-18, 09:25

Ja Julianowi z racji tego, ze jest małym prośkiem podaje tylko 3 krople witaminy C - waży on tylko 340g. A jest już u mnie 5 tygodni, czyli na moje oko może mieć on 2 miesiące.

Kiedy można uznać, że świnka jest "dorosła" ? Jak skończy pół roku ?

AniaM - 2008-06-18, 09:28

Niby masz rację, ale jest jeden haczyk. Mianowicie świnki, które otrzymują syntetyczną witaminę C gorzej przyswajają naturalną. Co za tym idzie ilość, którą przyswoją z jedzonkiem jest minimalna. No chyba, że otrzymują granulat z dużą zawartością witaminy C, to inna sprawa. Tam ilość jest na tyle duża, że rzeczywiście Juvit można ograniczyć.
Druga sprawa, to fakt, że ponoć świnki mają zapotrzebowanie na witaminę C porównywalne z dorosłym człowiekiem. Małe dzieci (ok roku) w razie choroby otrzymują 8-10 kropli wit C. Starsze (przedszkolaki) już około 15, i to czasem 2 razy dziennie. Nie wiem ile kropli musiałby otrzymać dorosły człowiek, ale pewnie jeszcze więcej. Jak więc mają się te ilości do 10 kropli dla świnki? Oczywicie u ludzi jest tak, że witaminę C podaje się głównie w czasie choroby, ale nawet chora świnka takiej ilości nie dostaje.

Agnes, ja mam zasadę, że młodziutkiej śwince podaję 4 krople. Co około miesiąc dodaję kolejną, tak więc nim osiągnie rok, na pewno te 10 kropli otrzyma. Wieksze znaczenie ma tu jednak masa, a nie wiek.

kalmah - 2008-06-18, 09:44

Zapotrzebowanie u dorosłego człowieka wynosi do 100mg dziennie. Średnio 60-70mg.
W 1ml juvitu kwas askorbinowy to 100mg.
O tym, żeby syntetyczna witamina C powodowoła gorsze przyswajanie natualnej - nie słyszałam :)
Przecież witamina C to witamina, syntetyczna - bo tylko wzmocniono jej trwałość a nie zmieniona tak by niwelowała wchłanianie/przyjmowanie naturalnej :)
Ale w piątek jak pójdziemy na wizytę - aż się zapytam czy to prawda, bo bardzo się zdziwiłam :)

Agnes - 2008-06-18, 09:52

Dzięki, od dzisiaj zacznę podawać mu 4 krople witaminy.

Mam jeszcze jedno pytanie, jak podawałam wczoraj kropelki zawsze daję na sałacie (z własnej uprawy) w klatce na półeczce. Zauważyłam, że troszkę witaminy się wylało i Julian wylizał wszystko do czysta.

Dzisiaj, przed chwilą zrobiłam mały eksperyment wzięłam go na kolanka i dałam mu na swoim palcu jedną kropelkę i on to wszystko wylizał. Następnie włożyłam go do klatki i dałam mu resztę na łyżeczce. Bardzo chętnie wypił wszystko.

Czy któraś wasza świnka robi tak samo ? Czy Julian jest wyjątkiem ? :unibrow:

AniaM - 2008-06-18, 09:59

Agnes, moja Klara nawet lubi Juvit i wylizuje końcówkę strzykawki. Reszta bardzo nie lubi.
Kalmah, o tym przyswajaniu wyczytałam tu, na forum, ale może ktoś mnie wprowadził w błąd. Czytałam również, że syntetyczna przyswaja się dużo gorzej, bo chyba max w 70 % - nie pamiętam dobrze. No ale niech się ktoś inny jeszcze wypowie.
Co do dawki, to 1ml to ok 20 kropli (świnki dostają 0,5ml), więc to dwa razy więcej.

Lawend - 2008-06-18, 11:58

Wymyśliłam fajną sztuczkę dotyczącą podawania witaminy C. Mój Piotruś się na nią nabiera. Polega ona na tym, ze najpierw podaję śwince mały listek, np. sałaty nie skroplony tą witaminą, a potem daję nieco większy już z witaminą. Gdy próbowałam podawać od razu z wit. to świnka tylko powąchała i nie chciała jeść. A więc u mnie ten trik jest bardzo przydatny, bo świnka strasznie kwiczy i wyrywa się przy podawaniu czegokolwiek strzykawką.
motylek1007 - 2008-06-18, 12:20

u mnie takie cos nie dziala, za mądre są prosiaki...

nawet dalam im caly bukiet mleczy gdzie w drodku byla wit C i tez nie przeszlo, wiec tylko strzykawka i do pyszczka :D

AniaM - 2008-06-18, 12:29

U mnie to samo. Próbowałam już wszystkiego. Kropiłam listki z drugiego końca i tak podsuwałam pod nos licząc, że "z rozpędu" zjedzą. Niestety mądre stworzonka doskonale obgryzały listek dookoła miejsca z witaminą. :rolleyes: Mało tego, próbowałam za pomocą igły wstrzykiwać witaminę do wnętrza jabłka, czy ogórka, to samo. Na sam zapach uciekały daleko. Nie mam wyjścia jak tylko dawać prosto do pysia. Prosiaki są bardziej przebiegłe, niż się nam wydaje. ;)
Lawend - 2008-06-18, 12:43

A moja świnka jest głupiutka i się na to na szczęście nabiera ;) .
kalmah - 2008-06-18, 12:53

AniaM napisał/a:
Czytałam również, że syntetyczna przyswaja się dużo gorzej, bo chyba max w 70 % - nie pamiętam dobrze. No ale niech się ktoś inny jeszcze wypowie.

O... o tym też pierwsze słyszę :|
Dla mnie to jest trochę dziwne :|
To takim razie co by się działo z tym syntetykiem który nie jest przyswajany? Przecież tak czy siak musi się dostać do organizmu, a dopiero potem usuwany jest nadmiar :-k
Co do drugiej części, może chodziło o to, że podawanie syntetyku powoduje, że skoro świnka dostaje te 100% zapotrzebowania, nie dostaje już naturalnej bo w całości się wydala? Nie wiem.

AniaM napisał/a:
Co do dawki, to 1ml to ok 20 kropli (świnki dostają 0,5ml), więc to dwa razy więcej.

Chyba mniej Aniu ;)

A tak w ogóle na stronie ccp.aplus.pl (arykuły - żywienie), jest napisane, że zapotrzebowanie wynosi 10 mg / kg masy ciała. Komu w takim razie wierzyć?
I bądź tu człowieku mądry.
Osobiście mi się wydaje by porównać potrzeby świnki (na wit. C) z dorosłym człowiekiem, to lekka przesada.

AniaM - 2008-06-18, 13:17

Miałam na myśli, że dorosły człowiek potrzebuje 2x więcej niż nasze świnki dostają. Niefortunnie sformułowałam. #-o
Jak już ktoś napisał, ilość nie zależy od masy ciała, a od gatunku. Iras pisała, że zapotrzebowanie świnki = zapotrzebowanie dorosłego człowieka.
Co do tego przyswajania, to nie wiem jak to jest. Jak już mówilam, czytałam na forum, że sztuczne witaminy są w sporej części wydalane. Sczególnie takie w postaci stałej. Lepsze są w kroplach a najlepsze naturalne. Niestety świnki nie mają możliwości otrzymać odpowiedniej dawki witaminy c w warzywach/owocach, więc dostają krople. Ale nawet te nie zostaną przez organizm wykorzystane w 100%. Dlaczego tak jest (i czy faktycznie) nie wiem. Nie wiem czy istotonie jest jakaś różnica w składzie wit naturalnej i sztucznej, ale chyba coś w tym jest, skoro nawet u ludzi mówi się, że zjedzenie kg owoców jest więcej warte niż kapsułka wielowitaminowa. :smirk:

kimera - 2008-06-18, 13:19

Zgodnie z danymi z Guinea Lynx, moim zdaniem bardzo wiarygodnymi, zresztą są one potwierdzane przez inne publikacje, zapotrzebowanie na witaminę C dla świnki morskiej wynosi od 10 do 30 mg/kg wagi ciała dziennie, w zależności od różnych czynników. Jest to zapotrzebowanie ogólne, nie wyłącznie na kropelki, więc zdecydowana jego większość, jeśli nie całość, jest pokrywana przez świeży pokarm i granulat. Kropelki stanowią uzupełnienie w sytuacji, gdy nie jesteśmy pewni zawartości witamin w warzywach, lub kiedy świnka jest chora, a zapotrzebowanie na kwas askorbinowy zdecydowanie wzrasta. Chora lub ciężarna świnka potrzebuje około 60 mg witaminy C na 1 kg wagi ciała.
Nadmiar witaminy C dla świnki morskiej pojawia się dopiero przy dawkach 100 mg na 1 kg wagi. Nie jest on bezpośrednio szkodliwy, ale może spowodować przestawienie metabolizmu na zwiększoną dawkę witaminy i wywołać szkorbut przy jej obniżeniu do normalnego poziomu.
Najlepiej witaminy wchłaniają się z naturalnego pokarmu, wiadomo. Żadne tabletki czy kropelki nie mogą zastąpić zróżnicowanej diety, mogą ją tylko uzupełnić. Tak samo jest w przypadku ludzi. Najlepiej zapoznać się z zawartością witamin i składników mineralnych w warzywach i owocach, i starać się dostarczać je w sposób naturalny.

kalmah - 2008-06-18, 13:26

Dokładnie takie same dane jak podała Kimera, znalazłam na innej zagranicznej stronie - jak mi się uda, poszukam linka.
Chyba wychodzi na to, że ile głów, tyle teorii...

AniaM - 2008-06-18, 13:51

Oczywiście różnorodna dieta to podstawa, w końcu nie samą witaminą C świnka żyje. ;)
Uważam jednak, że naturalny pokarm witaminy C ma zdecydowanie za mało, by mógł zaspokoić świnkowe potrzeby. Mam podstawy by tak sądzić, gdyż przekonałam się o tym na przykładzie wlasnych świnek. Mają bogatą, zróżnicowaną dietę, ze szczególnym naciskiem na produkty zawierające witaminę C. Niestety pomimo takiej diety, kiedy nie podawałam witaminy C dodatkowo, miałam kłopoty z niedowładami, łamliwością i żółknięciem zębów. Od momentu podawania, zęby zbielały, stały się mocne i widać było wyraźną linię odcinającą zęba "przed" podawaniem witC i "po". Ząb wyrósł bielszy, bez bruzd itp. Świnki były zdrowiusieńkie. Niestety był czas, że zaniedbałam podawanie wit C i szczególną wagę przyłożyłam na bogatą dietę. Po niedługim czasie świnki złapały świerzba i grzybicę, a w niewyjaśnionych do końca okolicznościach dwie z nich straciłam. Sądzę, że to ja zawiniłam, wierząc w "naturalną dietę", która doprowadziła nas do takiego osłabienia odporności. Dlatego bronię teorii, że witamina C w kroplach jest konieczna dla zdrowia świnki. I to w takich ilościach, jak napisałam. Mozliwe, że wystarczy mniej, jednak ja już eksperymentować na świnkach nie mam zamiaru.

kalmah - 2008-06-18, 14:00

AniaM napisał/a:
Niestety był czas, że zaniedbałam podawanie wit C i szczególną wagę przyłożyłam na bogatą dietę. Po niedługim czasie świnki złapały świerzba i grzybicę, a w niewyjaśnionych do końca okolicznościach dwie z nich straciłam. (...) Mozliwe, że wystarczy mniej, jednak ja już eksperymentować na świnkach nie mam zamiaru.

Ja się Aniu wcale nie dziwię, tym bardziej że niesprawiedliwy jest fakt, że niektórzy nie słyszeli w życiu o podawaniu świnkom dodatkowej ilości wit. C, a ich świnki żyją i mają się całkiem dobrze, chodź warunki w jakich są trzymane - najczęściej bywają tragiczne.

motylek1007 - 2008-06-18, 14:11

jasne że sa takie przypadki niewyjasnione.......................ja wzielam kiedys swinke od pani ktora 3 lata trzymala ja w szopie w akwarium a karmila resztkami - obierkami jablek, ZIEMNIAKOW #-o , kapusta, obierkami marchwili i ogolnie odpadami.

Nie miala siana, nie miala nawet podstawowej karmy - co ja sie namordowalam żeby ją przekonac do jedzenia pokarmu takiego a kolb to juz ponad rok mi zajeło....
Duze jaja byly tez z poidełkiem.......

w kazdym razie swinka zeyla u mnie 5 lat i nie podawalam jej wit C bo nie wiedzialam ze to takie wazne (to bylo 10 lat temu). Pod koniec zycia jej sie łamały zęby ale ja myslalam wtedy ze to ze starosci :(

Kulka i Barbi - 2008-06-19, 10:37

Hmm... czyli witaminę C w kroplach powinno się podawać, mimo iż świnka ma urozmajconą diete, tak? I w koncu lepiej podawac codziennie czy co np 3 dni? Bo wtedy chyba świnka sie od tego tak bardzo nie uzalezni... Bo co np zrobic kiedy wyjezdza sie na powiedzmy weekend i swinka nie dostaje wtedy wit C? Czy jej odpornosc sie obnizy?
AniaM - 2008-06-19, 10:42

Tak, witaminę C powinno się podawać dodatkowo. Nie co kilka dni, ale codziennie, podawanie rzadziej mija się z celem. Co do weekendu, wydaje mi się, że dwa dni przerwy nie zrobią wielkiej szkody, zakładając, że to nie będzie każdy weekend, a powiedzmy raz w miesiącu lub rzadziej. Najlepiej jednak kup karmę Tima lub Duo Cavia, wówczas mniej witaminy C bedziesz musiała podawać strzykawką i dwudniowa przerwa nie będzie problemem.
Kulka i Barbi - 2008-06-19, 10:51

Dzieki, juz bede wiedziec. Myslalam takze o pokarmie Duo Cavia, jednak narazie bede podawac jej przez strzykawke lub skropiona na warzywie. Zobacze jak prośce bardziej podpasi.
Xenia - 2008-06-19, 11:20

Ja mysle , ze jesli bedziesz podawac swinkom codziennie do miseczki granulat TIMA .
to nie ma juz potrzeby dodatkowego wkraplania witaminy do pyska. Granulat ten ma wystaraczajaca ilosc witaminy C w sobie i bynajmniej ja dodatkowo nie wkraplam jej juz od lat.

AniaM - 2008-06-23, 09:30

Chciałam tylko nadmienić, że moje prosiaki, po długim okresie przejściowym zasmakowały w Duo Cavii i przez dzień "wylizują" miseczkę do czysta. :) Zjadają sporo tej karmy i sądzę, że powoli zacznę odstawiać całkowicie Juvit. Zgodnie z moimi wyliczeniami dawkę wit C równą 10 kroplom Juvitu ma ok 16.6g Duo Cavii. Czyli dorosła świnka powinna zjadać ok 16,6g Duo Cavii dziennie. Moje zjadają znacznie więcej bo ok 140g na dzień (co wychodzi, zaokrąglając po 28g na świnkę).
Guciolek - 2008-06-27, 23:13

Aniu moge Cie prosic o wstawienie fotki jak wyglada ten pokarm. Chcialabym go kupic dla mojego futrzaczka, ale sama nazwa mi nic nie mowi. Z gory dziekuje.
patcia1 - 2008-06-29, 17:10

ja tez ostatnio kupilam karme Duo Cavii a to zdjecie:

patcia1 - 2008-06-29, 17:12

ja ma pytanie troche glupie ale co to ta Tima czy swinki ja lubia??
motylek1007 - 2008-06-29, 17:34

to taki granulant dla swinki morskiej z bardzo duza zawartoscia wit C
patcia1 - 2008-06-29, 17:35

aha dzieki a gdzie go mozna kupic ?? chcialabym go kupic tylko ze boje sie ze moje prosiaki nie beda tego chcialy a nie mam z tym potem co zrobic:(
motylek1007 - 2008-06-29, 17:49

dodam tylko ze Tima ma taka sama zawartosc wit C co Cavia Dou
patcia1 - 2008-06-29, 17:51

aha chyba ze tak to moje nie tknely by jej chyba
motylek1007 - 2008-06-29, 17:59

Tima tez jest w postaci granulantu - takich paleczek.

Moje lubia zarówno Cavie Dou jak i Complette, troszke potrawalo ale sie przestawily i wylizuja miseczki

Lawend - 2008-06-29, 18:07

A ile taka Cavia Dou kosztuje w zoologicznym? Łatwo ją dostać?
motylek1007 - 2008-06-29, 18:11

w lepszych zoologach pewnie sie dostane. Ja akurat kupuje ją po 9zł/kg
Meg - 2008-06-29, 19:15

A jak to u Was jest z tą Cavią Duo? U mnie o ile Complette wchodzi w minutę, to Duo może sobie leżeć i leżeć- nikt się nie zlituje, a prośki zjadają ją dopiero wieczorem, jak już naprawdę są głodne ;) ...
motylek1007 - 2008-06-29, 19:18

moi jedza to i to w sumie tak samo, wiadomo tylko ze po paru miesiach nudzi sie im jedzenie tego samego i z checia przerzucaja sie na inny granulant :P

musze sie pochwalic jak lubia Cavie Dou jesc :unibrow:

http://motylek1007.wrzuta...ubimy_cavie_dou

Meg - 2008-06-29, 19:21

Oj, zazdroszczę... Muszę moim proskom pokazać, jak się ładnie je, a nie takie wybrzydzanie ;) .
Raff - 2008-06-29, 19:33

patcia1 napisał/a:
aha dzieki a gdzie go mozna kupic ?? chcialabym go kupic tylko ze boje sie ze moje prosiaki nie beda tego chcialy a nie mam z tym potem co zrobic:(
http://www.zooplus.pl/sho...rska/tima/31173
mona_ - 2008-06-29, 19:51

Lawend napisał/a:
A ile taka Cavia Dou kosztuje w zoologicznym? Łatwo ją dostać?

w Białymstoku często jest w sklepie zoologicznym tym w Carrefourze zdaje się że ostatnio kupiłam za 12,50zł. Tak w ogóle to są tez tam produkty HP i lepsze karmy swinkowe;)

Guciolek - 2008-06-29, 23:32

Patcia1 dzieki za fotke. Poszukam u siebie w sklepach dziekuje w imi :papa: eniu mojego futrzaczka.
Lawend - 2008-06-30, 08:20

mona_ napisał/a:
Lawend napisał/a:
A ile taka Cavia Dou kosztuje w zoologicznym? Łatwo ją dostać?

w Białymstoku często jest w sklepie zoologicznym tym w Carrefourze zdaje się że ostatnio kupiłam za 12,50zł. Tak w ogóle to są tez tam produkty HP i lepsze karmy swinkowe;)

Jak będę tam następnym razem to zajrzę i się zastanowię na tą Cavią :) .

motylek1007 - 2008-06-30, 08:43

jesli chcesz podeśle Ci troche w kopercie przez poczte polska i zobaczysz czy swince posmakuje :) bo mam akurat paczke otwarta
Lawend - 2008-06-30, 08:47

Tak, tak byłabym zainteresowana. Zaraz ci na PW adres prześlę.
motylek1007 - 2008-06-30, 08:56

dopiero jak nadawca odczyta, zniknie z tego folderu :)

wszystko mam, adres odczytalam i podeśle :)

Lawend - 2008-06-30, 09:02

Ok, dzięki Motylku. Zobaczymy czy Piotrkowi posmakuje :question: .
GosiulQaa - 2008-06-30, 09:38

mona_ napisał/a:
Lawend napisał/a:
A ile taka Cavia Dou kosztuje w zoologicznym? Łatwo ją dostać?

w Białymstoku często jest w sklepie zoologicznym tym w Carrefourze zdaje się że ostatnio kupiłam za 12,50zł. Tak w ogóle to są tez tam produkty HP i lepsze karmy swinkowe;)



U mnie niestety nie spotkałam się jak narazie z tą karmą. No tak, Ostrołęka jest mała i jak wy
mówicie w Carrefourze jest, ale u nas czegoś takiego nie ma :P Poszukam po zoologikach Cavi Dou, chociaż jak ostatnio byłam w sprawdzonym zoologiku to w ogóle o niczym takim nie słyszeli .. :ninja:

motylek1007 - 2008-06-30, 09:41

u mnie nie ma szans tez na taka karme, no ostatnio widzialam Cavie Complette ale w tak zabojczej cenie ze szok...wiec ja polegam tylko na necie :nod:
GosiulQaa - 2008-06-30, 09:51

motylek1007 napisał/a:
u mnie nie ma szans tez na taka karme, no ostatnio widzialam Cavie Complette ale w tak zabojczej cenie ze szok...wiec ja polegam tylko na necie :nod:


Motylku a na jakiej stronie kupujesz tą Cavię Dou i za ile ? Może bym się skusiła, ale nie wiem czy by posmakowała xD

motylek1007 - 2008-06-30, 10:08

dokladnie place za 1kg Cavi Dou 7.42zł bez kosztow przesyłki, bo odbieram osobicie pod Poznaniem :nod:
wyboru moze nie maja za duzego ale uwazam ze Cavie Dou i Complette maja w swietnych cenach i od paru miesiecy zaoptruje sie hurtowo u nich :)

zawsze prosze o dluzszy termin waznosci i dostaje takie karmy :)

tez moge podeslac Ci probke Cavii Dou jesli chcesz :)

Mozna tez tam zamówic karme i wysla poczta polska, ale nie wiem juz jak to wtedy wyglada z kosztami przesyłki i czy to sie oplaca

GosiulQaa - 2008-06-30, 10:22

Skorzystałabym ;) Adres Ci prześlę na PW. A z jakiej strony kupujesz tą karmę ? Tania, 1 kg, za prawie 8 zł. Ciekawe jakby było z przesyłką.
Morświn - 2008-07-02, 15:56

A czy te karmy i w jakich ilościach podawane, są w stanie zastąpić juvit bądź cebion, którym i tak skrapiam zieleninkę?

Cavia CrispySupa Guinea Excel

Te właśnie karmy posiadamy, z czego ta druga jest niezbyt tania, ale pani Milena ją zarekomendowała.

Joanna.70 - 2008-07-02, 19:31

Czy ta druga karma Excel to są ziarenka, czy granulat? Nasza Mini od dłuższego czasu nie rusza żadnego granulatu. Zostaje w każdej karmie, nie mamy sposobu, żeby jej "wytłumaczyć" że jest to najzdrowsze dla niej. Ostatnio kupiłam Vitakraftu Sensual i wcisnęłam jej tylko strzykawką, jak trzeba było dokarmiać. Czasami pogryza brykiety z lucerny Vitapolu, ale ponoć lucerna w większej ilości nie jest wskazana.
Mamy w naszym sklepie zoologicznym Cavię Duo w cenie ok 16,-zł, dosyc duże pudło, no ale kupić żeby stało nie opłaca się. Tym bardziej, że dopiero od niedawna je znowu normalnie i nie możeny stosować żadnej głodówki aby ją zachęcic do granulatu. Może znacie jakiś inny sposób na przekonanie granulatowego niejadka?

motylek1007 - 2008-07-02, 19:37

ja kupuje Cavie Dou za 7,42zł ....

ta karma w pomaranczowej torbie jest bdb :nod: nie mialam jej jeszcze ale to na 99% granulant bez dodatku konserwantow i barwnikow

Kulka i Barbi - 2008-07-02, 21:16

A czy te Cavia Crispy są w jakimś nowym opakowaniu, czy to jakieś specjalne wydanie z witaminą C? Bo u nas w sklepie są w innej torbie i nie wiem czy czymś sie różnią. Ile mają w mg/kg wit C?
motylek1007 - 2008-07-02, 21:22

wedlug tego co poszukalam to zawiera malo wit C 200mg/kg (dla porównania Cavia Duo ma 3000mg/kg a cavia Complette chyba 800mg/kg) wiec ma malutko...

jakos teraz zmienili opakowania, czytalam gdzies o tym. nawet Cavia Complette ma teraz inne opakowanie ;)

eddka - 2008-07-02, 21:23

motylku mogłabyś mi te próbki jakoś podesłać? bo ja się zastanawiam żeby upoić cavię duo ale nie wiem czy moje wybredne prośki to ruszą ;) a u mojego weta nie ma karm dla gryzoni...
motylek1007 - 2008-07-02, 21:27

chodzi Ci tylko o Cavie Duo?
AniaM - 2008-07-03, 09:46

Morświn, ta karma ma zdecydowanie za mało witaminy C, by można zaprzestać podawać ją dodatkowo. Może spróbuj z Cavią Duo lub Timą.
eddka - 2008-07-03, 10:15

tak, tak motylku ;) w ogóle nie wiem czy prośki ruszą coś z tych karm... mogę ci zapłacić za przesyłkę i za wszystko ;) bo u mnie nie ma tej karmy są tylko jakieś badziewia, vitapol i vitacraft (strasznie drogi...)
kalmah - 2008-07-03, 10:20

Kulka i Barbi napisał/a:
A czy te Cavia Crispy są w jakimś nowym opakowaniu, czy to jakieś specjalne wydanie z witaminą C? Bo u nas w sklepie są w innej torbie i nie wiem czy czymś sie różnią. Ile mają w mg/kg wit C?

Ja mam Cavie Cripsy w takim opakowaniu:
http://www.zoobest.pl/fot...CaviaCrispy.jpg
Chyba po prostu zmienili folię.
Zawartość wit. C - Witamina C 200 mg/kg

Morświn - 2008-07-03, 11:15

AniaM napisał/a:
Morświn, ta karma ma zdecydowanie za mało witaminy C, by można zaprzestać podawać ją dodatkowo. Może spróbuj z Cavią Duo lub Timą.

Jak sądzę, mówisz o Cavia Crispy, a nie o Excelu?

http://swinkimorskie.org/...opic.php?t=7748
Dzięki temu tematowi nasza aktualna dyskusja stała się niepotrzebna.

Kulka i Barbi - 2008-07-03, 13:09

motylek1007 napisał/a:
wedlug tego co poszukalam to zawiera malo wit C 200mg/kg (dla porównania Cavia Duo ma 3000mg/kg a cavia Complette chyba 800mg/kg) wiec ma malutko...

jakos teraz zmienili opakowania, czytalam gdzies o tym. nawet Cavia Complette ma teraz inne opakowanie ;)

Dziękuje za informacje :D W poniedziałek jadę do Szczecina i przy okazji rozejrze się za Cavia Duo :)

AniaM - 2008-07-03, 14:08

Morświn napisał/a:
AniaM napisał/a:
Morświn, ta karma ma zdecydowanie za mało witaminy C, by można zaprzestać podawać ją dodatkowo. Może spróbuj z Cavią Duo lub Timą.

Jak sądzę, mówisz o Cavia Crispy, a nie o Excelu?
Tak, niestety trzebaby sprawdzić jaką zawartość witaminy C ma ten Excel. Bo być może tyczy się to obu karm. ;) Jak już ktoś napisał zarówno Cavia Duo jak i Tima zawierają 3000mg wit C/ 1kg karmy, to znacznie więcej niz zawiera większość karm.
agatal22 - 2008-07-16, 10:34

Już kupiłam Mojej Tosi Juvit, powiem wam że ona go lubi, zlizuje mi z paluszka i nie muszę podawac jej witaminy strzykawką, czasem podaje na warzywku i też szybciutko zjada, czy przedawkowanie witaminy C może zaszkodzic Śwince?
julmrus - 2008-07-16, 10:46

Przedawkowanie nie jest groźne , ponieważ nadmiar jest wydalany.
kalmah - 2008-07-18, 19:36

julmrus napisał/a:
Przedawkowanie nie jest groźne , ponieważ nadmiar jest wydalany.

Niewielkie przedawkowania - owszem.
Długotrwałe podawanie zbyt wielkich ilości wit. upośledza pracę nerek i może doprowadzić do powstania kamieni. Z tym że te ilości muszą być dużo większe niż zalecane i podawane przez długi okres czasu.

kimera - 2008-07-18, 21:11

Badania były prowadzone tym razem na ludziach :) i pod kątem potrzeb ludzkich. Wyniki do dziś są niejednoznaczne, na ich podstawie raczej można powiedzieć, że do uzupełniania diety wysokimi dawkami witaminy C należy podchodzić ostrożnie. Bardzo, bardzo duże dawki tej witaminy mają różne skutki uboczne, między innymi powodują podrażnienia układu trawiennego, biegunki, wymioty i lekko upośledzają pracę nerek, a u niektórych osób ze skłonnościami do kamicy pogłębiają ich problem. Trzeba jednak zauważyć, że w podobnych dawkach niektóre inne witaminy spowodowałyby już zatrucie, dlatego w porównaniu z nimi witamina C jest bezpieczna.
Pewnym ryzykiem stałego przedawkowania witaminy C jest przyzwyczajenie organizmu do tego nadmiaru, przez co może dojść do objawów niedoboru już przy powrocie do standardowych dawek. Jednak u świnek morskich przedawkowanie zaczyna się dopiero od 100 mg na kilogram wagi ciała - przy zwykłej dawce od 10 do 30 mg na kilogram - więc trudno zaszkodzić nadmiarem. Niedoborem za to bardzo łatwo.

agatal22 - 2008-07-19, 12:40

Dzięki za odpowiedz :D
Kulka i Barbi - 2008-07-21, 21:48

Słuchajcie, a czy to prawda, że witamina C ulatnia się z pokarmu po 90 dniach od daty produkcji? Bo wyczytalam to na jakimś forum i nie jestem pewna czy to prawda :confused:
kimera - 2008-07-21, 23:05

Nie jestem pewna 90 dni, ale na pewno ulega rozkładowi, i to dość szybko. Aby tego procesu nie przyspieszać, karmę trzeba trzymać w zamkniętych pojemnikach w ciemnym miejscu.
Jeśli jakiś pokarm dla świnek ma krótki termin ważności, oznacza on ważność witaminy C w karmie. Sam pokarm nie jest zepsuty po tych kilku miesiącach, ale należy pamiętać, że nie jest już w pełni wartościowy.
Jeśli kupi się duży worek karmy, np. Burgessa, a ma się jedną świnkę, najlepiej popakować granulat w małe woreczki, wycisnąć powietrze i trzymać je w jakimś ciemnym miejscu. Można w lodówce, chociaż lepiej nie w zamrażalniku - podobno zamrażanie wpływa ujemnie na strukturę granulek (rozsypują się).

toffik1 - 2008-07-22, 09:16

po prostu kup juvit z apteki i dawaj śwince do czystej wody co dwa dni kropelkę
juvit u mnie kosztuje 7 zł \:D/

mona_ - 2008-07-22, 09:20

toffik1...
podany przez Ciebie Juvit dajemy śwince codziennie nie do poidełka bo wit C sie szybko ulatnia tylko do pysia 10 kropelek

toffik1 - 2008-07-22, 09:47

mona_ napisał/a:
toffik1...
podany przez Ciebie Juvit dajemy śwince codziennie nie do poidełka bo wit C sie szybko ulatnia tylko do pysia 10 kropelek

sorka podałem ilość dla małej świnki

Meg - 2008-07-22, 10:31

kimera napisał/a:
Nie jestem pewna 90 dni, ale na pewno ulega rozkładowi, i to dość szybko.


Ja już wiele razy o tym słyszałam- po 3 miesiącach od otwarcia pokarm jest "do wyrzucenia".

Kulka i Barbi - 2008-07-22, 12:52

toffik1 napisał/a:
po prostu kup juvit z apteki

No to to ja wiem ;) Zapytałam się, bo zamówiłam Cavie Duo i chce jej podawać zamiast kropelek do pysia. Czyli można podawać ten pokarm zamiast witaminy C, ale tylko przez 3 miesiące? Chyba dobrze zrozumialam :rolleyes:

motylek1007 - 2008-07-22, 13:55

Kulka i Barbi napisał/a:
Czyli można podawać ten pokarm zamiast witaminy C, ale tylko przez 3 miesiące?


cavie dou "utrzyma" w sobie wit C przez 3 miesiace liczac od daty otwarcia jej, potem juz tylko jest granulant a wit C sie ulotni

Kulka i Barbi - 2008-07-22, 14:19

motylek1007 napisał/a:
cavie dou "utrzyma" w sobie wit C przez 3 miesiace liczac od daty otwarcia jej, potem juz tylko jest granulant a wit C sie ulotni

Rozumiem, dzięki za odpowiedzi :cmok:

SMAKUSIA - 2008-08-08, 08:53

A co sadzicie o tym pokarmie ?

http://www.ab-zoo.pl/inde...rodukt=10460074

motylek1007 - 2008-08-08, 09:18

jesli chodzi o wit C to malo ma (206 mg witaminy C)...
SMAKUSIA - 2008-08-08, 09:33

do d... bo nie mam jak zamowic tej timy a nie oplaca mi sie po jednym opakowaniu zamawiac a to duze to zas przegiete ehhh. a cagla walka z moimi jest malo pasjonujaca...
motylek1007 - 2008-08-08, 10:16

a probowalas dawac im cavie Natur? tam chyba jest 800mg wit C, bo rozumiem ze cavii DOu nie chca
SMAKUSIA - 2008-08-08, 10:24

ha ha taa granulaty sa BEEE, a to jest drogie z tego co widze a ja mam 3morduchny do wyrzywienia ehehe znikaloby nam to w 2,5 tyg a polowa by wyladowala i tak po za klatka :D a temu pytalam o tamta bo mam ja u siebie w pracy tania jak barszcz :D i na opakowaniu z kilku stron wielka jak byk witamina C :D
motylek1007 - 2008-08-08, 10:39

to moze ja bedziesz podawac, a wit C w sposob tradycyjny?
SMAKUSIA - 2008-08-08, 10:45

podaje podaje bo coz mi onnego pozostaje :D
motylek1007 - 2008-08-08, 10:51

to jak podajesz do pyszczolka, to mozesz dawac ta karme co podawalas, tylko ze to chyba ziarna i tucza ;)
Joanna.70 - 2008-08-08, 11:11

Eddka, jeśli jeszcze jesteś zainteresowana granulatem Cavia Duo, to można go dostać w sklepie zoologicznym w SCC (Silesia) w Katowicach. Sa tam tez inne produkty Versele Laga i ceny dosyc przystępne, bo są w większych i mniejszych opakowaniach. Jesteś z Gliwic, więc przejazd do Katowic nie jest uciążliwy, ani taki drogi. SCC jest na ul Chorzowskiej i jedziesz od dworca PKP tramwajem pod sam sklep. A sklep zoologiczny jest od strony ul Chorzowskiej, naprzeciw Tesco. Podaję Ci nr telefonu do tego sklepu, bo można najpierw zadzwonic i zapytać, czy akurat ten pokarm jest, bo bywaja braki w zaopatrzeniu, najczęściej brakuje siana Herbal Farm. Tel 0326050942.
Pozdrawiam

Arovena - 2008-09-19, 11:24

Ile czasu musi minąć po przywiezieniu świnki do domu, by dawać jej witaminę C? Musi się najpierw oswoić, czy od razu mam ją męczyć?
Pati - 2008-09-19, 14:07

Daj jej trochę czasu na przystosowanie się do nowego domku, nie ma potrzeby natychmiastowego stresowania jej podawaniem witaminki.
19MLenka95 - 2008-09-20, 13:00

a już się przestraszyłam, bo moje świnki przez pierwszy miesiąc nie miały podawanej vit. c, ale jadły Cavię Duo

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group