Moja świnka... Baner WOSM
Wstęp...
Nowości na stronie...
Podstawowe info o śwince w skrócie...
Historia świnki morskiej...
Klatka, czy akwarium...?
Kupujemy świnkę...
Jedzenie dla świnki...
Hodowla...
Jak doprowadzić do rozmnożenia...
Świnka u lekarza...
Świnka w drodze...
Różne inne różności
Zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia...
Kamerka na świnki
Filmy, dźwięki, itp.
Inne strony o świnkach...
Kilka słów o WOSM...
Autorzy tego serwisu...

Świnkowa gazetka
Tylko na www.wosm.prv.pl

Poniżej trzeci, archiwalny numer gazetki "Świat Świnek". Zapraszamy do lektury.


środa, 28 stycznia 2004 r.  

Nr 1/2004 (3)

W dzisiejszym numerze:

PAIoŚ - Informacje
Now
e forum dyskusyjne
 
Z życia Świnek - Kronika Towarzyska
Nowe świnki na tym pięknym świecie
 
Świnkolandia - Felieton
Życie jest ciężkie...
 
Poradnik
W sklepie

Od Redakcji

Szanowni Czytelnicy!

W natłoku czasopism, poświęconych psom, kotom, koniom, a nawet ptakom i gadom, wydawnictw poświęconym świnkom morskim można szukać ze świecą. Pragnienie poczynienia niewielkiego choćby postępu na drodze do równouprawnienia świnek względem innych ras stało się powodem powołania do życia Świata Świnek. Niniejszy numer jest trzecim, który oddajemy w Wasze ręce i pierwszym w nowym roku. Myślę, że jest to dobry moment, aby spróbować dowiedzieć się, jak liczni są nasi Czytelnicy i jakie są ich potrzeby. Prosimy zatem o kontakt pocztą elektroniczną wszystkich tych, którzy chcieliby mieć wpływ na zawartość Naszego Czasopisma, ale także osoby, które zechcą po prostu dać nam znać, że czytają Świat Świnek i podzielić się swoimi opiniami. Wszelkie sygnały od Was spotkają się z ogromną wdzięcznością z naszej strony.

Miłej lektury!


INFORMACJE

Nowe forum dyskusyjne

Jak donosi PAIoŚ, 30 grudnia 2003 r. powstało nowe forum dyskusyjne, które funkcjonuje w ramach strony internetowej lecznicy weterynaryjnej "Oaza" (www.lecznica-oaza.prv.pl). Forum adresowane jest do posiadaczy wszelkich zwierząt, w tym także świnek morskich, które, obok psów, kotów, królików, małych gryzoni, tchórzofretek, ptaków, żółwi i koni, mają zarezerwowaną własną sekcję. Zarejestrowani na stronie użytkownicy mogą zamieszczać posty w kilku różnych kategoriach. Ciekawym rozwiązaniem jest dołączenie do nich jednej, dość nietypowej. Są to tzw. "Różności", czyli złote myśli i problemy, które nie pasują do innych kategorii. Właścicieli świnek zainteresować może fakt, że lecznica na swojej stronie zamierza poświęcić ich pupilom odrębną sekcję informacyjną. Podobna przeznaczona jest tylko dla królików. Czujemy się zaszczyceni!

Nasza Agencja dowiedziała się także, że w lecznicy "Oaza" praktykuje lekarz, który specjalizuje się w świnkach morskich. Doktor Lidia Lewandowska jest również właścicielką zwierzątka Tej Rasy. Jest to kolejna dobra wiadomość dla wielbicieli świnek. Oby więcej takich w nowym roku!

Z życia Świnek
KRONIKA TOWARZYSKA

Nowe świnki na tym pięknym świecie

Małych, puchatych świneczek morskich nigdy za wiele! W myśl tej zasady Rali (2,5 roku) i Fili (0,5 roku) "postarali się" o powiększenie swojej rodziny.

Małe świneczki urodziły się w nocy z 27 na 28 grudnia 2003 r. (tuż po północy). Dziś już wiadomo, że stanowią uroczą parkę. O godz. 00:05 pierwszy na świat przyszedł samczyk - albinosek; dziesięć minut później pojawiła się samiczka - czarna z białą "strzałką" na nosku i białymi łapkami. Świadkami tego wydarzenia byli szczęśliwi Opiekunowie. Ciekawostką może być fakt, że mała samiczka (chwilowo nazywana Małą Czarną Myszką) już pół godziny po narodzinach próbowała jeść źdźbło siana!

Mama-Świnka (Rali) poradziła sobie doskonale! Każde z dzieci po narodzinach dokładnie oczyściła i starała się przykryć własnym ciałem. Tato-Świnek (Fili) z chwilą rozpoczęcia się porodu został przeniesiony w inne, spokojne miejsce, ale już po około dwóch dniach dołączył do reszty szczęśliwej rodziny.

Świnkolandia
FELIETON

Życie jest ciężkie…

Życie jest jednak ciężkie… Nie dość, że biedny człowiek (lub świnek) musi radzić sobie z codziennymi kłopotami (znów zepsuł się autobus / samochód; kawałek twardego pokarmu utkwił w ząbkach; szef, jak zawsze, nie docenił; skończyły się ulubione kolby…), to czasami dochodzą jeszcze zmartwienia dodatkowe. Praktycznie, nienormowany czas pracy naszego biednego systemu nerwowego… Te dodatkowe zmartwienia można określić, jako "kłopoty extra". Nie tylko dlatego, że pojawiają się poza normalnym limitem problemów, ale także dlatego, że są "nieco" większe i "nieco" bardziej poważne, niż zazwyczaj.

Weźmy na przykład pod uwagę kłopot z oddaniem do adopcji młodych… Już na samą myśl o tym coś dziwnego dzieje się z żołądkiem - nagle napełnia się czymś ciężkim i zachowuje w nieprzewidywalny sposób. Inaczej zaczynają też pracować mięśnie twarzy - zmarszczone czoło, kąciki ust wygięte ku dołowi - i oczy, które nagle, nie wiedzieć czemu, nabywają tendencję do wilgotnienia… Ciężko…

Dobrze przynajmniej, że rodzice małych nie zdają sobie sprawy, do czego przygotowują się ich Opiekunowie. Straszne jest już samo wyobrażenie, jak zagubiona będzie przez pierwsze dni matka! Gdyby w wyprzedzeniem wiedziała, co się stanie, jej rozpacz trwałaby dłużej, bo zaczęłaby się wcześniej. I trudno się temu dziwić.

O tym, że oddanie małych jest "kłopotem extra" świadczy też problem ze znalezieniem odpowiedniej "rodziny adopcyjnej". Skąd niby wiadomo, że nowi Opiekunowie zajmą się świnkami tak, jak my sami? Żadnej pewności! A skąd można wiedzieć, że będą się przynajmniej odpowiednio starali i otaczali małe miłością? Nie można… Można mieć tylko nadzieję…

Mnie też nie pozostaje nic innego, jak karmić się nadzieją. Kłopot (też "extra") w tym, że jakoś trudno mi ją odnaleźć, kiedy biorę na ręce Małą Czarną Myszkę i już po chwili słyszę, jak rozpaczliwie nawołuje swoją rodzinę… Serce mi prawie pęka, kiedy zdaję sobie wtedy sprawę z tego, że będzie jej bardzo ciężko bez mamy. Może przynajmniej, jeśli trafi do tego samego domu, co jej brat, będzie jej trochę raźniej, ale w rzeczywistości nigdy nic nie wiadomo. Na pewno będą tęskniły: dzieci za rodzicami, ale też rodzice za dziećmi. Przez jakiś czas w klatce było wesoło, a teraz znów wszystko przycichnie…

Łacińskie przysłowie mówi "Dura lex, sed lex" ("Twarde prawo, ale prawo.")… Z życiem jest pewnie podobnie: czasami ciężkie, ale takie właśnie jest. Niniejszym ustanawiam więc Nagrodę Imienia Chwilowo Zrozpaczonych Właścicieli Świnek Morskich dla osób, które przedstawią najlepsze propozycje radzenia sobie z "kłopotami extra"… i Nagrodę Specjalną dla osoby, która powie mi, jak uporać się z żalem (świnkowym i człowieczym) po oddaniu małych...

Poradnik
FELIETON

W sklepie...

Zrobiliście już dokładny rachunek sumienia odnośnie zakupu świnki, przemyśleliście za i przeciw, jesteście zdecydowani na przygarniecie stworzonka? ...a teraz pojawia się kolejny problem... gdzie i jaka świnkę najlepiej kupić?.... Powiem z własnego doświadczenia, że nie warto kupować świnki z małych, niesprawdzonych i nieznanych sklepów zoologicznych. Brutalny jest bowiem fakt, że świnki są tam przechowywane w niehumanitarny sposób... miałam okazję zobaczyć podczas jednego ze spacerów po sklepach zoologicznych, jak świnka była przechowywana w akwarium, ustawionym za 5 kg karmą dla psa!! Bez dostępu do światła, bez możliwości poznania terenu i bez kontaktu z człowiekiem (oczywiście prócz pracownika sklepu)!!!!!!! Ja radzę dokonać zakupu w większych i sprawdzonych sklepach. Najlepiej będzie, kiedy parę razy regularnie odwiedzimy sklep przed zakupem i podpatrzymy, czy ze świnką jest wszystko ok.

Przed zakupem należy dokładnie obejrzeć zwierzątko i zwrócić uwagę na parę drobiazgów, które mogą stać się znaczące w dalszej naszej hodowli:

- dokładnie obejrzyj sierść świnki; powinna być lśniąca, nieposklejana, nie powinna mieć ubytków w owłosieniu, zwróć uwagę na obecność pasożytów;
- nosek i oczka zwierzątka powinny być suche , bez żadnych wydzielin, dobrze, jeśli świnka ma lśniące oczka a nie mętne czy załzawione;
- mając maleństwo na rękach, przyłóż pyszczek do ucha i posłuchaj oddechu świnki, świstanie czy jakieś inne dziwne dźwięki mogą być oznaką problemów z oddychaniem.
- zbadaj również klatkę (akwarium), w której świnka przebywa - odchody powinny być stałe; jeśli świnki mają biegunkę, świadczy to o zakażeniu bakteryjnym -zrezygnuj z zakupu tych świnek;

Ogólnie świnka powinna być wesoła i ożywiona; jeśli pracownik będzie chciał ją złapać, będzie mu uciekała. Chora świnka jest apatyczna i siedzi nieruchomo. Jeśli w klatce ( akwarium) jest
jedna świnka, może siedzieć spokojnie, ponieważ jest znudzona. Należy pamiętać również, by zapytać pracownika sklepu o dotychczasową dietę świnki, ponieważ niechcący można spowodować biegunkę u zwierzątka, podając mu jedzenie w sposób inny, niż do tej pory. Nową dietę należy wprowadzać stopniowo, wycofując tym samym stara.

Ważnym elementem, o którym należy pamiętać, jest sposób noszenia świnki... Wyjmując maleństwo z klatki, robimy to zawsze obiema rękami, tak by nasze dłonie łączyły się pod brzuchem zwierzątka. NIE WOLNO PODNOSIĆ ŚWINKI ZA SKÓRĘ NA KARKU LUB ZA ŁAPKI!!! Aby przetransportować naszego nowego przyjaciela ze sklepu do domu, można skorzystać z tekturowych pudełek, specjalnie przystosowanych do transportu gryzoni. Należy pamiętać jednak, że tego typu pudełka można używać tylko latem ze względu na wysoką temperaturę. Jeśli planujecie zakup świnki w zimie, najlepiej kupić specjalne nosidełka dla świnek lub kszyki o wysokich ściankach i wyłożyć ręcznikiem lub szmatką. Takie nosidełko może również przydać się w przyszłości, kiedy będziemy ze świnką chodzić na wizyty kontrolne do weterynarza!

Myślę, że najważniejsze rzeczy zostały już wyjaśnione... Ale wciąż istnieje problem, jaką świnkę najlepiej kupić... Przedstawię po kolei trzy podstawowe rasy świnek (odmian jest, oczywiście, więcej), ale decyzja i tak będzie należała do was!

Angielska świnka morska - to najpopularniejsza rasa. Do jej przedstawicieli należą świnki o krótkim i gładkim futerku. Osobniki różnią się od siebie kolorem łat na futerku. Istnieją odmiany jednolicie ubarwione tj. białe, kremowe, beżowe, lila, rude, brązowe i czarne. Istnieje biała rasa świnek morskich zwana rosyjska lub himalajska (ma dodatkowo ciemne łapki i końcówki uszu :)).

Rasa aguti - świnka jest cała szara. Tu rozróżnia się jeszcze dwie odmiany: srebrzystą i złocistą, i te maja odpowiednio ubarwione futerko z akcentami srebrzystego i złocistego kolory na łapkach i uszkach.

Rasa szylkretowa - świnki tej rasy są najczęściej kupowane. Są to osobniki z równomiernie rozmieszczonymi łatami w kolorach białym, rudym, brązowym, czarnym.

Angorska świnka morska - świnki cechują się długim, jedwabistym futerkiem, którego długość jest wyznacznikiem wartości świnki (pod względem zarówno hodowlanym jak i materialnym). Te świnki występują we wszystkich kolorach. Tę rasę można podzielić na dwie odmiany: peruwiańskie świnki morskie - mające długą sierść na całym ciele - oraz te, które mają owłosione całe ciało prócz głowy.

Rozetkowe świnki morski - mają krótką sierść, natomiast są we wszystkich kolorach, charakteryzują się "wirkami", których jest co najmniej sześć, w tym jeden na grzebiecie a jeden na łebku.

Mam nadzieję, że chociaż troszkę ułatwiłam wam wybór. Jeśli ktoś chciałby skorzystać z mojej rady... zapraszam piszcie. Czekam.

Zwitter
zwitter6@wp.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie powyższego tekstu w całości
lub we fragmentach bez zgody autorów zabronione.
© Copyright by Rali, Zwitter oraz www.świnkimorskie.org i www.wosm.prv.pl


> Powrót do poprzedniej strony <
> Powrót do strony głównej <

 

 Księga gości:
Wpisz się
Zobacz wpisy

Chat:
Porozmawiaj

Forum:
Podyskutuj

Sonda:
Zagłosuj

Newsmail:
Zapisz się

©2002-2006 by BAKLO®. Wszystkie prawa zastrzeżone.